Jump to content

kruque

Użytkownik
  • Content Count

    208
  • Joined

  • Last visited

About kruque

  • Rank
    ..:: Bywalec :..

Profile Information

  • Gender
    mężczyzna
  • Skąd
    festung breslau
  • Auto
    ex obk 2.5i BP9, forek 2.0i SJ5
  • Zainteresowania
    lubię szyszki

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. ceny w tej tabeli są mocno orientacyjne, a raczej dezorientacyjne z ciekawości sprawdziłem w fakturach (forek SJ wolny ssak): 1) wymiana oleju przy 4000km (olej mój, reszta ASO) - 160zł brutto 2) przegląd 15kkm (olej mój) - 900zł brutto 3) przegląd 30kkm (olej mój) - 1070zł brutto wszystko bez karty klubowej -- jakoś przegapiłem temat i dopiero teraz wyrobiłem. warto porównać ceny w ASO -- wycena przeglądu 30kkm w innym ASO opiewała na 1700zł brutto (również z moim olejem). być może to drugie ASO wolniej (dokładniej?) robi i roboczogodzin więcej wychodzi..
  2. jest o tym artykuł w plejadach: https://issuu.com/magazynplejady/docs/plejady_nr83-2019
  3. to auto ma fajną historię: http://www.zlomnik1.home.pl/archiwum/?p=10350
  4. u mnie wytrzymał 1.5 roku. uszkodzili mi go w ASO (chociaż prosiłem o nie mycie auta) a potem już poszło -- jak się zrobi dziurka to potem łatwo o dalsze uszkodzenia. może za mało warstw położyłem (chyba 3) a może za cienkie? nie wiem. czarny grill spodobał mi się na tyle, że zechciałem go utrwalić. za oklejenie folią w profi warsztacie chcieli kilka stówek (6 elementów), spray był dużo tańszy.
  5. aj waj :/ nie uwierzyłeś miki_mi2? co do tematu wątku -- nie dziś lecz wczoraj zastąpiłem plastidip czarną farbą w sprayu. ~2-3h zabawy (najgorsze jest maskowanie taśmą) a efekt następujący (mam nadzieję że bardziej trwały od gumy w sprayu):
  6. ja również jeżdżę MY18, przebieg ~36tkm -- opisywanego brzęczenia nie zauważyłem.
  7. Wróciliśmy z wakacji, obrobiłem zdjęcia i postanowiłem podzielić się kilkoma odkryciami z przejazdu przez Bałkany. Albania była docelowa, więc podpinam się do niniejszego tematu ze świeżymi wieściami. Południowa Albania (od Wlory w dół) nadal jest super miejscem do jeżdżenia subaryną. Górskie szutry, mniej ucywilizowane plaże, ruiny i niezwykle życzliwi ludzie rekompensują nudne autostradowe odcinki, które trzeba pokonać aby tam dotrzeć. Do zabrania rowerów zainspirował mnie tegoroczny, majowy wpis na hopcycling i to była jedna z lepszych decyzji tego wyjazdu. BTW -- w zlinkowanym wpisie jest sporo aktualności i niezwykle trafnych spostrzeżeń dot. zwiedzania Albanii. Postój w Czarnogórze w okolicy Danilov most Jechaliśmy wolnossącym forkiem wypełnionym rodziną oraz bagażami z zasuniętą roletką, bez trumny, ale z rowerami na haku (w towarzystwie jeszcze wolniej ssącej Toyoty). Inaczej niż w Polsce nie musiałem się wstydzić braku turbiny, bo subar w Albanii jak na lekarstwo i nikt nie odróżniał ssaka od XTka Świnia na lusterku również nie wywołała zamieszek, bo okazało się, że tamtejszy Islam jest mało wojujący (i w sumie trudno dostrzegalny -- mam wrażenie, że więcej meczetów widziałem na Węgrzech). Dojazd z Wrocka to ponad 2000km w jedną stronę -- nocowaliśmy więc w Chorwacji a wracając w Serbii (po dwa noclegi, dzięki czemu obejrzeliśmy na spokojnie to i owo po drodze). W Czarnogórze polecam drogę P14 z Zabjlak do Pluzine -- w całości widoczna na google streetview. Druga opcja to położona na północ droga bez numeru łącząca te miejscowości -- z takimi widokami https://goo.gl/maps/yJiDEofaYpeKEhxd8. Zatrzymując się na P14 można ekspresowo zaatakować Bobotov Kuk (dość strome ale krótkie podejście - https://www.endomondo.com/users/1045044/workouts/568812903 -- poglądowy log z poprzednich wakacji w Montenegro). Te drogi same w sobie można traktować jako postój -- nie sposób tam jechać szybko, więc nie grozi tam mandat za przekroczenie prędkości o co łatwo w Czarnogórze Jeziorko krasowe w pobliżu Imotski, Chorwacja Wyjazd na dwie rodziny z dziećmi musiał być oparty o bazę wypadową przy plaży. Na metę wybraliśmy niewielką miejscowość Queparo i był to dobry strzał (widzieliśmy jeżdżąc po wybrzeżu jak w sezonie wyglądają plaże przy większych miejscowościach -- nie chcielibyśmy wylądować w Sarandzie lub Ksamilu). Na jednej z półdzikich plaż, Queparo Oprócz rodzinnych, samochodowo-pieszych wycieczek po okolicy robiliśmy co drugi dzień rowerowe wyprawy zwiadowcze (do niektórych odkrytych w ten sposób miejsc wracaliśmy potem całą rodziną autem). Panorama Borsh Pilur->Queparo Kuce->Ftere Plaża w Gjipe Zamek w Gjirokastra Jeśli chodzi o Albanię to klasycznych atrakcji turystycznych w stylu Butrint czy Gjirokastra nie ma co opisywać -- są w przewodnikach i nie wypada ich pominąć. Nie zdążyliśmy niestety zahaczyć o okolice jezior przy granicy z Macedonią ani o okolice Theth -- na pewno warto. Butrint, amfiteatr Z perełek, które znaleźliśmy poza przewodnikiem: Panorama na zaporę Bovilla Reservoir opodal Tirany (https://goo.gl/maps/xgSCVd622aNZrzdHA). Dojazd drogą asfaltowo-szutrową, znaki ostrzegają przed osypywaniem się skał w określonych godzinach w trakcie prac budowlanych, wieczorem nie było problemów. Idealne miejsce na kemping albo odpoczynek w trakcie podróży -- w niedzielę w szczycie sezonu spotkaliśmy na górze jednego kampera (Landrover) i kilka mercedesów jadących z/do wioski dalej. Szutrowe drogi górskie w okolicy Himare/Borsh do miejscowości Pilur/Kuc (a z Kuc do Wlory). Lepiej zjeździliśmy je co prawda rowerami, ale sądząc po spotkanych w górach pojazdach wyżej zawieszone Subaru spokojnie dałoby radę. Krajobrazy nieziemskie a osły z bagażami parkowane przed wioskową knajpą to standardowy widok w górskich wioskach oddalonych od SH8. W Serbii mogę polecić postój na terenie parku narodowego Tara w okolicy Mokrej Gory. Na miejscu można wkręcić sie w klimaty z filmów Kusturicy zwiedzając Drvengrad i jeżdżąc kolejką wąskotorową (Ósemka Szargańska). Drvengrad, Mokra Gora Wąskotorówka w Mokra Gora Okoliczne górki (~1500m) przypominają nieco nasze Izery, są jednak bardziej rozległe. Kręte asfalty dobrej jakości, jest gdzie pośmigać rowerem. Jezioro Zaovine Do tego w sierpniu, w pobliskim Guca, organizowany jest festiwal bałkańskich dęciaków -- https://www.youtube.com/watch?v=X-xGdhfA3sg. Nie udało nam się niestety zsynchronizować tego z wyjazdem ale warto taki pomysł rozważyć. To tyle w skrócie -- ciut więcej drogocentrycznych fotek wrzuciłem tu.
  8. zgodzę się co do estetyki (chociaż mi osobiście to nie przeszkadza), ale oranie to chyba w bardzo specyficznych przypadkach -- patrz foto poglądowe wystającego haka, wbrew pozorom wcale nie jest tak nisko jak się wydaje:
  9. kruque

    Hak i wiązka do xv 1

    dla uścislenia -- to cena z zeszłego roku. a może w XV założenie haka wymaga zdjęcia dachu i dlatego cena jest taka? ceny haków w ASO nie są zbyt zachęcające ale nikt nie robił problemu gdy przywiozłem swój hak+moduł+wiązkę do zamontowania.
  10. kruque

    Hak i wiązka do xv 1

    nie w każdym ASO jest tak dramatycznie. ja kupiłem hak w necie (autohak + dedykowana niemiecka wiązka do forka SJ) -- za komplet wyszło ~750zł. montaż w ASO (wrocław) + przegląd techniczny i wbicie haka w dowód kosztował mnie drugie 750zł (brutto). moim zdaniem do przeżycia i nie trzeba się martwić utratą gwarancji.
  11. oj ma sens, trzeba samemu się przekonać. ustawioną docelową prędkość widać na zegarach. wyłączenie tempomatu/przywrócenie zadanej wcześniej prędkości/krokowa zmiana tejże (+/- 10km) to jeden ruch kciukiem bez odrywania oczu od drogi. pod ręką jest łopatka do redukcji biegu więc chwilowe wytracenie prędkości bez dotykania pedałów nie stanowi problemu (opisana wyżej sytuacja, w której chcemy kogoś przepuścić wbijając się w lukę na moment). większość tras robię na aktywnym tempomacie, przez 30kkm ani razu nie miałem sytuacji, w której ACC by zrobił coś głupiego. przy odrobinie pomyślunku da się tego używać nie powodując irytacji innych (na wyświetlaczu tempomatu widać kiedy zapalają się światła stopu bez naciskania pedału hamulca).
  12. hej, guziki same z siebie nie zadziałają, musisz je połączyć z radiem. być może bedziesz potrzebował oprócz kabli dodatkowego modułu. zerknij tu, być może w forku SH jest podobnie:
  13. auto hak + moduł dedykowany do forka SJ (erich jaeger) kupiony w internetach kosztował mnie 750zł. do tego robocizna w ASO + przegląd. tanio, ale de/montaż wymaga kluczy (więc nie wiem czy spełnia założenia). wygląda tak:
  14. o poprawie audio jest osobny wątek, ale jeśli nie chcesz się doktoryzować to mogę polecić audiosystem m165 (lub nieco tańsze mx165). kupujesz zestaw głośników na przód + dystanse + 2-3 maty wygłuszające (na oklejenie przednich drzwi) i po operacji nawet z seryjnym radiem powinno zagrać o niebo lepiej. nie ściągałem boczków w forku SH, ale nie powinno być większej różnicy w stosunku do SG, zresztą na pewno są filmy na y-t z instruktażem.
  15. mogę polecić tanią i solidną platformę na hak -- interpack eco 3, płaciłem za to niecałe 600zł. pałąki składa się na płasko -- zdarza mi się wozić złożoną platformę w bagażniku, ma wtedy z ~10cm wysokości, na to ładuję bagaże. mocowanie na paski do pałąków jest bardzo uniwersalne -- woziłem na nim bez problemu 3 duże rowery + jeden rowerek dziecięcy. po zdjęciu roweru najbliżej auta można otworzyć klapę bez uchylania bagażnika (pod warunkiem że kierownica jest wąska lub przekręcona na bok).
×
×
  • Create New...