Jump to content

Zbiornik płynu spryskiwaczy


WOJO
 Share

Recommended Posts

Ostatnio się odrobinę zdziwiłem pod marketem, podczas nalewania płynu do zbiornika spryskiwaczy. Po wlaniu sporej części nagle zrobiła się kałuża pod samochodem. W związku z tym mam pytanie dotyczące demontażu i spawania zbiornika. Manual wspomina wyraźnie, że demontaż odbywa się przez zdjęcie grila i zderzaka (czego usilnie chciałbym uniknąć).

Dzisiaj odchyliłem nadkole i ukazał mi się zbiornik w pełnej krasie (bez widocznych pęknięć), potem zdemontowałem zaślepkę halogenu i tam już nie było tak miło. Mam pęknięty zbiornik w połowie wysokości i wszystko co wleję powyżej 1,5l wycieka na jezdnię. :) Mogę oczywiście olać temat i wlewać jednorazowo 1,5l płynu, ale to tak jakoś nie tak. Cały czas siedzi w głowie, że coś czeka na naprawę... Oczywiście magik od spawania plastików orzekł, że bez zbiornika na stole, to on się nie podejmuje spawania.

Czy istnieje możliwość praktycznego wyciągnięcia tego zbiornika przez nadkole? I drugie, które mnie nurtuje, to czym różnią się zbiorniki od sedana i kombi w Legacy IV?

Link to comment
Share on other sites

Nie wiem w czym masz problem. Ściągasz zderzak, wyciągasz zbiorniczek i z powrotem zakładasz zderzak(jeśli chcesz jeździć, albo auto jest ci potrzebne) skoro manual tak mówi.

 

Ja osobiście ściągnął wywaliłbym zderzak,nalewał wody i zobaczył w którym miejscu leci.

 

 

Good luck

 

 

Ps: a odnoście różnicy sedan kombi niech mądrzejsi się wypowiedzą.

Link to comment
Share on other sites

... mnie nurtuje, to czym różnią się zbiorniki od sedana i kombi w Legacy IV?

 

w kombi z tego zbiorniczka leje też się na szybę z tyłu auta

Tego się raczej domyślałem, kiedy zobaczyłem drugą pompkę, ale fizycznie zbiornik jest zapewne ten sam. Rozważam zakup używki w przypadku niepowodzenia przy spawaniu i widzę spore różnice w cenach za wersje kombi/sedan.

Link to comment
Share on other sites

  • 5 weeks later...

Ostatnio się odrobinę zdziwiłem pod marketem, podczas nalewania płynu do zbiornika spryskiwaczy. Po wlaniu sporej części nagle zrobiła się kałuża pod samochodem. W związku z tym mam pytanie dotyczące demontażu i spawania zbiornika. Manual wspomina wyraźnie, że demontaż odbywa się przez zdjęcie grila i zderzaka (czego usilnie chciałbym uniknąć).

Dzisiaj odchyliłem nadkole i ukazał mi się zbiornik w pełnej krasie (bez widocznych pęknięć), potem zdemontowałem zaślepkę halogenu i tam już nie było tak miło. Mam pęknięty zbiornik w połowie wysokości i wszystko co wleję powyżej 1,5l wycieka na jezdnię. :) Mogę oczywiście olać temat i wlewać jednorazowo 1,5l płynu, ale to tak jakoś nie tak. Cały czas siedzi w głowie, że coś czeka na naprawę... Oczywiście magik od spawania plastików orzekł, że bez zbiornika na stole, to on się nie podejmuje spawania.

Czy istnieje możliwość praktycznego wyciągnięcia tego zbiornika przez nadkole? I drugie, które mnie nurtuje, to czym różnią się zbiorniki od sedana i kombi w Legacy IV?

Odpowiem sam sobie. Da się wyciągnąć ten zbiornik przez nadkole. Po zdjęciu nadkola okazało się, że także miało parę pęknięć, więc także poszło do spawacza. Zbiornik miał pęknięcie w miejscu przedniego uchwytu. Spawanie zbiornika zajęło 3 minuty i kosztowało 15 zł (swoją drogą fajna stawka godzinowa :)). Spawanie nadkola to koszt 30 zł z dorobieniem oczka uchwytu i pospawaniem kilku pęknięć oraz wstawką fragmentu w miejsce wytartego oponą. Koszty całkowite 50 zł (dodatkowe dwie spinki do zderzaka po 2,5 zł) i własny czas. Satysfakcja z wykonanej samodzielnie naprawy bezcenna.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...