Jump to content

Gumowa osłona błotnika tylnego?!


wojtek1908
 Share

Recommended Posts

Panowie i Panie oczywiście! Szybkie pytanko odnoście takiej "uszczelki" chroniącej rant tylnego błotnika! Czy jest to część występująca oryginalnie? Czy bardziej jakiś dodatkowy gadżet? Jeśli jest to oryginał to czy ktoś może podać mi nr części? A jeśli nie jest to OEM to gdzie takie coś kupić? w necie jest pełno takich zabezpieczeń ale nie wiem jaki ma mieć wymiar żeby było tak ładnie dopasowane jak widać na zdjęciu.

 

(zdjęcie poglądowe nie zwracać uwagi na zaznaczenie czerwoną ramką )

 

 

original.jpg

Edited by wojtek1908
Link to comment
Share on other sites

To część oryginalna,tak wyjeżdżają auta z fabryki.

Inna sprawa,że po dłuższym czasie nie spełniają swojej roli i gromadzi się tam błoto,sól i wszystko czym rzucają opony z dróg.

Często padają rady,żeby ściągnąć toto i zostawić goły rant.

Link to comment
Share on other sites

Do kupienia w ASO.

A i owszem,nawet się dowiadywałem o cenę,której już nie pamiętam,ale moim zdaniem było nieadekwatna i wygórowana,jak za kawałek gumy z możliwością zaciśnięcia na rancie błotnika.

Oczywiście od ręki nie były dostępne. ;)

Link to comment
Share on other sites

 

 

Z tego co pamiętam, to trochę ponad 100 PLN.

Chyba toto do GT-eka droższe było. :unsure: 

 

 

Czyli ogolnie nie warto w to inwestować?

Nie mam tych osłon od dwóch zim i nic się nie dzieje.

No chyba,że ruda już się tam zadomowiło,to warto oczyścić i zabezpieczyć.

Link to comment
Share on other sites

Po naprawach i malowaniu nie zakładałbym tych "osłonek",tylko starannie zabezpieczył ranty błotników przed korozją.

Ale to moje zdanie,warto się dowiedzieć jak na to zapatruje się blacharz,lakiernik który będzie to naprawiał. ;)

Link to comment
Share on other sites

 

 

Nie mam tych osłon od dwóch zim i nic się nie dzieje.

Ja też i również nic złego nie zauważyłem. Za to zdejmując te nakładki tyle syfu się z nich wysypało, że od razu samochód się szybszy zrobił ;).

Link to comment
Share on other sites

Mi lakiernik pierwsze co zrobił to zdjął te gumy i powiedział, że nie chce za jakiś czas się znowu ze mną spotykać na malowanie, ale tym razem z powodu rdzy (wtedy wymieniałem części przodu). Zasięgnąłem porady innych osób i wszyscy mówią, żeby zdjąć bo to przyjaciel korozji za jakiś czas. W sumie ma to jakiś sens. Guma po jakiś czasie będzie miała szczeliny tam się dostanie woda, sól i pozamiatane. Wolę by tego nie było i dobrze opłukiwać nadkola na myjni. Pewnie też zabezpieczę w wakacje te miejsca i wyjdzie to taniej niż koszt tej uszczelki która jest chora o_0

Link to comment
Share on other sites

Mialem to w WRX ,jak byl robiony i zobaczylem ile sie tam dziadostwa zbiera wspierajaca ruda to zaraz kazalem wywalic ,dokladnie wyczyscic i zakonserwowane ,teraz jezdzi bez ,i jest lepiej,subarka lzesza :):P

Link to comment
Share on other sites

Mialem to w WRX ,jak byl robiony i zobaczylem ile sie tam dziadostwa zbiera wspierajaca ruda to zaraz kazalem wywalic ,dokladnie wyczyscic i zakonserwowane ,teraz jezdzi bez ,i jest lepiej,subarka lzesza :):P

No to ostatnie zdanie mnie przekonało

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...