Skocz do zawartości

Stefan

Użytkownik
  • Postów

    50
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez Stefan

  1. Wpadłem w sobote na te zawody na rozetę.

     

    Wyścigi na jedną czwartą mili to rzeczywiście inny świat. Tłumy ludzi (a każdy płaci 35 zł od osoby za wejście na lotnisko). Sam do entuzjastów jazdy na wprost nie należe ale trzeba przyznać, że są to imprezy z rozmachem.

     

    Co do rozety to uczciwie trzeba przyznać, że za dużej konkurencji nie było. Trzydzieści parę aut, ale kierowcy tych szybszych (Porsche, BMW czy inne fajne wypasione bryki po zilion zł) nie nadążali sa swoimi samochodami. Było parę hond TypeR wraz z kierowcami ogarniającymi sprawę i to one zajęły czołowe miejsca. Jedyne czym się moge pochwalić to czas na rozecie 1.15,89, z którego jestem zadowolony. No i 800 zł za pierwsze miejsce piechotą nie chodzi:)

     

    PS rozeta ma dł 1,8 km i była zatwierdzona oficjalnie przez PZM, czyli jednak można trochę dłużej dla amatorów...

  2. Witam

     

    1. Gratulacje dla wszystkich uczestników zabawy tych co dojechali i niedojechali do mety.

    2. Co do Przemka i AK Polskiego, krótko bo nie ma co tracić czasu

    - na imprezach w Kielcach czy Tychach odbiór administaracyjny badanie techniczne dla 100 załóg trwa no może 30 minut. Pan sprawdza dowód prawo jazdy i ubezpieczenie (jak cie poraz pierwszy widzi)

    - w Czechach a tego typu imprezach trzeba mieć skończone 16 lat - zgode rodziców i ... nawet nie trzeba mieć prawa jazdy (takie nasze wyścigi górskie),

    - musicie zrozumieć postawe AK Polskiego; jak ktoś jest niepełnosprawny umysłowo to nie można się z niego smiać i wyzywać, że głupi czy niedorowwnięty. Będzie wtedy tylko bił, kopał i się obrażał. Należy być TOLERANCYJNYM, zrozumcie, że dla nich to mistrzostwa świata i albo się akceptuje poziom organizatora albo nie. Sam miałem z nimi jazdy nie raz nie dwa, a w Monte staruje ze względu na setyment a inne imprezy AK omijam szerokim łukiem....a na BK przyjmuję postawę usłużno-służalczą i moim tempym wzrokiem pokazuję wyższość każdego sędziego nademną maluczkim...staram się być wyrozumiałym i nie parkuje na miejscach dla inwalidów

  3. stefan r. w srebrnej 8 :?:

    carfit, no to miales z kim rywalizowac :idea: fajnie :smile:

     

    Stefan jest tylko jeden :) no i aktualnie w srebrnej 8. Co do wyników zapominacie, że najważniejsza jest opona. To tyle co do wyników serii treningowej w Ułężu. Do zo na zawodach...

  4. tylko 1 i 2 bieg więc o mocy zapomnij - zresztą zobacz na czasy Jurka - tylk o0,3 sek za mną i czym dalej tym lepiej - rekordowy przejazd 4 i 6 finałowy, w tym nawrót w finale na przyczepnym asfalcje - nie dla evo. Kto zawalił nawrót ten był 4:) - patrz Carfit :twisted: Najgorsze miejsce 7 bo w finale ale bez pucharka:(

    No to rewanż 1 marca w Kielcach.......

  5. Impreza całkem fajna - jednak można za 50 zł zorganizować sprawnie zawody . Bez fotokomórek i komputerów, tylko stoper, papier, długopis i daje radę. Wyniki on-line:), trzy auta na torze jednocześnie i żadnych wiekszych wpadek sędziowskich, tona kibiców i fajny klimat. Brawo dla Jurka bo z takimi zapleczem:) powycinał dużo lepiej przygotowane auta. No a Shodan jak ogarnie auto...

  6. Przyłączam się do podziękowań bo chyba wszyscy się najeździli na maksa.

    Krótka refleksja co do opon - przyjechałem na już na mocno starych gumach. Na kolejnym przejeżdzie już czułem że coś nie halo - gumy zdarły sie do drutów i oplotu. Pojechałem je zmienić do Ryk. Ale nie ujechaem 50 metrów za bramę jak z głośnym hukiem opona po prostu eksplodowała - rozerwało ją na kawałki (przy prędkości ok 50km/h). Sądzę że miałem dużo szczęścia że nie stało się to 500 m wcześniej na próbie przy prędkości 150km/h.

     

    Do następnego razu.... po śniegu:)

×
×
  • Dodaj nową pozycję...