Skocz do zawartości

Siderss

Nowy
  • Postów

    49
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia Siderss

..:: Swojak ::..

..:: Swojak ::.. (2/13)

3

Reputacja

  1. to nie było jakieś ostre docieranie z tego co mowił, on z godzine jeździł 40km/h, pozniiej 60, i tak do 100 w kilka dni. Cały bak mi wyjexdzili , dałem im zalany prawie pod korek a odebrałem na mocnej rezerwie.
  2. silnik po pierwszej odbudowie był docierany u nich na hamowni i zalany jakimś specjalnym olejem do takich rzeczy, po operacji olej wylany zmieniony filtr zalany motul i po 1kk przebiegu od docierania olej znowu zmieniony. Na kolejna zmiane oleju juz nie dojechał
  3. Wtryski, pompa paliwa, filtr paliwa wszystko sprawdzone i są eleganckie
  4. Długotrwałej jeździe ? Jechałem tym autem z 5minut na esce na tempomacie 120 gdzie wcześniej odpaliłem auto, spaliłem szluga przejechałem do wjazdu na eske z jakieś 15km bardzo spokojnie 70/90 bo ruch był i 5 minut na esce i się silnik zesral ? Przy odbiorze po pierwszej odbudowie jakieś pare miesięcy później na esce tempomat na 200 bo wiadomo trzeba przepalic i sprawdzić to nawet olej nie skoczył do 100 stopni i nic się nie stało oprócz wiru w baku
  5. Auto stoi we Wrocławiu w dość szanowanym i porządnym (tak słyszałem) warsztacie jakiem jest JapanT…h żeby nie było ze jakaś antyreklamę robię i później jakieś problemy za zniesławienie. Ogólnie kierownik bardzo dobre wrażenie sprawia, zna się na rzeczy. Przy pierwszej odbudowie silnika która była z mojej winy (zabrakło oleju i panewkę obróciło przy okazji zacierając wszystko w środku) moja wina nie sprawdziłem oleju ( drugie auto, bardziej weekendowe i wyleciało mi z głowy ze ten subarak to taki pijaczyna olejowy) No to przy pierwszej odbudowie to No raz w tygodniu dzwonił, opowiadał co zrobione, co wymienione, ze głowice na jakieś rentgeny wysyłają sprawdzić mikro pęknięcia, ze bajpass na 4 cylinder, ze dołożyć zegary od temp i ciśnienia oleju, ze pompę olejowa nowa wydajniejsza wstawi, ze jakaś gumowa nakładkę na smoka olejowego. Generalnie luks robota silniczek odbudowany i poprawiony względem fabryki, spoko kontakt z szefem ( który tez grzebie przy aucie) super warsztat 10 na 10. Zostawiłem 30 tys super, po naprawie jeszcze dzwonił się pytać jak auto i jak wrażenia i Wgl No z jakiegoś mechanika zrobił się kumpel . A teraz to wszystko o 180 stopni, nie można się dodzwonić przez tydzień do niego, odbiera jakiś ziom i mówi ze szef się tym zajmuje i oddzwoni co oczywiście nigdy nie robi. Jak już łaskawie odbierze to jest gadka ze dalej szukają przyczyny 2 minuty i koniec rozmowy.
  6. sprostowanie sprostowania, byłem u mechanika zobaczyć co i jak i wyszło pare poprawek. Mianowicie -stopiony jest drugi cylinder i porysowana ścianka bloku -wszystkie graty są prawie jak nowe (kute bebechy z przebiegiem prawie 5 tyś km więc inaczej nie może być) - czekamy na shorta, ale wcześniej wyślą tą połówke zobaczyć czy można to uratować - no i twierdzi że to nie jest jego wina -dalej nie wie dla czego tak się stało -zdjęcia tragedii mi się nie uśmiecha znowu wywalenia 30 tyś żeby auto pojeździło 5tyś a może 2km albo 100tyśm kto wie. wcześniej informacje mi podawał jakiś tam pracownik ktory za bardzo nie wiedział o co chodzi.
  7. przy odbudowie silnika było zamontowane dodatkowe chłodzenie na 4 cylinder tzw baypass, blok jest porysowany tak że na śmietnik sie nadaje, no i tłok do wywalenia. Czyli ewidentie mechanior zawalił sprawe. Teraz tak, czy wymieniać wszstkie pierścienie skoro na jednym wyszlo że jest źle dobrany to pewnie reszta też niedługo walnie. Szczerze powiedziawszy to już odechciało mi sie tego auta i tej marki Szuruburu :/
  8. tylko czwarty tłok sie "ukruszył" reszta jest mozna powiedzieć gitara, czyli można zakładać że mechanik po prostu źle przeliczył/ złożył i to jego "wina" ? rozchodzi sie po prostu o naprawe gwarancyjna, silnik złożony za 30tyś złoty i przejechał prawie 5tyś km, i strzelił przy autostradowej predkosci 12/130 km/h jest dość słabym wynikiem
  9. aktualizacja sytuacji Pompa olejowa sprawdzona jest ok, pomp paliwa ok, wtryski sa ok, termostat, rozrzad i caly osprzęt jest ok. Jedynym problemem zostało to że jeden tłok jest ukruszony no i pierscienie wywaliło. Mechanik rozkłada ręce nie wie o co chodzi. Może to być wina wadliwych części czy błąd w sztuce montażu ?
  10. Po lewej jak patrzysz od przodu auta( strona pasażera) tylko wskazówka od temp. Wody nawet nie dygla na minimetr jedynie olej skoczył do 110 stopni. Czyli może być uwalony tlok. Muszę się nastawić już mentalnie na diagnozę bo ledwo zrobiony silnik i takie rzeczy się dzieją, pół biedy jak bym go uwalał na torze czy coś a nie sobie autostrada 130 jade i takie coś . Gdzie nie było żadnych objawów wcześniej, olej wiecej niż 90-95 stopni nigdy nie przekraczałem, od remontu zrobił z 4k przebiegu, w tym po 500km został spuszczony olej i wymieniony wiec zastanawia mnie ta cała sytuacje.
  11. Jutro laweta i jedzie do warsztatu gdzie był robiony, mam nadzieje ze to jakaś „drobnostka” żeby znowu nie remontować całego pieca
  12. Wtopiony tłok mówicie ? Czym to może być spowodowane? Pompa paliwa nie wydała, wtryski uszkodzone , pompa olejowa, co spowodowało ze stopił się tłok i wywaliło olej bagnetem. Czy to błąd mechanika który to składał czy moje rzadkie używanie tego auta go zabiło
  13. Forester 2,5 XT automat, podczas jazdy autostradowej zaczął migać check engine i zapaliła sie kontrola trakcji, auto nie reagowało na gaz, zero mocy nic, temp. oleju skoczyła do 110 stopni. Zwolniłem i doczłapałem sie do pierwszego zjazdu i otworzyłem maske to ukazał mi się horror. Bagnet podniesiony i cała prawa strona ( patrząc od przodu) w oleju, cięzko chodził i bez mocy był juz totalnie. zgasiłem, sprawdziłem olej na bagnecie to tak mniej niż połowa była, poszedłem na stacje po olej zalałem litr to na bagnecie prawie full pokazało. Na początku cieżko odpalał i po chwili gasł, dałem mu trochę czasu 2-3h do przyjazdu lawety to odpalił na strzała tylko ze chmura dyma za nim ale po chwili sie uspokoił zaczął równo chodzić tylko nie ma mocy i zaczyna cos trzeszczeć po lewej stronie (jakby turbina zatarta), panewka obrócona nie wiem. Co mogło być powodem tego ze olej bagnetem wywaliło? (pierwszy raz sie z takim przypadkiem spotkałem) auto z 4 miesiace temu było remontowane cały shortblock typ RA- wzmocniony wał, tłoki, pompa olejowa czyżby odma zapchana? auto generalnie mało jeżdzi od remontu moze z 3k przebiegu zrobiło jakie skutki moga być tego? obrócona panewka znowu, turbina rozje... ?
  14. dobra tylko teraz pozostaje sprawa wymiany oleju, chyba w skrzyni nie działa tak jak w silniku ze sobie odkrece korek spustowy, zleje olej, zakręce i sobie zaleje jakiegos gulfa czy innego motula i bedzie gitara. Na wymiane dynamiczna nie ma co liczyć bo najbliższa mam +/- 90km wiec troche nie bardzo . Chyba że nie będzie problemu zlać te 4/5L i nalać świerzy żeby wymieszał sie ze starym (prawdopodobnie jest Eneos 75W90) i jeźdimy dalej. Poczytam jak to zrobić sensownie w garażowym zaciszu i czekam na przydatne rady i wskazówki.
  15. a co sądzicie o Gulf Multi Vehicle ATF? Bedzie lepszy od oryginału subaru, bardziej mi chodzi o dostępność niż o koszty, z tymi "normalnymi" olejami to pojde do sklepu i mi zamówią z odbiorem na drugi dzień a tego w okolicy nikt mi nie chciał zamówic :/ jedynie alledrogo czy inne subaraki.pl
×
×
  • Dodaj nową pozycję...