Jump to content

Szymon Koronkiewicz

Użytkownik
  • Content Count

    207
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

4 Neutralny

About Szymon Koronkiewicz

  • Rank
    ..:: Bywalec :..

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Dzięki bardzo wam wszystkim za odpowiedzi. Więc po kolei. Gaz był zakręcany włącznie z wypaleniem resztek (do zgaśnięcia silnika po zakręceniu butli), więc temat instalacji LPG był wykluczany. AHA! Jeszcze jedno co było robione to eliminacja nieszczelności (brał lewe powietrze). TO wyeliminowało podwyższone obroty na biegu jałowym, ale opisywany w tym wątku temat pozostał. Najgorsze jest to że dziś odpalił bez zająknięcia, bo jest ciepło, więc nie mam tego nawet jak sprawdzić. Jak się pojawią mrozy podepnę kompa, ale żadnego checka nie ma. Lampki właściwie zapalają się przy kręceniu rozrusznikiem. Pompa pracuje (słychać ją). Sposobu z kilkukrotną próbą załączenia pompy bez odpalania próbowałem. Nic to nie dawało nawet po 20 razach. Za każdym razem trzeba było trochę pokręcić. Czujnik temperatury wydaje się poprawnie działać. Jak podłączałem kabel pokazywał mi temperaturę taką jak z grubsza panowała na dworze z dokładnością do 1-2 stopni względem tego co widziałem na termometrze przy domu. Pytanie tylko, bo słyszałem, że w niektórych samochodach jest tak że osobne dane lądują do ECU w kontekście pracy silnika, a osobne do wskazówki w kabinie. Temat wciskania pedału gazu też przerabiałem i niewiele to zmieniało. Tzn. czy wciskałem czy nie i tak nie odpalał. Po dłuższym pokręceniu załapywał. Raz tylko zdarzyła się taka sytuacja, w której odpalił i zachowywał się tak jakby dostawał za mało paliwa lub powietrza. Delikatne wciśnięcie gazu zwiększało obroty i po tym już pracował normalnie. Ale to się zdarzyło tylko raz na kilkaset odpaleń, więc uważam, że można to pominąć. Jedną rzecz mogę spróbować zrobić. Jak się zrobi zimno i nie będzie chciał odpalić mogę suszarką do włosów dogrzać czujnik wałka rozrządu :- ). Ciśnienie paliwa mogę sprawdzić w zasadzie w dowolnej chwili, co też zrobię.
  2. @ewemarkam tak to nie stacyjka. Zresztą to mi się w ogóle nie wydawało prawdopodobne, bo jakim cudem następowałaby IDEALNA zbieżność między temperaturą a odpalaniem? @zieloo czy ciśnienie paliwa może się aż tak drastycznie zmniejszać / zwiększać przy różnicy temperatury na poziomie 2 stopni celsjusza?
  3. Zakładam nowy wątek. Temat pojawiał się ale przy okazji innych usterek, a chciałbym by to było wyciągnięte osobno, bo zaraz skończy się zima i nie będę miał jak diagnozować. Pacjent: Subaru Legacy 2001 - benzyna + gaz silnik EJ201. Problem: Przy temperaturze poniżej zera występują problemy z odpalaniem. W sytuacji, w której samochód nie odpala wygląda to tak. Rozrusznik kręci, benzyną z wydechu pachnie więc jest podawana, ale nie następuje zapłon. I teraz uwaga. Możemy tak sobie kręcić aż po 8-9 razie odpali. Jak już odpali mogę go od razu zgasić i od tego momentu będzie odpalał na dotyk I ANI RAZU nie uda nam się problemu wywołać ponownie. Dopiero w momencie kiedy samochód postoi, wychłodzi się, wówczas problem powraca. I TO TYLKO jeśli temperatura silnika (itp.) obniży się PONIŻEJ zera stopni celsjusza. Jeśli w nocy temperatura będzie na poziomie około zera lub więcej, samochód odpali na dotyk lub z lekkim zająknięciem. Zaznaczam to wyraźnie, ponieważ gdyby walnięte były tłoki, zawory, czy inne takie, raczej nie zrobiłaby im różnicy temperatura -2 vs +2 stopni celsjusza. Strzelam, że źródłem problemu NIE SĄ mechanizmy w silniku, ale raczej jakiś czujnik. Czytałem w sieci sporo postów mówiących o tym, iż bywa czasem, że czujnik położenia wału ulega uszkodzeniu w taki sposób, że poniżej określonej temperatury nie działa prawidłowo. Czasem jest to zero czasem -2 czasem 5, zależnie od stopnia uszkodzenia. Pytanie, bo jestem zielony. Czy czujnik położenia wału to co innego względem czujnika położenia wałka rozrządu? Jeśli są to różne cześci, to która będzie odpowiadała za podawanie iskry w odpowiednim momencie? Czy warto kuopwać używane? Wymieniono (z innych powodów, ale pozwala wyeliminować pewne rzeczy): cewka, świece, kable Zrobiono: regulacja zaworów, czyszczenie przepustnicy, odwilgocenie baku, przeczyszczenie zaworów, regulacja gazu, update sterownika gazu Akumulator sprawny, czujnik temp. silnika sprawny, temperatury powietrza sprawny, rozrusznik po regeneracji.
  4. No i lipa nic wam nie nagram temperatura wskoczyła na 5 stopni na plusie i nie wiedzieć czemu efektu nie widu ni słychu. To możliwe, by aż tak mocno temperatura wpływała na dźwięk pracy silnika? Ja od ostatnich napraw non stop robię maleńkie trasy i nie miałem możliwości zweryfikowania czy ten dźwięk występuje po dłuższej podróży. Przyszło mi do głowy dobre porównanie. Przy tym przyspieszaniu (jak jeszcze objaw był) dźwięk silnika (de facto benzynowego) brzmiał bardziej dizlowsko to chyba najlepsze porównanie z możliwych. Tu nie chodzi o takie stuki jakby coś waliło czy dzwoniło ale coś co jest typowe dla diesla. Czuk czuk czuk czuk hehehhe
  5. Witam, Pacjent klasycznie Legacy 2001 - ej201 - gaz i benzyna. Pytanie kontrolne (chcę wiedzieć, czy jest się o co martwić). Po wszystkich naprawach silnik pracuje jak żyleta (część z was była świadkiem moich perturbacji). Na biegu jałowym pracuje równiusieńko tak że wskazówka obrotów ani nie drgnie, przyspiesza wspaniale, żadnego szarpania, telepania, dziwnej pracy. Generalnie całość się naprawdę bardzo mocno wyciszyła. I prawdopodobnie właśnie przez to wyciszenie wychwytuję pewne ciekawe zjawisko. Jak stoję sobie na biegu jałowym silnik tylko cichutko mruczy. Jak przygazuję nawet dość mocno, żadnych dziwnych dźwięków nie ma. Jak ruszam i przyspieszam w miarę spokojnie również wszystko wydaje się ok. Jednakże w momencie, w którym podczas przyspieszania wciskam gaz na tyle mocno, by przyspieszać z maksymalną dostępną mocą pojawia się charakterystyczny stukot. Częstotliwość tego stukotu jest w pełni zsynchronizowana z częstotliwością obrotów silnika. Bieg nie ma znaczenia. Dźwięk natychmiast ustępuje, gdy nieco zdjąć nogę z gazu (nadal przyspieszamy ale nieco mniej intensywnie). Dodam dal ścisłości, że ów dźwięk nie pojawia gdy hamujemy silnikiem. Inaczej rzecz ujmując dźwięk ów pojawia się wyłącznie podczas przyspieszania z maksymalną mocą. Nie jest głośny jest raczej metaliczno głuchy. Ktoś mi wspominał o spalaniu stukowym. Powiedzmy, że jako tako rozumiem, co to jest. Pytanie czy jest się czym martwić, czy też te silniki tak po prostu mają? Dodam, że w pozostałych kwestiach silnik pracuje wzorowo. Sytuacja dotyczy tak gazu jak i benzyny.
  6. Czy ten model Subaru posiada LSD w dyfrze?
  7. @dcd84 dopiero zamówiłem używkę z alledrogo. Niestety cała stacyjka do wymiany. Za nową śpiewają 2 tysie. Szczena mi opadła. Ja wiem, że marka zobowiązuje, ale to jest poroniona historia. Komuś na mózg padło. Jak wymienię dam znać.
  8. Help! Czy ktoś z was wie, gdzie mogę dostać kostkę stacyjki do tego samochodu? Okazało się, że to ona jest powodem nieodpalania na zimnym oraz świrowania czasem na ciepłym. Potrzebuję samą kostkę pilnie...
  9. @BeQuiet - któreś wężyki gumowe + wymiana obejm bo były za słabe
  10. Temat rozwiązany. Nieszczelności powodowały zaciąganie lewego powietrza. W ostatnim czasie się to pogłębiło do tego stopnia, że na biegu jałowym osiągał obroty na poziomi 1500-1600, a podczas zmiany biegów (kiedy załącza się ten mechanim podtrzymujący podwyższone obroty) obroty sięgały nawet ponad 2200. Piszę, bo może się to komuś przyda przy diagnostyce.
  11. Krokowca nie ustawiasz, po prostu wykręcasz i wkręcasz on sam dostosowuje położenie. Jeśli nie odkręcałeś krokowca to teoretycznie może to być przyczyna problemów. U mnie było tak że przepustnica sama w sobie była prawie czysta bo ktoś to czyścił, ale nikt nie pomyślał, że krokowiec ma własny "kanał" powietrzny i w tym kanale było multum nagaru. Tam jest dużo "zawijasów" (przy EJ201), które powodwały wytracanie się drobin spalin. Sam trzpień krokowca tez był mocno zabrudzony. TYLKO UWAŻAJ! Żebyś czyszcząc go nie wlał płynu czyszczącego do środka (nie czyść krokowca trzymająca go trzpieniem do góry - wprost przeciwnie trzpieniem do dołu), bo jak go zepsujesz nowy sporo kosztuje. W moim Legacy 2001 za nowego krokowca śpiewają od 800 do 1600 zł. Jakaś masakra. Gdybyś miał wypadanie zapłonu powinien zapalać się check. Mówisz, że to tylko na zimnym i momentalnie zanika, więc wypadanie zapłonu mi tu nie pasuje. Bo niby co się w kablach zmienia po tych 2 - 4 minutach? Kiedy wymieniałeś cewkę? U mnie po wymianie kultura pracy się bardzo poprawiła. Okazało się że stara działała ale właśnie na zimnym silniku kiedy potrzeba większej precyzji i sprawności niedomagała. Po rozgrzaniu (niewielkim) silnika stara cewka jeszcze hulała.
  12. Szukaj wiatru w polu na bazie moich doświadczeń. Przepływomierz jeśli jest do wyczyszczenia i sprawdzenia. Poniższe najlepiej razem poprzez wykręcenie przepustnicy Przepustnica do wyczyszczenia Uszczelka przepustnicy do wymiany przy okazji czyszczenia (kosztuje grosze) Silnik krokowy do wyczyszczenia i sprawdzania Sprawdzenie filtra powietrza i w razie potrzeby jego wymiana To rzeczy które można zrobić samemu bez wizyty u mechanika. Kup sobie preparat do czyszczenia tarcz hamulcowych świetnie rozpuszcza nagar w przepustnicy. Jeśli to nie pomoże trzeba szukać głębiej a przyczyn mogą być dziesiątki. Pytanie, czy i kiedy robiona była regulacja luzów zaworowych. Teoretycznie mozna ją zrobić samemu (ja dałem radę mimo, że nie interesuję się mechaniką samochodową). Powyższe wyeliminowało (włącznie z zaworami) problemy z nierówną pracą silnika do tego stopnia, że aż się zdziwiłem, że on może TAK pracować. Potem są wszelkiej maści czujniki, ale nie do wymiany tylko sprawdzenia. Najlepiej u mechanika, który potrafi to zrobić (sprawdzi rezystancję inne parametry) - temperatura płynu, powietrza dolotowego, czujniki położenia wału itp., sondy lambda. Na końcu jest jeszcze kwestia komputera, który wielu mechaników pomija, a który może zwyczajnie niewłaściwe dawki paliwa / powietrza podawać.
  13. To dajcie mi na priv kontakty albo tutaj jeśli moge prosić
×
×
  • Create New...