Jump to content

Para spod maski


Lipton
 Share

Recommended Posts

Pytanie dotyczy Outbacka II 2000 r. Próbowałem wyszukać podobny temat, ale nie znalazłem.

 

Od kilku dni obserwuję na postoju parę wydobywającą się spod maski - okolice grilla. Bez bicia przyznam, że nie wiem czy kiedykolwiek wcześniej coś takiego zimą widziałem, bo autentycznie nie pamiętam. Zresztą od 2 lat jestem bardziej przewrażliwiony po remoncie silnika. Pierwszy raz zauważyłem to przy pierwszym tegorocznym śniegu po przejażdżce 50 km w śnieżycy. Teraz widzę to codziennie, ale nie wiem czy dlatego, że wcześniej nigdy tego nie było, czy teraz to zauważam po tym jak po tej śnieżycy to widziałem. W każdym razie płyn w zbiorniczku wyrównawczym jest na normalnym poziomie - jak zawsze, bo to sprawdziłem od razu, w zasadzie moje oględziny niczego nie ujawniły. Wydaje się, że po chwili to jakby zanikało. Zauważyłem też, że czasem jak już mocno ciepło jest w kabinie to taki zapaszek jakby rosołu się do kabiny zaciągał, ale to chyba z dyferencjału, bo w garażu tak wielokrotnie po szybszej jeździe pachniało. Wydaje mi się, że płyn chłodniczy pachniałby inaczej.

 

Czy jest to powód do niepokoju czy w tych warunkach - temperatury ujemne, wilgotność itp. jest to normalne i się nie przejmować?

Link to comment
Share on other sites

Objawy nieszczelności nagrzewnicy w postaci mikro pęknięcia po opisie. Zobacz jeszcze czy podszybie jest tłuste ?

Edited by ipsx82
Link to comment
Share on other sites

Jest tak barwnik do płynu. Dodajesz go a potem szukasz wycieku z lampą UV.

A dym jest spod maski a nie z nawiewów, więc nagrzewnica nie ma tu nic wspólnego.

Mi tak śmierdziało swego czasu jak silnik się zagrzał, powstało ciśnienie w układzie i podciekało na przyłączu reduktora LPG. Kapało wtedy na katalizator.

Link to comment
Share on other sites

Dziś temperatura na zewnątrz 2 stopnie na plusie, bez deszczu, wilgoci tyle co z topiącego się na poboczu śniegu.

Pary, dymu itp. dziś nie było widać jak się zatrzymywałem. Tak jakby tego problemu w ogóle nie było. Natomiast jest ten zapach - mi się kojarzy z rosołem z kostki ale jakby słodycz w nim jest. Zapach pojawia się jak się zatrzymam, albo jak bardzo wolno jadę (w sensie dojazdu do ronda, takie toczenie się powolne). Po chwili mam wrażenie, że zanika, albo się przyzwyczajam, ale chyba nie bo jak za jakiś czas znów się zatrzymam to go znowu czuję. Dziś coś poczuła też Żona, więc chociaż wiem, że nie zwariowałem:>

 

Co do pytań:

Pan Dziedzic, ewemarkam - > wycieków na włączonym silniku szukałem w okolicach chłodnicy i na moje oko nic nie ma, ale sprawdzę jeszcze raz. Płynu w zbiorniczku wyrównawczym tyle samo co wiosną zeszłego roku.

- lutek34 - > Klimatyzację mam włączoną 365 dni w roku, wentylator 2 bieg, temp. 21.5 C

 

Link to comment
Share on other sites

No to mamy winowajcę. Chłodnica się rozszczelniła od góry. Nie wiem czy na tyle delikatnie, że wcześniej tego nie zauważyłem, a może to przez śnieg i deszcz wydawało mi się, że wszystko jest mokre. W każdym razie nie ma wątpliwości.

 

Dziękuję za pomoc, pomysły i sugestie:)

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Może ktoś będzie umiał pomóc. Szukam chłodnicy i wszystko teoretycznie pasuje do mojego nr VIN, ale wszędzie jest napisane, że jest to chłodnica dla pojazdów z łączoną chłodnicą płyny chłodzącego/oleju. Nie znam się, o co chodzi? Czy u mnie na pewno jest coś takiego, bo pierwsze słyszę, szczególnie, że czytałem, że to chodzi o ATF?

Link to comment
Share on other sites

51 minut temu, Lipton napisał:

Może ktoś będzie umiał pomóc. Szukam chłodnicy i wszystko teoretycznie pasuje do mojego nr VIN, ale wszędzie jest napisane, że jest to chłodnica dla pojazdów z łączoną chłodnicą płyny chłodzącego/oleju. Nie znam się, o co chodzi? Czy u mnie na pewno jest coś takiego, bo pierwsze słyszę, szczególnie, że czytałem, że to chodzi o ATF?

Dobrze Ci pisze. Gdy masz automat to w chłodnicy silnika na dole jest zabudowany wymiennik ciepła dla chłodzenia/rozgrzewania płynu hydraulicznego skrzyni biegów. Albo kupisz taką, albo założysz zewnętrzną chłodnicę ATF. Lepsza jest ta pierwsza opcja, bo zrobisz jak fabryka nakazała.

chłodnica.png

Edited by ewemarkam
Link to comment
Share on other sites

ewemarkam--> Dziękuję:) No właśnie wracam z oględzin pod maską i faktycznie są tam takie dwa przewody. Ciekawe czemu dotychczas nic o tym nie wiedziałem, a nawet skrzynię miałem kiedyś naprawianą i temat się nie pojawił:) Da się chłodnicę wymienić bez wymiany ATF, a może inaczej, czy da się ją wymienić tak by w ogóle nie ruszać ATFu? Mam wrażliwą skrzynię i kiedy poprzednim razem wymieniłem ATF to się zaczęły problemy, więc teraz postanowiłem jeździć dopóki wszystko działa i skrzyni po prostu nie ruszać.

A jesteś w stanie doradzić czy brać chłodnicę NRF, Nissens, czy płacić trochę więcej za Koyo? Chciałem kupić oryginał, ale 2000 zł różnicy w cenie sprawiło, że na dłużej przysiadłem w fotelu:>

 

Wymieniać od razu coś jeszcze? Remont silnika był robiony nieco ponad 3 lata temu. Wtedy też termostat został wymieniony.

Edited by Lipton
Link to comment
Share on other sites

ewemarkam--> No zły teraz jestem strasznie, bo jak kilka lat temu walczyłem ze skrzynią to w czołowym nie ASO w Trójmieście mi wymieniali normalnie, bo twierdzili, że nie da się w tym samochodzie wymienić dynamicznie i z tego względu założyłem, że jakimś cudem w Outbacku AT nie ma chłodzenia ATF. Do tematu nigdy nie wracałem, nawet jak mi naprawiano później skrzynię to już nie wnikałem, bo i tak wybebeszali cały sterownik ze skrzyni.

W każdym razie odpowiadając na Twoje pytanie wymiana była poprzez spuszczenie oleju przez korek przy misce, wymiana filtra i zalanie nowym ATF. Wtedy po kilku dniach w ogóle D już nie chciał się załączać (problem z zapinaniem D w zakupionym Subaru był powodem wymiany ATF). Wtedy znalazłem speca od AT, który wyjął sterownik, poczyścił i po kilku dniach zamontował. Od tego czasu odpukać, problem z załączaniem D pojawia się kilka razy do roku, ale wynika raczej z tego, że czasem zamuli i normalnie wrzucam jeszcze raz i jest ok, ale czasem trzeba szybko ruszyć to wtedy czuję, że nie załapał od razu. Przez te przygody boję się jak ognia ruszać ten ATF:(

Link to comment
Share on other sites

Ale wymieniać go trzeba....

Jak jest w miarę świeży to zlej do czystego pojemnikai wlej ten sam. Pamiętam że jak wymieniałem chłodnice to dolać musiałem niewiele, może 100-200 ml. Bo założyłem zewnętrzna chłodnice. A to dlatego że miałem prawie nówkę z manuala.

Link to comment
Share on other sites

Wiem, że trzeba, ale jak znów mi się w tych elektrozaworach po wymianie wszystko zapiecze...boję się tego. Włożyłem już lekko prawie 20 000 zł w ten samochód i jakbym miał jeszcze skrzynię naprawiać, to mnie już w ogóle trafi, więc uznałem, że lepiej jeździć dopóki działa...

 

Myślisz, że to przypadek, że wtedy po wymianie się wszystko całkowicie popsuło?

Edited by Lipton
Link to comment
Share on other sites

Jestem 3 właścicielem. Pierwsze 4 lata miał go Niemiec (nie znam historii pierwszych 4 lat tego samochodu, ale podejrzewam, że wtedy wszystko było robione według książki). Potem 8 lat znajomy rodziców i z tego co ustaliłem jak ja go kupiłem (jako 12 latka) to prawdopodobnie przez te 8 lat On nie wymieniał ATF i stąd zapewne miałem te problemy. Co prawda był serwisowany przez ten czas również w Niemczech, ale nie w ASO, więc mało prawdopodobne, że jednak mu ten ATF sami z siebie wymieniali, a On po prostu nie pamięta że za to płacił. Podejrzewam, że dopóki ja tego ATF nie wymieniłem to mógł być nigdy nie wymieniony, ewentualnie tylko w tych pierwszych 4 latach.

 

Ale żadnych ulepszaczy nikt nie wlewał, tego jestem pewien.

Edited by Lipton
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

20 godzin temu, Lipton napisał:

Przez te przygody boję się jak ognia ruszać ten ATF:(

jak będziesz robił to na zimnej skrzyni, sprawdź na bagnecie poziom oleju, żebyś potem mógł dolać do tego samego poziomu przed odpaleniem, Po odpięciu tych dwóch przewodów chłodzenia ATF, zleci ci parę kropel, przewody możesz czymś zatkać, żeby nic do nich nie wpadło, wymień chłodnicę, zalej świeży płyn chłodniczy i dolej znikomą ilość ATFu, do poziomu sprzed całą operacją. 

 

22 godziny temu, Lipton napisał:

brać chłodnicę NRF, Nissens, czy płacić trochę więcej za Koyo?

ja do Tribeci i kilku innych samochodów, kupiłem tańsze z Allegro i nic się nie dzieje/ło 

Link to comment
Share on other sites

Taaa, nie wiem jak u Was ale u mnie kilka prób sprawdzenia poziomu ATF nieudana bo przy wyciąganiu rozmazuje się olej i nie widać dokładnego poziomu. Macie na to jakiś patent ?

Edited by ipsx82
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, ipsx82 napisał:

Taaa, nie wiem jak u Was ale u mnie kilka prób sprawdzenia poziomu ATF nieudana bo przy wyciąganiu rozmazuje się olej i nie widać dokładnego poziomu. Macie na to jakiś patent ?

Nie ma, jest niezły cyrk aby go dobrze sprawdzić. 

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...