Jump to content

Problem z odpaleniem po dłuższym postoju na dworzu


volvo144

Recommended Posts

Witam,

Od jakiegoś tygodnia po dłuższym postaju na dworzu samochód nie chce zapalić. Po przekręceniu stacyjki nic się nie dzieje, nie ma reakcji rozrusznika (??) Dopiero za którymś razem odpala. Na codzień samochód jest garażowany i z rana ten problem nie występuje.

Od czego zacząć?

Link to comment
Share on other sites

Zacznij może od tego czy słychać przekaźnik rozrusznika, jest na rozruszniku, można otworzyć maskę i poprosić drugą osobę jeśli w środku słabo słychać...

Jeśli przekaźnik przełącza to wtedy rozrusznik do regeneracji lub wymiany. Jeśli przekaźnik nie działa, to nie dochodzi sygnał ze stacyjki, może to być przełącznik stacyjki, zabrudzony bezpiecznik (chyba No. 21) pod deską rozdzielczą, lub konektorek na przekaźniku rozrusznika. Rzadko się też zdarza że łamią się przewody przy złączu wielopinowym od wiązki silnika. 

 

Ja bym generalnie wziął kabelek i dotknął do + na akumulatorze i do konektorka przekaźnika rozrusznika, taka trochę partyzantka i ciężko sięgnąć, jak zakręci to wina wiązki lub stacyjki, jak nie zakręci, wina rozrusznika :)

 

Aha, a jeśli przekręcasz kluczyk i gasną kontrolki to wtedy nie kontaktuje akumulator.

Edited by s888
Link to comment
Share on other sites

Miałem podobnie w rzadko używanej Imprezie. Przyczyną był uszkodzony komutator rozrusznika. Dziwne, bo szczotek jeszcze trochę było, a jeden ze styków komutatora był wyszarpany jakby coś o niego zahaczyło. Przyczyn pewnie było kilka zaczynając od wieku i przebiegu, przez małą częstotliwość użytkowania, aż po to, że rozrusznik był produkcji Mitsubishi ;)

Jeżeli faktycznie winny rozrusznik to można regenerować za kilkaset zł, ale jak zobaczyłem, że wymiana jest od góry i zajmuje kilkanaście minut to kupiłem używkę chyba za 60 zł i śmigała kolejnych kilka lat do końca kadencji u mnie.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Jeżeli sam grzebiesz w samochodzie i raz rozrusznik Tobie "kręci", a raz nie, to kiedy nie będzie chciał "zakręcic" następnym razem, to popukaj po nim, jakimś trzonkiem od młotka. Jak zakręci, to wyciągnij rozrusznik, daj go na stół, rozkręć, sprawdź szczotki. Ogólnie powinien się ukazać piękny czarny syf... Jeżeli stwierdzisz ,że szczotki są niezjechane i materiału w miarę dużo, to po solidnym wymyciu elementów rozrusznika i złożeniu do kupy powinien od razu pięknie zakręcić, "świszcząc" jak należy. I tak trzeba wymyć, to nie jest to zbędna robota. U mnie właśnie były takie objawy, jak u Ciebie. Podjechałem pod sklep i cisza... Popukanie, po obudowie i odpalił. Po trzech dniach to samo... Generalnie sytuacja losowa. Raz kręcił, następnym razem kilka razy zakręcił i dopiero wtedy, następnym razem stał na dębowo. Po kąpielach i "spa" już jezdzę (niedługo) rok, ani razu problem nie wrócil. Szczotki miałem całe i mięsiste ;) materiału było bardzo dużo, więc spokój na lata mam z rozrusznikiem(chyba, że coś innego walnie)

Edited by Qubu666-Baja
Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...