Jump to content

LosioDriver

Użytkownik
  • Content Count

    469
  • Joined

  • Last visited

About LosioDriver

  • Rank
    ..:: Bywalec :..

Profile Information

  • Gender
    mężczyzna
  • Skąd
    Kraków
  • Auto
    Subaru Forester SG 2.0XC

Contact Methods

  • Website URL
    https://forum.subaru.pl/topic/97559-forek-sg-xc-łosio-wóz/

Recent Profile Visitors

551 profile views
  1. Jest to jakaś metoda Mam grupę znajomych co ścigają się na Zakopiance, policja jest bezradna, a motocykliści zarzucają zarządcy Zakopianki, że przez linki zamiast barierek masowo się zabijają. Są do tego stopnia bezkarni, że mają stronkę na Facebooku, gdzie są terminarze "zawodów", a nawet wręczają sobie za nie puchary i medale.... Stawiam na to, że to piesi dostosowali się do kierowców, bardziej uważnie polują aby przejść i wiedzą, że na nic nie mogą liczyć. Za to kierowcy jeżdżą jak jeździli. Statystycznie jest to dobra zmiana, natomiast patrząc długofalowo zła bo jeszcze więcej swobody daje kierowcom. Niby to samo zrobiono w... UK albo jakimś kraju Skandynawskim. Przy czym w tym przypadku chodziło i główną drogę w miasteczku. Usunięto przejścia dla pieszych, ograniczono prędkość w okolicę 30km/h - czyli zrobiono coś w rodzaju strefy ruchu. Tak samo po tej zmianie ilość wypadków z udziałem pieszych zmalała do zera. Brzmi tak samo, ale w praktyce wyglądało to zupełnie inaczej.
  2. Jasne, można szybciej, dużo szybciej. Ale czy to, że można "bardziej" za szybko oznacza, że "mniej" za szybko nie jest niczym złym? Ja tam bym się nie chwalił taką szybką jazdą, ale mam nadzieję, że żałujesz
  3. Jeżdżę dużo przez małe miasteczka. W komentarzu właśnie wspomniałem o tym, że pomijam w tym co mi się nie zdarza fakt tych stojących przy przejściu dla pieszych. Co jakiś czas zatrzymuję się by przepuścić pieszego, a ten macha, że on tu tylko stoi. A z tymi gnojkami to ile to już razy szli w nocy środkiem ulicy pijani. Jadąc z Balic ostatnio 5 typków szło środkiem drogi niosąc sześciopaki. Nie dość, że zupełnie mieli wywalone na jadące auto to jeszcze specjalnie jak jechało auto to tak szli, żeby utrudnić przejazd. Ale to jest poza przejściem dla pieszych. Co do ograniczonego zaufania... możemy wszyscy zacząć zakładać, że każdy pojazd być może jedzie 130km/h na zabudowanym, albo 220km/h na dwupasmówce poza zabudowanym... tylko wtedy wszyscy poumieramy z nerwicy. Jakakolwiek zmiana pasa, wyjazd z podporządkowanej, wejście na pasy czy cokolwiek gdzie uwzględniamy drugi pojazd będzie niemożliwe do wykonania. Ile jest sytuacji gdzie giną motocykliści bo im ktoś zajechał "przed nosem". Potem krzyki oburzenia motocyklistów, że kierowcy aut na nich nie uważają, że nie patrzą w lusterka. A naprawdę poszkodowanymi są kierowcy tych aut osobowych, oni będą sobie do końca życia zadawać pytanie czy mogli zauważyć w małym lusterku tego motocyklistę gdzieś tam daleko za nimi jadącego na złamanie karku 200km/h.... Motocyklista tyle jadąc godzi się na to, że zginie. Nie mówię, że zawsze tak jest, ale to się zdarza w dużej ilości i mówi się o tym prawie zawsze w kontekście złego kierowcy auta i biednego motocyklisty. Tak samo w kontekście pieszy/auto. Nie można nawet zakładać, że pieszy wymusił, nie zachował ograniczonego zaufania. Patrzysz i widzisz auto gdzieś daleko, wychodzisz, a auto już jest obok ciebie. Trudna tu jest ocena prędkości bo o tak drastycznych przekroczeniach prędkości dowiadujemy się jak już pojazd jest na pasach.
  4. Zasadniczo zawsze zwalniam przed pasami, przepuszczam pieszych jeżeli czekają. Nie miałem jeszcze niebezpiecznej sytuacji na przejściu dla pieszych (jako kierowca). Pomijam zdarzający się fakt pieszego nieoczekującego na przejściu dla pieszych na przejście... Ja się nie boję jakoś tego przepisu, uważam że jest dobry, a jeżeli ktoś mimo tego przepisu wyjdzie w sposób nieoczekiwany na pasy to i tak nie wyklucza to uznania jego winy. Tutaj będzie duża potrzeba dostosowania się kierowców do standardów krajów rozwiniętych pod względem kultury jazdy. Oczywiście jest obawa, że pieszym odbije tak jak odbija rowerzystom. No i właśnie - rowerzyści. To jest problem. O ile z pieszymi nie widzę problemu to rowerzyści to jest jakaś patologia. Jeżdżąc po Krakowie to oni przejmują najwięcej uwagi kierowcy. Zasadniczo niczego nie można się po nich spodziewać, nigdy nie wiadomo którędy będą jechać, jak będą jechać. Chodnik albo ulica zamiast ścieżko rowerowej? Żaden problem. Pod prąd? Żaden problem. Po przejściu dla pieszych, drogach wielopasmowych, na czerwonym świetle? Też żaden problem jak wszystkie inne przepisy...
  5. Kiedyś jechałem za autem dostawczym, chyba to był VW LT, godzina może 19 ale późna jesień i było już ciemno, teren zabudowany, główna droga, oświetlona, nad pasami świecący znak przejścia dla pieszych. Jechaliśmy równym tempem max 45/50km/h. Na przejście wszedł starszy mężczyzna w czarnym płaszczu, zrobił kilka kroków na pasach... nie było go zupełnie widać. Kierowca LT'ka go zauważył dopiero z odległości metra. Piesi czasem nie mają zupełnie wyobraźni o tym jak ich widać zza kierownicy...
  6. Hehe zawsze ma jakieś maszyny tam A co Ci zrobił w temacie porządku pod maską?
  7. Haha no z tym warsztatem... zobacz sobie na opinie na Google Maps Właściciel Volvo dał 4 gwiazdki, a nie 5 tylko za tą "szopę" Miałem okazję wysłuchać całej historii o tym
  8. Jak Grafis na Winnickiej to ja polecałem, jak inny to nie ja
  9. @MasteROOT konserwacja i naprawa blacharska
  10. Nie ma szans Auto rozpiłowane i wróci do mnie pewnie dopiero pod koniec przyszłego tygodnia albo i później.
  11. Dołączam do klubu zardzewiałych wlewów. Miałem kilka małych bąbelków, a tymczasem pod spodem... Reperaturka już zamówiona
  12. U mnie skończyło się tak Do dzisiaj nie wiem, czy serio zgon bo umar czy to jakaś forma wykręcenia się z sytuacji.
  13. Niedawno pojechałem ze znajomym do sklepu budowlanego przy CH po kilka większych rzeczy. Ruch był raczej średni, tak 1/3 miejsc wolna. Ze względu na gabaryty stanęliśmy obok już zajętego miejsca jak najbliżej wejścia do sklepu. Wysiadam, a z auta obok wyskakuje do mnie koleś z ryjem krzycząc "NA CH** TU K*** STANĄŁEŚ! NIE BYŁO INNYCH MIEJSC?!?!". Na jego szczęście kolega jeszcze coś grzebał i nie usłyszał (mocno zbudowany typ walczący o swoje). Tak więc @Aga... CH chyba przyciąga pewne osobowości... Współczuję sytuacji Zajrzyj do Krakowa, mam tu magika od rys.
  14. Taki jest plan Ale na razie auto się konserwuje
  15. Powinieneś dojechać do miejsca gdzie rozpoczyna się linia przerywana i tam usiłować zjechać na pas do zjazdu. Też mi się to przytrafia. Policja wlepia tam czasem mandaty tym co za wcześnie ustawiają się do zjazdu w prawo korzystając z pasa awaryjnego. Nie dziwię się tym co korzystają z pasa awaryjnego ale wina jest tego jak to miejsce jest zbudowane, a nie można sobie wmawiać, że tak można robić. BTW jak mi się taka sytuacja zdarza to też jestem strąbiony. Chwilę wcześniej są 3 pasy ale niestety nie ma jak tego trzeciego dorobić do zjazdu na Zakopiankę. Zarządzający ruchem teraz kombinuje ze światłami które to wstrzymują tak ten ruch i powodują tą sytuację. Niestety chwilę było fajnie, a ostatnio znowu były włączone. Wjazd na Zakopiankę powinien być bez świateł, jest tam miejsce na zrobienie bezkolizyjnego wjazdu.
×
×
  • Create New...