Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

obcy17

Użytkownik
  • Zawartość

    481
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O obcy17

  • Tytuł
    ..:: Bywalec :..

Profile Information

  • Płeć
    mężczyzna
  • Auto
    Plejady dwie
  1. SUBARU XV

    A w jakiej formie dostarczane są mastery do tłoczni płyt CD - muzyczne? Różnica między analogiem a cyfrą jest, była a czy będzie czas pokaże. Q chwili obecnej potężne pliki cyfrowe są fenomenalnej jakości. Każdy z systemów ma zalety i wady. Zakup winyli (przykładowo z tłoczni japońskich) jest drogi. Kiepsko się je przechowuje, czas uruchomienia i wymiany długi. Jednak celebracja jest jak parzenie herbaty - ma swój urok i lepiej smakuje :). Tak! Jestem zwolennikiem trzaskdysków.
  2. Ile kosztuje zakucie silnika?

    Znam przypadek oberwania smoka w 2.0 w wolnym ssaku..... Silnik oczywiście do odbudowy był EJ204 Czyli jak ktoś ma pH to i palec w tyłku złamie
  3. SUBARU XV

    Bo winyl ma klasę i bardzo dobrze oddaje dźwięk - to nie było dobre porównanie
  4. SUBARU XV

    CVT (w zasadzie lineatronic) w tym modelu w terenie jest znacznie bardziej praktyczny od manuala. Tryb manualny bardzo fajnie działa na twardym, m. in. podczas wyprzedzania. Manualna działa w obu trybach, czyli M i D. Ponadto nie pozwoli wrzucić za niskiego biegu a ciągnie z zmianą do odcinki. Toyota ze swoim CVT mnie wnerwiala - skrzynia dla emeryta.
  5. Pozdrawiamy sie :)

    Warszawa Targowa 5 minut temu... Pozdrawiam kierownika srebrnej Imprezy która mnie wypuściła
  6. SUBARU XV

    rozumiem że to ostatnie odnosi się do specyficznego rynku Polskiego lub/i państw w których auto jest dobrem luksusowym? Czy duży (lub za duży) znaczy "uniwersalny"? - moim zdaniem NIE! To co napisałeś można odwrócić XV - jest bardziej uniwersalny gdyż jest mniejszy i bardziej kompaktowy. Bicie piany! Auto jest narzędziem. To czy trzeba młota 20 kg czy takiego 2kg jest kwestią ZAPOTRZEBOWANIA i zrozumienia zastosowania takiego narzędzia.
  7. SUBARU XV

    FXT ma fajny ten silnik - fakt. Czy różnica w silniku aż tak bardzo przekłada się na jego "dzielność terenową" - (moim zdaniem) sprawa mocno dyskusyjna. FXT od ssaka jest utyty o około 100 kg a FXT względem 2 litrowej benzyny w XV to jest 200 kg. Niby nic ale to dwie dorosłe osoby + troszkę klamotów. XV po prostu musi trafić do świadomych odbiorców docelowych. To nie jest bulwarówka jak Honda CRV tylko osioł roboczy na większość "przypadków". Tak uniwersalnego samochodu ze świecą szukać. Ma swoje minusy ale klepanie w kółko o tym jest bez sensu.
  8. SUBARU XV

    wiem że wśród części z Was jestem "mało" przyjazny - trudno! Jednak zadam kilka pytań: - Jaka grupa odbiorców jest rynkiem docelowym XV? - Dla czego ten samochód za oceanem cieszy się taką popularnością? - Dla czego uważacie że "stary" sprawdzony wolnossak jest zły do tego auta? Postaram się też jako pierwszy odpowiedzieć: - Grupa ludzi w średnim wieku często korzystająca z wypadów "za miasto" - po drogach nieutwardzonych lub/i "zwiedzaczy"/eksploratorów - Gdyż jest solidny, niezawodny (wolnossak 2l), ma dobrze działające CVT (porównanie z m. in. Aurisem), mało pali i jest tani. - Rozumiem że większość chce "popierdalacza" z silnikiem STi aby na światłach udowodnić że ma dłuższego ptaka lecz moim zdaniem w tego typu autach liczy się niezawodność i prostota konstrukcji. Jakoś mi się nie widzi aby przysłowiowy John ze środka parku narodowego dzwonił po lawetę. Czemu stary Landek był prosty jak budowa cepa? Właśnie po to aby w środku wyprawy nie sprawiał problemów. Zaraz ktoś powie że w takim wypadku kupić trzeba Forestera. To ja odpowiem a na jasny wuj mi taka "kolubryna". Po co? Czy część z Was próbowała choć raz wjechać w kiepski teren swoim autem? W błoto, piach, wodę.... Szczerze? Nie sądzę. Większość kupiła XV bo jest taka moda i jedyne co to cisną od bulwaru do bulwaru próbując zadawać szyku. Niestety tam jest niezawodny "pancerny" moto który nie pozwala być szybkim i zajebistym kolesiem. To autko to kompaktowy wół roboczy. Z wyglądu i prostoty można go kochać lub nienawidzić. Już widzę jak w starym Landku w Camel Trophy ludzie narzekają że nie ma wycieraczki na kamerze cofania
  9. SUBARU XV

    U mojej córki w bloku żyje sobie Pani Wiśniewska. Owa staruszka z upierdzielania życia innym zrobiła sobie sens życia...... Tak upierdliwej i złośliwej kobiety ze świecą szukać. Wystarczy że kołem wjedziesz na miejsce które JEJ się nie podoba. Straż miejska, inwencja własna, twórczość i wykonanie "zemsty" też. Zastać ją możesz w oknie jak odgniata sobie łokcie = tzw. poduszkowiec Tak się zastanawiam czy to nie rodzina co poniektórych. Ja się tylko pytam jakim prawem mówisz mi co mam zrobić albo co powinienem zrobić? Czemu to ja mam zluzować worek a nie Ty przyhamować swoją bytność na forum (takie same prawa mamy)? Czemu ja mam brać głęboki oddech a Ty nie możesz w tym samym czasie zluzować poślady? Dodajesz do ignorowanych bo sam już sobie zdajesz sprawę że jesteś: nudny i powtarzalny.
  10. SUBARU XV

    Nie podoba się Tobie XV to po co drążysz temat i cały czas non stop to samo piszesz? Czy Ty masz rozmówców za debili, czy poprzez upierdliwość chcesz swój punkt widzenia forsować? Nie rozumiem co Ty chcesz swoimi "eksperckimi" wypowiedziami osiągnąć? Co? Przyznam szczerze że nie tylko nic nie wnosisz konstruktywnego do wypowiedzi ale jeszcze dodatkowo zalewając forum ilością mącisz obraz. Nie obraź się ale ja tak to widzę.... Poważnie
  11. SUBARU XV

    A po czasie zobaczyłem czy coś się zmieniło w wątku o XV - ze smutkiem stwierdzam że nie. Jest to post w którym Ci sami nabijają sobie posty powtarzając cały czas tą samą mantrę. To już jest qrqa NUDNE!!! Panowie zmieńcie płytę bo mam wrażenie że jak wrócę tu za pięć lat będzie to samo tylko zmieni się ilość postów u pseudo-ekspertów. Człowiekowi inteligentnemu wystarczy powiedzieć RAZ a Wam (za przeproszeniem) płyta się zacięła.
  12. RACE DAY 2017

    Jutro o 7mej jesteśmy ustawieni we trzech przy Siekierkowskim
  13. Impreza GD vs hydrauliczny ręczny

    dwuobwodowy z zapadką aby przejść badania techniczne?
  14. RACE DAY 2017

    ale chodzi o Uć czy Ułeż ? Bo do Łodzi może podjadę ale na Ułężu będę na 100%
  15. Zlotowe przemyślenia, czyli co dalej ?

    A może na szosowo-turystycznej wprowadzić zasady jakie są na Harpaganie (rowerowo/piesza impreza)? Mianowicie uczestnicy po odprawie dostają mapę w małej skali, na której są zaznaczone punkty, w których znajdują się "lampiony" ze stemplami. Czas do wykonania zadania (powiedzmy) 8 godzin. Przekroczenie czasu od odbioru mapy do powrotu na metę = dyskwalifikacja. Wygrywa ten który się zmieści w czasie i będzie miał jak najwięcej owych stemplo-potwierdzeń. Dodam, że odszukanie ich nie jest takie proste i mogą się znajdować w dziwnych miejscach (umożliwi dotychczasową formę zwiedzania; przykładowo: lochy, jaskinia, obiekty zabytkowe, itp.) a obok jest sędzia, który potwierdza "odbicie" na karcie (i/lub wyznacza zadanie do wykonania). Wystarczy 20 lampionów umieszczonych w taki sposób, aby najkrótsza trasa wynosiła około 150km. Wtedy uczestnicy sami decydują (wg. mapy) jaką obierają strategię, trasę i ile "lampionów" zaliczą. Owszem należy się spodziewać telefonów o położeniu lampionów pomiędzy załogami, korzystania z GPS itp. Jednak "dziwne" ustawienie lampionów powinno zapewnić całodzienną atrakcję. Uczestnik jak mu się coś spodoba to może dłużej zwiedzać kosztem pozostałych "lampionów". Będą się tworzyć grupki które będą razem jeździć i szukać razem - ale to chyba o to chodzi. może tak jak wyżej by było lepiej...... Jak kto się spina to niech się spina, a jak ktoś chce to sobie pozwiedza.
×