Jump to content

radnor

Użytkownik
  • Content Count

    1032
  • Joined

  • Last visited

About radnor

  • Rank
    ..:: Uzależniony(a) od Subaru ::..
  • Birthday 06/16/1982

Profile Information

  • Gender
    nie powiem :-P
  • Skąd
    północ
  • Auto
    czerwone uturbione i rodzinne volvo

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Rozmawiałem wczoraj o dronach, na dzień dzisiejszy pozwolenie to 300 eur na grupę, więc jeśli kilka osób chce legalnie polatać, chętnie się dołożę, do tego czasu jakiegoś na pewno kupię. Z lataniem poza Prypecią problemu nie będzie, ale... niedawno ktoś w Prypeci latał bez pozwolenia, więc przy wyjeździe trzepali mocno bagaże w każdym busie. Panowie z kałachami często nie mają poczucia humoru, więc nawet jeśli ktoś drona przez cały tydzień z torby nie wyciągnął a trafi na taką sytuację, to będzie musiał się tłumaczyć i udowadniać. Oczywiście do naszego wyjazdu wszystko może się zmienić, daję tylko znać.
  2. Właśnie to u mnie w ogrodzie, przywiozłem garść i chyba 2 następne kiełkują, to z jednym zaryzykuję przycinanie na radioaktywnego bonsai.
  3. Tymczasem mój prypecki kasztan ma się coraz lepiej, tak wyglądał miesiąc temu: A tak dzisiaj:
  4. Niedzielni turyści byli zawsze, przez lato będzie fala i powinno się uspokoić. To miejsce już od dawna nie jest jakimś odgrodzonym od świata rezerwatem, ale trzeba jechać po prostu z innym nastawieniem, niż przysłowiowi Janusze. Od jakiegoś czasu koresponduję z Ukrainką, która jako dziecko była z rodziną ewakuowana z Prypeci, jej ojciec zrzucał środki gaśnicze ze śmigłowców nad reaktorem, znał samego Borysa Szczerbinę, tego z serialu.. Ona sama nie chce tam jechać, bo to dla niej zbyt bolesne, ale poprosiła mnie o znalezienie samochodu jej ojca, który być może jeszcze stoi na jednym ze złomowisk pod miastem, możemy zajrzeć w tamtą okolicę na naszym wyjeździe jeśli się uda, bo to teren w który nie wolno się zapuszczać. W styczniu trafiłem też w końcu na miejsce, w którym leży owiane legendami drzewo spod Prypeci, podrzucę zdjęcia jak znajdę chwilę. Dzisiaj właśnie przesłała mi fotografie jej ojca pod tym drzewem kilka lat przed wypadkiem. Dla takich momentów warto o Strefy wracać.
  5. Zostawimy Subaru pod sklepem i jak ukradną, to muszą nam oddać samolot. To stara tradycja, jeszcze od początku lotnictwa. Ekstradycja.
  6. Założyłem, że na ten rok dużo osób może mieć już różne rodzinne wakacje rozplanowane, a przy okazji ominie nas też największa fala turystyki po emisji serialu.
  7. Wybadam daty na październik i dam znać.
  8. Wszystkim jesień pasuje, czy preferujecie np. wiosnę? Lato szczerze odradzam, 35'C i bieganie w długich spodniach i grubych butach cały dzień po schodach.. Muszę przedzwonić do mojego ukraińskiego kolegi w jednej sprawie, to od razu zapytam jak z wolnymi terminami.
  9. Im więcej, tym raźniej. Magiczną liczbę 6 osób na mały bus już przekroczyliśmy, większy dostępny pomieści zdaje się do ok 15-tu, więc jeśli zabraknie nam osób chętnych na jazdę swoim Subaru, to mamy jeszcze sporo miejsc.
  10. W każdym z nas jest dziecko, więc wszystkiego najlepszego dla forumowiczów!
  11. Z busem na miejscu nie ma problemu, na pewno mniej zamieszania. Do małego wchodzi akura 6 pasażerów + kierowca i przewodnik z przodu, biorąc większy trzeba by dopłacić więc warto wtedy już kilka osób do grupy dobrać. Samochody wygodne i dość nowe, ostatnio był merc z USB do ładowania gadżetów z przodu i tyłu i wszystkim co trzeba do szczęścia. Ja z racji odległości i tak lecę prosto do Kijowa, z Warszawy czy Gdańska wizzaira można wyrwać za 120-150zł w jedną stronę.
  12. Od 6-7 osób robi się już jest w miarę rozsądnie cenowo, a im pełniejsze samochody tym mniej wyjdzie zrzutek na paliwo, więc jesteśmy w zasadzie ustawieni, przez rok pewnie jeszcze ktoś dojdzie. Jeśli o mnie chodzi, możemy też zrobić wyprawę wiosenną bądź zimową, zaproponowałem jesień ponieważ moim zdaniem opadające liście nadają najlepszy klimat. Latem wiadomo - upał, ubrać długie rękawy i spodnie wymagane, grubsze buty się przydadzą, chodzenie cały dzień w słońcu może wymęczyć, do tego komary, a ja też mam wakacje szkolne w domu. Zima bywa nieprzewidywalna, w styczniu w tym roku mieliśmy super śnieg, -5' w dzień i słoneczko większość czasu, ale kolega był 2 tygodnie po nas, wszystko się roztopiło i padało przez kilka dni, średnia przyjemność. Byłem też raz w kwietniu i było dobrze, nie za gorąco, drzewa jeszcze nie do końca obrośnięte liśćmi. Ważne, żeby wam pasowało.
  13. Zapomniałem dodać, że jak w dowcipie o wypadzie na szoping helikopterem, nie będę mieć samochodu na miejscu, więc bez miejsca dla mnie i przewodnika to tak jakby nici z imprezy. Mogę siedzieć nawet w bagażniku i pilnować piwa. To jest nas już pięciu, dobry początek.
×
×
  • Create New...