Jump to content

Impreza 2.5 na


oki33200
 Share

Recommended Posts

Witam

 

Mam kilka problemów:

 

1 Błąd p0420 - wskakuje zawsze w czasie równej jazdy przy 2.7-2.9 tys. obrotów. Wiem, czytałem na forum, szukałem, sprawdzałem, naprawiałem i dalej nic.

2 Samochód jest po remoncie silnika u Carfita - przejechane 3-3,5 tys. km od remontu, ale od samego początku nie pali na pierwszy raz, trzeba przekręcić kluczyk, odpuścić i za drugim razem odpala idealnie.

3 Teraz gdy temperatury spadły - 5, -6, -7 samochód nie chce wchodzić na obroty, dusi się, krztusi, pomimo tego że jest rozgrzewany na wolnych obrotach. Dopiero po kilkukrotnym wepchaniu go na 6-6.5 tys. i przejechaniu na wysokich obrotach kilkuset metrów wszystko wraca do normy.

Link to comment
Share on other sites

1) Wstaw dystans przed drugą sondę i po problemie. Chyba, że jest po prostu niesprawna.

2) zgłaszałeś to Carfitowi? Samochód w ogóle nie zapali na I raz? Nawet jak go długo popiłujesz na rozruszniku?

3) Układ WN rozumiem, że sprawdzony? Masz LPG w samochodzie?

Link to comment
Share on other sites

1 - sonda sprawna,

2 - jak go naprawdę długo pile, zapala, ale naprawdę długo, natomiast jak go ruszę raz, nawet na sekundę, za drugim razem odpala od razu

3 - lpg brak, wn? jestem laikiem

Link to comment
Share on other sites

1) Jak sonda sprawna a kat niedomaga to przyspawaj ze 2 nakrętki 22mm (chyba) na gniazdo sondy, wkręć sondę i spokój :) Albo zainwestuj w toczoną tuleję, błędu nie będzie.

2) Spróbuj samochód odpalić na zimno, za pierwszym razem wciskając pedał gazu i napisz czy jest jakaś różnica.

3) Jaki stan przepustnicy, kabli, cewki, świec?

 

Ja bym i tak do Carfita zadzwonił. On będzie wiedział co to może być.

Link to comment
Share on other sites

Prostej nie ma. Bo może być od słabej kompresji, przez cofanie się paliwa, po problemy z układem elektrycznym...

 

Kompresja i paliwo raczej odpada, ale słyszałem ostatnio coś o czujniku temperatury który zapamiętuje temperaturę silnika w momencie jego zgaszenia (gdzie jest gorący) a gdzie przypuśćmy odpalamy go rano i silnik jest zimny ale czujnik ma w pamięci ze jest gorący i dlatego za pierwszym razem ciężko mu odpalić ( ale wystarczy żebym tylko delikatnie zakręcić rozrusznikiem) a juz za drugim razem tylko delikatnie zakręci i PALI jak laleczka.

Czy teoria czujnika jest możliwa,

Link to comment
Share on other sites

IMO - jeśli czujnik jest uwalony, to zawieszałby się losowo, a nie w taki sposób, w jaki piszesz. Ja mechanikiem nie jestem, racji mogę nie mieć. Zazwyczaj źle się wychodzi na naprawie typu: wymień i sprawdź czy to to ,ale te czujniki nowe to chyba nie jest jakiś duży koszt, a i czasem można trafić na szrot/sklep, który pozwala na oddanie towaru, bez podawania przyczyn.

A może wykręcisz i sprawdzisz oporność tego czujnika na zimno i ciepło?

Tak jak mówiłem: mechanikiem nie jestem, poczekaj na kogoś mądrzejszego :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Miałem tak w poprzednim aucie czyt. nie subaru.

Silnik nie zawsze odpalał za pierwszym razem, czasem trzeba było pokręcić 3 x dłużej. Teorii tyle ile mechaników, a przyczyna śmieszna.

Czujnik położenia wału był zanieszyczszony i nie widział wycięcia w kole zamachowym - jest tam jeden inny ząbek :mrgreen: , a co za tym idzie nie podawał sygnału do kompa który sterował resztą

Wyjąłem, przeczyściłem i śmiagał jak ta lala.

Link to comment
Share on other sites

2 Samochód jest po remoncie silnika u Carfita - przejechane 3-3,5 tys. km od remontu, ale od samego początku nie pali na pierwszy raz,

zgłaszałeś się już z tym do Edwina ? nie prościej będzie ? ... (może wystarczy 1 telefon ;-) )

Link to comment
Share on other sites

Ja bym i tak do Carfita zadzwonił. On będzie wiedział co to może być.

 

Ja na odległość z pewnością nie będe wiedział , ja tego auta nawet oczy nie widziałem :) , remontowałem silnik który przyszedł na palecie :)

Sugerowałem sprawdzenie pompy paliwa i układu zasilania jej, jeśli za pierwszym razem nie odpala , ale to troche wrózenie z fusów :blush:

Edited by carfit
Link to comment
Share on other sites

I to była dobra odpowiedz. Pompa paliwa, a dokładnie dziurka w filtrze przed pompą. Dokąd zbiornik był pełen paliwa, wszystko było niby ok, ale paliwo się przelewało.

Dziurka została zlokalizowana, założony nowy filtr paliwa i auto odpala jak marzenie. Za pierwszym razem. Błędy nie wyskakują i wszystko pięknie.

 

Carfitowi dziękowałem za remont silnika już telefoniczne i na forum, ale podziękuję jeszcze raz, bo ogarnął temat nie widząc człowieka na oczy i jak napisał silnika na palecie.

 

Pozdrowienia.

Link to comment
Share on other sites

I to była dobra odpowiedz. Pompa paliwa, a dokładnie dziurka w filtrze przed pompą. Dokąd zbiornik był pełen paliwa, wszystko było niby ok, ale paliwo się przelewało.

Dziurka została zlokalizowana, założony nowy filtr paliwa i auto odpala jak marzenie. Za pierwszym razem. Błędy nie wyskakują i wszystko pięknie.

 

Carfitowi dziękowałem za remont silnika już telefoniczne i na forum, ale podziękuję jeszcze raz, bo ogarnął temat nie widząc człowieka na oczy i jak napisał silnika na palecie.

 

Pozdrowienia.

 

Ufff strasznie sie ciesze , że udało sie ogarnąc , az wypije dziś lampkę wina za całe auto, niech żyje ze 300tys. km :D

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...