Jump to content

kruque

Użytkownik
  • Content Count

    215
  • Joined

  • Last visited

About kruque

  • Rank
    ..:: Bywalec :..

Profile Information

  • Gender
    mężczyzna
  • Skąd
    festung breslau
  • Auto
    ex obk 2.5i BP9, forek 2.0i SJ5
  • Zainteresowania
    lubię szyszki

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. patrz wątek powyżej. a, co do oleju w dyfrze to wymiana co 60kkm AFAIK -- jest w zakresie przeglądów (instrukcja).
  2. w 4EAT zmieliło jakieś łożysko, wcześniej symptomów nie było. UPG robione przy ~250kkm. niby nie wydmuchało, ale pociła się mocno, w MTS radzili nie czekać.
  3. jeździłem obk III przez prawie 8 lat prowadząc statystyki spalania -- https://www.motostat.pl/vehicle-stats/25561 auto na pewno jest większe i cichsze zwłaszcza w trasie (mam porównanie z forkiem sg przedliftem). nigdy też nie cierpiałem z powodu 4EAT -- zwłaszcza, że w OBK III ma tryb ręcznej zmiany biegów.
  4. w żadnym z tych przypadków pojazd po wyprzedzeniu nagrywającego nie zwolnił. ES w takiej sytuacji pika (to chyba zależy od ustawień w opcjach) wyłapując pojazd przed ale nie zmienia prędkości póki dystans nie maleje. nawet jak nagle wskoczysz w lukę na lewym za kimś wyprzedzającym i znajdziesz się blisko niego ES nie robi nic głupiego -- od razu orientuje się, że pojazd przed tobą się oddala.
  5. przeczytaj może ten wątek od początku znajdziesz odpowiedzi -- jest tu sporo rozważań o spaniu na dachu.
  6. olaboga, szacunek za determinację. spróbuję dzisiaj shakować system wg powyższych instrukcji. mam inny telefon ale bez magii i czarów nie działa z mirrorlinkiem.
  7. olej kupuję sam, za pierwszym razem (15kkm) żonę zrobili identycznie -- wlali całe dostarczone 5l i dolali 0.5l swojego oleju. po obejrzeniu faktury sprawdziłem stan oleju i dopiero po odessaniu strzykawką ponad 0.5l uzyskałem właściwego maxa. następnym razem wyraźnie prosiłem o wlanie oleju dokładnie wg instrukcji. udało się -- na bagnecie było ok a w butelce zostało tyle co trzeba. acha, również wrocław -- ostatni przegląd olejowy robiłem w lipcu. widocznie do września zdążyli zapomnieć co stoi w instrukcji
  8. ceny w tej tabeli są mocno orientacyjne, a raczej dezorientacyjne z ciekawości sprawdziłem w fakturach (forek SJ wolny ssak): 1) wymiana oleju przy 4000km (olej mój, reszta ASO) - 160zł brutto 2) przegląd 15kkm (olej mój) - 900zł brutto 3) przegląd 30kkm (olej mój) - 1070zł brutto wszystko bez karty klubowej -- jakoś przegapiłem temat i dopiero teraz wyrobiłem. warto porównać ceny w ASO -- wycena przeglądu 30kkm w innym ASO opiewała na 1700zł brutto (również z moim olejem). być może to drugie ASO wolniej (dokładniej?) robi i roboczogodzin więcej wychodzi..
  9. jest o tym artykuł w plejadach: https://issuu.com/magazynplejady/docs/plejady_nr83-2019
  10. to auto ma fajną historię: http://www.zlomnik1.home.pl/archiwum/?p=10350
  11. u mnie wytrzymał 1.5 roku. uszkodzili mi go w ASO (chociaż prosiłem o nie mycie auta) a potem już poszło -- jak się zrobi dziurka to potem łatwo o dalsze uszkodzenia. może za mało warstw położyłem (chyba 3) a może za cienkie? nie wiem. czarny grill spodobał mi się na tyle, że zechciałem go utrwalić. za oklejenie folią w profi warsztacie chcieli kilka stówek (6 elementów), spray był dużo tańszy.
  12. aj waj :/ nie uwierzyłeś miki_mi2? co do tematu wątku -- nie dziś lecz wczoraj zastąpiłem plastidip czarną farbą w sprayu. ~2-3h zabawy (najgorsze jest maskowanie taśmą) a efekt następujący (mam nadzieję że bardziej trwały od gumy w sprayu):
  13. ja również jeżdżę MY18, przebieg ~36tkm -- opisywanego brzęczenia nie zauważyłem.
  14. Wróciliśmy z wakacji, obrobiłem zdjęcia i postanowiłem podzielić się kilkoma odkryciami z przejazdu przez Bałkany. Albania była docelowa, więc podpinam się do niniejszego tematu ze świeżymi wieściami. Południowa Albania (od Wlory w dół) nadal jest super miejscem do jeżdżenia subaryną. Górskie szutry, mniej ucywilizowane plaże, ruiny i niezwykle życzliwi ludzie rekompensują nudne autostradowe odcinki, które trzeba pokonać aby tam dotrzeć. Do zabrania rowerów zainspirował mnie tegoroczny, majowy wpis na hopcycling i to była jedna z lepszych decyzji tego wyjazdu. BTW -- w zlinkowanym wpisie jest sporo aktualności i niezwykle trafnych spostrzeżeń dot. zwiedzania Albanii. Postój w Czarnogórze w okolicy Danilov most Jechaliśmy wolnossącym forkiem wypełnionym rodziną oraz bagażami z zasuniętą roletką, bez trumny, ale z rowerami na haku (w towarzystwie jeszcze wolniej ssącej Toyoty). Inaczej niż w Polsce nie musiałem się wstydzić braku turbiny, bo subar w Albanii jak na lekarstwo i nikt nie odróżniał ssaka od XTka Świnia na lusterku również nie wywołała zamieszek, bo okazało się, że tamtejszy Islam jest mało wojujący (i w sumie trudno dostrzegalny -- mam wrażenie, że więcej meczetów widziałem na Węgrzech). Dojazd z Wrocka to ponad 2000km w jedną stronę -- nocowaliśmy więc w Chorwacji a wracając w Serbii (po dwa noclegi, dzięki czemu obejrzeliśmy na spokojnie to i owo po drodze). W Czarnogórze polecam drogę P14 z Zabjlak do Pluzine -- w całości widoczna na google streetview. Druga opcja to położona na północ droga bez numeru łącząca te miejscowości -- z takimi widokami https://goo.gl/maps/yJiDEofaYpeKEhxd8. Zatrzymując się na P14 można ekspresowo zaatakować Bobotov Kuk (dość strome ale krótkie podejście - https://www.endomondo.com/users/1045044/workouts/568812903 -- poglądowy log z poprzednich wakacji w Montenegro). Te drogi same w sobie można traktować jako postój -- nie sposób tam jechać szybko, więc nie grozi tam mandat za przekroczenie prędkości o co łatwo w Czarnogórze Jeziorko krasowe w pobliżu Imotski, Chorwacja Wyjazd na dwie rodziny z dziećmi musiał być oparty o bazę wypadową przy plaży. Na metę wybraliśmy niewielką miejscowość Queparo i był to dobry strzał (widzieliśmy jeżdżąc po wybrzeżu jak w sezonie wyglądają plaże przy większych miejscowościach -- nie chcielibyśmy wylądować w Sarandzie lub Ksamilu). Na jednej z półdzikich plaż, Queparo Oprócz rodzinnych, samochodowo-pieszych wycieczek po okolicy robiliśmy co drugi dzień rowerowe wyprawy zwiadowcze (do niektórych odkrytych w ten sposób miejsc wracaliśmy potem całą rodziną autem). Panorama Borsh Pilur->Queparo Kuce->Ftere Plaża w Gjipe Zamek w Gjirokastra Jeśli chodzi o Albanię to klasycznych atrakcji turystycznych w stylu Butrint czy Gjirokastra nie ma co opisywać -- są w przewodnikach i nie wypada ich pominąć. Nie zdążyliśmy niestety zahaczyć o okolice jezior przy granicy z Macedonią ani o okolice Theth -- na pewno warto. Butrint, amfiteatr Z perełek, które znaleźliśmy poza przewodnikiem: Panorama na zaporę Bovilla Reservoir opodal Tirany (https://goo.gl/maps/xgSCVd622aNZrzdHA). Dojazd drogą asfaltowo-szutrową, znaki ostrzegają przed osypywaniem się skał w określonych godzinach w trakcie prac budowlanych, wieczorem nie było problemów. Idealne miejsce na kemping albo odpoczynek w trakcie podróży -- w niedzielę w szczycie sezonu spotkaliśmy na górze jednego kampera (Landrover) i kilka mercedesów jadących z/do wioski dalej. Szutrowe drogi górskie w okolicy Himare/Borsh do miejscowości Pilur/Kuc (a z Kuc do Wlory). Lepiej zjeździliśmy je co prawda rowerami, ale sądząc po spotkanych w górach pojazdach wyżej zawieszone Subaru spokojnie dałoby radę. Krajobrazy nieziemskie a osły z bagażami parkowane przed wioskową knajpą to standardowy widok w górskich wioskach oddalonych od SH8. W Serbii mogę polecić postój na terenie parku narodowego Tara w okolicy Mokrej Gory. Na miejscu można wkręcić sie w klimaty z filmów Kusturicy zwiedzając Drvengrad i jeżdżąc kolejką wąskotorową (Ósemka Szargańska). Drvengrad, Mokra Gora Wąskotorówka w Mokra Gora Okoliczne górki (~1500m) przypominają nieco nasze Izery, są jednak bardziej rozległe. Kręte asfalty dobrej jakości, jest gdzie pośmigać rowerem. Jezioro Zaovine Do tego w sierpniu, w pobliskim Guca, organizowany jest festiwal bałkańskich dęciaków -- https://www.youtube.com/watch?v=X-xGdhfA3sg. Nie udało nam się niestety zsynchronizować tego z wyjazdem ale warto taki pomysł rozważyć. To tyle w skrócie -- ciut więcej drogocentrycznych fotek wrzuciłem tu.
  15. zgodzę się co do estetyki (chociaż mi osobiście to nie przeszkadza), ale oranie to chyba w bardzo specyficznych przypadkach -- patrz foto poglądowe wystającego haka, wbrew pozorom wcale nie jest tak nisko jak się wydaje:
×
×
  • Create New...