Jump to content

pedał sprzęgła


rydzada
 Share

Recommended Posts

Pedał sprzęgła łapie dopiero na ostatnich 2 centymetrach i z trudem wraca do góry, rzeba mu pomagać nogą albo ręką, co nie jest za wygodne. Do tego biegi przy tak krótkiej drodze pedału sprzęgła wchodzą ciężko, widocznie nie wysprzęgla całkowicie. Dzisiaj rano wcale nie można było jedynki wbić. Płyn w zbiorniczku jest, sprzęgło się nie ślizga... Co to może być? Jest tam jakiś wyspzęglik hydrauliczny, który lubi nawalać, zapowietrzony układ, czy jaki diabeł? Może coś gorszego? Od początku nie podobała mi się praca pedału sprzęgła (czyli od ok. 10 tys. km) - za duży skok jałowy, za późno łapało - przy samej podłodze. Teraz chyba padło całkowicie.

Link to comment
Share on other sites

Pedał sprzęgła łapie dopiero na ostatnich 2 centymetrach i z trudem wraca do góry, rzeba mu pomagać nogą albo ręką, co nie jest za wygodne. Do tego biegi przy tak krótkiej drodze pedału sprzęgła wchodzą ciężko, widocznie nie wysprzęgla całkowicie. Dzisiaj rano wcale nie można było jedynki wbić. Płyn w zbiorniczku jest, sprzęgło się nie ślizga... Co to może być? Jest tam jakiś wyspzęglik hydrauliczny, który lubi nawalać, zapowietrzony układ, czy jaki diabeł? Może coś gorszego? Od początku nie podobała mi się praca pedału sprzęgła (czyli od ok. 10 tys. km) - za duży skok jałowy, za późno łapało - przy samej podłodze. Teraz chyba padło całkowicie.

 

1. Układ się zapowietrzył.

2. Się skończyło sprzęgło.

Link to comment
Share on other sites

Pedał sprzęgła łapie dopiero na ostatnich 2 centymetrach i z trudem wraca do góry, rzeba mu pomagać nogą albo ręką, co nie jest za wygodne. Do tego biegi przy tak krótkiej drodze pedału sprzęgła wchodzą ciężko, widocznie nie wysprzęgla całkowicie. Dzisiaj rano wcale nie można było jedynki wbić. Płyn w zbiorniczku jest, sprzęgło się nie ślizga... Co to może być? Jest tam jakiś wyspzęglik hydrauliczny, który lubi nawalać, zapowietrzony układ, czy jaki diabeł? Może coś gorszego? Od początku nie podobała mi się praca pedału sprzęgła (czyli od ok. 10 tys. km) - za duży skok jałowy, za późno łapało - przy samej podłodze. Teraz chyba padło całkowicie.

 

1. Układ się zapowietrzył.

2. Się skończyło sprzęgło.

 

Jak układ odpowietrzyć, dlaczego się zapowietrzył? Nieszczelność? Czy sam z siebie?

 

Ad.2. - Proszę nie krakać :???: znowu wydatki....

Link to comment
Share on other sites

Pedał sprzęgła łapie dopiero na ostatnich 2 centymetrach i z trudem wraca do góry, rzeba mu pomagać nogą albo ręką, co nie jest za wygodne. Do tego biegi przy tak krótkiej drodze pedału sprzęgła wchodzą ciężko, widocznie nie wysprzęgla całkowicie. Dzisiaj rano wcale nie można było jedynki wbić. Płyn w zbiorniczku jest, sprzęgło się nie ślizga... Co to może być? Jest tam jakiś wyspzęglik hydrauliczny, który lubi nawalać, zapowietrzony układ, czy jaki diabeł? Może coś gorszego? Od początku nie podobała mi się praca pedału sprzęgła (czyli od ok. 10 tys. km) - za duży skok jałowy, za późno łapało - przy samej podłodze. Teraz chyba padło całkowicie.

 

1. Układ się zapowietrzył.

2. Się skończyło sprzęgło.

 

Jak układ odpowietrzyć, dlaczego się zapowietrzył? Nieszczelność? Czy sam z siebie?

 

Ad.2. - Proszę nie krakać :???: znowu wydatki....

 

1. Żeby nie być odczytany jako niepomagający ale odpowietrza się odpowietrznikami :mrgreen: Poważnie. Są takie zaworki w układzie służące do odpowietrzania sprzęgła. Może nieszczelności (ale jeśli płynu nie ubyło to niekoniecznie), może płyn się uwodnił i nie trzyma już parametrów. Ogarnie to każdy sensowny mechanik - to po prostu zwykły układ hydrauliczny.

2. Nie kracze - mówię co to może być (w żadnym wypadku Ci tego nie życzę).

Link to comment
Share on other sites

płyn się udownił

 

literówka....miało być ,,uwodnił"...? płyn jest higroskopijny i wciąga wilgoć, a rozwodniony nie spełnia swoich zadań......ale to boli raczej w układzie hamulcowym....jak się nagrzeje podczas hamowania i paruje czy wrze i pedał się robi gumowy i wpada w podłogę....

 

co do awarii, jedną z przyczyn jest zapowietrzenie się układu, ale wtedy raczej powinno być widać nieszczelność, i nie powinno być płynu w zbiorniczku, jeżeli jest, znaczy nie wyciekł i nie mogło się nic zapowietrzyć...

 

drugi powód - rozlecenie się sprzęgła, zużycie tarczy objawiałoby się ślizganiem i braniem pod koniec, na samej górze...awaria łożyska objawia się hałasem, wychodzi na to, że najprawdopodobniej padł docisk.....

 

tak czy inaczej, jeżeli wysprzęglnik jest oki, najprawdopodobniej czeka Cię wydłubanie skrzyni.... :sad:

Link to comment
Share on other sites

Dzięki. Więc jutro jak się uda - wymieniam płyn, odpowietrzam, a jak nie pomoże - przymierzę się do wywalenia skrzynii... .

Link to comment
Share on other sites

płyn się udownił

 

literówka....miało być ,,uwodnił"...? płyn jest higroskopijny i wciąga wilgoć, a rozwodniony nie spełnia swoich zadań......ale to boli raczej w układzie hamulcowym....jak się nagrzeje podczas hamowania i paruje czy wrze i pedał się robi gumowy i wpada w podłogę....

 

Tak, miało być uwodnił. Poprawiłem. :cool:

emotorsport - a to nie jest przypadkiem ten sam płyn?

Link to comment
Share on other sites

Płyn ten sam, ale w osobnych układach - są też dwa osobne zbiorniczki wyrównawcze.

 

[ Dodano: Pią Kwi 09, 2010 6:05 pm ]

Wróciłem z pracy (Peugeotem - błeee), wsiadłem zaraz do GT no i wszystko w porządku ze sprzęgłem. Dla pewności nagrzałem auto, poupalałem parę minut ile fabryka dała - nadal wszystko w porządku. Ki diabeł? Będzie ból, jak się rozleci gdzieś w Polsce.

Link to comment
Share on other sites

Ja mam 2.5 N/A ale układ też hydrauliczny tyle, że pchany. Dwa miesiące temu wymieniłem kompletne sprzęgło bo stare się ślizgało. Od tamtego czasu nie mogłem z nim dojść do ładu bo miałem dokładnie te same objawy co Ty. Odpowietrzałem z mechanikiem chyba ze cztery razy i nic. Raz było dobrze a raz masakra. Dochodzilo do tego, że nie mogłem ruszyć spod świateł - NIEZŁA SIARA!!!! W międzyczasie pogadałem ze znajomym od GTka i mowił mi że mial to samo. Musiał wymienić wysprzęglik. Ta pierdoła podobno śniedzieje (czy coś tam) - szczególnie jeśli auto długo stało- i wtedy tloczek się nie cofa. Poszedłem za jego radą, kupiłem wysprzęglik i wczoraj go wymieniłem. Koszmar prysł jak bańka mydlana :mrgreen:

Moim zdaniem u Ciebie jest to samo. Odpowietrzanie nic nie da. Póki co jeździj delikatnie zmieniając biegi, i nie wciskaj sprzęgła do końca tylko tak do połowy, wyjmując i wkladając każdy bieg. No i zamów wysprzęglik np. u Carfit-a Powodzenia

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Wielkie dzięki :wink: Kupuję w ciemno. Czułem, że to wysprzęglik, nic innego mi jakoś nie pasowało. Pomuk poszedł.

 

[ Dodano: Sob Kwi 10, 2010 8:26 am ]

tutaj chyba znalazłem, co mnie interesuje; jeśli ktoś ma w zanadrzu wysprzęglik do GT - proszę o priv

Nie jest to kosztowna sprawa, więc wymienię w ciemno.

Link to comment
Share on other sites

Pedał sprzęgła łapie dopiero na ostatnich 2 centymetrach i z trudem wraca do góry

Kilka lat temu w moim volvo wymieniali mi sprzęgło. Potem miałem podobne problemy - ciężkie wysprzęglanie, pedał zostawał w podłodze, a hydraulika niby była ok. Sprzedałem furę w takim stania, a po jakimś czasie od nowego właściciela dowiedziałem się, że wszystko jest już ok. Okazało się, że mechaniory źle zamontowali pedał sprzęgła - oś była przesunięta względem prawidłowego położenia i dźwignia słabo działała... Nie mam pojęcia czy w GTkach też można zamontować pedał "w złym miejscu", ale sprawdzenie tego powinno być dużo szybsze (i tańsze) niż walka z wysprzęglikiem :)

Link to comment
Share on other sites

Wielkie dzięki :wink: Kupuję w ciemno. Czułem, że to wysprzęglik, nic innego mi jakoś nie pasowało. Pomuk poszedł.

 

[ Dodano: Sob Kwi 10, 2010 8:26 am ]

tutaj chyba znalazłem, co mnie interesuje; jeśli ktoś ma w zanadrzu wysprzęglik do GT - proszę o priv

Nie jest to kosztowna sprawa, więc wymienię w ciemno.

 

Spróbuj w DDZ popytać.

U Marasa często części leżą na półce i nie trzeba czekać :cool:

Link to comment
Share on other sites

Witam,

 

Wczoraj u mnie wystąpił podobny objaw - stałem w korku, cały czas 1 - luz - 1 i w pewnym momencie pedał sprzęgła prawie wpadł w podłogę, przy czym samo działanie sprzęgła było prawidłowe. Całe kompletne sprzęgło wymieniałem ok 2 kkm temu. I nie było później żadnego problemu. Ciekawe, że po ok 50 km jazdy wróciło wszystko do normy. Płyn jest na maksimum ale bladego pojęcia nie mam, czy był kiedykolwiek wymieniany.

Mam więc pytanie do Rydzada - ustaliłeś może u siebie przyczynę? Wymieniłeś już wysprzęglik? A może to coś innego?

Link to comment
Share on other sites

witka

jeśli wymiana płynu nic nie da to może pompa sprzęgła miałem kiedyś podobna usterkę ,gdy pedał mi nie wracał po prostu zużyła się , a dokładniej tłok w pompie po wymianie ,sprzęgło stwardniało jak piersi 18 -stki 8) 8)

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Z powodu braku czasu nie zająłem się sprzęgłem. Zrobiłem autem od tygodnia tylko 100 km, wszystko działa (pozornie) dobrze. Zdążyłem póki co wymienić motule w silniku, skrzyni i dyfrach, wysprzęglik musi poczekać do końca kwietnia.

Link to comment
Share on other sites

Guest Morgiana
witka

jeśli wymiana płynu nic nie da to może pompa sprzęgła miałem kiedyś podobna usterkę ,gdy pedał mi nie wracał po prostu zużyła się , a dokładniej tłok w pompie po wymianie ,sprzęgło stwardniało jak piersi 18 -stki 8) 8)

 

u mnie było tak że przy zmianie biegów na wyższych obrotach pedał sprzęgła nie odbijał do końca.

Się okazało, że to pompa sprzęgła przepuszczała. Reperaturki kosztowały jakieś niecałe 20zł. Te same zresztą co do daewoo lanos :P

Link to comment
Share on other sites

U mnie również pozornie wszystko działa. Na pewno nie mam żadnych wycieków z układu hydraulicznego sprzęgła, więc pozostaje mi tylko obserwować co będzie dalej.

Link to comment
Share on other sites

Guest Morgiana
U mnie również pozornie wszystko działa. Na pewno nie mam żadnych wycieków z układu hydraulicznego sprzęgła, więc pozostaje mi tylko obserwować co będzie dalej.

jeśli u mnie był wyciek, to tak nei wielki że nei dał się nei zauważyć. Po prostu ciśnienia nie trzymało. Chyba.

Będę dziś w warsztacie to mogę podpytac dokładnie co i jak.

Link to comment
Share on other sites

Guest Morgiana
Będę wdzięczny, szczególnie o te reparaturki od lanosa: one są do pompy sprzęgła czy hamulcowej z lanosa?

zapominalska ja zostawiła pudełeczko we warsztacie. Ale zanim zotawiła to zrobiła zdjęcie na którym jest nr zestawu D1346.

To jest zestaw uszczelek do pompy sprzęgłowej do Imprezy, Legacy jak i lanosa.

Z tym że to akurat do mojego rocznika... kosztowało to cale 18,12 zł.

Link to comment
Share on other sites

Jakiej firmy, jak tego szukać? Pytam, bo w znanym nam wszystkim sklepie z gratami do Imprez jest taki zestaw naprawczy, ale za około 90 zł i to nie na miejscu - do sprowadzenia.

Link to comment
Share on other sites

Guest Morgiana
JC auto :)

teraz jak się zastanowiłam to nie pamiętam czy to nie był jednak inter cars... :roll:

w poniedziałek zabiorę pudełeczko z warsztatu to dopytam i dam znać.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...