Jump to content

Panewki, luzy zaworowe - potrzebuję porady, pomocy.


kielbolek
 Share

Recommended Posts

Mam taką sprawę. Sprowadziłem Imprezę WRX z USA rok 2004, przebieg ok 10 tyś km. Przewoźnik pochodził z Wrocławia i stamtąd przywiózł mi samochód już na kołach. Sprawdziłem poziom oleju i było mało. Olej dolałem i wszystko było ok ale po paru dniach zaczęło coś stukać w silniku tak przy ok 4 tyś obrotów. Pojechałem więc do kilku mechaników a poźniej do serwisu Subaru w Szczecinie i wszyscy stwierdzili, że to panewki. Więc zostawiłem auto w serwisie, rozebrali silnik, zamówili panewki, wał został wyszlifowany. Po złożeniu wszystkiego (koszt ok 9 kpln) dalej coś stukało tylko, że tym razem już przy na wolnych obrotach oraz tak do ok 2 tyś obrotów. Szczególnie głośne to jest gdy silnik jest zimny i im niższa temperatura powietrza jest. Mechanicy z serwisu

Subaru twierdzili, że to tylko kwestia dotarcia silnika, żeby się wszystko ułożyło. Mówili żeby przejechać ok 5 tys km i będzie ok. Potem jeszcze kazali zmienic olej na bardziej gęsty. Wydawało mi się to wszystko nieco dziwne ale nie jestem mechanikiem więc się nie znam. Po przejechaniiu tych 5 tyś km nic się nie zmieniło i teraz mechanicy z Subaru twierdzą, po tym jak przyjechał jakiś specjalista z Poznania, że to luzy zaworowe. Ale po pierwsze tych stuków przy niskich obrotach nie było zanim oni nie naprawiali tego silnika, po drugie czy oni nie mogli tego sprawdzić jak mieli silnik rozebrany za pierwszym razem? Wydaje mi się, że to jest jakiś błąd serwisu subaru i nie bardzo mam ochotę znowu za to wszystko płacić. Wiem, że jest tu parę osób znających się na takich sprawach albo mających doświadczenia. Poradźcie coś, bo chciałbym tym autem w końcu pojeździć. Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

marcin@klubsubaru.pl, tu nie chodzi o to żeby odzyskać kasę tylko wywalczyć, żeby Szczecińskie Subaru w ramach gwarancji po naprawie teraz na swój koszt rozebrało silnik znowu i ustawiło te luzy. Kielbolek potrzebuje teraz argumentów żeby się z nimi kłócić. A tak poza tym to tak piszesz bo znasz ten serwis, miałeś już z nim jakieś doświadczenie?

 

Do innych: czy jak rozbierali silnik i poźniej go składali to chyba nie powinno byc luzów na silniku, no nie?!

Link to comment
Share on other sites

Luz zaworowy sprawdza sie jak silnik jest złożony a nierozebrany poza tym klawiatura wtedy gra, czyli jest głośna i jest to taki terkot raczej a nie stukanie. 9K za szlif wału i panewki :shock: .Ktoś cie chyba naciągnął. Za ta kwotę w nie-ASO masz shortblocka z STI.

Link to comment
Share on other sites

Za ta kwotę w nie-ASO masz shortblocka z STI.

 

No ale doliczając demontaż silnika, materiały i uszczelki to koszt może być dużo większy z takim shortblockiem od STI?

Link to comment
Share on other sites

turdziGT, no ale co te luzy zaworowe ustawia się dopiero jak silnik jest złożony czy trzeba go teraz znowu rozebrać?

 

 

W zasadzie można i na samych głowicach, ale można i jak złożony. Przecież po 100kkm się nie rozbiera silnika - bo i po co.

Link to comment
Share on other sites

Ustawienie luzu to czynność serwisowa.Powinoo sie sprawdzic i jesli trzeba wyrególować co 100tys.Zdejmuja dekle od pokrywy zaworów biora szczelinomierz i mierzą.Jesli za dużo lub za malo to wymieniaja podkladki tek by przswit był prawidłowy.2 godziny roboty.A co do kosztów to szkoda nawet gadać.

Szlif wału w wyspecjalizowanym zakladzie(wiekszosc serwisów nie ma tego typu skrawarek i zleca to specjalistom) nooo zaokąglajać mooocno to ok 500 zł do tego panewki no nawet niech komplet kasztuje :?: nie wiem 1000-1500k komplet uszczelek silnika kolejne 1500k robota......robocizna no nie wim wyjąć rozebrać złozyc aaaa 2500zł to mamy razem 6K ale gdzie tu kurka do 9k :?: :shock: Ja bym założył sprawe w sądzie :!:

Link to comment
Share on other sites

Ja bym założył sprawe w sądzie

A ja bym nie histeryzował.

Zrobił w autoryzowanym serwisie to i zapłacił trochę więcej niż normalnie, ale nie jakoś strasznie więcej. Co prawda u mnie to by nowy wał z panewkami za 2100 kupił, ale to już inna sprawa.

 

Nie wiemy co naprawdę było robione. Takie silniki to zwykle bagno. Jak zresztą widać na załączonym obrazku.

 

kiebolek - nie trzeba wyjmować silnika żeby wyregulować luzy zaworowe.

Link to comment
Share on other sites

zapłacił trochę więcej niż normalnie

 

No mnie sie wydaje ze conajmniej dwukrotnie a auto dalej nie jest sprawne.Jak motor jest rozebrany to sie oglada pare innych rzeczy dokładnie aby potem nie rozbierać od nowa.

Link to comment
Share on other sites

Azrael,Sorry może mamy inne podejście, ale dla mnie 9k za szlif wału i wymiane panewek to cena abstrakcyjna nawet ja by to robili sami mechanicy SWRT z bożym błogosławieństwem uzywajać cześci z NASA.Nie wiem nie jestem zwolennikiem druciarstwa i nigdy nie oszczedzm jak robie coś z autem.Wole zapłacic wiecej ale mic pewność ze jest zrobione na 200% ale ta kwota wydaje mi sie lekka przesad.Takie jest moje zdanie.

Link to comment
Share on other sites

TurdziGT powinieneś wiedziec że czasami naprawiając silnik przy okazji może wyjść wiele różnych dodatkowych kosztów które ciężko przewidzieć. Cena wysoka, ale kupując takie auto wiadomo czym to pachnie. Nie wiem jak wyglądało zdawanie auta do naprawy, ale jeśli oddano i mięli naprawić to nie ma prawa nic stukać ( może to dziwnie napisałem ale często ludzie oddają samochody i każą wymienić jakiś element, serwis wymienia a klient ma pretensje że auto jest dalej niesprawne, okazuje się że wymieniono dobre rzeczy a serwis ma czyste sumienie bo nie kazano mu zdiagnozować tylko wymienić)

Link to comment
Share on other sites

No nie wiem częsci to tylko panewki i komplet uszczelek.reszta to robocizna.5,5-6k wydaje mi sie realne i do zaakceptwania.

kielbolek,jak to sie stało ze ty zaakceptowałeś ten rachunek?

Link to comment
Share on other sites

panklex, Mam za sobą remont silnika w poprzednim aucie więc wiem czym to sie je(bo zawsze są jakieś dodatkowe koszty) zwróć tylko uwage ze

 

WRX z USA rok 2004, przebieg ok 10 tyś km

 

A to nie to samo co ta sama robota przy 200 tyś.no chyba że ktos sobie ładnie pośmigał bez oleju.......

Link to comment
Share on other sites

Cytat:

WRX z USA rok 2004, przebieg ok 10 tyś km

 

 

A to nie to samo co ta sama robota przy 200 tyś.no chyba że ktos sobie ładnie pośmigał bez oleju.......

 

Właśnie samochód po przebiegu 200000km ma już kilka latek i części do niego są łatwo dostępne, WRX 04 z USA mógł mieć coś nietypowego ( hipotetycznie tylko), silnik mógł być usprawniany w usa do sprzedaży ( a potrafią naprawdę cuda zrobić aby silnik tylko palił), silnik mógł byc dłubnięty. Widziałem silniki w których ludzie panewki zjeźdzali do końca ( wyglądały jak kawałek folii aluminiowej) więc można doliczyć spokojnie nowy wał + korby. Jeśli ktoś wytopił panewki w takim przebiegu to tłoki i cała reszta może być w stanie agonalnym również.

Link to comment
Share on other sites

więc można doliczyć spokojnie nowy wał + korby

W takiej sytuacji z kwota 9k sie zgodze ale....

rozebrali silnik, zamówili panewki, wał został wyszlifowany

 

silnik mógł być usprawniany w usa do sprzedaży

Nikomu nie zycze zle ale przy przebiegu 10tys wylklepane panewki nie wróża mi nic dobrego na przyszłośc ale mogo sie mylic bo aż tak sie nie znam. :wink:

Link to comment
Share on other sites

kiebolek - nie trzeba wyjmować silnika żeby wyregulować luzy zaworowe.

 

W sumie o taką odpowiedź mi najbardziej chodziło.

Poza tym dzięki za wszystkie wypowiedzi.

Rachunek zaakceptowalem bo to Subaru i myslalem, że to tyle poprostu u nich kosztuje. byłem przekonany, że zrobią to dobrze. Tym bardziej, że mieli silnik rozłożony na części pierwsze i mieli sprawdzić czy nie trzeba naprawiać nic więcej no i stwierdzili, że nie.

A dźwięki niepożądane w aucie odróżnić potrafię i tego akurat dźwięku przed naprawą nie było.

Link to comment
Share on other sites

mieli sprawdzić czy nie trzeba naprawiać nic więcej no i stwierdzili, że nie.

Musisz więc reklamować usługę. Powiem ci że całkowicie rozumiem twoja decyzję oddania auta do serwisu, wielokrotnie miałem styczność z autami naprawianymi jak najmniejszym kosztem pokatnie, w efekcie czego "fachowcy" czynili spustoszenia które ujawniały się w przeciągu roku a ich usunięcie kosztowało 2x tyle co naprawa auta za pierwszym razem w dobrym warsztacie. Szkoda że w twoim przypadku serwis nie dość że nie stanął na wysokości zadania to poprostu wydał ci ( o ile faktycznie jest jak piszesz) niesprawne auto po naprawie co jest niepoważne. Czekam na wieści co na to serwis?.

Link to comment
Share on other sites

Leszek, Jasne tylko za kompletny renont z nowymi tłokami pierścieniami i tulejowaniem cylindrów a to chyba troszke wiekszy zakres usług.

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...