Jump to content

przymar

Użytkownik
  • Content Count

    256
  • Joined

  • Last visited

About przymar

  • Rank
    ..:: Bywalec :..

Profile Information

  • Skąd
    Jelenia Góra
  • Auto
    Legacy IV Kombi MY07 2.0 (na szczęście Pb, nie ON)

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Sardynia 1. Meeke 2. Neuville 3. Tanak 4. Latvala 5. Sordo 6. Ogier 7. Mikkelsen 8. Sunninen 9. Lappi 10. Ostberg WRC2 1. Ostberg 2. Veiby 3. Rovanpera
  2. Wiem, że nie ma jakiejś złotej zasady, ale wartość auta jako podstawa mandatu też ma lukę. Mianowicie "szybcy i wściekli" z prawem jazdy od 3 miesięcy w pełnoletnich wytworach niemieckiej motoryzacji też ostro dają czadu. Nie wspominając o trudnościach i interpretacjach przy wycenie takiego pojazdu. Niestety, widać tu, że jednak bliżej nam do cywilizacji zza Buga niż zza Odry. W cywilizowanym świecie takie zachowania drogowe spotykałyby się z ostracyzmem, a u nas są dowodem statusu społecznego ("Patrzcie, jaki jestem gość. Mogą mi naskoczyć, a szaraczki i plebs niech mi schodzi z drogi - taki jestem wielki pan")
  3. przymar

    Kubica w F1

    Niby tak, ale jak to mawiał klasyk - ocena pozostaje po tym jak się kończy, nie zaczyna. Schumacher też utracił trochę magii epizodem w Mercu - legendą Merca nie został, a w Ferrari przestał być niekwestionowanym bożyszczem.
  4. Jak oni są bezrobotnymi, albo biznesmenami jadącymi na stracie.
  5. przymar

    Kubica w F1

    Po tych kilku wyścigach można już, niestety, wyciągać jakieś nioski i przy całym moim uwielbieniu do talentu Roberta wychodzi, że jednak młody go objeżdża. Nie wiem czy chodzi o talent, rozjeżdżenie GR czy po przerwie i wiadomej historii słabszej dyspozycji Roberta, ale fakty są na ten moment nieubłagane. Co do różnic bolidów - przyszła mi do głowy jedna rzecz. Nie sądzę, aby był to pierwszy i ostatni przypadek różnic pomiędzy bolidami w zespołach. Do tej pory kibice, przynajmniej większość z nich w Polsce, robiła sobie heheszki, jak jakiś kierowca narzekał. Było gadanie o baletnicach i płaczkach. Teraz nagle okazuje się, że jednak może to mieć spory wpływ. Nie wiemy, czy w takim Red Bull-u Gasly też nie ma gorszych gratów. Jak dla mnie jest to pewna lekcja pokory i nauczka, żeby tak łatwo nie oceniać nawet rywalizacji wewnątrz zespołów.
  6. Też mi interes. Mają kopalnie pieniędzy - tylko trzeba by dokonać reinwestycji choćby części zarobku i byłby o wiele lepszy. Gdyby suszyli na gdzie tylko by się dało, to nikt by nawet nie pomyślał o szaleństwach - tak jak w przytaczanych tu często Szwajcarii czy krajach skandynawskich. Inna sprawa, że przydałaby się rzetelna rewizja ograniczeń prędkości - było to niby robione kilka lat temu z wnioskiem, że wszystko jest OK, co jest wierutną bzdurą.
  7. A niech ściągają. Sam jeżdżę często szybciej (dużo szybciej, nie licząc terenu zabudowanego, gdzie staram się nie przekraczać o 10 km/h) niż pozwalają przepisy. Dlaczego? Szansa na mandat praktycznie zerowa. Od 9 lat nie dostałem mandatu, a zrobiłem w tym czasie 200 kkm i jak pisałem wcześniej poza miejscowościami raczej się nie oszczędzam. Ba, nawet nie zostałem zatrzymany do kontroli. Podstawą przestrzegania prawa jest duże prawdopodobieństwo sankcji za jego złamanie. Argument "biznesowy" dla rozwoju sieci "opresji" podaję po to, żeby uzmysłowić, że nawet jeżeli państwo ma totalnie gdzieś bezpieczeństwo na drogach (choć mam nadzieję, że tak nie jest) to mogłoby zrobić z tego niezły interes i tłumaczenie się brakiem środków na tego typu prewencję jest dla mnie co najmniej dziwne.
  8. Zwłaszcza, że technologia w sposób lawinowy tanieje i takie rozwiązanie - kiedyś będące fanaberią, obecnie powinno już być raczej tańsze. Zastanawia mnie jedno - jeżeliby dać komuś uprawnienia do budowy infrastruktury fotoradarów i kamer w zamian za 50% kwoty mandatów to byłoby masę zainteresowanych takim biznesem. Dlaczego państwo nie zadziała jak biznesmen i nie inwestuje w radiowozy nieoznakowane, fotoradary i fotopułapki, aż do osiągnięcia odpowiedniego nasycenia, po którym "inwestycje" stałyby się nieopłacalne? Ciekawe, czy w ogóle wiedzą ile w skali roku przynosi im takie nieoznakowane BMW wraz z obsadą?
  9. Chile Generalka 1. Tanak 2. Meeke 3. Mikkelsen 4. Loeb 5. Ogier 6. Neuville 7. Evans 8. Lappi 9. Latvala 10. Rovanpera WRC2 1. Rovanpera 2. Ostberg 3. Greensmith
  10. przymar

    Kubica w F1

    W sumie zawsze zastanawiał mnie powszechny sentyment do Borowczyka jako komentatora F1. Dla mnie to trochę jak ze Szpakowskim komentującym kopaną - dla obeznanych to dramat, ale dla okazjonalnych jak najbardziej, bo nie wiedzą, że gość smaży kompletne farmazony myląc się przy tym na potęgę. Jeżeli to prawda, to jeszcze zatęsknimy za obecną ekipą komentującą wyścigi.
  11. Tam to jednak chyba jednak bardziej szutry idą, a średnie miejsce na rajdzie szutrowym jest warte kilka razy więcej niż dobra miejscówa na asfalcie, zwłaszcza z ogranicznikami.
  12. A jednak kradzież R5-ki wygląda na robotę Gangu Olsena. Kolesie myśleli... W zasadzie nie wiem co myśleli. Pojechali na akcję własnym samochodem (sic!), rąbnęli lawetę z autem - obydwie rzeczy praktycznie niesprzedawalne i jeszcze na koniec nie byli w stanie po prostu przetoczyć po cichu "fantu" do dziupli. Myśleli, że sprzedadzą poszczególne szpeje na giełdzie lub OLX-ie? Co do rajdu z perspektywy kibica. Byłem tylko w niedzielę. Wybraliśmy najbardziej piknikowy zestaw czyli 2+2 w Walimiu, w tym z sentymentu 1 raz patelnie. Powiedzmy to jasno - ludzi jest z roku na rok coraz mniej. Rajdy dla nieortodoksów są po prostu nudne, współczesne rajdówki idą jak po szynach i trzeba naprawdę inteligentnie wybierać miejsca, żeby poczuć jakieś emocje. Miejsca, które kiedyś były fajne dziś z racji ograniczenia cięć i wspomnianego wyżej postępu w zawieszeniach jest dość biedne.
  13. Skoro jest laweta, a nie ma R5-ki to chyba jednak wiedzieli co kradną.
  14. Argentyna 2019 WRC 1. Tanak 2. Meeke 3. Lappi 4. Ogier 5. Neuville 6. Evans 7. Sordo 8. Latvala 9. Suninen 10. Ostberg WRC2 1. Ostberg 2. Kajetanowicz 3. Guerra
  15. Z całej kałabani najlepsze jest to, że chyba nikogo nawet nie dotknął. A mówią, że cuda się nie zdarzają. Jak to? Nagrywający sprokurował całe zajście i działał wspólnie i w porozumieniu z rowerzystą.
×
×
  • Create New...