Jump to content

S202 STI


ks
 Share

Recommended Posts

Nowa rzecz: S202 STI.

Kilka danych na temat tego autka:

 

1. 1994cc

2. 316bhp

3. 385Nm

4. 0-100km/h = 4.6s

5. Vmax = 250

6. cena = ok. PLN 240,000

 

Wieksza moc pojawia sie przede wszystkim za sprawa wiekszej, "roller" sprezarki i zmodyfikowanego ECU. S202 jest oparte na lekkim RA Spec C, ktora jest "zestrippowana" ze wszystkiego co wazy a jest zbedne. W efekcie waga jest o 140kg nizsza niz STI.

 

Gang silnika ucieka przez tytanowy tlumik o srednicy traby slonia. W srodku w zasadzie bez zmian - wskazniki sa niebieskie.

 

Podczas testowania, Petter Solberg stwierdzil, ze z wszystkich drogowych subaru jakimi jezdzil, ta jest charakterem najblizsza WRC. Zawieszenie ma rowniez pewne zmiany. W efekcie, typowa podsterownosc zostala podobno praktycznie ograniczona do zera!

 

Wady:

1. tylko w zoltym kolorze

2. tylko 400 sztuk

Link to comment
Share on other sites

Drobna korekta danych technicznych:

Moc: 320 KM/6400

moment: 384 nm/4400

Cieżar własny: 1330 kg (m.in. brak klimy)

 

Zmiany dokonane były w szerszym zakresie, niz opisane powyżej i dotyczyły dodatkowo:

- czasów rozrządu

- dodana chłodnica oleju

- zmienione tarcza hamulcowe (rozmiar ten sam, lecz ze skośnymi nacięciami

- wahaczy tylnych

- spojlera tylnego (karbon)

- obnizone o 1 cm zawieszenie

Link to comment
Share on other sites

Tym, co mówi Porsche nie jestem specjalnie zainteresowany. Praktyka wykazuje, że Subaru praktycznie zawsze zaniża oficjalne dane dot. mocy silnika. Przyczyna jest dość prosta - silniki Subaru potrzebują bardzo długiego czasu (przebiegu) dla właściwego "ułożenia", czyli dotarcia. Ponieważ jednak testy homologacyjne odbywają się przy przebiegach nie większych niz 3.000 km (norma europejska, wg. JIS jest podobnie) dotarte Subaru sa regularnie mocniejsze, niz dane fabryczne.

Stąd m.in. wyzsze niz oficjalne prędkości maksymalne i lepsze przyspieszenia.

Co do mocy na kołach, to jest to zupełnie inny temat: samochodu który na układzie przeniesienia napędu traciłby zaledwie 1,25% mocy jeszcze nie wymyślono :evil:

pzdr.

 

PS. jak chcesz - wejdź po prostu na stronkę STI

PS 2. skąd Twoja informacja o 316 KM ???

Link to comment
Share on other sites

szkoda ze nie jestes zainteresowany.

 

w przypadku porsche sytuacja jest podobna. Np. 911 turbo ma w danych 4.1 do setki ale w testach wykreca 3.9. Co do mocy silnika to ona tak naprawde nie rosnie tylko dlatego ze silnik sie "dotrze". Owszem, czasy przyspieszania moga byc lepsze ale to nie dlatego ze moc jest wieksza.

 

To troche tak jakbys jechal na nowym rowerze w ktorym hamulec obciera obrecz kola i z tego powodu trudniej ci sie jedzie. Fakt ze wyregulujesz ten hamulec i bedzie ci sie latwiej (szybciej) jechalo, nie jest efektem tego ze twoje nogi maja nagle wiecej pary...

Link to comment
Share on other sites

Trzeba mi chyba przejść do wyjasnienia pojęć podstawowych. No coż - niech będzie.

Pomiar mocy silnika odbywa się na tzw. hamowni silnikowej. W zależności od obowiązujacej normy, rózny jest stan tzw. kompletacji tegoż (np. wg. ECE musi być wyposażony w układ chłodzenia - pracuje pompa wody, obciążony alternator, układ zasilania - pracuje pompa paliwa etc.).

Wszystkie te elementy pobierają naturalnie nieco mocy - stąd np. wg. SAE ten sam silnik zawsze będzie miał wyższą moc, niz wg. ECE czy JIS.

I dalej.

Parametrem także decydującym o wynikach pomiarów, jest (oczywiście !) tarcie wewnętrzne tak silnika, jak i w/w elementów. Stąd pomiar mocy musi odbywać się w sciśle określonych warunkach (temperatura, wilgotnośc powietrza, standardowy olej etc).

Ergo: silnik o mniejszym tarciu wewnętrznym ma wyższą moc.

Przykładem ekstremalnie wysokiego tarcia wewnętrznego jest przypadek silnika zatartego - ten naprawdę nie ma już wogóle mocy :lol:

 

Mój brak zainteresowania Porsche wynika z zupełnie innych przyczyn i nie ma związku z pomiarami mocy. Tym bardziej, że generalnie pomiary mocy dokonywane na hamowni podwoziowej są obarczone olbrzymim marginesem błędu.

 

Mam nadzieję, że nie potraktujesz powyższego "wykładu" jako pouczania - to tylko dzielenie się doświadczeniem z sypatycznym dyskutantem :)

Link to comment
Share on other sites

Muszę sobie tą stronę wydrukować i wkuć na blachę.

JEZU !!!!!!!!!!!!! poczułem się jak ostatni ziemniak.

Korsarz ? ty masz coś wspólnego zawodowo z motoryzacją czy to tylko zboczenie ( hobby ). Aleś mu powiedział !!!!!!!!!

 

Siwy nieuk.

Link to comment
Share on other sites

Korsarz,

 

Ty rowniez jestes bardzo sympatycznym dyskutantem.

 

Widze ze sie interesujesz samochodami i masz zaciecie do budowania nowychh teorii w fizyce?

 

Byc moze nie do konca zrozumialem Twoj wyklad (z pewnoscia tak jest) i tylko dlatego przedstawiam moj punkt widzenia:

 

1. Silnik spalinowy jest przetwornikiem energii chemicznej na mechaniczna.

 

2. Zdolnosc silnika do przetworzenia tej energii okresla sie jednostkami mocy. Istnieja rozne jednostki (KW, BHP). Mysle ze BHP jest latwe w ilustracji: 1 kon mech. to sila z jaka mozna podniesc ciezar ok 73kg na wysokosc 1m w ciagu jednej sekundy. Wyobraz sobie ze to silnik Subaru jest z drugiej strony podlaczony, ma wlasnie hipotetyczna moc 1bhp :lol: i podnosi ten ciezar agodnie z definicja.

 

3. zgadzam sie ze z toba ze jezeli tarcie wewnetrzne w tym silniku bedzie wzrastac, to moze sie okazac ze np. podnosi on ten ciezar 73kg na wysokosc 1m w ciagu 2 sekund a nie 1 sekundy. Tym samym sprawnosc/efektywnosc tego silnika bedzie spadac - to oczywiste dla kazdego.

 

czyli mozna ta powyzsza sytuacje opisac uproszczonym wzorkiem:

 

sprawnosc silnika = 1bhp - tarcie

 

jezeli tarcie = 100% , sprawnosc = 0

jezeli tarcie = 0% , sprawnosc = 1bhp

 

Z twojej wypowiedzi zrozumialem ze jezeli tarcie zmierza do zera to moc wzrasta do nieskonczonosci. I to jest kompletna bzdura jak widac z powyzszego wzorku.

 

Tak na marginesie to silniki spalinowe maja bardzo slaba wydajnosc w porownaniu z innymi przetwornikami energii: silnik elektryczny, odrzutowy etc. Ze wzgledu na tarcie wewnetrze wystepuja olbrzymie straty i sporo energii idzie "w komin" w postaci ciepla. Stad koniecznosc chlodzenia... i cale szczescie - smotno byloby bez tych wszystki coolerow, i-coolerow itd.

 

wreszcie ustosunkowujac sie do Twoich danych dotyczacych momentu obrotowego, to jezeli chcemy byc tak aptekarsko dokladni to ten moment nie wynosi ani 385 NM (jak ja zaokraglilem) ani 384 (Twoje dane). Nalezy zaczac od tego ze moment wynosi 283 lb*ft.

 

Wyliczenie ile ma Nm zilustruje ponizszym wzorkiem:

 

283lb ft = "x"Nm?

 

283lb*ft = 283lb*ft * 4.448 N/lb * 12 in/ft * 25.4 mm/in * 1 m/1000mm = 383.6774 N*m

 

:)

  • Confused 1
Link to comment
Share on other sites

Mógłbym wiedzieć co to za jednostka lb*ft ( czego na stopę ?? )

Nigdy się jeszcze z czymś takim nie spotkałem :?

Ale czy nie uważacie że straty mocy występują nie tylko w silniku :roll:

 

 

Fajnie obserwuje się popisy mądrości fizycznej na forum :lol: :wink:

 

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

funt*stopa... to imperialna jednostka stosowana w mechanice - w anglii, USA i australii tych jednostek uzywa sie do okreslania momentu. Poza tym jednostka ta funkcjonuje w miedzynarodowym zargonie inzynieryjnym. To oczywiscie nic wielkiego nie oznacza poza tym, ze mozna sobie latwo przeliczyc lb*ft na N*m...

Link to comment
Share on other sites

Napisałeś:

sprawnosc silnika = 1bhp - tarcie

 

jezeli tarcie = 100% , sprawnosc = 0

jezeli tarcie = 0% , sprawnosc = 1bhp

 

Z twojej wypowiedzi zrozumialem ze jezeli tarcie zmierza do zera to moc wzrasta do nieskonczonosci. I to jest kompletna bzdura jak widac z powyzszego wzorku. :shock:

 

Jest to absolutnie rewolucyjna teoria określania sprawności.

Przewyższa ją byc może tylko okreslenia sprawności w koniach mechanicznych ( :!: ), albo Twój wywód matematyczny, który jest sprzeczny z wszelkimi podstawowymi zasadami.

 

A więc od podstaw (po co mieszałeś do tego tematu sprawność - nie wiem, ale niech będzie):

1. sprawność mechaniczna (do dzisiaj określana zawsze w procentach !) = energia mechaniczna uzyskana na "wyjściu"/energia zawarta w paliwie Sprawność jako taka nie ma niestety nic do czynienia z mocą, okreslającą jedynie ilość energii w jednostce czasu.

Oczywiście można także określać np. sprawność cieplną (dla grzejników itp. = ilość energii cieplnej uzyskanej/ilość energii dostarczonej do urządzenia), sprawność w zakresie oświetlenia (= ilość energii uzyskanej w zakresie pasm widzialnych/ilość enrgii dostarczonej) itd. itd.

 

Ergo: im większe straty w trakcie przetwarzania energii na inny jej rodzaj, lub straty "na trasie łącz" (np. przy przekazywaniu energii elektrycznej kabelkami), tym mniejsza sprawność urządzenia.

 

Mam nadzieję, że to jest juz jasne.

 

Wróćmy do mocy.

Moc to - jak już wspomniałem - ilość uzyskanej energii w jednostce czasu.

P=W/T

Także "na wyjściu".

Czyli, jeżeli np. silnik będzie w okreslonej jednostce czasu w stanie dostarczyć określoną ilość energii mechanicznej, to pozwoli to na okreslenie jego mocy. Jeżeli bedzie pracował pod maksymalnym obciążeniem, to otrzymamy moc maksymalną (dla danej prędkości obrotowej). Dokonując pomiaru w cały zakresie obrotów otrzymamy krzywą mocy maksymalnej (określanej zazwyczaj po prostu jako krzywą mocy). Ponieważ pomiar odbywa się na wyjściu do skrzyni, tak wszystki obligatoryjnie zamontowane elementy, jak i tarcie wewnętrzne samego silnika będzie miało wpływ na wyniki pomiaru.

Jeżeli więc np. zamontujemy pompę wody o większym wydatku (=konsumuje więcej energii !), moc silnika spadnie. Dokładnie to samo dotyczy poziomu tarcia wewnętrznego.

Twój przykład z rowerzystą był o tyle chybiony, że użyłeś elementu pozaukładowego (hamulca). Ale jeżeli pojedziesz na rowerze na potężnym kacu (mniejsza sprawność rowerzysty, to będziesz miał właściwe porównanie (choc nie podejmuję się dyskusji na temat przemian chemicznych w mięśniach rowerzysty na kacu).

 

Mam nadzieję, że teraz jest to już jasne.

 

Wróćmy jeszcze na chwilę do Twego określenia nieskończonej mocy (czysto matematycznie).

Zgodnie z Twoim wzorem przy tarciu = 0 moc wyniesie (wg. podanego przykładu) 1 bhp. Gdzie tu nieskończoność :?:

Ale zostawmy to, i przejdźmy do "dokładnego" określenia momentu obrotowego. Zgodnie z Twoją teorią, jeżeli przeliczymy moment obrotowy z Nm (obowiązująca w Japonii jednostka) na lb ft (zamierająca jednostka anglosaska), a potem z powrotem na Nm to otrzymamy dokładniejszy wynik, niż cytując po prostu dane fabryczne. Proponuję dokonać jeszcze paru przeliczeń "po drodze", np. na kG m, kp m , in ozf, ft pdl. Ciekawe co z tego wyjdzie. Przy okazji - jednostką momentu cytowaną przez Ciebie powinno właściwie być ft lbf (foot pound-force).

 

Na zakończenie co tworzenia nowych teorii - sądząc po dotychczasowej korespondencji w tym temacie jestem niestety absolutnym rzemieślnikiem bez krzty inwencji. Posługuję się wyłącznie uznanymi prawami fizyki (i matematyki). Przy Tojej kreatywności czuję się wręcz prymitywnym robolem bez krzty fantazji :oops:

 

Ale spróbuję się porawić - już kupiłem sobie książkę o tematyce "fantasy" :roll: (ciekawe, czy uda mi się przeczytać do końca nie strzelając do autora :twisted: )

 

pzdr

Link to comment
Share on other sites

oj Korsarz,

 

ty sie tak nie burz i nie udowadniajmy sobie bzdur na sile.

Ty napisales, ze

Ergo: silnik o mniejszym tarciu wewnętrznym ma wyższą moc.

Przykładem ekstremalnie wysokiego tarcia wewnętrznego jest przypadek silnika zatartego - ten naprawdę nie ma już wogóle mocy

 

czyli kazdy srednio utalentowany gosc wykoncypuje z powyzszej tezy ze skoro:

tarcie max => moc zero (silnik zatarty)

to na pewno istnieje jakas odwrotna zaleznosc.

 

i slusznie, tylko jezeli masz takie zamilowanie do scislosci to w swojej tezie "ergo" mogles dodac cos o warunkach granicznych.

 

W przeciwnym razie jestes nieprecyzyjny i co mlodsi uczestnicy forum, ktorzy nie dorastaja Ci nawet do piet z mechaniki, mogliby pomyslec ze jak nawsadzaja ojcu do silnika wazeliny w celu wyeliminowania tarcia to moc seicento ojca osiagnie +. A to jest nieprawda.

 

Co do def. sprawnosci - w zasadzie "no comments" - nie lap mnie za slowka, skoro i jak tak nie czynie. Doskonale sie orientujesz (jak i na pewno intuicyjnie kazdy z uczestnikow forum) ze mowilem o mocy jako funkcji tarcia

 

Co do reszty twojej wypowiedzi to sie juz powtarzasz z ta pompa, alternatorem, lodowka ... i nikt nie kwestionowal twoich racji.

 

A co do zakupow literatury i strzelaniu to proponuje zamiast "fantasy" kup sobie "yoga misia yogi" - narobisz mniej szkod sobie i innym

 

pozdrawiam, wiecej luzu Luzaku

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...