Jump to content

BartD

Użytkownik
  • Content Count

    179
  • Joined

  • Last visited

About BartD

  • Rank
    ..:: Bywalec :..
  • Birthday 05/28/1976

Profile Information

  • Gender
    mężczyzna
  • Skąd
    Gdańsk
  • Auto
    SH 2.0d
  • Zainteresowania
    Hapkido Martial Arts

Recent Profile Visitors

437 profile views
  1. Na wiosnę była jakaś taka inicjatywa - biegli po ścieżce nad morzem od Sopotu [?] do Zaspy - tylko zapomnieli o jednym, że rowerzyści są na tyle głupi że jechali chodnikiem [tą częścią dla pieszych]. z kilkoma się prawie pobiłem jak mi wjechali w dziecko idące z przodu.
  2. Bardziej niezrozumienia debilizmu. Ostatni raz ludzie po prostu wjechali samochodem - bo po staniu 1.5 na blokadzie drogowej osra.... polucjanta i pojechali dalej. Ile można stać i patrzeć jak co 10 min przebiega jedna osoba. Nie gonił ich .....
  3. Rombu, to nie jest jeden dzień, tylko są okresy, że co tydzień coś jest. I gdyby było to robione na zasadzie, że zamykamy pas jezdni, albo robimy to tak, że da się objechać. Ale robią tak, że się nie da. I gnoje jeszcze wieszają informację o tym, że jest bieg w sobote rano. Mam zdjęcia - pisałem nawet do któregoś viceprezydenta.
  4. Jak mi zbudujesz metro w Gdańsku, to mogą biegać mi nawet po podwórku. Ale dopóki paraliżują 2-3 dzielnice w sposób 100%-towy to mam ich w [ edycja Moderatora ] Weekend jest jedynym okresem dla dużej liczby osób żeby pojechać odpocząć , zrobić zakupy, zawieźć dziecko na urodziny, kurs, basen itp. A od 9:00 do 17:00 jesteś uziemiony - łącznie z tramwajami. To ja [ edycja Moderatora ] takie imprezy - ani mam z tego radość ani pieniądze to po mi to? A dookoła dziesiątki kilometrów lasów, ścieżek nad morzem, plaż itp. Niech [ edycja Moderatora ] tam. A nie po drodze biegają.
  5. Mam to samo - mieszkam 100 m od morza i zamiast puscic bieg po plaży, scieżkach, lasku to potrafią 2 dzielnice odciąc na 7-9 h.
  6. K&K na Kartuskiej [stray CNF]
  7. Czasami sprawdzałem, ale bez jakiś specjalnych akcji. Auto przeszło w OES-ie przegląd w październiku na 135 tys. Czyli zrobiłem około 2 tys m-cznie od tego czasu. Padło 25 grudnia 2018 A poziom był ok. Auto nigdy nie piło oleju - pomijam, że jak dopalał DPF to pewnie dolewał paliwa, wiec sprawdzanie można sobie o kant d... potłuc. Wynika, że trzeba chyba olej zmieniać co m-c a turbo rozbierać co 2 m-ce.
  8. Do końca obrotomierza, nie pamiętam już ale chyba sam zgasł. Jechałem na obwodnicy trochę powyżej dopuszczalnej i to się stało nagle. Wrażenie koszmarne - nagle nie masz hamulców, wspomagania, choinka na desce. A samochód załadowany na maxa - dzieci, zona, ciotka, kupa bagażu. Wcześniej żadnych objawów - oprócz chwilę przed - zamulenia jakby - ale objaw identyczny jak dopalanie DPF.
  9. Byłem dopisany jako 21. Zmieniłem opis i przebieg
  10. Niestety i mnie dopadło. Po 139 tys sprężarka wciągnęła olej, silnik wkręcił się do końca obrotomierza i papapa. Najgorsze, że nikt nie chciał kupić pozostałości. Po 2 m-cach i obniżeniu ceny do abstrakcyjnie niskiej pojechał. Będę miło wspominał, ale nigdy więcej diesla.
  11. Pytanie tylko brzmi co się stanie jak się np.: zapali i zniszczy auto obok - kto zapłaci? Osobiście uważam, że OC powinno być dzielone na takie do jazdy wtedy na dni ew. kwartały czy inne okresy i postojowe [remont auta, sezon zimowy itp.] Tak samo OC + karta rowerowa / motorowerowa / skuterowa jak chcesz jeździć po ulicy. Jak rower i tylko ścieżki to samo OC.
  12. Na jakiej podstawie? Na szczęście bredzisz i takie sprawy są umarzane. Nie masz pojęci czym jest f-ra. Piszesz z punktu widzenia sfrustrowanego milicjanta, który chciałby ukarać byle by była statystyka. Są ludzie którzy walczą z takim bezmyślnym podejściem.
  13. Dopóki mamy prawo tak a nie inaczej skonstruowane nie maja prawa domyślnie umieścić mojego nazwiska. Nie wiem czy jesteś głupi - pytanie było czy odróżniasz....
  14. Niestety nie. Przerabiałem z ITD. Moje auto ma dwóch właścicieli a każdy z nich ma żonę i nie ma rozdzielczości majątkowej u żadnego. Ilu właścicieli ma pojazd? Wydaję mi się, że nie rozumiesz dwóch podstawowych pojęć. Pierwsze to jest wskazanie komu powierzyłeś pojazd a drugie to fizycznie kto jechał. Pojazd może być mój [w dowodzie] jest współwłasnością żony. Nikomu nie powierzam pojazdu, bo żona ma takie same prawo do dysponowania - jeżeli nie jest w majątku odrębnym np.: nabytym przed ślubem. I żona jedzie na zakupy z koleżankami, gdzie przy okazji wali drina i wraca już jej psiapsióła. Ja jestem na siłowni. Kogo wezwą a kto prowadził? Nic nie udowodnił. Na razie trwa postępowanie. Tak to rozkminiają bagiety i katy dając pajdę od razu. dlatego żyjemy w takim a nie innym kraju. I czemu się nie odwołałaś?
  15. No to co mam powiedzieć? Tylko ona ma prawo jazdy w domu ... A jeżeli komuś użyczyła to już nie moja sprawa.
×
×
  • Create New...