Jump to content

Outback 97 czy warto ?


Recommended Posts

Wiatam , mam kilka pytań na temat Outback'a rocznik 97 2,5 L :

 

1. Ile wytrzymuję automatyczna skrzynia i ewentualnie na co zwrócić uwagę przy kupnie.

2. Jakie jest zawieszenie : normalne czy pneumatyczne ?

3. Jak jest regulacja zaworów w tym silniku i czy przebieg ok 250 tys. km to koniec czy jeszcze stówkę pociągnie?

4. Mile widziane opinie o tym modelu Kogoś kto miał taki egzemplarz.

 

Z góry dzięki.

Link to post
Share on other sites

BIG J, te autka są w niezłych cenach...z jakiegoś powodu. Silnik jest beznadziejny, szkoda czasu. Panewki, cieknie itd.

Link to post
Share on other sites
BIG J, te autka są w niezłych cenach...z jakiegoś powodu. Silnik jest beznadziejny, szkoda czasu. Panewki, cieknie itd.

Nie rozumiem o czym ty piszesz . Ja mam zupełnie odwrotne zdanie - auto i silnik i skrzynia są pancerne . Problemy stwarza tylko zawieszenie .

Link to post
Share on other sites

2,5l na czterech wałkach jest pancerny? Ja się nasłuchałem, że to jedyny wolnyssak Subaru, który ma stały problem z laniem się oleju z silnika i z panewkami. Myślałem chwilę o takim silniku, ale został mi zdecydowanie odradzony.

 

przykłady na szybko :

 

viewtopic.php?f=26&t=103254&p=616118&hilit=2%2C5l+outback+panewki#p616118

viewtopic.php?f=16&t=130365&hilit=2%2C5l+outback+panewki

"silnik stuka, uszkodzone panewki korbowodowe, prawdopodobnie korbowód, jedna głowica.

Powodem awarii było wydmuchanie uszczelki pod głowicą. Awaria dość pospolita w tym modelu.:

Link to post
Share on other sites
2,5l na czterech wałkach jest pancerny? Ja się nasłuchałem, że to jedyny wolnyssak Subaru, który ma stały problem z laniem się oleju z silnika i z panewkami. Myślałem chwilę o takim silniku, ale został mi zdecydowanie odradzony.

 

No to nasłuchałeś się głupot . Mam znajomego , który ma takie auto od nowości .Przejechał pierdylion kilometrów .Nie robił nic przy skrzyni i silniku . Zawias samopoziomujący mu szwankował , ale zrobił na oryginałach i jest znowu dobrze . Do tego dochodzi rozrząd bezkolizyjny .

Link to post
Share on other sites
No to nasłuchałeś się głupot

 

Fakt, nasłuchałem się, na sobie nie testowałem...i przypuszczalnie nie będę ;)

Link to post
Share on other sites
Fakt, nasłuchałem się, na sobie nie testowałem...i przypuszczalnie nie będę ;)

Problemem tych aut była mała wydajność układu chłodzenia . Przy autamatycznej skrzyni , część chłodnicy była zajęta dla oleju skrzyni . To powodowało przegrzewanie się silnika i padające uszczelki . Wystarczyło zadbać o czystość chłodnicy i problemu nie było - ja tak miałem . Zawias można zmienić na zwykły i po problemie .

Link to post
Share on other sites

olej ze skrzyni można schłodzić dokonując przeróbki polegającej na dołożeniu żebrowanej rurki do schłodznia oleju, pochodzącej z VW T4 i zmianie chłodnicy na taką od manuala (oczywiście ekesperyment na własne ryzyko :P ), a silniki sa dobre i po pierwszej naprawie, która następuje na ogół po 180-250k km już jest bezawaryjny... :)

Link to post
Share on other sites

Dzięki za odpowiedzi, czyli wszystkie Outbacki z tego rocznika mają zawieszenie pneumatyczne (regulowane) , samopoziomujący tył czy może były takie na klasycznym zawieszeniu ? Bo już się pogubiłem.

Link to post
Share on other sites

silnik 2,5DOHC jest konstrukcyjnie bardzo zbliżony do Turbo, i jego jedyny, albo największy problem to problemy to termiką, padały uszczelki, głowice, a to są choroby wynikające na ogół z przegrzania, niewystarczającego chłodzenia, czyli w większości z zaniedbań właściciela, a nie z wad konstrukcji...

 

być może się mylę, ale mam prawo mieć swoje zdanie :P:)

Link to post
Share on other sites

Te silniki to rozwiercony silnik 2,2 l do 2,5 l. Z tego powodu mostki miedzy cylindrami sa bardzo waskie i tam wlasnie padaja uszczelki fabryczne. Po wymianie zmodyfikowane uszczelki podobno trzymaja. Rozrzad jest na 100 % kolizyjny. Zawieszenie pneumatyczne mial Legacy, a nie OBK. OBK mial przynajmniej na rynku niemieckim seryjnie amortyzatory samopoziomujace z tylu ze wszystkimi tego konsekwencjami.

Link to post
Share on other sites

Ja mam Outbacka'97 i dodatkowo Outbacka'08 w wersji diesel. Takze moge pokusic sie o porownanie.

 

Generalnie Outback'97 jest samochodem super praktycznym zwlaszcza zima. Silnik nagrzewa sie blyskawicznie - nie widzialem w zadnym innym samochodzie sytuacji, gdy po przejechaniu doslownie 1km temperatura jest juz praktycznie optymalna do pracy. Co za tym idzie w srodku robi sie szybko cieplo, szyby szybko odmarzaja, dodatkowo oczywiscie fotele sa podgrzewane, wiec komfort jest naprawde duzy. Docenia sie to zwlaszcza w porownaniu z wolno rozgrzewajacym sie dieslem, ktory jest lodowka przez prawie pol godziny od uruchomienia silnika. Dodatkowo stary Outback ma skrzynie automatyczna, co jest bardzo dobrym rozwiazaniem przy ruszaniu z wszelakich zasp i innych utrudnien. Ten samochod jest prosty w obsludze - ja wjezdzalem w zaspy powyzej wysokosci zawieszenia. Outback'97 po prostu walczy ze sniegiem, mozna cofnac, ruszyc itd, a wtedy zaden snieg nie jest mu straszny - bylem zadziwiony, co potrafi ten samochod. Dla porownania Outback'08 jest dosc upierdliwy w poruszaniu sie po wysokim sniegu. Zwlaszcza, gdy jest zimny, bo latwo silnik zadusic, albo, co czesto sie zdarza, przypalic sprzeglo. Oczywiscie to jest tez kwestia wprawy, ale kierowca musi bardziej sie skupic, zeby samochod zrobil to, czego sie oczekuje. Jesli chodzi o zachowanie na drodze, to nowy Outback jest super stabilny, to znaczy jego zdolnosc do trzymania sie kierunku jazdy jest naprawde znakomita. Ciezko jest wytracic go z rownowagi. Starym Outbackiem o wiele "latwiej" pojechac bokiem - no ale z tego tez jest przyjemnosc, jesli wie sie, co sie robi. Za to nowy Outback ma wg mnie spieprzony tyl, ktory lubi mocno podskoczyc na polskich bezdrozach - ma sie wtedy wrazenie, ze tyl odrywa sie od asfaltu, co jest bardzo nieprzyjemnym wrazeniem utraty kontroli nad samochodem.

 

Spalanie - wiadomo, ze na korzysc diesla.

 

Przyspieszenie - oczywiscie diesel wymiata.

 

Zadowolenie z jazdy - stary Outback ma cos, co sprawia, ze jezdzi sie nim naprawde przyjemnie.

 

Niezawodnosc - obydwa samochody oceniam podobnie wysoko.

 

Hamulce - nowy diesel ma sporo lepsze. W starym hamulce po przegrzaniu (dosc szybkim) sporo traca na skutecznosci. Pewnie mozna by to poprawic, ale u mnie tak jest i jak sie przesiadam z nowego, to musze uwazac:-)

 

Rzeczywiscie silnik starego Outbacka ma opinie cherlawego. Potwierdzam, ze lubi sie rozgrzac, ale od tego jest uklad chlodzenia, zeby go schlodzic. Jak chlodnica nie jest zapchana, jest plyn, dziala termostat, to nie sadze, zeby wypalily sie uszczelki, itp. W moim samochodzie nie zdarzylo sie, zeby wskazowka drgnela po uzyskaniu wlasciwej temperatury. A jezdzilem i po mrozie -25C, jak i w chorwackich upalach.

 

Poza tym stary Outback ma super przednie swiatla przeciwmgielne, ktore bardzo ladnie doswietlaja droge:-)

 

Jesli chodzi o zawieszenie, to u mnie jest standardowe (tzn. bez samopoziomowania).

 

To tyle, jak jakies bardziej szczegolowe pytania, to smialo. Byc moze bede umial odpowiedziec.

Link to post
Share on other sites

Podobnie jak Gasol mam Outbacka 97 i Legacy Diesel 08 :wink:

 

Jeśli chodzi o zawieszenie, bo widze że tej odpowiedzi nie możesz się doprosić, to jest na zwykłych sprężynach :wink:

 

Ja kupiłem Outbacka ściągniętego ze Szwajcarii do Polski. Auto było ściągnięte z wywaloną uszczelką pod głowicą - więc fakt zdarza się :wink: Przed kupnem pojechałem do serwisu subaru na dokładne prześwietlenie auta i okazało się że mam nowy "short block" czyli prawdopodobnie jeszcze w Szwajcarii poleciały panewki... Jak wydmuchało uszczelkę Szwajcar się wkurzył i sprzedał auto

 

Więc jak widać zdarzają się rzeczy o których piszą przedmówcy. Co jeszcze? Delikatnie ciekło z rozrządu, po "Polaczek" po sprowadzeniu go wymienił i źle poskładał. No i jeszcze powiem że delikatnie poci się z maglownicy.

 

Ale... to wszystko jest pikuś w porównaniu z tym ile frajdy auto daje kierowcy :mrgreen:

Mój Outback (dokładniej żony) ma obecnie 195 tys km, kupiłem go rok temu za 12 tys pln :shock:

 

Poza rewelacyjnym wyposażeniem (brakuje skóry i tempomatu, reszta jest 8) ) auto jest PANCERNE! Ale to już wszystko opisał Gasol. Dla przykładu dwie rzeczy:

 

1. Wyciągnąłem nim przyczepę z łodzią 1800kg po piaszczystym, dzikim slipie :shock:

2. Wczoraj latałem po zaśnieżonej łące swoim legacy D, bywało że śnieg sprzed auta wpadał na maskę, postanowiłem poddać auto większej próbie i przejechać przez małe poprzeczne zagłębienie i zawisłem na amen. Nauczony doświadczeniem ze sprzęgłem w dieslu postanowiłem nie próbować wydobywać się samemu, co zresztą i tak nie miało sensu. Zadzwoniłem po żonę :wink: Lina "kinetyk" fajna rzecz, pare strzałów i 1,5 tonowe auto wiszące na podwoziu zostało wyciągnięte :mrgreen:

 

Jeśli będziesz w Warszawie zapraszam na jazdę próbną :P

Aha i jeszcze jedno - co by się w nim nie popsuło będę naprawiał póki karoseria nie zamieni się w próchno - a do tego jeszcze baaaaaardzo daleko :wink:

 

Udanego zakupu!

Link to post
Share on other sites

kugi, milo przeczytac potwierdzenie, ze nie taki ten stary Outback zly:-) W czasie zeszlej zimy jezdzilem starym Outbackiem na dzialke, gdzie wykanczalem dom (i siebie tez). Dojazd do domu od drogi okolo 50 metrow. Ani razu nie odsniezalem - tylko tyle, zeby brame otworzyc. Raz pojechalem zaladowany po dach paczkami z Ikea. Troche balem sie wjezdzac, bo wtedy snieg juz byl mokry, a wiadomo, ze taki jest trudniejszy do rozepchniecia. To wtedy docenilem naped Subaru, skrzynie automatyczna i podwyzszone zawieszenie Outbacka. Po prostu wjechalem jak ciagnik! Ojciec, ktory to widzial skomentowal to tak: to nie samochod, to traktor! Koleiny byly takie, jakby rzeczywiscie przejechal jakis Ursus:-)

 

Moj stary Outback tez ze Szwajcarii. Na szczescie nie mial przygod z silnikiem. Uszczelki OK, nic nie cieknie, zapala pewnie i jezdzi podobnie. Za to byl malowany - co prawda nie dopatrzylem sie zadnych przygod blacharskich. Troche bierze go rdza na polaczeniu tylnych nadkoli z progami. Ale nie dziala tylko pompka spryskiwacza reflektorow - to pewnie jest do zrobienia, nawet na forum widzialem wskazowki, jak do tego podejsc. Nie mam tez skory, ale mam tempomat - oczywiscie tez dziala:-)

 

W miare zadbany egzemplarz dla kogos, kto porusza sie po kiepskich drogach (snieg, bloto, piasek) w obecnych cenach to moim zdaniem okazja.

Link to post
Share on other sites
  • 1 month later...

Jestem posiadaczem Outbacka z 1997r. z silnikiem EJ25 (B+G) juz prawie rok i podzielam zdanie kolegow kugi i Gasol. Musze przyznac, ze zarowno ja, jak i moi znajomi, ktorzy mieli okazje jezdzic tym autem sa zachwyceni. Z racji, ze lubie sobie powedkowac, Subaru czesto przechodzi przerozne testy w postaci przepraw przez blota, piaski, sniegi i nie stanelo nigdy, a zaskoczylo mnie nie raz... (np. z blota wyciagalem Navare). Moze jego skutecznosc poprawiaja opony Continental Crosscontact A/T, ale tak czy inaczej w terenie zachowuje sie ja rasowa terenowka, a na trasie (mimo takich opon) jedzie jak duzy, wygodny, w miare szybki woz. (Mam instalacje sekwencyjna lpg, wiec jest stosunkowo oszczedny 12l w trasie, 14-15 w miescie). Co do wad wymienianych jako typowe dla tego modelu... Samochod sprowadzony z Niemiec z wydmuchana uszczelka przy przebiegu ok. 180000 km, uszczelki wymienione na oryginalne zmodyfikowane, glowice zregenerowane - smiga az milo, zadnego ubytku oleju, skrzynia biegow pracuje plynnie. Jedyna usterka jaka mi sie przytrafila to popekane gumy przegubow wewnetrznych (mialy prawo). Karoseria nie gnije, rozrzad kompletny wymieniony 2000km temu, nic nie cieknie, wszystko dziala, zawieszenie tak jak pisali poprzednicy zwykle, na sprezynach. Ja jak najbardziej polecam. Za taka cene ciezko znalezc samochod, ktory jest tak swietnym kompromisem ceny jakosci i funkcjonalnosci. Ktos kto nie posiadal, ani prawdopodobnie nie jezdzil nawet tym modelem, a opiera sie na na ogloszeniach o uszkodzonym silniku jest malo miarodajnym zrodlem informacji, kazde auto moze sie zepsuc jesli nie jest szanowane... :) (jak to sie mowi "jak sobie poscielesz, tak sie wyspisz" - jesli kupisz zadbany egzemplaz da duzo radosci). Pozdrawiam

Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...