Jump to content

Szymon Koronkiewicz

Użytkownik
  • Content Count

    198
  • Joined

  • Last visited

About Szymon Koronkiewicz

  • Rank
    ..:: Bywalec :..

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Help! Czy ktoś z was wie, gdzie mogę dostać kostkę stacyjki do tego samochodu? Okazało się, że to ona jest powodem nieodpalania na zimnym oraz świrowania czasem na ciepłym. Potrzebuję samą kostkę pilnie...
  2. @BeQuiet - któreś wężyki gumowe + wymiana obejm bo były za słabe
  3. Temat rozwiązany. Nieszczelności powodowały zaciąganie lewego powietrza. W ostatnim czasie się to pogłębiło do tego stopnia, że na biegu jałowym osiągał obroty na poziomi 1500-1600, a podczas zmiany biegów (kiedy załącza się ten mechanim podtrzymujący podwyższone obroty) obroty sięgały nawet ponad 2200. Piszę, bo może się to komuś przyda przy diagnostyce.
  4. Krokowca nie ustawiasz, po prostu wykręcasz i wkręcasz on sam dostosowuje położenie. Jeśli nie odkręcałeś krokowca to teoretycznie może to być przyczyna problemów. U mnie było tak że przepustnica sama w sobie była prawie czysta bo ktoś to czyścił, ale nikt nie pomyślał, że krokowiec ma własny "kanał" powietrzny i w tym kanale było multum nagaru. Tam jest dużo "zawijasów" (przy EJ201), które powodwały wytracanie się drobin spalin. Sam trzpień krokowca tez był mocno zabrudzony. TYLKO UWAŻAJ! Żebyś czyszcząc go nie wlał płynu czyszczącego do środka (nie czyść krokowca trzymająca go trzpieniem do góry - wprost przeciwnie trzpieniem do dołu), bo jak go zepsujesz nowy sporo kosztuje. W moim Legacy 2001 za nowego krokowca śpiewają od 800 do 1600 zł. Jakaś masakra. Gdybyś miał wypadanie zapłonu powinien zapalać się check. Mówisz, że to tylko na zimnym i momentalnie zanika, więc wypadanie zapłonu mi tu nie pasuje. Bo niby co się w kablach zmienia po tych 2 - 4 minutach? Kiedy wymieniałeś cewkę? U mnie po wymianie kultura pracy się bardzo poprawiła. Okazało się że stara działała ale właśnie na zimnym silniku kiedy potrzeba większej precyzji i sprawności niedomagała. Po rozgrzaniu (niewielkim) silnika stara cewka jeszcze hulała.
  5. Szukaj wiatru w polu na bazie moich doświadczeń. Przepływomierz jeśli jest do wyczyszczenia i sprawdzenia. Poniższe najlepiej razem poprzez wykręcenie przepustnicy Przepustnica do wyczyszczenia Uszczelka przepustnicy do wymiany przy okazji czyszczenia (kosztuje grosze) Silnik krokowy do wyczyszczenia i sprawdzania Sprawdzenie filtra powietrza i w razie potrzeby jego wymiana To rzeczy które można zrobić samemu bez wizyty u mechanika. Kup sobie preparat do czyszczenia tarcz hamulcowych świetnie rozpuszcza nagar w przepustnicy. Jeśli to nie pomoże trzeba szukać głębiej a przyczyn mogą być dziesiątki. Pytanie, czy i kiedy robiona była regulacja luzów zaworowych. Teoretycznie mozna ją zrobić samemu (ja dałem radę mimo, że nie interesuję się mechaniką samochodową). Powyższe wyeliminowało (włącznie z zaworami) problemy z nierówną pracą silnika do tego stopnia, że aż się zdziwiłem, że on może TAK pracować. Potem są wszelkiej maści czujniki, ale nie do wymiany tylko sprawdzenia. Najlepiej u mechanika, który potrafi to zrobić (sprawdzi rezystancję inne parametry) - temperatura płynu, powietrza dolotowego, czujniki położenia wału itp., sondy lambda. Na końcu jest jeszcze kwestia komputera, który wielu mechaników pomija, a który może zwyczajnie niewłaściwe dawki paliwa / powietrza podawać.
  6. To dajcie mi na priv kontakty albo tutaj jeśli moge prosić
  7. Hejo to znowu ja :- ). Temat niezbyt pilny, ale będę się musiał z nim zmierzyć jakoś na wiosnę. W moim Legacy (model w temacie) progi są do wymiany. Zwłąszcza lewy wykazuje znaczące ubytki w wyniku pożerania rdzą. Podobno te modele tak miały i podobno jestem w stanie przedłużyć temu aut życie o ładnych parę lat poprzez wymianę progów w całości. Facet ze stacji kontroli mówił, ze można bezpiecznie teraz jeździć, ale za rok zacznie to stanowić poważniejszy problem (oczywiście to szacunki natomiast rozumiem przesłanie). I teraz tak. O ile niewielkie ogniska rdzy gdzies przy baku, czy innych miejscach nie są moim zdaniem szczególnym problemem, bo skoro są niewielkie, a auto ma bez mała 19 lat to raczej samochód się tam nie rozpadnie. O tyle progi i rdza która powoli przechodzi na elementy konstrukcje przy tylnym nadkolu to już bedzei grubsza historia. Facet mówił, że możńa wymienić progi wspawać tam zastrzały stalowe i zabepieczyć przed rdzą. Mówił, że tam najpewniej rdza znowu chwyci ale zanim przeżre to co zostanie zrobione da mi to parę lat czasu. Oczywiście wiadomo, że gwarancji nie ma ale szanse są. Pytanie czy w okolicach Kotliny Kłodzkie jest jakiś dobry blacharz, który mógłby coś takiego PROFESJONALNIE wykonać. Bez żadnej fuszerki. Sama blacharka (ta estetyczna) może być korygowana jakimiś szpachlami, czy włóknem węglowym nie mam z tym problemu, ale miałoby to być zrobione tak bym nie bał się o to że rdza dotknie elementów istotnych. Od spodu główne belki są zdrowiusieńkie żadnych ognisk rdzy. Przy okazji dobrze byłoby to zabezpieczyć. Do kogo się uśmiechać by nie nadziać się na kogoś kto mnie skasuje i tylko wizualnie czymś popaćka?
  8. @Qubu666-Baja Dziwne objawy. Dla przypomnienia: wyczyszczona przepustnica, wymieniona uszczelka przepustnicy, wymienione świece, kable i cewka, wyczyszczony krokowiec - sprawny jest, wymieniony filtr powietrza, wyczyszczony czujnik powietrza dolotowego, sprawdzony czujnik temperatury cieczy oraz zrobiona regulacja luzów zaworowych. Instalacja gazowa na sztywno zakręcona, by wyeliminować ten czynnik. Zawory przeczyszczone specjalnym preparatem, ewentualna woda w benzynie wyciągnięta specjalnymi preparatami. Pompa paliwa sprawna. Objawy są takie. Odpalasz silnik. Obroty wędrują na 1200 bo jest ssanie (wartości podaję na oko). Po paru chwilach obroty spadają do 1000 a potem do docelowego 850 jest cacy. Ruszasz w trasę i po pewnym czasie zapala się check - nie zdązyłem sprawdzić co to bo podczas rozkręcania sprzęgła wypieli aku i się komp zresetował. Wraz z zapaleniem checka samochód wchodził w coś jakby tryb awaryjny. Obroty biegu jałowego minimum 1200. I teraz tak. Ten samochód ma taki mechanizm, że jeśli podczas jazdy zmieniasz bieg, to trzyma podwyższone obroty w celu płynnego wpięcia innego obiegu. Generalnie samochód kompletnie niezdatny do jazdy "na luzie" (co jest moim zdaniem dobre, bo wyrabia nawyk hamowania silnikiem). I teraz nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to że również w tym przypadku obroty trzymane na sztywno są dobre 400 za duże względem tych jakimi być powinny. Rezultat jest taki, że dojeżdżasz do skrzyżowania silnik wkręca się na 1800 zamiast 1500 - 1400 zwalniasz, stajesz (zwalnia się mechanizm trzymający podwyższone obroty) i obroty zamiast spaść do 850 spadają do 1200. Dodatkowo bardzo często jest taki objaw, że jak podczas jazdy wciska sprzęgło, puszczasz gaz to obroty spadają do 1000 po czym się odbijają i wracają do tych 1500-1400 (gdy jedziesz) lub 1200 gdy stoisz. Jedyne czego nie sprawdzałem do sond lambda i komputera. Stąd uznałem, że skoro wymieniłem już wszystko co było do wymiany (nie z powodu tych obrotów tylko po prostu trzeba było) i nadal objaw jest to jest to sprawa dla Archiwum X :). Drugi objaw. Gdy temperatura spada poniżej zera (TYLKO poniżej zera) i silnik stoi przez noc, rano nie odpala na dotyk. Musisz nim zakaszleć ze 4-5 razy i za kolejnym załapie, a jak już załapie odpala na dotyk bez problemu. Rzecz dziwna i trudna do wychwycenia bo samochód musi stać na mrozie. I to nie jest woda w układzie. Raczej albo jakiś czujnik w niskiej temperaturze traci rezystancję (czy jak to się tam nazywa) albo coś innego. A pro po tego co napisałeś, ja z cenami mechaników nigdy nie dyskutuję, bo sam jestem programistą i nie dopuszczam możliwości negocjowania cen. Wiem tylko że niekiedy mechanicy mają znacznie droższe części, a czasem wyceniają ponad plan - patrz samodzielnie zrobiłem regulację luzów zaworowych co zajęło mi 3 godziny, a mechanicy śpiewali 500 zł. Porażka. Są rzeczy przy których wiem, że sobie poradzę, a są takie przy których wymiękam. Gdybym wiedział o tym łożysku kupiłbym inne i zakłądając sprzęgło LUKa (raczej dobra marka) zaoszczędziłbym 400 plnów. Ale nadal nie dyskutowałbym z ceną za wymianę.
  9. @pysiek2247 na samym początku ono jeździło. Po raz pierwszy lekko mi się uślizgnęło jak podjeżdżałem pod dość duże wzniesienie. Ale nie miałem pewności co jest więc pojechałem dalej. Potem jak problem zaczął być zauważalny również na mniejszych wzniesieniach był okres przedświąteczny i nie miałem szans na naprawę stąd przejechałem 600 km. Tarcza nie dostała fest po d***. Głównie dlatego, że wystarczyło poprzez bardzo powolne wciskanie pedału gazu ograniczyć moc przekazywaną z wału na skrzynię, by wszystko grało jak należy. Samochód ma 270 tys. Jeśli tarcza przejedzie chociaż 80 000 to jest to dla mnie 5-6 lat jeżdżenia. Do tego czasu ogarnę może nowszą wersję Legacy tak na to patrzę, a nie na to czy tarcza przejedzie kolejne 200 tys. Wiesz ja miałem podejrzenia, że to może być wyciek oleju, ale wyraźnie mi mechanicy mówili, że było sucho, bo to jedna z pierwszych rzeczy jakie sprawdzają po zdjęciu. No, to została jeszcze regeneracja przekładni i tylne zawieszenie i póki co wsio. Chociaż nie.. jeszcze w piątek jestem umówiony z elektromechanikami bo chyba coś jest z komputerem. Wygląda jednak na to że złomka odratowałem
  10. Piszę, bo rozwiązałem temat, może komuś się przyda. Okazało się, że wpisując VIN samochodu w jednym i drugim programie do szukania łożysk znajdowało tylko to które założono mi podczas wymiany sprzęgła. Jeśli zaś wpisać VIN w jeszcze innym programie wyskakiwały dwa łożyska, z czego drugie jest niższe o około centymetr. To łożysko powodowało, że sprzęgło nie miało wystarczającego luzu i się ślizgało (nie było dociskane do dwumasy). Dwumasa jest ok, żadnych objawów szczególnie dużego zużycia. Co ciekawe z poprzednią tarczą TEŻ było założone niewłaściwe łożysko. To był powód, dla którego mechanicy nie zauważyli, że coś nie gra. Prawdopodobnie dlatego stare sprzęgło też się ślizgało (choć nie w tak dużym stopniu jak to nowe). Dostałem spory rabat na robociznę, bo to nie ich wina. Gdybym części zamawiał u nich mogłoby to być reklamacją. W zasadzie na jedno wyszło, bo sprzęgło kosztowało 710 zł + wymiana 600 + dzisiaj 610 (w tym właściwe łożysko i wysprzęglik - to przy okazji). Razem 1800. U nich sprzęgło miało kosztować 1100 + 600 wymiana to daje 1700 - jakby do tego dodać wysprzęglik wyszłoby na to samo. Przestrzegam zatem: kupując łożysko sprawdzać wymiary, bo inaczej koszty rozbierania się podwajają. Tym bardziej, że niewłaściwe łożysku bez problemu daje się założyć, podczas montażu trudno zauważyć, że coś nie gra.
  11. @Mihuu nie wyjeżdżę do zera sprzęgła, które ślizga się tak że nie mam nawet połowy mocy samochodu. Dzisiaj go rozebrali, skończa w czwartek. Nie jest to na pewno wyciek oleju bo było i jest sucho. Zobaczymy co powiedzą.
  12. Taki jest cel. Jeździć poniżej granicy mocy, bo on się ślizga tylko przy dużym obciążeniu.
  13. @st981777 jadę w trasę na swięta. Przejadę pi razy drzwi 700 km. Jeśli coś ma się "dotrzeć" ułożyć czy jak to inaczej nazwać to się to zapewne stanie. Jadę po Sce więc obroty będą znaczne. Jechać muszę tak czy owak a że sprzęgło nie ślizga się non stop tylko przy naprawdę potężnym obciążeniu wydaje mi się że warto spróbować.
  14. Nie no ja wiem, ale dzięki tym domysłom wiele problemów w tym samochodzie rozwiązałem - patrz regulacja zaworów
  15. Ok czyli co? Zostaje tylko temat dwumasy czyli de facto cała robota od nowa...
×
×
  • Create New...