Jump to content

Trzęsie po wymianie sprzęgła


Narrator
 Share

Recommended Posts

Witam

 

Dzisiaj wymieniłem komplet sprzęgła na oryginalne subaru. Stare sprzęgło to był zamiennik exedy już mocno sfatygowany i delikatnie się ślizgał i szarpał podczas ruszania.

Sugerując się opiniami z forum postanowiłem dołożyć trochę kasy i kupić ori.

Niestety po wymianie samochodem można ruszyć tylko i wyłączenie dynamicznie dodając sporo gazu. W przeciwnym wypadku telepie całą budą. Nie da się jeździć w korkach ani manewrować na parkingach.

Samochodem trzęsie jak młotem udarowym albo gaśnie. 

W trakcie jazdy nie ma żadnych objawów. Silnikiem hamuje się płynnie, nic nie szarpie, biegi wchodzą idealnie.

Sprzęgło zmieniałem sam i wszystko robiłem krok po kroku z serwisówką. Wszystkie śruby dokręcane z odpowiednią siłą i w określonej kolejności. Powierzchnie odtłuszczone. Tarcza wycentrowana względem zamahu. Znalazłem kilka tematów podobnej treści ale wszystkie dotyczyły zamienników sprzęgła. 

 

 

Czy ktoś ma pomysł gdzie może leżeć problem? 2 dni ciężkiej pracy i jeździć się nie da. Lepiej było na łysym exedy :biglol:

Link to comment
Share on other sites

Narrator albo koło zamachowe albo krzywa tarcza skoro jest gorzej .... nie wiem. W piątek będę u Jędrzeja mogę zapytać. 

Nigdy nie zmieniałem sprzęgła w Subaru. Jutro mogę zapytać Tate 

Link to comment
Share on other sites

5 minut temu, llkuba napisał:

Narrator albo koło zamachowe albo krzywa tarcza skoro jest gorzej .... nie wiem. W piątek będę u Jędrzeja mogę zapytać. 

nie wydaje mi sie zeby oem tarcza byla krzywa..

jak juz to cos poszlo nie tak przy montazu

Link to comment
Share on other sites

Na priv masz filmik ... . 

24 minuty temu, chudy__ napisał:

nie wydaje mi sie zeby oem tarcza byla krzywa..

jak juz to cos poszlo nie tak przy montazu

Mam nadzieję, że nie dokręcił poduszki silnika albo skrzyni ... bo Narrator znowu straci dwa dni... . 

Z tego co pamiętam Kubexx sam wymieniał tarczę w Hawke ... może On wie coś więcej. 

Link to comment
Share on other sites

No przecież każda tarcza leżąca na wałku sprzęgłowym sama się wycentruje. Łożysko wałka wymienił ? Zapomniał, zostało na stole ? :yahoo:Może to tylko to ? Oby !

Link to comment
Share on other sites

Tarczę trzeba wycentrować przed dokręceniem docisku, potem jest dobrze albo niedobrze i skrzynia nie siądzie. Jak normalnie siadła to nie w tym problem. Może być brak łożyska j.w. ale nie wierze że wyjąłeś i zapomniałeś włożyć.

Zamach nie był przypalony?

Banalne ale nowe sprzęgło bierze niżej i może musisz się przyzwyczaić?

Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, mz56 napisał:

No przecież każda tarcza leżąca na wałku sprzęgłowym sama się wycentruje. Łożysko wałka wymienił ? Zapomniał, zostało na stole ? :yahoo:Może to tylko to ? Oby !

 

10 godzin temu, mirasek napisał:

Tarczę trzeba wycentrować przed dokręceniem docisku, potem jest dobrze albo niedobrze i skrzynia nie siądzie. Jak normalnie siadła to nie w tym problem. Może być brak łożyska j.w. ale nie wierze że wyjąłeś i zapomniałeś włożyć.

 

Pisałem że łożysko wymieniłem na nowe. Tarczę też centrowałem, mam ten specjalny bolec, poza tym skrzynia wjechała gładko. 

 

10 godzin temu, mirasek napisał:

Zamach nie był przypalony?

 

 

Zamach miał normalny kolor i przy dotyku na gładzi nie było wyczuwalnych żadnych nierówności. 

 

10 godzin temu, mirasek napisał:

Banalne ale nowe sprzęgło bierze niżej i może musisz się przyzwyczaić?

 

Bierze zdecydowanie niżej ale to nie to. Tu się po prostu nie da ruszyć normalnie. I to telepanie to też żaden kangurek tylko głośne wstrząsy. Musze zobaczyć na kanale czym dokładnie trzęsie. 

 

2 godziny temu, Farmer napisał:

A czy podczas tych prac, zmierzyłeś bicie koła zamachowego? Może też założyłeś nowe?

 

Nie mierzyłem. Nie wykluczam że właśnie w kole może leżeć problem. Ale tyle razy wymieniałem sprzęgło w poprzednich samochodach i mechanik nigdy nie sprawdzał koła zamachowego. Musiałbym mieć pecha. 

 

 

Mam jeden trop. Czy pominięcie jednego z dwóch pinów które trzymają skrzynie z silnikiem (te same przez które trudno oddzielić krzynie od bloku) może powodować złe ułożenie jednego względem drugiego i dawać takie objawy? 

Edited by Narrator
Link to comment
Share on other sites

9 minut temu, elmo napisał:

Miałem podobny problem jak mi pewien serwis założył sprzęgło nie do mojego auta. Może ktoś się pomylił przy doborze części ?

 

Nie ma takiej możliwości. ASO dobierało komplet po VIN. Poza tym sprawdzałem jeszcze numer wybity na części ze stroną opposedforce i oficjalnym sklepem subaru. 

Porównywałem też nową tarczę ze starą wyjętą z auta. Wyglądały identycznie poza tym że nowa ma właśnie podwójny tłumik drgań skrętnych.

 

IMG_20180428_185134.jpg.82540f602c01120ad9dad0af2f457b83.jpg

Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, GUEST napisał:

Nie wiem czy taki błąd montażu jest możliwy w Twoim samochodzie ale przychodzi mi na myśl odwrotnie zamontowana tarcza.

 

Nie jest możliwy. Odwrotnie zamontowana tarcza zaparłaby się o śruby trzymające koło zamachowe i okładziny nawet nie dosięgną koła. Sprawdzałem ;)

Generalnie robiłem wszystko super ostrożnie i sprawdzałem każdy punkt 2 razy. Nie ma tu zbyt wielkiej filozofii dlatego dziwi mnie efekt :/

Link to comment
Share on other sites

Przecież ta tarcza z prawej strony jest nierówno zużyta i powierzchnia docisku już dawno nie jest równą płaszczyzną i docisk powinien być wymieniony na nowy lub zabielony.

Ale także powinien być objaw ślizgania sprzęgła na nowej tarczy.Na 2 i 4 gaz na max. powinno popuszczać to sprzęgło, ja się luż wyleczyłem z dobitymi zamachami i teraz każdy docisk zlecam do szlifowania czy klient chce czy nie.

Edited by Gustaf
Link to comment
Share on other sites

Może to jakiś problem z łapą sprzęgła (krzywa ?), wysprzęglikiem (przycina ?).

Drugi kołek centrujący skrzynię z silnikiem należy oczywiście uzupełnić bo na jednym nie ma gwarancji współosiowości. Kto wie, może i to jest przyczyną drgań. Piszesz też, że szarpanie przy ruszaniu występowało też na starym sprzęgle (przy ślizgajacej się tarczy). Skrzynia-silnik były już na jednym kołku przed wymianą na nowe sprzęglo ? Wałek skrzyni nie miał bicia ?

Nie ma co dywagować tylko zrzucać niestety skrzynię ponownie i sprawdzać ...

p.s. ze zdjecia starej tarczy z takiej perspekrywy z jakiej zostało zrobione nie jestem taki pewien jak przedmówca nierównego zużycia ale pomierzyć można - wtedy będzie to już trop ...

Link to comment
Share on other sites

Drugi kołek jest moim zdaniem niezbędny. Tak jak napisał GUEST, na jednym kołku nie masz gwarancji współosiowości. Skrzynia do bloku podchodzi pod kątem i nie ma zmiłuj się. Tam wystarczą setne milimetra aby nie działało tak jak projektant przewidział.

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Gustaf napisał:

Przecież ta tarcza z prawej strony jest nierówno zużyta i powierzchnia docisku już dawno nie jest równą płaszczyzną i docisk powinien być wymieniony na nowy lub zabielony.

Ale także powinien być objaw ślizgania sprzęgła na nowej tarczy.Na 2 i 4 gaz na max. powinno popuszczać to sprzęgło, ja się luż wyleczyłem z dobitymi zamachami i teraz każdy docisk zlecam do szlifowania czy klient chce czy nie.

 

Docisk był wymieniony razem z tarczą, łożyskiem oporowym i wszystkim innym... przecież napisałem że stary docisk był nierówny....

 

17 minut temu, mz56 napisał:

Drugi kołek jest moim zdaniem niezbędny. Tak jak napisał GUEST, na jednym kołku nie masz gwarancji współosiowości. Skrzynia do bloku podchodzi pod kątem i nie ma zmiłuj się. Tam wystarczą setne milimetra aby nie działało tak jak projektant przewidział.

 

Też tak uważam. Jutro poluzuję wszystkie śruby i wbiję kołek. Dam znać czy przyniosło jakiś efekt. 

Link to comment
Share on other sites

Oczywiście chodziło mi o powierzchnię koła zamachowego - jak będziesz jeszcze raz to rozbierał przystaw sobie równy liniał i zobaczysz, że brakuje sporo metalu.. Po 80tyś. km już potrafi się powierzchnia zdezintegrować przy czym zawsze więcej na środku a mniej na brzegach. 

Nie napisałeś- ślizga to sprzęgło po wymianie przy max. gazu z 2000obr./min ?

Link to comment
Share on other sites

Ja zamach planuję zawsze przy wymianie bo wystarczy że ktoś założył wcześniej zamiennik tarczy pół milimetra większy niż seria i mimo rownego zużycia będzie problem. Bez planowania takie akcje to standard. A tulejki nie mają nic do tego, skrzynia jest skręcana z silnikiem na 8 śrub, musielibyście mieć wszystkie 8 przekoszone i jeszcze wałek sprzęgłowy żeby się nie wycentrowała na tyle, żeby było bicie na sprzęgle, i na całym nie tylko tarczy bo zamach jest na tym samym wałku. A co do centrowania tarczy to jest to potrzebne tylko do założenia skrzyni, wystarczy wziąć tarczę i założyć na wałek w skrzyni żeby zrozumieć o co chodzi, bo tarcza wchodzi ciasno na wałek sprzęgłowy i nie potrzebuje centrowania potem.

 

 

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...