Jump to content

Matiz

Użytkownik
  • Posts

    1793
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    7

Matiz last won the day on March 8 2020

Matiz had the most liked content!

Contact Methods

  • Website URL
    http://vimeo.com/channels/jesiotrpictures

Profile Information

  • Gender
    nie powiem :-P
  • Skąd
    Chorzów
  • Auto
    Rdzabaru Rostpreza
    TommyKaira March#R(UST)
    ChorŻuk
  • Zainteresowania
    Bmx,Nippon Toys,Making movies

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

Matiz's Achievements

..:: Subarofanatoholik ::..

..:: Subarofanatoholik ::.. (6/13)

237

Reputation

  1. Rozumiem. No nie wiem co Ci poradzić, jedynie dojazdówka do Golfa IV mi przychodzi na myśl, ale otwór centrujący jest minimalnie zbyt duży no i nie wiadomo czy sie nie oprze na tych Twoich Brembo. Takie koło dostaniesz za 40zł, na pewno taniej niż import gratów z AUS
  2. Ale dlaczego to jest takie ważne? Just sayin' : A my tu mówimy o dojazdówce. Nie zrozum mnie zle- rozumiem że chcesz miec wszystko tip top ,ale nie rozumiem czemu to takie ważne w przypadku koła którego sie używa góra pare razy w trakcie zyowotu auta I jaka jest korelacja z oc?
  3. Tak na szybko, aso nie robi takich rzeczy. Aso wymienia. Nie naprawia. Nie lutuje i nie drutuje. To ich gwarancja. Przykład True Story: Jak samochód ma stłuczkę i pęknie obudowa kostki ECU (klips), to serwis ma w dyrektywach wymienić całą wiązke, bo tak jest wg sztuki. Kij z ekologią. Wiązka 2500zł Żeby nie było że ich bronię!. Po prostu tak to działa
  4. Fajne. Mój szef sondował w temacie konwersji spalinowych aut na elektryki, nie trzeba być nostradamusem żeby przewidzieć ze za jakiś czas to będzie dobry biznes. Z resztą w US już to widać. Niestety w Polsce niewykonalne. Znaczy wykonać konwersje mechanicznie to z palcem w nosie ,ale legalizacja tego skutecznie odwodzi od tego pomysłu. Dzieki Ci Unio Europejsko. Homologacja. Ostatnio te słowo jest na czele mojej listy słów znienawidzonych.... Czasem takie podejscie jest słuszne, odsiewa druciarzy. To jest fakt niepodważalny, sam czasem bym "nie podbił" niektórych patentów. Czasem jest strasznie krzywdzące, podrzuce wam moją ulubiona anegdote złombolową: tak jak ameryka nigdy nie była moim marzeniem emigracyjnym, tak chyba zawsze będę zazdrościł amerykanom tego, co mogą robić z pojazdami
  5. jak jest filtr "w pionie" (np. EJ ) to zawsze zalewam. Często też chlustam olejem i za jednym zamachem mocze wstępnie wkład, i mam olej do smarowania uszczelki (nie chce mi sie gmerać paluchem pod gwintem bańki z olejem) Lutek34 ma po cześci racje, ciśnienie oleju na zimnym jest maksymalne, układ (zazwyczaj) nabija sie w trymiga. W starych autach to mogło mieć większe znaczenie. Ale aktualnie chyba już nie tak bardzo. Ale z drugiej strony z doświadczeń z autami innych marek w robocie, auto z zalanym filtrem minimalnie szybciej "nabija" ciśnienie. Fajnie słychać to w autach z łańcuchem rozrządu, możecie zobaczyć ile zajmuje pokonanie drogi "z dołu" silnika do napinacza. (czyli do głowicy spokojnie doliczcie +1 sekunde) Rekordziści klepią łańcuchem nawet do 1.5 sek po zgaśnieciu kontrolki (czyli w sumie ok 3 sek od odpalenia na luźnym łańcuchu ) temat typowo forumowo-teoretyczny z potencjałem na kłótnię o pietruszke. Korzyść z zalania filtra jest tak mała ,że pewnie wynosi jakiś 0.001 promila żywotności silnika. Na moje oko zalewająć filtr zyskujecie MAX jakieś 0.5 sekundy w szybkosci napełniania układu. A co do smarowania uszczelki- nie łudźcie sie że sie cackają z waszymi autami. Prawie wszyscy mechanicy wkręcają na tej kropelce starego oleju która zostaje na obudowie filtra. Dziala? Działa. Tylko ja jestem taki "gupi" że sie cackam nawet z autami które są jedną nogą na złomie...
  6. tutaj do dziś nie wiem czy to auto @kraftpolczy tylko repost. Do dziś jestem wielkim fanem przedliftowego pyska + poliftowego zderzaka dzieki tej focie 2012 Forumowicz z Krosna, chyba ktoś z Kreski, 2010 Colin od @pawlaswrc , 2012, blaty PRAJSSS rządzą @Premo 2014 @Tomasz_555 2011 @lbert na tymczasowych ustrzelony pod czteryturbo
  7. Dzixd elektroszpera na wiskozie. na szczęście reszta napędu jest na tyle słaba, że niezbyt dobrze znosi łojenie w drifcie. 2011, Srebrna od @WueM nie pamietam czyje auto, 2014 mam wrażenie że od @PrzemoST 2014 @Rio_czwa, Częstochowa
  8. super temat, mój folder "cars" ma 5GB więc chyba wygrzebie jakies stare foty, mam troche ze spotow, m.in cudowna turbowanna od Rio z Cze-wy na wierzchu mam "porównawcze" które zrobiłem jej na 200 000km. Kupiona w 2010 Jechałem po nią do Gorzowa, jadąc za Trafikiem w tunelu aerodynamicznym spalila ledwo 7.2l/100 o ile dobrze pamietam. Miała przegrzaną wiskozę, o czym dowiedziałem sie z naszego cudownego forum. Wiskoze mam chyba od Qbutka z outbacka z 2008r w którym walnęla skrzynia... pisałem to ostatnio, jestem w szoku ze ludzie dalej sie za nią oglądają nawet ostatnio grupka bajtli w wieku ok 12-14 lat ochy achy, a w bagazniku jest dziura w kielichu Niestety, tak długo trenowałem blacharke na innych autach, że impreza w końcu przegniła na wylot. Od miesiąc zabieram sie za zrobienie wątku ostrzegawczego dla zoomerów zwabionych artykułami typu "10 szybkich aut które kiedyś były drogie,ale teraz są tanie i możesz je kupić aby robic "gnuj na insta" ", zeby zdejmowali plastiki bagażnika przed kupnem... Ponoć GC8 to teraz jest gorący towar, wiedzieliście? Mam nadzieje że nie skapną sie jak łatwo jest przerobić Subary na RWD bo jeszcze będziemy płacić drift tax
  9. o, bede obserwował ja z racji całej sytuacji wolałbym jednodniową- rozgrzewkową, zamiast "na siłe" kombinować z hotelem. (tak jak złombolowcy naiwnie liczą, że pojadą w czerwcu do Turcji... ) Ale czekam co wykombinujecie p.s Tomasz używacie krótkofalówek? Jak jeździliśmy na "tuningi" to zawsze pierwsze i ostatnie auto w konwoju miało "mikrofalówke" (slang.) dobra opcja jak czerwone światło rozdziela konwój
  10. Skwaro dobrze mówi, aluminiowe nakrętki z allegro/aliexpress to troche hardkorowe ryzyko. Wierzyć że to kute aluminium to naiwniactwo... Wuem z tego co pamietam ukręcił pare sztuk takich. Aż mam ciarki na myśl, że taka długa D1spec pęka w połowie długości i gwint zostaje a ukręca sie fragment z gniazdem na klucz... brrr A Rays formula podróby mam, kupiłem kiedyś za śmieszny piniondz. Btw rdzewieją już po roku. Dopuszczam je warunkowo bo są stalowe, ale też nie za bardzo im ufam. Na razie nie mam dylematu, bo auto kibluje od paru lat na zimówkach. Ostatnio na "braidach dla biednych" czyli stalówkach z VW zwykłe nakrętki 5zł sztuka i nie trzeba sie martwić. Unikajcie tylko tych dwuczęściowych jak w fordzie/volvo amerykańcach. Ale na szczeście z mojego rekonesansu wynika że do japończyków nikt takich nie robi... Boże, co za gów*o, to od razu widać że ford to wymyslił. Pod kapturkiem jest zwykła, niskiej jakości stal. Gdy pod kapturek wlezie woda to zaczyna puchnąć. Gdy przestaje wam wchodzić nasadka to znak, że trzeba ją nabić młotkiem, wszystkie nakrętki wykręcić i wyje**ć od razu na złom! Raz byliśmy o włos od cięcia felgi. Gniazdo w feldze było bardzo głębokie. Na szczęście ta stal jest na tyle daremna, że nasadka spiralna do wykręcania objechanych śrub wgryzła sie w nią jak w masło... Wyobraźcie sobie w robocie jak mam kolejke ludzi na opony, a przyjeżdża mi jełop fordem gdzie nasadka 19 nie wchodzi, a 20 objeżdża. No ale- przy kupnie auta patrzy sie czy autem sie fajnie jeździ, nie czy sie fajnie naprawia... W takich chwilach żałuje ze motoryzacja nie jest reglamentowana... na forda (EU) jestem cięty strasznie
  11. czołem pany, nietypowe rejony, skrzynia biegów, z Lidzbark Warmiński. do Warszawa- Rembertów nagrałem drop-off point u znajomego w wwa, bo wątpie że ktoś kursuje z Mazur na Śląsk? jak ktoś coś to dajcie znać, inaczej zarobi furgonetka.pl lub inny dhl Pisze najpierw tutaj, bo jeszcze nigdy nie załatwialem kuriera na duże gabaryty. pozdrowienia
  12. Z doświadczenia powiem Ci, że jeżeli chcesz robić jakikolwiek wielki projekt, to albo ją kopnij w d**e albo nawet nie zaczynaj. Chyba że jesteś z tych, którzy potrafią z kamienną twarza karmerdynera kręcić śrubki gdy ona beczy gdzie ty jesteś. A już całkiem gdy jest dziecko. Ja nie potrafie z radością robić na garagu gdy wiem, że Mała sie pyta gdzie jest tatuś :E Takie rzeczy są dla samotnego wilka. Trzeba sie fest poświęcić. Ja specjanie sobie robie "celowe zawężanie kręgu znajomych", nie mam facebooka żeby nie ogladać tych projektów którzy ludzie robią... Albo moich kumpli którzy kiedyś nawet nie interesowali sie autami, a dziś są dupnymi drifterami... A i tak sie część przeciska przez to sito. Złombol ostatnio stał sie ostoją tuningu ktory zawsze uwielbiałem- wilki w owczej skórze. Polonezy tompmount turbo ohc, Żuki z slnikami bmw, czy trabant VR5 ( ) mówie sobie: skąd oni mają na to czas? po czym zamykam klape laptopa, ubieram buty i jade do kaufa, bo nie ma nic do jedzenia rano dla Agi i Dziecia. Po powrocie padam na pysk, nawet jakbym sie czołgał do auta to zasne z kluczem w ręce. Thats life. Ostatnio gdy ktoś dojrzy tą dziure w kielichu to kwituję ostro "tak sie kończy jak sie kobieta w****ala między faceta a samochód" Także rada starego dziada: rób póki jesteś młody, masz gdzie mieszkać i nie masz zobowiązań. Pod tym względem Ci zazdroszczę i kibicuję. ----------- A co do wyboru Wolnossaka na projekt to chyba już przedmówcy dobrze uzupelnili. Wiesz, jako subarowcy zawsze bedziemy Ci kibocwać żebyś dołączył do nas, ale jednocześnie błogosławieństwem tej społeczności jest swojego rodzaju głowa na karku i coś co określam "bycie świadomym użytkownikiem" tych aut, dlatego naszym zadaniem jako starszych kolegów jest Cie odwieść od tego pomysłu. Nie możemy Ci zabronić, ale możemy przestrzec. Fajnie że pomyślałeś o subaru, mnie to cieszy, tymbardziej że tata jest "hondziorz". Ale może obrać zupelnie inna drogę? SC w wolnossaku może sie okazać rozwlekłym projektem "never ending story", a moze by ugryźć temat od drugiej strony? Może użyc tylko serca Subaru do czegoś ciekawego. Troche uchylam Ci rąbka tajemnicy mojego projektu ostatecznego ,ale popatrz- kupno wolnossaka ktory zaraz dotknie dna cenowego to ułamek budżetu. Zaspawanie wiskozy da Ci stosunkowo niezawodny 120konny, tylnonapędowy zestaw do stworzenia jakiegoś nietuzinkowego wozu. A jak już wszczepisz to gdzieś, to nie ma przecież przeszkód wymienić kiedyś tego wolnossaka na silnik z turbo. Oczywiście nie mówimy teraz o gustach ale ja uwielbiam swapy w yountimerach. Nissan Laurel z EJ20 to by było coś! A prawda jest taka, że uspawanie łap to mniejsza logistyka niż dorabianie tej cholernej półki na ktorej będzie spoczywać kompresor w EJ20... nie wiem czy wiesz, ale EJ20 jest na przykład uwielbiane przez ludzi ktorzy chcą mieć szybkie Porsze 914 uwielbiane przez amerykańców skaczących po wydmach Czy w końcu ludzi chcących pozbyć sie archaicznego boxera w garbusie Gdyby nie sytuacja życiowa którą opisalem Ci na początku tego postu to już dawno miałbym żuka z silnikiem subaru i podwozie mikry k11 nakryte budą z Tavrii A boxerowym ortodoxem też nie jestem. Impreze chętnie bym przeswapowal na 13B ,aka "ależ cudowny motoryzacyjny bezsens" mam nawet zeszyt gdzie zapisuje sobie genialne pomysły których nigdy nie zrealizuje... <sigh>
  13. Zobaczcie jak ważnym rynkiem jesteśmy. <kropka>
  14. z własnego doświadczenia powiem Ci że na poczatek seryjna moc w GC wystarcza. Tym bardziej że jeszcze nie masz prawka. Pewnie jesteś młodszy i załapaleś sie już na świat, gdzie hot hatch musi mieć 400KM. Można sie skupić na poprawie zawieszenia, rozpórkach i poprostu cieszenia sie faktem że ma sie kultowe Subaru. Moim zdaniem tym masz właśnie PECHA ze jesteś z rodziny motoryzacyjnej, wiesz co mozna zrobić z autem i startujesz z dużo wyższego progu. Przeskakujesz frajde poziomu nowicjusza... Ja mam RXa czyli wolnossaka który wygląda jak GT. Czujesz że nawet tyle lat "po Colinie" ludzie dalej sie za nim oglądają? Jaka abstrakcja, nawet nie wiedzą że król ma raka w bagażniku Jak jesteś zdecydowany na GC to radze Ci sie dobrze przygotować przed kupnem. Na dziś dzień jest dzisiejszy jest 28 lat od premiery. A przebrzmiała legenda z rajdowych oesów nie czyni blachy kuloodporną. Ja mam wręcz polew troche jak "marzyciele subarowi" otaczają boską aurą te auta. Popkultura nie pomaga (Need for sped bum cyk pincet koni z EJ20, tylko trzy kliknięcia myszką) To w dalszym ciągu japońskie żelazo które także ma swoje wady. Fakt- trwalsze i bardziej niezawodne, ale zdrowo jest znać także złe strony. Gdy słysze czasem w rozmowie "zawsze marzyłem o subaru" to mam problem, bo oczami wyobraźni widze jednostki które wielokrotnie sie pojawiały na forum. Te, które od razu po kupnie swojego marzenia wracają przez pół polski z gazem w podłodze i docierają do celu ze stukającą panewką (autentyk z forum ) Czy gasić od razu ten płomień pożądania butem racjonalizmu, czy dać temu komuś samemu sie sparzyć, "learning the hard way"... Z punktu widzenia ekonomicznego- sam piszesz, widze że znasz prawde, że tuning wolnossaka to ładowanie łopatą $$$ do pieca. Wielokrotnie były na forum relacje na żywo z porażek I w sumie nie wiem co Ci polecić, bo poruszyłeś też dylemat który już sie przewijał na forum: Honda czy Subaru. Ja mimo uwielbienia do marki nigdy nie bylem betonowym fanboyem. Wręcz- lubie wytykać Subarom wady. I trzeba powiedzieć jasno, że jak jest dylemat między civikiem a subaru wolnossącym, to do modyfikowania tylko Civic. Nie wiem czy nie próbujesz startować że zbyt wysoka z tym SC na pierwszy projekt.
  15. ee no tak od razu z butami? Nic nie czytałeś? Nieładnie... zostałeś już pouświadamiany z problemami jakie są po drodze? Co trzeba zrobić? Wieksze wtryski,większa pompa? Że paliwa musisz dolać to wiesz? Nie wiemy co Ci tłumaczyć, co nie. Bez urazy ale troche marnujesz nam czas Prosił bym Cie żebyś tak jak w szkole opisał pokrótce jaki masz plan, co bedziesz robił, co chcesz wymienić ,a co zostawić. Bedziemy Cie poprawiac lub uzupelniać. Bardzo dawno temu chciałem robić SC, ale nie wyszło poza faze projektu. Zacznij od lektury tematu "so, you want to supercharge your subaru?" na 25RS. Tam jest praktycznie instrukcja krok po kroku. I tak jest lepiej niż pare lat temu, wtedy było "sprzedaj i kup turbo", nie ma przebacz... teraz już "młodzież" przyszla na forum i jest pare wolnossaków uturbionych. Może sie odezwą w temacie. czy jest jakiś kompressor w Polsce- nie wiem. Moze ten temat go wykurzy z nory. Podejrzewam że przez te 5 lat gdy nie sledze na bierząco ktoś już końcu zrobił. Co do odpinania kompressora sprzegłem- wiem że sie tak da - kumpel tak miał w CRXie. Czyli tak jak w Mad Maxie włączane z guzika. Ale "po bożemu" powienieś zrobić zawór z bypassem mieć dwa osobne filtry. Ja wyłączyśz SC to silnik bedzie musiał jakoś ssać powietrze przez ten wyłączony kompresor. Kumpel utrzymywał że mimo tego Rex na wyłączonym kompresorze palil mu 7litrów ,ale włożył bym to między bajki, tak jak te ogromne karpie które łowią rybacy gdy nikt nie patrzy... Jak to sie abstracyjnie czyta, tyle kasy utopić w auto... Ja jestem miłosnikiem DIY i robie takie rzeczy samemu. <szeptem> jak sie postarasz to takie coś można zrobić i za 500zł tylko trzeba rekawy podwinąć i troche sie przygotować </szeptem> Umówmy sie- GC8 wolnossak to już staruch. Mam dziure na wylot w tylnym kielichu. Wkrotce bedzie pikowal w kierunku dna cenowego. Widziałem wiele fajnych "projektów" GC, przez lata, ale na dziś dzień zrobił bym to po kosztach w stylu DIY. Utopisz wywrotke kasy ,a ona sie wysra za dwa miesiące z przeladowania. Jak to bedzie cukiereczek to bedzie zgrzytanie zębami. Jak bedzie kundel- bedzie mniejszy żal. Brutalne ,ale takie moje zdanie Na takie zabawy kupiłem micre za 1000zł. Nie muisz sie martwić czy ładne spawy, czy krzywo, czy prosto, czy farba odłazi. Polecam- mniejsza presja, mniejszy stres, więcej radochy. https://www.rs25.com/threads/so-you-want-to-supercharge-your-subaru.107101/ https://www.homemadeturbo.com/
×
×
  • Create New...