Jump to content

Szymon Koronkiewicz

Użytkownik
  • Content Count

    158
  • Joined

  • Last visited

About Szymon Koronkiewicz

  • Rank
    ..:: Bywalec :..

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. @cyckocholik minus 6 na dworze a on odpalił na dotyk. Albo się przestraszył tych egzorcyzmów albo co? Denaturat potrzebował czasu na wypłukanie wody z układu czy co? EDIT: Dodam jeszcze, że przejechałem od rana około 25km i odniosłem wrażenie, że silnik pracuje jakby nieco ciszej. Może to tylko złudne wrażenie, ale podczas gwałtownego przyspieszania mniej klekocze. Ciekawe jest to, że zanim do tego doszło zdążyłem wyjeździć prawie całe paliwo, które tam wlałem. Po zajechaniu pod dom włączyła się rezerwa, dzisiaj jadę zatankować do pełna. Zatem sama ilość paliwa w baku nie miała wpływu na to czy samochód odpalił. Gdzieś w sieci wyczytałem, że od strony chemicznej dolanie denaturatu w ilości ledwie pół litra na 30 litrów benzyny niestety nie powoduje całkowitego zablokowania zamarzania wody (myślałem, że tak będzie). Chodzi o stężenie alkoholu. Jeśli denaturat ma 92% alko to dolewając pół litra do 30 litrów benzyny uzyskało się (po wybełtaniu) roztwór o stężeniu alko rzędu 1,5(3)% mniej więcej. Tymczasem potrzeba aż 10%, by woda nie zamarzła w temperaturze -4 stopni. Pisali tam, że zadaniem tego denaturatu nie jest zapobiegnięcie zamarzaniu wody, ale ułatwienie wydostania się jej z baku. To by wyjaśniało dlaczego przez kilka dni jeszcze problem występował, a dziś już nie. Ponoć po wyjeżdżeniu całego paliwa aż do rezerwy warto zatankować do pełna i dolać dedykowany preparat wiążący wodę, by ostatecznie się problemu pozbyć. Spróbuję i zobaczymy, co z tego wyniknie. Wszystko jednak wskazuje na to, że auto, które nabyłem poza strasznym zaniedbaniem technicznym było też niewłaściwie eksploatowane (tak przez poprzedniego właściciela jak i potem przeze mnie) poprzez nieustanną jazdę na rezerwie. Spodziewam się, że wody w baku mogło być całkiem sporo. Dodatkowo wczoraj mechanik ze Szczytnej powiedział mi, że on przyjął taką praktykę, że raz na jakiś czas odłącza gaz i wyjeżdża cały bak benzyny właśnie po to, by uniknąć problemów. Zatem póki co temat do zamknięcia. Jeśli problem w najbliższych dniach wróci, odezwę się do was ponownie.
  2. @WOJO z ciekawości przed momentem poszedłem zobaczyć. Ostatnio odpalałem przed 17. Zatem minęło 7h. Komputer pokazuje temp. płynu 2 stopnie - na dworze -3. Odpalił na dotyk. Dosłownie. Idę o zakład, że rano nie odpali, a temp. płynu będzie ujemna. Zdumiewa mnie ta sytuacja. To że różnica 3-4 stopni może dawać taką różnicę.
  3. No dla mnie to niby też rozrywka tylko powoli trafia mnie coś już. Jak podczas 100 podchodzenia do bosa w Diablo 2 za dawnych lat. Tak tylko na zimnym i jako zimny rozumiemy tu nie ostygnięty tylko zziębnięty na kość. Jeżeli w nocy będzie powyżej zera rano odpalę normalnie. Jeśli będzie poniżej zera to nie odpalę. Dziwne jest to że problem ustępuje bardzo gwałtownie i kiedy ustąpi samochód działa bez zarzutu. Musielibyśmy umówić się na jakiś dzień, w którym będzie zimno. Ja w tygodniu rano syna do szkoły odwożę a potem już silnik będzie ciepły. Najlepsza byłaby sobota. Ewentualnie jutro rano mogę Ci screeny zrobić podczas odpalania na zimnym. Może to choc ciut pomoże. Tylko powiedz jakie oprogramowanie bo kabel już mam.
  4. @WOJO a masz dość wiedzy by to przeanalizować? Dałoby się to ogarnąć? Z chęcią za to zapłacę
  5. @skwaro a czy jest jakaś możliwość bym ja sam jako laik to sprawdził np. kupując takie urządzenie do mierzenia przepływu prądu? Problem pojawia się tylko na zimnym. Odstawię samochód do mechanika i on będzie musiał postać zanim poddadzą go diagnozie, a nie bardzo mam możliwość pozbawić się go teraz. Tylko ja jestem totalny laikiem. Mogę kupić urządzenie do pomiaru przepływu ale nie będę wiedział jak je ustawić i który kabelek (który kolor) z urządzenia przypiąc do którego kabelka w samochodzie. Pytanie czy mimo to mogę to jakoś ogarnąć?
  6. @skwaro To tylko jedno pytanie. Czy (bazując na Twoich doświadczeniach) w tym samochodzie występuje jakaś część, która może nie działać prawidłowo poniżej określonej temperatury? To wszystko wygląda DOSŁOWNIE tak jakby coś się od pewnego momentu wyłączało. Jak już raz zaskoczy działa BEZ ZARZUTU. Pracuje pięknie równo z dobrą mocą. Jak zamarznie to tak jakby nie wiem... następowało jakieś zwarcie czy coś... ch go wie. Jest jeszcze jeden interesujący objaw. Wiem, że w tych samochodach zastosowany jest tzw. podwyższony bieg jałowy. Tzn. gdy komputer wykrywa, że samochód jest w ruchu podaje nieco większą dawkę paliwa. Czy jednak powinna ona być aż tak duża by podczas jazdy zdejmując nogę z gazu obroty sięgały powyżej 1500? Często bywa tak, że jak podczas zmiany biegów i jazdy wciskam sprzęgło obroty soadają do 1000 po czym się odbijają do 1300-1500 i dopiero po zatrzymaniu pojazdu spadają do 1000. Nie ma tu falowania tylko jakby zbyt wysokie obroty biegu jałowego. Pytanie kolejne. Czy jest możliwe by brak włąściwej kompresji w którymś z cylindrów doprowadzał do takiej sytuacji? Czy jest możliwe, by czujk położenia wałka rozrządu nie działał właściwe poniżej określonej temperatury?
  7. @skwaro - cewka nowa - świece nowe - kable nowe - przepustnica wyczyszczona dokumentnie po jej odkręceniu - uszczelka przepustnicy wyczyszczona - krokowiec wyczyszczony - filtr powietrza wymieniony - czujnik temp. powietrza dolotowego wyczyszczony - czujnik temperatury - po podłączeniu KKL VAG pokazuje taką samą temperaturę jak otoczenia więc nie podaje zawyżonych wartości Kombinuję, bo wyczerpałem wszelkie pomysły. Nie jest to woda w układzie. Czujnik położenia wału chyba też nie bo pracowałby źle w każdych warunkach a nie tylko poniżej określonej temperatury. Najdziwniejsze jest to, że jak już raz załapie wszystko jest potem ok. Dopóki temperatura całego układu nie spadnie poniżej zera dopóty działa jak należy.
  8. @ewemarkam tak pisałeś o dodatkach które wiążą wodę. Trafiłem na parę opisów tego ustrojstwa. Podają tam, że preparat wiąże wodę podczas "ruchu" jak się wszystko trzesie, a jak stoi to woda i tak się od niego oddziela, bo razem z nim tworzy mieszaninę niejednorodną - rozbija wodę na malutkie cząsteczki. A denaturat, który podał mechanik po prostu zapobiega zamarzaniu zatem prędzej czy później woda przeleci do wtryskiwaczy.
  9. Próbowałem nawet kilka razy i nic to nie dało. Byłem dziś u mechanika. Podał mi interesujący sposób. Wlać do baku butelkę denaturatu. JEŚLI problemem jest woda w układzie to denatura uniemożliwi jej zamarznięcie. Jeśli zatem jutro sytuacja się powtórzy oznaczać to będzie, że to nie woda. Jeśli odpali mamy winowajcę.
  10. Tak spory kawałek czasu temu. Dzięki temu nie wyskakuje check. Któryś z zaworów puszczał, ale zrobiłem to na tyle dawno, że nie ma opcji by to było powodem.
  11. Odpalił ale po absurdalniendlugim kręceniu rozrusznikiem... Totalnie tego nie kumam... Po zgaszeniu odpala na dotyk... Ewidentnie jest tak że po nocy coś w nim "zastyga" tudzież zawiesza się i po bardzo długim kręceniu się odwiesza a jak się odwiesi to już działa bez zarzutu. Jakieś pomysły? Ja już wymiekam. Wczoraj zatankowałem do połowy baku...
  12. Dotarł dzisiaj filtr kabinowy. Nie macie wrażenia, że to jest jakiś pic na wodę fotomontaż (dwuczęściowy)? On zupełnie nie przylega do wlotu powietrza, de facto powietrze może sobie opływać filtr wokół. Zaczynam rozumieć, dlaczego chodza słuchy, że fabrycznie go tam nie montowano.
  13. Dobra. Mały update. Zostawiłem go na 30 minut. Po 30 minutach odpalił praktycznie praktycznie za drugim razem niemal na dotyk. Strzelam że zablokowany był dopływ paliwa. Pojadę zatankować pół baku za jakąś chwilę i jutro rano sprawdzę czy to coś zmieniło.
×
×
  • Create New...