Jump to content

strasznie go muli


jurek_k9

Recommended Posts

Koledzy mam kłopot. Dzisiaj zaczął mi przerywac na benzynie i szczela jak cholera w filtr powietrza i to na benzynie. Kable nowe swiece tez. a wszystko zaczeło sie wczoraj jak gazu do pełna wlałem i dolałem troche paliwka jechałem na gazie i zaczeło go mulić strasznie, ale przejechałem z kilometr i wszystko przeszło, dzisiaj pochodził troche na jałowym i jak sie zagrzał do 90 myśle jade a tu jechać nie chce muli i muli no to mu na benzyne dałem i szok! na benzynie też nie jedzie. problem jest tak do 2 tyś obr a ponad 2 już lepiej idzie coś szarpnie ale delikatnie. Pomóżcie gdzie szukać przyczyny??? forek 98r 2.0 122km

To wygląda jakby coś z zapłonem, a i jeszcze jedno, jak sie bardzo delikatnie operuje pedałem gazu to jedzie problem jak sie mu dołoży troche więcej. Słuchałem wtrysków i kiedyś mi cykały a teraz tak jakby stukają ale to słychać tylko przy stetoskopie. Pomóżcie prosze

Link to comment
Share on other sites

Może te kable, lub świece się nie sprawdziły?

Czy na wolnych obrotach też to się dzieje?

Jeśli tak, to spróbuj zdejmować po jednym kablu ze świecy. Jak świeca lub kabel są sprawne, to po odłączeniu silnik zacznie się mocno dławić, jak będą padnięte nie będzie zmiany w obrotach.

Link to comment
Share on other sites

właśnie na wolnych jest równiutko. Spróbuje te kable wymienić bo w nocy przy wiekszych obrotach (moment w którym przerywa) normalnie kable sie swiecą ciągłym światłem od cewki do połowy długości kabla. Co do zaworów to fakt, wymagają sprawdzenia i jak tylko dojde z tym szarpaniem do ładu to wezme i je przereguluje. mój forek ma 233 tyś przejechane.

Link to comment
Share on other sites

Co do zaworów to fakt, wymagają sprawdzenia i jak tylko dojde z tym szarpaniem do ładu to wezme i je przereguluje. mój forek ma 233 tyś przejechane.

A kiedy ostatnio sprawdzałeś luzy zaworowe? Na gazie robi się to co ok 30-40 tys km. Zacznij od nich, bo to one mogą być przyczyną szarpania.

Link to comment
Share on other sites

odkąd go kupiłem nie zaglądałem do zaworów ale teraz bede uszczelniacze na rozrządzie robił w tym rozrząd, sworznie tłokowe, panewki skontroluje to i zawory poreguluje, na gazie jak narazie to 1,5 tyś mam zrobione. Kabelki bede miał popołudniem, tak więc wymienie i zobaczymy jaki efekt. Te kable co mam mają 1,5 roku i teraz świece zmieniłem, a nowa świeca wiadomo...nie przepalona to i większa oporność na kablach no i je szlak trafił.

Link to comment
Share on other sites

Jeśli tak, to spróbuj zdejmować po jednym kablu ze świecy.

broń boże nie ściągamy kabla ze świecy mając zamiar kręcić/odpalać silnik w samochodach z elektronicznie sterowaną cewką WN, gdyż wysokie napięcie zamiast przeskoczyć gdzieś z kabla (co i tak powoduje zawęglenie ścieżki przebicia co powoduje większe prawdopodobieństwo przebijania tego kabla potem) przeskoczy wewnątrz cewki powodując albo jej uszkodzenie albo zawęglenie ścieżki przebicia w cewce, wtedy ani nowe kable ani świece mogą nie pomóc

 

przed odpaleniem w ten sposób musimy wziąć chociaż starą świecę, zamontować na niej kabel WN i położyć na metalu masowym (silnik, karoseria) wtedy iskra będzie miała ujście i nie spowoduje nigdzie przebicia

 

normalnie kable sie swiecą ciągłym światłem

wymień je, widocznie dostały ujścia ze starości albo pomogło im zatłuszczenie, czasowo powinno pomóc odtłuszczenie kabli, pamiętajmy o sprawdzeniu szczeliny elektrodowej świec, za duża przerwa na elektrodach świec może ułatwić znalezienie przebicia wysokiemu napięciu, nowe świece też sprawdzamy przed zamontowaniem, nie zawsze przerwa jest ustawiona dobrze do danego modelu silnika lub mogły ulec zmianie podczas transportu/magazynowania pomimo tulejek ochronnych

 

A kiedy ostatnio sprawdzałeś luzy zaworowe? Na gazie robi się to co ok 30-40 tys km. Zacznij od nich, bo to one mogą być przyczyną szarpania.

 

luzy zaworowe mechanicznie same z siebie nie powodują spadku mocy gdyż zmniejszenie skoku zaworu o 0,1mm nie zmieni charakterystyki, prędzej zmienione przez za duży luz czasy rozrządu (otwarcie kątowe zaworów) jednak przy takim luzie to tak czy tak będzie jakiś 1-2°ATDC dla ssącego, to żadna różnica (na pewno nie odczuwalna)

stukające luzy zaworowe w silnikach wyposażonych w czujnik spalania detonacyjnego mogą powodować mylne impulsy odczytywane przez ECU jako spalanie stukowe mieszanki, powodując opóźnienie zapłonu co skutkuje znacznym spadkiem mocy

 

bede uszczelniacze na rozrządzie robił w tym rozrząd, sworznie tłokowe, panewki skontroluje

 

to zrób docieranie zaworów :) uboga mieszanka mogła w pewnych zakresach obciążalności/obrotów silnika powodować gwałtowny wzrost temp. spalania i przypalić przylgnie czy zawory, stąd by było kichanie w kol. ssący

Link to comment
Share on other sites

Jeśli tak, to spróbuj zdejmować po jednym kablu ze świecy.

broń boże nie ściągamy kabla ze świecy mając zamiar kręcić/odpalać silnik w samochodach z elektronicznie sterowaną cewką WN, gdyż wysokie napięcie zamiast przeskoczyć gdzieś z kabla (co i tak powoduje zawęglenie ścieżki przebicia co powoduje większe prawdopodobieństwo przebijania tego kabla potem) przeskoczy wewnątrz cewki powodując albo jej uszkodzenie albo zawęglenie ścieżki przebicia w cewce, wtedy ani nowe kable ani świece mogą nie pomóc

 

przed odpaleniem w ten sposób musimy wziąć chociaż starą świecę, zamontować na niej kabel WN i położyć na metalu masowym (silnik, karoseria) wtedy iskra będzie miała ujście i nie spowoduje nigdzie przebicia

 

Nie miałem na myśli odpalania silnika ze zdjętym kablem ze świecy, tylko zdejmowanie kabli po jednym na pracującym silniku.

W ten sposób można wytropić, która świeca (kabel) szwankuje. Czy takie rozwiązanie też rujnuje cewkę?

Przecież uszkodzony kabel lub świeca zdarza się relatywnie często a rzadko kiedy uszkadza to cewkę.

Czy chodzi o to, że jeśli nawet iskra wali do masy silnika to jest to mniej groźne, niż kiedy się ją dławi przez brak ujścia?

Link to comment
Share on other sites

wygląda to tak że uszkodzenie świecy spowoduje (najczęściej) przebicie na kapturku świecy lub na kablu bo iskra szuka gdzie ma bliżej, natomiast kiedy na pracującym silniku odepniesz mu świecę to po pierwsze może Cię kopnąć, a po drugie jak kabel trochę uniesiesz to możesz go odsunąć od obudów metalowych na tyle że iskrze łatwiej (bliżej) będzie przeskoczyć w cewce

 

lepszym rozwiązaniem szukania który cylinder kuleje jest odpinanie wtryskiwaczy benzyny, co najwyżej spowoduje błąd ECU który później i tak zniknie po podpięciu z powrotem, natomiast przy zdejmowaniu kabla WN trzeba dać pewną możliwość przeskakiwania iskry czyli np. stara świeca przyłożona do masy

 

są samochody w których każda świeca ma własną cewkę (mutlispark) wtedy odpinamy zasilanie konkretnej cewki, jednak w subaru z tego co wiem cewki są double czyli jedna cewka na 2 świece

 

odpinając wtryskiwacz benzynowy danego cylindra chronimy także katalizator, gdyż odpięcie świecy spowoduje że mieszanka paliwowa trafia do kolektora wydechowego gdzie zostaje zapalona przez spaliny z innych, pracujących, cylindrów, niektórzy mają katy zdemontowane, ale jeżeli jest, możemy zrobić mu w ten sposób krzywdę

Link to comment
Share on other sites

jurek_k9,

 

gdyby na wolnych obrotach szarpalo autem lub po zatrzymaniu na swiatlach tez szukalbym tam problemu, cos mi jednak mowi iz to moze byc peknieta ceramiczna obudowa siwecy tez tak mialem i objawy jednakie, a z tego co mowisz to cos tam ktos ostalnio grzebal. drugie co mi sie rzuca na mysl to syf w listwie wtryskowej ale wyklucza to pojawiajacy sie problem na benzynce.

 

OBEJZYJ PROSZE SWIECE obstawiam wlasnie jedna z nich.

 

tomasz

Link to comment
Share on other sites

wygląda to tak że uszkodzenie świecy spowoduje (najczęściej) przebicie na kapturku świecy lub na kablu bo iskra szuka gdzie ma bliżej, natomiast kiedy na pracującym silniku odepniesz mu świecę to po pierwsze może Cię kopnąć, a po drugie jak kabel trochę uniesiesz to możesz go odsunąć od obudów metalowych na tyle że iskrze łatwiej (bliżej) będzie przeskoczyć w cewce

 

lepszym rozwiązaniem szukania który cylinder kuleje jest odpinanie wtryskiwaczy benzyny, co najwyżej spowoduje błąd ECU który później i tak zniknie po podpięciu z powrotem, natomiast przy zdejmowaniu kabla WN trzeba dać pewną możliwość przeskakiwania iskry czyli np. stara świeca przyłożona do masy

 

są samochody w których każda świeca ma własną cewkę (mutlispark) wtedy odpinamy zasilanie konkretnej cewki, jednak w subaru z tego co wiem cewki są double czyli jedna cewka na 2 świece

 

odpinając wtryskiwacz benzynowy danego cylindra chronimy także katalizator, gdyż odpięcie świecy spowoduje że mieszanka paliwowa trafia do kolektora wydechowego gdzie zostaje zapalona przez spaliny z innych, pracujących, cylindrów, niektórzy mają katy zdemontowane, ale jeżeli jest, możemy zrobić mu w ten sposób krzywdę

 

Dzięki za przejrzyste wyoślenie. Sie na pewno przyda taka wiedza.

Link to comment
Share on other sites

peknieta ceramiczna obudowa siwecy

 

jest taka możliwość, jednak wytrzymałość temperaturowa świec jest obliczona około 3 krotnie na przewagę, więc albo felerna świeca albo pracowała w niekorzystnych warunkach, zdarza się nieszczelność świecy wtedy spaliny bezpośrednio podgrzewają ceramikę, ale rzadko się to zdarza gdy przestrzega się okresów ich wymian (to nie sztuka rozwalić świecę z 30tyś przebiegiem, a nie są one drogie), często takie uszkodzenia nie są nawet widoczne, można patrzeć po kapturkach kabli WN (syf, przypalenie)

 

zalecam spotkanie się z jakimś znajomym na sprawdzenie ciśnienia sprężania z próbą olejową (w boxerach trzeba mieć finezję żeby wstrzyknąć olej tak by dotarł na "górną" gładź cylindra ;p), dowiesz się w jakim stanie są przylgnie/zawory i układ pierścienie-tłok-cylinder

Sie na pewno przyda taka wiedza.

staram się dzielić wiedzą i doświadczeniami odkąd jakiekolwiek mam, a miałem na początku pod górkę, nikt nie chciał się ze mną niczym dzielić, bo mieli z tego chleb, ja robię nie dla kasy lecz z pasji, jakby każdy umiał sobie z autkiem zrobić, oni nie mieli by z czego żyć ;p

Link to comment
Share on other sites

panowie kable zmieniłem i świece też. Na 4 dni było ok dosłownie do momentu kiedy gazownik podpiął kompa i przestawił coś na wykresie autko na wolnych nagle zaczeło przerywać, a wcześniej czekałem na niego 2 godziny a że zimno było to i autko miałem zapalone i chodził cudnie na wolnych ani razu nie przerwał w ciągu tych dwoch godzin. wieczorem otwieram maske a tu iskierki po kablach. Nie dość że gazu nie naprawił bo jak to powiedział on nie wie co to może być to jeszcze mi kable zepsuł choć nie wiem czy to on, ale tak to wygląda

Link to comment
Share on other sites

widocznie musiała mu mapa wtrysku benzyny w czasie pracy na gazie wyjść poza limit autoadaptacji i zrobił korektę mapy mnożnika na minus, uboższa mieszanka utrudnia przeskok iskry na świecy, pogarsza przewodność elektryczną mieszanki, im w gorszym stanie kable i świece tym prędzej iskra przeskoczy poza świecą, aby poprawnie ustawić mapę gazu silnik musi być sprawny

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Tylko na benzynce autko chodzi bez zarzutu. Silnik też jest sprawny. Mi sie wydaje, że to jest zły dobór elementów sekfencji, lub nie umiejetność skalibrowania układu lpg. Chociaz zenek_bb bardzo mądrze prawi i może i ma racje, ale ja jestem za głupi na ten poziom elektroniki sterowania.

 

-- 1 lut 2011, o 15:58 --

 

wtryski są jakieś planijet a gadał że założy valtec ale nie wiem czy to to samo. I zacząłem ostatnio zastanawiać się czy aby właśnie wtryskiwacze nie są za wolne.

Link to comment
Share on other sites

nie wiem w jakich czasach pracują wtryski w subaru, ale tak czy owak liniowość pracy PlaniJetów czy Valteków pozostawia wiele do życzenia, auto pracuje na benzynie ok bo mieszanka benzynowa przewodzi 100x lepiej prąd niż mieszanka gazowa, stąd wszystkie mity o specjalnych świecach, o szkodliwości gazu i innych pierdołach, wystarczy zastosować odpowiednią przerwę między elektrodami na świecach, średnio o 0,2mm mniejsza niż fabrycznie

 

-- Wt lut 08, 2011 1:08 am --

 

przeczytałem PW od Ciebie, już mówię

 

spróbuj nowe świece i przerwę między elektrodami na 0,7mm ustaw, kable odtłuść benzyną estrakcyjną i poprowadź tak by miały jak najdalej do masy (obudów silnika, innych kabli), jeżeli szarpanie dalej będzie występować, zostaje gaz, czyli regulacja mapy, możliwe że listwa wtryskowa jest rozkalibrowana i jeden wtryskiwacz pracuje inaczej dając uboższą mieszankę, typowe dla takiego szarpania, miałem to samo z Valtekami po kupnie mitsubishi, skalibrowanie pomaga (i tak docelowo wymieniłem je na matrixy których się nie kalibruje)

 

jest jeszcze możliwość złego montażu czyli pomylona kolejność wtrysków lub różniące się długością wężyki pomiędzy wtryskiwaczem a dyszą w kolektorze, wszystkie muszą być równe

Link to comment
Share on other sites

robiłem już z tymi kablami tak jak mówisz i nic to nie dalo na ten pomysł ze świeca też wpadłem pare dni temu i dałem 0.8 i też nic nie pomogło. Czyli wniosek z tego taki, żeby upierać się przy regulacjii. wczoraj wziąłem auto od gazownika i nie powiem bo fajnie pomyka tylko zostało mu to szarpanie, a gadał, że wyustawiał idealnie czasy wtrysków takie jak na benzynie.

Link to comment
Share on other sites

Słuchaj, musiałbym tam wpaść do Ciebie, dynamit dać gazownikowi w kopercie ;p Powiedz mu, że nie znasz się na tym, a on podobno tak, więc niech to auto nie szarpie. Od szarpania mogą powybijać się poduszki silnika, szybciej zużyć zębatki mechanizmów napędowych skrzyni/dyfrów itp itd nie mówiąc o bezpośrednich konsekwencjach samego powodu szarpania, np. jeżeli szarpie bo dostaje ubogo na jakimś cylindrze może wypalić gniazda zaworowe albo przegrzać zawory i doprowadzić do zużycia uszczelniaczy zaworowych i tak dalej... Ty nie musisz się na tym znać, on się nazywa gazownikiem chyba nie dla tego, że wszyscy klienci chcą go wsadzić do komory gazowej...

Link to comment
Share on other sites

zawioze do innego gazownika, byłem sie pytać co to moze być i odrazu jak zobaczył w jaki sposób ten silnik na wolnych chodzi, to powiedział wszystko jest sprawne i to jest sprawa tylko i wyłącznie regulacjii. Chciałem do niego dać auto żeby mi założył sekwencje ale krzyknął mi 3600 zł za BRC, a akurat nie miałem tyle na zbyciu i wziąłem staga u partacza z tego co wychodzi za 2.5 tys jak narazie mam ponad 2 tys km na instalacji zrobione i wsadziłem do auta 2x po 200 zł na kable + 300zl na jazde z reklamacją i ustawianie tego gazu czyli zrobiłem największą głupote pod słońcem.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...