Jump to content

obcy17

Użytkownik
  • Content Count

    498
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by obcy17

  1. Generalnie: zapalona sosjerka w Subaru oznacza wydatki - niestety
  2. Badyl?!? Stawiam że "dym" za autem to Twoje pierścienie a asfalt nie jest mokry tylko zarzygany Twoim olejem po pierwszym kółku.
  3. Odpozdrawiam Duża siła bezwładności (2 tygodnie) ale jednak
  4. Szymon!!! Zniechęcisz kolegę a mógł kupić auto od Ciebie Szkoda tego RK
  5. Powiem tak: firmy ubezpieczeniowe kombinują i starają się wy-dymać poszkodowanych bo mają w tym realny interes (nie są spółką non profit). W tydzień po wypadku może Cię zacząć boleć kręgosłup, czy cokolwiek innego czego początkowo nie skojarzysz z wypadkiem. Kiedyś w odległej galaktyce kolega miał problem z ubezpieczeniem ale umówił się na rozmowę z "przełożonym" któregoś tam stopnia. Przedstawił swój punkt widzenia a "gość" dalej swoje na co kolega wyjmuje teczkę i mówi: "jechałem z żoną w ciąży" a tutaj mamy papiery od lekarzy (na kumpla i żonę) i wobec tego zgłaszam dwie szkody osobowe. Tekst gościa z ubezpieczeni go rozwalił: "po co się tak denerwować, to chyba da się załatwić". No courva!
  6. W takich chwilach jak ta warto pójść do lekarza po "papierek" a następnie zgłaszać szkodę "osobową". Podobno dobrze płatne jest Stąd byś miał różnicę na pokrycie "z własnej kieszeni" na ewentualną reanimacje
  7. Nie będziesz na bank ostatni bo pierwszy też nie jesteś Ile osób się na to złapało
  8. następny.... Forum podupada
  9. Recki psujesz zabawę.... Podpowiedź - czyściłeś auto ostatnio?
  10. obcy17

    SUBARU XV

    Do poziomu gwarancji później wina kierowcy
  11. obcy17

    SUBARU XV

    Głośny, głośny a ludzie zakładają ostatnie tłumiki Borli ale pewno są głusi i głupi bo to Amerykanie :p. Wydaje mi się że głośność jest sprawą indywidualną jednostki..... Głośny, za głośny na forum Subaru to takie "wesołe" podejście zwłaszcza przez pryzmat wrx, wrx sti,
  12. Połamał się jeden z "ząbków" ...... Ja mam to już od 3 lat i się nauczyłem: Jak szybę zamykam to jak dojdzie do końca to lekko "pukam" przycisk To że Tobie coś pyka i przestaje działać to jest efektem tego że silnik cały czas zamyka coś co jest zamkniete a termik odcina silniczek Jak ostygnie to znowu działa...... Norma
  13. Pozdrawiam "zaspanego" kierownika białego Legaca z trasy WZ Dzisiaj około 15 pod Zamkiem Królewskim
  14. Przy 96 włącza się lewy powyżej 102 chodzą oba. Przy wyłączonej klimie. Przy włączonej prawy chodzi a lewy jw. - włącza się przy 96 i chłodzi do 90. Temperatura w upały na autostradzie podeszła mi pod 110 i wtedy dałem na luz.
  15. obcy17

    Zużywa olej

    Nie mówię że smok strzelił u Ciebie. Zmierzyć musisz ciśnienie na grach. To już coś powie o kondycji silnika. Jak nie kapie to spala. Twoje 1 litr na 1000 to dużo. Bardzo dużo
  16. obcy17

    Zużywa olej

    Miałem identiko w wolnosssku 2.0. Pęknięcie smoka olejowego wykonczyło pierścienie olejowe. Stanęły dęba. Przy 4 tysiącach obrotów przy przegazowce coś specyficznie rezonowało - pekniety smok :/ (okazało się po czasie). Na bieżąco częste dolewki i specyficzny rozruch auta po nocy. Taki trochę strzał w wydech i inna kultura pracy. Jak złapał temperaturę to szedł jak zwykle. Zostaw go na 2/3 doby i spróbuj odpalić U mnie tłoki latały luzem. Po podlaniu olejem pewnie by ruszył. Decyzja "rozlupac" i naprawić. Zawory miały prawie nominały. Grzebiemy dalej. Pierścienie kompresyjne prawie ok ale za to olejowe szmelc. Stały i były mocno wytarte. W takiej sytuacji poszły nowe panewki, pierścienie, uszczelniacze zaworów i co tylko. Przy otwieraniu wyszła sprawa smoka. Tanio nie było ale warto. Teraz dolewam może 100ml na 10 tysi. W 8 tysiącach powinno się zamknąć ze wszystkim. Oleje (dotarcie, 2000km,ostateczny), płyny, świece, poduszki, uszczelki, planowanie głowic, części i robocizna. Powtarzam - warto odstawić do dobrego speca (nawet na drugi koniec PL) i zrobić to raz a porządnie. Powiem tak : Jak bym teraz miał robić to niczego bym nie zmieniał - zwłaszcza mechanika Aha! Płyn był czysty babelkowania nie było. Może podjedz na kompresję i zrób pomiary na samochodzie uruchamianym po nocy?
  17. obcy17

    SUBARU XV

    A w jakiej formie dostarczane są mastery do tłoczni płyt CD - muzyczne? Różnica między analogiem a cyfrą jest, była a czy będzie czas pokaże. Q chwili obecnej potężne pliki cyfrowe są fenomenalnej jakości. Każdy z systemów ma zalety i wady. Zakup winyli (przykładowo z tłoczni japońskich) jest drogi. Kiepsko się je przechowuje, czas uruchomienia i wymiany długi. Jednak celebracja jest jak parzenie herbaty - ma swój urok i lepiej smakuje :). Tak! Jestem zwolennikiem trzaskdysków.
  18. Znam przypadek oberwania smoka w 2.0 w wolnym ssaku..... Silnik oczywiście do odbudowy był EJ204 Czyli jak ktoś ma pH to i palec w tyłku złamie
  19. obcy17

    SUBARU XV

    Bo winyl ma klasę i bardzo dobrze oddaje dźwięk - to nie było dobre porównanie
  20. obcy17

    SUBARU XV

    CVT (w zasadzie lineatronic) w tym modelu w terenie jest znacznie bardziej praktyczny od manuala. Tryb manualny bardzo fajnie działa na twardym, m. in. podczas wyprzedzania. Manualna działa w obu trybach, czyli M i D. Ponadto nie pozwoli wrzucić za niskiego biegu a ciągnie z zmianą do odcinki. Toyota ze swoim CVT mnie wnerwiala - skrzynia dla emeryta.
  21. Warszawa Targowa 5 minut temu... Pozdrawiam kierownika srebrnej Imprezy która mnie wypuściła
  22. obcy17

    SUBARU XV

    rozumiem że to ostatnie odnosi się do specyficznego rynku Polskiego lub/i państw w których auto jest dobrem luksusowym? Czy duży (lub za duży) znaczy "uniwersalny"? - moim zdaniem NIE! To co napisałeś można odwrócić XV - jest bardziej uniwersalny gdyż jest mniejszy i bardziej kompaktowy. Bicie piany! Auto jest narzędziem. To czy trzeba młota 20 kg czy takiego 2kg jest kwestią ZAPOTRZEBOWANIA i zrozumienia zastosowania takiego narzędzia.
  23. obcy17

    SUBARU XV

    FXT ma fajny ten silnik - fakt. Czy różnica w silniku aż tak bardzo przekłada się na jego "dzielność terenową" - (moim zdaniem) sprawa mocno dyskusyjna. FXT od ssaka jest utyty o około 100 kg a FXT względem 2 litrowej benzyny w XV to jest 200 kg. Niby nic ale to dwie dorosłe osoby + troszkę klamotów. XV po prostu musi trafić do świadomych odbiorców docelowych. To nie jest bulwarówka jak Honda CRV tylko osioł roboczy na większość "przypadków". Tak uniwersalnego samochodu ze świecą szukać. Ma swoje minusy ale klepanie w kółko o tym jest bez sensu.
  24. obcy17

    SUBARU XV

    wiem że wśród części z Was jestem "mało" przyjazny - trudno! Jednak zadam kilka pytań: - Jaka grupa odbiorców jest rynkiem docelowym XV? - Dla czego ten samochód za oceanem cieszy się taką popularnością? - Dla czego uważacie że "stary" sprawdzony wolnossak jest zły do tego auta? Postaram się też jako pierwszy odpowiedzieć: - Grupa ludzi w średnim wieku często korzystająca z wypadów "za miasto" - po drogach nieutwardzonych lub/i "zwiedzaczy"/eksploratorów - Gdyż jest solidny, niezawodny (wolnossak 2l), ma dobrze działające CVT (porównanie z m. in. Aurisem), mało pali i jest tani. - Rozumiem że większość chce "popierdalacza" z silnikiem STi aby na światłach udowodnić że ma dłuższego ptaka lecz moim zdaniem w tego typu autach liczy się niezawodność i prostota konstrukcji. Jakoś mi się nie widzi aby przysłowiowy John ze środka parku narodowego dzwonił po lawetę. Czemu stary Landek był prosty jak budowa cepa? Właśnie po to aby w środku wyprawy nie sprawiał problemów. Zaraz ktoś powie że w takim wypadku kupić trzeba Forestera. To ja odpowiem a na jasny wuj mi taka "kolubryna". Po co? Czy część z Was próbowała choć raz wjechać w kiepski teren swoim autem? W błoto, piach, wodę.... Szczerze? Nie sądzę. Większość kupiła XV bo jest taka moda i jedyne co to cisną od bulwaru do bulwaru próbując zadawać szyku. Niestety tam jest niezawodny "pancerny" moto który nie pozwala być szybkim i zajebistym kolesiem. To autko to kompaktowy wół roboczy. Z wyglądu i prostoty można go kochać lub nienawidzić. Już widzę jak w starym Landku w Camel Trophy ludzie narzekają że nie ma wycieraczki na kamerze cofania
×
×
  • Create New...