Jump to content

Impreza 2.0 N/A - Letni silnik przygasa - luzy zaworowe odpadają.


Avic
 Share

Recommended Posts

Archiwum przejrzane. W większości przypadków: przygasanie-> ustawić luzy -> działa.

Ale u mnie w dużym skrócie jest tak: nowe kable, nowe świece, przepustnica zmieniana ostatnimi czasy, krokowiec na podmianę jest, lambda prawie nowa, luzy zaworowe ustawiane ok 10 tys km temu.

Auto ma niecałe 180km przebiegu, ponad 50 na cyklonie.

Impreza MY 2002.

Osoby śledzące wątek techniczny może kojarzą mój poprzedni temat odnośnie zawieszania się obrotów przy wysprzęglaniu - wtedy ktoś napisał, że pomogła wymiana czujnika cieczy silnika.

 

Tutaj na zimno przy dojeżdżaniu do skrzyżowania obroty spadają w okolice 400rpm podnoszą się do 1100 i znów spadaja itp itp. Raz nawet zgasł. Pasuje mi to na problem z luzami zaworowymi, ale w końcu niedawno były robione.

Po rozgrzaniu silnik pracuje elegancko, żadnego falowania. Samochód ma LPG, ale i tak na zimno jeżdże tylko na benzynie, choć przygasa również na LPG jak nie jest do końca rozgrzany, a się przełączy.

 

Jak się trochę poprawi pogoda, wyczyszczę przepustnicę, bo mógł sie jakiś syf na nią dostać, bo i filtr powietrza już niemłody. Do tego standardowo- na noc z odpiętymi klemami.

 

Mój typ na teraz: problem z obrotami - zarówno poprzednie zaweiszaie się, jak i przygasanie teraz - czujnik cieczy chłodzącej. Jeśli ktoś ma jakies inne typy, proszę o sugestie :)

pozdrawiam

Avic

Edited by Avic
Link to comment
Share on other sites

Mam ten sam problem. Jezeli nie dam popracowac silnikowi jakies 30sek po pierwszym rozruchu, tylko od razu rusze, to silnik potrafi sie mocno zadlawic (obroty spadaja prawie do 0, a za cgwile wracaja do normy). Wkurzajace jak sie rano spiesze do pracy! :/

Rozgrzany silnik = zero problemow.

Takze rowniez przylaczam sie do apelu.. :/

Link to comment
Share on other sites

@@Andrzej Koper, rozumiem, że tylko do auta KamilaP ?

 

oraz @@zeroart :)

 

 

Takze rowniez przylaczam sie do apelu.. :/

 

Pamietam , ze na to gasniecie koło 0 stopni wgrywany był "nowy" program rozwiazujacy ten problem. Trzeba podjechac do aso i wgrac . Byc moze to to.

 

dzieki, podeslalem PW

 

@@Andrzej Koper, rozumiem, że tylko do auta KamilaP ?

 

A czy w Twoim przypadku nie jest dokladnie to samo?

Link to comment
Share on other sites

"modyfikowalny" soft, w tym min z możliwością programowego wyłączenia błedu P0420 jest w imprezach od bloba jeśli dobrze pamiętam. Robak nie miał takich rarytasów. No i nie wydaje mi się, żeby na nagłe pogorszenie stanu pacjenta pomogła zmiana softu - to jak jakby kogoś ze złamaną nogą wysłać do psychologa :P Gdyby nie to, że robiłem niedawno te zawory, szukałbym warsztatu do ustawienia.. a tak mogę tylko zastanawiać sie nad tym czujnikiem, ew czyszczeniem przepustnicy i resetem ecu.

Link to comment
Share on other sites

Ja takie cos mialem.

Umylem przepustnice, umylem przeplywomierz, odlaczylem aku na 30 minut.

Potem "reset przepustnicy"(gdzies slyszalem) czyli: kluczyk na I,wylaczyc,

kluczyk na I, wylaczyc, odpalic motor. Do dzisiaj nie wrocilo, a to juz ponad pol roku.

A oprogramowanie (PAK update) to jest na brak momentu 2000-3000rpm, tak?

Link to comment
Share on other sites

No i nie wydaje mi się, żeby na nagłe pogorszenie stanu pacjenta pomogła zmiana softu - to jak jakby kogoś ze złamaną nogą wysłać do psychologa

Panowie , ja nie wiem jakie sa rzeczywiste problemy z Waszymi autami....napisałem , że w Leg. 2.0 MY 04/05 - nowych! występował problem gasnięcia po uruchomieniu w tem. +- 0 stopni.....i problem producent rozwiazał poprzez wgranie softu ( konkretnie ten problem ).....istotnie trudno określić czy to jest to czy nie, w autach 7/8 letnich. .... :rolleyes:

Link to comment
Share on other sites

No i nie wydaje mi się, żeby na nagłe pogorszenie stanu pacjenta pomogła zmiana softu - to jak jakby kogoś ze złamaną nogą wysłać do psychologa

Panowie , ja nie wiem jakie sa rzeczywiste problemy z Waszymi autami....napisałem , że w Leg. 2.0 MY 04/05 - nowych! występował problem gasnięcia po uruchomieniu w tem. +- 0 stopni.....i problem producent rozwiazał poprzez wgranie softu ( konkretnie ten problem ).....istotnie trudno określić czy to jest to czy nie, w autach 7/8 letnich. .... :rolleyes:

 

to moja pierwsza zima z Legacy wiec nie mam pewnosci, czy poprzedni wlasciciele nie borykali sie z tym problemem.. Czy laik moze jakos sprawdzic aktualna wersje softu? Zakladam, ze nie, ale czemu nie zapytac? ;)

Link to comment
Share on other sites

KamilP, tu masz rację, warto zapytać czy jest możliwość sprawdzenia czy soft jest po upgradzie,

 

jeśli mogę:

 

-miałem podobnie 4-5 razy, po nocy, ale teraz jakoś przeszło

 

myślałem że to kable się sypią ale przecież są prawie nowe albo filtr paliwa do zmiany,kupiony leży w szafie , nawet o oleju myślałem że kiepski(shell5w40helix ultra)na forum hondy pisali że kiepski na mrozy, akumulator był tiptop.potem myśle a jak to jest jakiś czujnik, a może immobilizer,zmienilem kluczyk na drugi.

 

w końcu okazało się że niepotrzebnie , wciskałem kilkakrotnie pedał luzu przed przekręceniem kluczyka i odpaleniem,i t był chyba problem

 

jak zacząlem odpalać bez trzymania luzu, to odrazu zapalał teraz nawet boję się wcisnąć luz jak go dpalam.

 

 

btw jak dojeżdzam d skrzyżowań to tesz mam wrażenie jakby miał zgasnąć ale to tylko wrażenie.

 

ogólnie to już miałem lecieć z tym do elektryka ale , sam się naprawił , więc na razie niemuszę nic robić ale ciekawi mnie jaką historię można jeszcze z pamięci kompa legacy wyciągnąć.dobrze że niemam lpg.

 

podbno jest jeden gościu w wawie od lpg który wszystko ogarnia, na bajecznej mają do niego kontakt, więc polecam

 

zimny silnik zawsze gorzej odpala.

 

i mu obroty lecą do góry

 

:scenic:

 

albo do dołu

 

wydaje mi się że u Avica może to być związane z lpg

 

teraz się wczytałem w ten pierwszy post ,w sumie to na lpg się nie znam więc bez odbioru

Link to comment
Share on other sites

Niestety nie miałem dziś czasu ani miejsca na reset ecu i zabawy z przepustnicą, ale wracając z roboty nie było problemów. Dziwne;/

Zauważyłem jedną prawidłowość: dawniej obroty bardzo powoli schodziły i się zawieszały - a teraz - schodzą szybko i nisko aż do zabujania silnikiem. Gaz odrzucam - ostatnio i tak zwiększałem próg temperatury i obrotów do przełączenia na lpg, dla zdrowia silnika.

Ma ktoś tabelkę oporności czujnika temperatury dla kolejnych temperatur?

 

up! Może jednak ktoś coś wymysli :) Dziś nie było problemów. Obroty nie spadały, czasem tylko zawieszały się na 1,2-1,4 krpm.

Link to comment
Share on other sites

Skan z serwisówki impreza 1997-1998. Czujniki na 99% takie same.

temperaturae.jpg

Tylko domysły, ale krokowiec sam w sobie jest dobry ale sterowanie nim może być nieprawidłowe czyli niepoprawny sygnał z ECU.

 

Także to jest właśnie ta niezawodność japończyków, o których się często mówi i okupiona jest rzekomo wysoką ceną auta. Jak przyglądniemy się co się z nimi dzieje to ........ bez komentarza.

Edited by SubBlackbird
  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Poza wałem napędowym starych mercedesów nie ma rzeczy niezniszczalnych :) Jak się zużył, to się wymieni ;) Jak będę miał chwilę to obadam rezystancję czujnika. Bo to, że to nie kwestia krokowca to wiem na 100%. Chyba, że mi się luzy po niecałych 10kkm pokasowały. Dzięki za skan.

Link to comment
Share on other sites

Dalej obstawiam, że czujnik wariuje, ale nie mam czasu,żeby go wykręcić i posprawdzać. Razem ze wzrostem temp na dworze przestał juz przygasać, choć w międzyczasie wyczyściłem jeszcze raz przepustnicę - teraz jest jak lustro :) A to w sumie dziwne, bo podmieniałem całą kompletną przepustnice jakieś 2 miesiące temu - widocznie filtr powietrza niedomaga.

No i żeby była jasność - LPG nie ma nic wspólnego z problemem - zmieniałem ustawienia dawki od bardzo bogatej do ubogiej - żadnego wpływu na powrót do obrotów jałowych.

Link to comment
Share on other sites

  • 9 months later...

Epilog:

Minął niecały rok. Silnik to przygasał, to obroty mu podskakiwały. Im było zimniej, tym gorzej. Latem dało się jeszcze jeździć, ale w okolicach 0 stopni pojawiały się problemy z przygasaniem. Razem z początkiem listopada znów zaczęło się mojej landrynce pogarszać - więc profilaktycznie odbyłem kurs ustawiania luzów zaworowych na przyszłość - niby w jednym miejscu było lekko przyciasno, w innym lekko za luźno i postukiwało, ale poza uciszeniem klekotu regulacja nie zmieniła nic.

 

Problemem okazał się TPS- wymieniłem przepustnicę, tak jak pisałem w kolejnym wątku- niby płynnie pokazywała stopień uchylenia po podłączeniu ecu do laptopa. Niby, bo problemem okazał się brak kalibracji owego czujnika - wg manuala na zamkniętej przepustnicy napięcie pomiędzy środkowym z 3 pinów a masą powinno wynosić .45 - .55V - u mnie wynosiło w granicach .17V. Dopiero po regulacji samochód przestał przygasać - choć pewnie przepustnica nie funkcjonuje w 100% prawidłowo, ponieważ po kalibracji tego czujnika nie resetowałem ECU, więc chyba może trochę wariować.

 

Wiele osób na forum uważa, że lepiej oddać samochód fachowcowi obeznanemu w subaru, żeby uniknąć tego co ja przeszedłem - tj zabaw w mechanika wymieniacza. Ale takim oto sposobem mam drugą sondę lambda, drugą przepustnicę, drugiego krokowca, ustawione zawory, nowe świece, kable, nowy filtr powietrza i parę innych rzeczy wymienionych w poszukiwaniu usterki. I chyba najważniejszą rzecz - satysfakcję :)

Link to comment
Share on other sites

  • 4 months later...

Hopsasa! Moja impreza ewidentnie lubi jak człowiek się nią zajmuje i myśli o niej w wolnych chwilach.... :) Temat co prawda na jakiś czas ucichł.. ale powrócił. 

 

Streszczając objawy dla tych, którym nie chce się czytać od początku:

Impreza 2.0 125km '02 + LPG - problemy i na PB i LPG

-zimny silnik chodzi ok - czy to w najgorszych mrozach, czy przy ostatnich +10 stopni

-rozgrzany do temp roboczej chodzi dobrze

 

1) Na etapie rozgrzewania - pomiędzy pierwszym dygnięciem wskazówki na blacie a dojściem do temp roboczej - zdarza się, po wysprzęgleniu obroty nurkują na dół, czasem potrafiąc zgasić silnik.  - dzieje się to powiedzmy, że na odcinku ca 1-2 km drogi - pomiędzy rozpoczęciem rozgrzewania, a całkowitym rozgrzaniem. Czasem obroty spadną sobie do 500 i kilka razy bardzo szybko skoczą sobie do 900 i spowrotem

2) jak silnik jest rozgrzany to po wciśnięciu sprzęgła czasem obroty lubią spaść do 1000rpm a potem podnieść się do 1500-1700 i opaść dopiero w momencie całkowitego zatrzymania auta.

3) Nie wiem, czy to istotne, ale jak na wciśniętym sprzęgle samochód zaczyna się toczyć w dół, obroty też sobie delikatnie rosną

 

Czasem jest tak, że auto przez kilka dni jeździ całkowicie normalnie, bez jakichkolwiek oznak problemów, by potem następnego dnia z zaskoczenia złapać zadyszkę na skrzyżowaniu.

 

Wyeliminowano możliwe usterki mechaniczne:

-kable WN

-świece

-brudną przepustnicę

-TPS (wyregulowany na jałowych do .5V)

-krokowiec

-czujnik temperatury 3-pin w bloku silnika

-lambda - (zamiennik boscha dedykowany do subaru) - mimo, że to zamiennik, to spalanie w nomie, ładnie, żwawo sobie oscyluje

-luzy zaworowe - ustawiane przez 2 różnych mechaników, w odstępach 5tys km

 

Co pozostało do sprawdzenia? Jakaś nieszczelność na dolocie ujawniająca się tylko w określonym zakresie temperatur? Serwo hamulcowe? Ehh.. jak strzeli panew, to przynajmniej wiadomo co trzeba naprawiać, a nie ciągle ta ciuciubabka.. 

 

 

Będę wdzięczny, jak ktoś użyje swojej szklanej kuli poszukiwaniu odpowiedzi...:) Każdy nowy trop w tej historii będzie istotny ;)

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...