Skocz do zawartości

wil3

Użytkownik
  • Postów

    459
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez wil3

  1. wil3

    Pozdrawiamy sie :)

    Niedziela 26.11.2017 około 12:30 w Warszawie na Płaskowickiej przed skrętem w Puławską mignął mi czarny/ciemny WRX (któryś z 2001-2007) z małym skrzydłem i świnią na klapie. Pozdrawiam.
  2. wil3

    ile wam pali ?

    To ja jeszcze podam szczegóły mojego drugiego pojazdu w rodzinie: Specyfika typowo sportowego bolidu, czyli manualna zmiana biegów i RWD, moc silnika 200W, prędkość maksymalna ograniczona elektronicznie do 25... km/h, emisja spalin 0g/km, spalanie 0l/100km, w godzinach szczytu w mieście nie ma na mnie mocnych ;-) I kto mi podskoczy? <- podobieństwo emota "mr. green" do mnie jest zupełnie przypadkowe
  3. wil3

    ile wam pali ?

    mi nigdy Tribeka aż tyle nie łyknęła ani po mieście ani podczas dynamicznej jazdy... ale wiem, że obecnej właścicielce ~ tyle pali ale odcinki max kilka km w korkach z klimą.. Przeliczając to jednak na pln to i tak płaciłem miesięcznie więcej na stacji mając 3x dalej do pracy nawet przy sporo niższym spalaniu :roll: A obecnie 2x taniej ale i auta połowa (~600kg lżej i FWD) Ja właśnie robię odcinki max kilka km w korkach z klimą. Nie da się zejść niżej. Zresztą, dla porównania, chwilowo śmigam służbową Fabią 1.4 benzyna z 2001 roku (pewna osoba pojechała na urlop, więc przygarnąłem na ten czas skodzinkę) i przy identycznej jeździe spala 11.5 na setkę (wskazanie komputera). Jak śmigam więcej po mieście, spada do 9.5, ale te odcinki, co zazwyczaj śmigam Subarakiem, to 11.5 niewyjęte, więc jak tak jest przy silniku 1.4, to H6 3.0 z ~18l/100 to nie abstrakcja.
  4. wil3

    ile wam pali ?

    A ja się tak z nudów odezwę Ilość litrów: 36.61 (do pełna) Ilość kilometrów: 199 Średnie spalanie: 18,400 l/100 km (Tryb spalania: miejski) Waga stopy: umiarkowana (poważnie, bez napinania się) *********************** Ilość litrów: 37.85 (do pełna) Ilość kilometrów: 391 Średnie spalanie: 9,680 l/100 km (Tryb spalania: na trasie) Waga stopy: lekko-umiarkowana (żona na prawym... buczy, brzęczy, chrząka i się wierci w fotelu powyżej 120km/h...) Benzyna rzecz jasna. I niech mi nikt nie wciska kitu, że się da mniej (chyba, że jazda obwodnicą to jazda "po mieście" w/g co poniektórych) pozdrawiam
  5. wil3

    Pozdrawiamy sie :)

    Pozdrawiam ... a nie wiem, co to było za auto, mały hatchback koloru ciemnego zielonego albo granatu, ze świnią bez nicka na klapie po lewej stronie. Spotkanie na al. Krakowskiej w Warszawie, już praktycznie na wyjeździe, wczoraj jakoś po 17, jechałem w kierunku na Kielce. Kierownik dość dynamiczny, a u mnie niestety przy dynamicznej jeździe coś buczy w okolicach prawego fotela (żona) i musiałem odpuścić Kierownik po chwili odbił w jakąś uliczkę w prawo.
  6. Na takie moje pytanie dostałem odpowiedz , że auto przechodzi w tryb awaryjny . Ja miałem to samo . Podejrzewam , że te objawy wystąpiły już po zaprojektowaniu cokpitu . Myślę że było już pozamiatane , ale trzeba było jakąś kontrolkę ostrzegawczą zamontować . Pewnie wybrali takie dorazne rozwiązanie i tak zostało . Ja się jednak trzymam wersji pierwszej - którą dostałem od dyrekcji - " kontrolka vdc off nie ma nic wspólnego z temperaturą silnika i padniętą uszczelką głowicy " . :shock: . No ja mam nadzieję, że nie ma nic wspólnego z padniętą uszczelką A tak nawiasem - wymyłem chłodnicę w ASO w Kielcach i wymieniłem termostat (pewnie to nie miało nic wspólnego, ale że jakieś drobne to kosztowało, to na wszelki wypadek..) i póki co od poniedziałku nic się nie dzieje - temperatura trzyma równo.
  7. Hej Alex, Szkoda, że nie przeczytałem tego wątku wcześniej, ale z racji nawału pracy nie bujam się już po forach. Twoja była też się grzeje (jakkolwiek by to nie zabrzmiało, chodzi o H6tkę ). U mnie objaw jest taki, że temperatura idzie do pierwszej kreski nad połową (czyli znacznie powyżej tego, co jest zwykle) i od razu zapala się kontrolka VDC OFF. Objaw występuje w następujących warunkach: 1. Korki w upale, klima włączona (przykład: przedłużające się oczekiwanie na bramkach na autostradzie). 2. Udowadnianie Octaviom, że nie dadzą rady również w upalne dni i z klimatyzacją. 3. Jazda po krętych, górskich drogach, oczywiście upały i klima. Testowane w Chorwacji na Korculi. Objawy mijają po kilku minutach równomiernej jazdy (pkt. 1 i 2) oraz podczas hamowania silnikiem na górskich serpentynach. Wyłączenie klimatyzacji również powoduje, że temperatura spada do normalnego poziomu, nawet pozostając w korku. Uszczelki mam póki co wykluczone (test CO2 i brak bąbelków), zresztą podobno H6tki raczej rzadko na to chorują. Chłodnica niemyta od hoho, czytając posty wyżej dochodzę do wniosku, że w tym tygodniu oddam ją do mycia do warsztatu. Nie wiem tylko, dlaczego zapala się kontrolka VDC OFF przy skoku temperatury. Podłączyłem się pod komputer i nie mam zapisanych żadnych błędów - może wypowie się ktoś mądrzejszy
  8. wil3

    Pozdrawiamy sie :)

    Pozdrawiam kilkadziesiąt plejadowych subaraków widzianych w Borkowie k/Kielc w sobotę. Przypętałem się zupełnie przypadkiem, ja i mój grill (nie ten z przodu) i pewnie nikt nie zauważył nienumerowanego zagubionego OBK w kolorze piaskowym, ale i tak było mi miło posłuchać i popatrzeć przez chwilę. W pamięci mi utkwiła "jajecznica" w postaci GTka - świetny kolor
  9. emotorsport, z całym szacunkiem, z góry założyłeś, że na każde pytanie techniczne musi być odpowiedź w FAQ, czy sprawdziłeś może sam? Nie pytam o kod błędu, tylko którą sondę konkretnie wskazuje cały wydruk z ASO (a tego w FAQ nie znalazłem). Że P0037 to Oxygen Sensor to ja wiem. Zresztą nieważne, dostałem konkretną odpowiedź na kresce (sonda przed katalizatorem po stronie kierowcy). Numer części okazał się niepotrzebny
  10. Witam, Zapaliła mi się kontrolka silnika (ta pomarańczowa, nie CEL). Wynik z komputera (ASO): Błąd P0037 Rząd 1, sonda 2, obwód grzejny Zwarcie z masą AdresE1 Autko to OBK MY01 H6 3.0 Rozumiem, że problem dotyczy grzałki sondy I teraz pytanie, o którą sondę chodzi? Wiem już, że są trzy - dwie identyczne i trzecia jakaś inna. Może ktoś podrzuci numer części, albo chociaż umiejscowienie?
  11. wil3

    hałas

    U mnie tak buczało. Jak jechałem po łuku w lewo, to buczało mniej lub wcale, natomiast w prawo - buczało bardziej. Myślałem, że opony, okazało się, że łożysko po stronie pasażera. W przypadku kończącego się łożyska, po podniesieniu auta "na luzie" pokręć kołem trzymając rękę na sprężynie amortyzatora - czuć takie specyficzne mrowienie. Nie wiem jak to opisać, ale jak będzie, to na pewno rozpoznasz. Na drugim kole ze sprawnym łożyskiem sprężyna podczas kręcenia koła nie mrowiła.
  12. wil3

    Łańcuch rozrządu

    Olej zmieniam co 7kkm, Motul 300V 5W40. Jest jeszcze możliwość, że hałasuje coś zupełnie innego. Na razie temat olewam, będę monitorował poziom płynu i zobaczymy co dalej. Dzięki za konkretne odpowiedzi
  13. Tak, już to przerobiłem http://www.forum.subaru.pl/viewtopic.php?t=125332
  14. wil3

    Łańcuch rozrządu

    Może mnie ktoś oświecić, jak objawowo wygląda konieczność wymiany łańcucha rozrządu? Cytując kogoś tam z archiwum, "łańcuch wymienia się, jak zaczyna hałasować" - jak to może wyglądać, a raczej brzmieć? Przy rozruchu, czy podczas jazdy? A może jedno i drugie? Dlaczego pytam - otóż niedawno wymieniałem pompę wody, która jest "napędzana" łańcuchem. Pompa była walnięta i puszczała płyn chłodnicy. Przed wymianą obserwowałem przy uruchamianiu zapłonu taki dźwięk trudny do opisania (teraz myślę, jakby łańcuch razem z zębatką hałasował). Po wymianie pompy dźwięk ustał. Wczoraj znowu go usłyszałem i aż sobie siadłem (no dobra, już siedziałem). Poziom płynu sprawdzam regularnie co dwa, trzy dni i póki co trzyma poziom, raz jest 1cm poniżej MAX, raz trochę powyżej, ale generalnie nic nie ucieka. Po prostu zastanawiam się, czy łańcuch mi nie uszkodził pompy i, podążając dalej, czy nie robi tego powoli znowu z nową.
  15. Ale klocki mi nie piszczą podczas hamowania tak, jakby nie odbijały cholery jedne EDIT: J.Bauer - o widzisz, no właśnie ja też myślę, że zacisk nie puszcza. Może faktycznie tarczę przetoczę?... hmm EDIT2: Ale mi nic nie bije przy hamowaniu, a tarcze mam prawie nówki (tył zeszły rok, przód półtora roku)
  16. Witam! Co może być z hamulcami nie tak? Piszczą czasami jak głupie i to nie wtedy, kiedy hamuję, ale kiedy już odpuszczę hamulec :wall: Najpierw myślałem, że to wina zużywających się Ferodo DS Perf. ale wymieniłem na nówki i kurna to samo :x Zwracałem na to uwagę podczas wymiany klocków, podobno coś tam nasmarowali, coś tam zrobili no i wymienili klocki oczywiście. Dzisiaj w trasie pipipipipi czasami, a jak już parkowałem to piszczało niemiłosiernie (podczas dużej prędkości tego tak nie słychać, ale jak parkowałem to masakra). Kiedy przestaje piszczeć: po pierwsze, kiedy wcisnę hamulec :-) po drugie, w trasie jeśli jadę po łuku w lewo - przestaje. Jak prostuję tor jazdy, albo w prawo jadę - nie piszczy. Wszystko powyższe ma miejsce czasami, nie zawsze, mam wrażenie, że po dłuższej jeździe częściej.
  17. Przesadziłem, nie przesadziłem, ale nie chce mi się za kilka miesięcy ponownie odkręcać blendy i suszyć tapicerki. Pozatym, nadal będzie ściekać pod spodem blendy. Ja zasilikonowałem szpary pomiędzy plastikami blendy, tym przeźroczystym zewnętrznym, a tym czarnym przylegającym do klapy bagażnika :smile: Kolor fajny, natomiast w Kielcach dość popularny, prawie jak biała Fabia Poważnie, są dwa, albo i trzy takie auta, w tym na pewno dwie H6tki (moja i kolegi Jędrasa). Cóż
  18. Najpierw zdjąłem tapicerkę z klapy bagażnika. Cztery zatrzaski od dołu i dwa wyżej, przy szybie. Tapicerka do gruntownego suszenia, rzecz jasna. Na spokojnie, nad kaloryferkiem olejowym. Następnie odkręciłem blendę. W sumie dwanaście śrub, z czego cztery wygodne po bokach, cztery mniej wygodne (klucze płaskie 8ki), cztery z utrudnionym dostępem. Trzeba mieć głębokie klucze nasadowe, 8ki, bo nie wiem czemu śruby mają z półtora, dwa cm i zwykły nasadowy jaki miałem nie nadawał się. Uwaga na wtyczki zasilające do oświetlenia. Żarówki idą razem z blendą, nie trzeba ich odkręcać. Tyle jeśli chodzi o demontaż Blendę dokładnie umyłem i wysuszyłem (trochę suszarką, ale najlepszy jest czas i pozostawienie do wyschnięcia). Generalnie wyglądało tak, jak pisał marek-szulczyk - uszczelnienie pomiędzy przeźroczystym plastikiem, a czarnym przylegającym do klapy miało znaczne ubytki (właściwie wcale go nie było). Co zrobiłem - postawiłem na silikon szklarski, a co. Stwierdziłem, że albo spieprzę, albo będzie porządnie uszczelnione. Położyłem dwie warstwy silikonu na bocznych krawędziach, pomiędzy przeźroczystym plastikiem, a tym brudnym czarnym oraz od góry od lewej do prawej na całej długości, czy też szerokości blendy. Powyższe zdjęcia przedstawiają jedną połowę blendy, natomiast oczywiście silikonowałem prawo i lewo. W tej chwili silikon schnie. Sumując, uszczelniłem od góry oraz prawą i lewą stronę na całej długości oraz oczywiście pęknięcie. Jeśli chodzi o pęknięcie po środku blendy, położyłem na nią bardzo cieńką warstwę silikonu. Widać to, nie będę okłamywał, ale tak naprawdę tylko z bliska, spokojnie da się przeżyć (spodziewałem się gorszego efektu). Co mogę jeszcze dodać - na czas naprawy klapa bagażnika jest goła, polecam owinięcie jej folią do pakowania paczek (taka statyczna jak do kanapek, tylko większa) i przyklejenie od góry taśmą, żeby woda się nie dostawała. Trzeba też wyciąć otwór na rejestrację i od dołu na zamek. Można z tym jeździć, tylko nie ma wstecznego Światła drogowe i stopu działają. Jutro zamierzam skręcić wszystko do kupy, odczekać jeszcze parę dni i pojadę testować... na myjnię no chyba, że będzie porządnie lało. Dam na pewno znać, czy nadal przecieka.
  19. Widzę, że problem jest spotykany. Pęknięcie zamierzam załatać klejem (przeźroczystym poxipolem na przykład), na tymczasem. Potem nie wiem, ale wydatek 1500zł za kawałek plastiku (blenda) wydaje mi się absurdalny. Natomiast na pewno sprawdzę też szczelność tego wszystkiego (vide post marka szulczyka) i uzupełnię ewentualne braki tego czegoś od uszczelnienia :smile: AK - właściwie ciężko powiedzieć, ale raczej z blendy do klapy, niż odwrotnie. Zresztą kłopoty zaczęły się właśnie od pęknięcia blendy (pisałem jakiś czas temu na forum, że mi pękła) :smile: Na pewno dam znać, na czym.. spłynęło ;-)
  20. Powinny byc dwa odpływy po bokach.Pęknieta blenda jest przyczyna dostawania sie wody. Równiez pekniety przewod spryskiwacz... AK Przewód raczej odpada, z tego względu, że nie myję tylnej szyby :razz: albo inaczej - tylnego spryskiwacza używam tylko w zimie, jak mi się naprawdę zapaćka szyba, a jestem akurat w trasie. Natomiast jeśli chodzi o blendę - czy to możliwe, że ta woda dopłynie dokładnie z połowy blendy na sam jej koniec? Nie wiem, jak wygląda konstrukcja blendy, ale wydaje mi się, że przylega do klapy i pęknięcie po środku nie ma połączenia z jej końcami. Chociaż może mi się tylko wydawać. Zapomniałem dodać, woda była w obu końcach blendy, tylko z jednej udało mi się ją jakoś wychlapać.
  21. owoc666 mam już lądowego. wiedziałem, że się ktoś wychyli z taką propozycją luki266 No właśnie na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się w porządku, ale pewnie po demontażu okaże się, że właśnie tam jest problem. Jak na złość pogoda nie pomaga, tak to bym wystawił tyłek (Subaraka, żeby nie było) na słońce i by raz dwa wyschło.
  22. Witam! Zawsze chciałem mieć akwarium, ale niekoniecznie w takiej postaci, jaka mi się przytrafiła. Otóż zauważyłem, że w blendzie na klapie bagażnika mam... wodę. Dużo wody, cały cholerny Ocean Atlantycki. Proszę zdjęcia: Nie mam pojęcia skąd to. Wprawdzie blenda jest pęknięta, ale daleko od tego miejsca (dokładnie w połowie, pomiędzy B i A w napisie Subaru). Z boków klapy bagażnika wszystko wydaje się być szczelne. Najgorsze jest to, że tapicerka od środka mokra (patrz zdjęcia). Jutro jadę do warsztatu, tylko nie bardzo wiem, co mają chłopaki zrobić? Na pewno demontarz blendy i tapicerki i oczywiście suszenie. Na co mieliby zwrócić uwagę? Są tam jakieś uszczelki, które lubią wpuszczać wodę? Miał ktoś w ogóle taki problem? Tylko nie mówcie, żeby wpuścić tam rybki, bo pogryzę. pozdrawiam
  23. Witam! Jako, że wreszcie rusza salon i serwis w Kielcach, mam pytanie jak wyglądają kompetencje "nowych" w branży? Subaru to dość specyficzna marka i szczerze mówiąc wybierając się na wgranie nowego oprogramowania np. skrzyni biegów mam wątpliwości, czy wybrać nowy serwis w Kielcach, czy doświadczony np. w Krakowie. Czy ekipa jest szkolona w zakresie niuansów związanych z naszymi samochodami, czy po prostu stają się autoryzowani i hulaj dusza? Z góry przepraszam za może banalne pytanie, ale jak wszyscy chcę dla autka jak najlepiej :wink:
  24. wil3

    500

    Mark L.A., o jakim spocie mówisz? Sorki, ale ja zakręcony jestem, jak będziesz dzisiaj w Scyzorykowie to dzwoń! Napić się może i nie napiję, bo w środku projektu jestem, ale spotkać się na chwilę zawsze fajnie Michał R. póki co, to tylko tytoń wchodzi w grę hehehe Tomir A kysz! Znasz to powiedzenie: żadnych samochodów na "F" - Fiatów, Fordów i Fszystkich Francuskich
  25. wil3

    500

    Długo się zastanawiałem, gdzie i co byłoby odpowiednie na mój 500setny post. Jako, że nie ma odpowiedniego tematu, gdzie można by się oficjalnie pochwalić, doszedłem do wniosku, że wszystko jedno i "sę pierdyknę tutaj". Dotyczy forum? Dotyczy. Więc kategoria chyba OK ;-) Swoją drogą, przydałoby się coś przyklejonego na zasadzie "Mój X post" gdzie można by 500, 1000, 5000.... wrzucać
×
×
  • Dodaj nową pozycję...