Jump to content

AUSTRALIA


MMorgan
 Share

Recommended Posts

Witam

 

Pozwolę sobie założyć temat jako świerzak na tutejszym forum.

 

Aktualnie przebywam w Australii, konkretnie w Sydney, może jest ktoś z aktywnych użytkowników forum kto również przebywa w Krainie Kangurów??

 

 

Pozdrawiam

Marcin (Morgan)

Link to comment
Share on other sites

ja byłem parę lat temu, zwiedziliśmy większość wschodniego wybrzeża od Blue Mountains do Cook Town. za jakiś czas może znowu się wybiorę. mój kuzyn mieszka w Sydney :)

Link to comment
Share on other sites

Ja tutaj jestem od 8 miesięcy, przyjechałem na studia, ale głównym celem była realizacja marzeń o zobaczeniu Australii i Nowej Zelandii, póki co udało się zrealizować i jedno i drugie ;)

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

To sie mocno rozczarujesz w Australii po NZ bo generalnie WIELKIE NIC - jedyne interesujace miejsca to Tasmania i okolice Uluru. No chyba ze masz AWD - ale prawdziwe a nie Forester (czyt. dobrze przygotowany Land Cruiser czy Patrol) wtedy w zachodniej miejsca takie jak Gibb River, na polnocy Kakadu itd. Poza tym w tym kraju jest 100000000000000 much wlazacych wszedzie, komary mniejsze od dziurek w moskitierze itd. Pajaki i weze mimo ze najgrozniejsze na swiecie to wcale nie takie "wszechobecne".

 

Jak bedziesz mial jakies pytania to wal smialo zrobilismy 4kkm po WA i calkiem sporo po Tasmanii. Ze sporym opoznieniem opisujemy to tu: => www.wpzs.pl

Link to comment
Share on other sites

Właśnie wróciłem z dwutygodniowego tripa po Autralii, niestety w wypożyczalni trafiliśmy na opcję Subaru Forester or similar i zamiast gwiazdek dostaliśmy nowego Mitsubishi Outlandera... cóż nic na to nie mogąc poradzić, wzięliśmy co dawali za i tak bardzo przystępną cenę jak na nowe auto, bez limitów kilometrów i one way fee. W sumie udało się przejechać całą trasę z Melbourne przez Great Ocean Road do Adelaide, następnie na północ do Port Augusta a później prze Coober Pedy (Największa kopalnia Opali na Świecie) udało nam się dotrzeć aż do Uluru, następnie Kings Canion, z dłuższym przystankiem w Alice Springs a później całą drogę 2 dni ciągłej jazdy od 6 rano (jak tylko ujrzeliśmy wschód słońca), do godziny 18-19 czyli zachodu słońca i tak całą drogę 2700km do tropikalnego Cairns, miejsca gdzie rozciąga się największa rafa koralowa na świecie.

 

Ogólnie podsumowując auto wypaliło na całości dystansu prawie cysternę paliwa i całość trasy pokonało bez zająknięcia (prawie 7000km), jednak jeżeli ktoś kiedykolwiek wybiera się w taką trasę po tym przepięknym kontynencie to bez klimatyzacji, tempomatu nie ma co się nawet wybierać ;)

 

O siatkach i muchozolach przeciw muchom (jak już wyżej wspomniał kolega) i zapasach wody i paliwa również.

 

Jak przesortuje zdjęcia, wkleję tutaj parę ciekawych dla zainteresowanych.

 

 

Pozdrawiam

Morgan

 

Poniżej trasa którą przejechaliśmy

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/729563b6efc15ab0.html

 

PS. dlaczego BBCody nie działają??

 

 

Do Jabara: Fajny blog, jeszcze lepsze zdjęcia ;)

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...