Jump to content

Co mi zabija dyfer?


Kookazoo
 Share

Recommended Posts

Witam. Problem mocno irytujacy. Juz od dnia zakupu lekko szumial tylny dyfer w imprezie gd 2.5rs. Po 10 miesiacach nie dalo sie juz tego wytrzymac, a ze nie znalazlem nikogo kto regeneruje kupilem uzywke. Uzywka juz od dnis zalozenia dawala o sobie znac, ale przejezdzilem z nia kolejna 4 miesiace. Pod koniec juz nie dalo sie normalnie po miescie jezdzic. A przedwczoraj zalozono mi kolejna uzywke, ktora na starcie byla naprawde w fajnym stanie, ale po lekkiej trasie 600km wszystko chodzi jak w pozostalych. Oddalem stary do regeneracji i nie chce znowu po tysiacu sie przejmowac. W aucie nic nie bije, nawet przy wyzszych predkosciach, wiec wal chyba odpada, moze przeguby? Ma ktos jakis pomysl, dlaczego i jak temu zaradzic?

Link to comment
Share on other sites

A mi się wydaje że porostu trafiasz na dyfry ktore już mają dość same w sobie lub dawno olej nie był ruszany lub jeździły na małym stanie. W końcu to są używki.

Ps.

Zawsze możesz założyć most z patrola i nic to już nie ruszy :D

Link to comment
Share on other sites

Witam, 

 

Dołącze się do tematu

Posiadam Impreze 2.5 RS tylko u mnie wyje jak jade równo 50 km/h lub 80 km/h i dotykam delikatnie pedał gazu(na początku tylko 80km/h ). 

 

Zaczeło się to dziać po wymianie wszystkich tarcz i klocków ww zeszłym roku. Ostatnio wymieniłem olej w dyferencjale na castrol 75W140 i nic to nie zmieniło.

 

Sprawdzałem wszytkie koła na podnośniku ... .

 

Nie mam zrobione 100 tys kilometrów znajomy mechanik poweidział, że to może być wada dyfra. 

 

 

 

Jedyna rzecz która przychodzi mi na myśl to podpora wału a dokładniej łożysko.

Edited by llkuba
Link to comment
Share on other sites

Słuchałeś auta na podnośniku ? Napisz mi ewentualnie na priv ile kosztuje regeneracja dyfra ? 

 

19 minut temu, Kookazoo napisał:

przekoszony

Przesunięty lub krzywy ma znaczenie. 

 

Jak mi się uda to w przyszłym tygodniu samochód trafi na podnośnik.

Link to comment
Share on other sites

Pytam, bo cos tam z tylu bylo auto robione. Nie doszlo do bagaznika, ale chyba w ta strone bym szedl. Sluchalem i przy poprzednim ze stetoskopem byla cisza, ale jak sie stanelo pod nim, to huk gorszy jak w aucie. Moze lekko wytarte krzyzaki na wale niszcza lozyska a ja tego nie czuje? Podpora na podnosniku cicha. A i jako ze to automat to podejrzewalem tez tyl skrzyni, czy cos z nia zwiazanego, ale temat przez speca wykluczony.

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, chudy__ napisał:

A jakie ma znaczenie przekoszony czy krzywy jeśli pracuje na krzyżaku i przegubach?

jeżeli jest krzywy względem osi skrzyni to na pewno gdzieś ciągnie co odbija się na łożyskach.... .

 

Jeżeli półoś jest krzywa albo wał to przy dużych prędkościach powstaje bicie które bezlitośnie niszczy. 

Godzinę temu, Kookazoo napisał:

Pytam, bo cos tam z tylu bylo auto robione. Nie doszlo do bagaznika, ale chyba w ta strone bym szedl. Sluchalem i przy poprzednim ze stetoskopem byla cisza, ale jak sie stanelo pod nim, to huk gorszy jak w aucie. Moze lekko wytarte krzyzaki na wale niszcza lozyska a ja tego nie czuje? Podpora na podnosniku cicha. A i jako ze to automat to podejrzewalem tez tyl skrzyni, czy cos z nia zwiazanego, ale temat przez speca wykluczony.

Mój Tata twierdzi, że szum może pochodzić od jednej wyszczerbionej kulki w łożysku. Ja w poniedziałek dzwonie do znajomego i być może uda mi się dostać na podnośnik w piątek.  

Jak pisałem Tobie krzywa półoś czy wał może powodować, że łożyska siadają. Sam jestem ciekaw co jest w moim RSie. U mnie delikatnie buczy ale jest to wkurzające.

Link to comment
Share on other sites

Panowie, przede wszystkim to przełożenie w dyfrze musi być poprawnie ustawione - tzn współpraca koła talerzowego z wałkiem atakującym. Nie dość, że muszą być odpowiednio ze sobą spasowane (zęby muszą stykać się ze sobą w odpowiednich miejscach), to jeszcze musi być ustawiony odpowiedni luz roboczy.. Ale domyślam się, że jak Ci robili regenerację, to to ustawili... Z drugiej strony nie jest to oczywiste, bo jest z tym bardzo dużo zabawy... trzeba cały czas składać i rozkładać dyfer, bawiąc się grubością podkładek metalowych pod deklami łożysk i malując farbką zęby koła talerzowego i tak do skutku, aż będzie odpowiednia współpraca. Luz też jest bardzo konkretnie określony, a jego tolerancja to tylko 0,1mm. większy lub mniejszy jest zły - cokolwiek z tego jeśli jest źle ustawione, może powodować wycie..

Link to comment
Share on other sites

Jeszcze nic nie ustawiano.. ale czy trzy dyferencjaly moga byc uszkodzone w identyczny sposob? Zaraz po wymianie byla straszna roznica, praktycznie tylko lekkie pohukiwanie, po przejechaniu 600 km autostrada jest to samo. Dodam, ze sprawdzilem stan i kolor oleju i ku mojemu zaskoczeniu olej jest czarny, moze nie jak silnikowy z diesla, ale do nowego mu sporo brakuje. Dolalem dodatek stp do skrzyn, ale bez zmian.

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, eMTi napisał:

Luz też jest bardzo konkretnie określony, a jego tolerancja to tylko 0,1mm. większy lub mniejszy jest zły - cokolwiek z tego jeśli jest źle ustawione, może powodować wycie..

Przemek z forum pisał mi, że to żmudne zajęcie, Tata też mi to powiedział, że zabawy z dyfrem jest dużo ... teraz nie dziwie się, że to tyle kosztuje.

Link to comment
Share on other sites

Kookazoo, jeśli regeneracja polegała tylko na wymianie łożysk, po których absolutnie konieczne jest ustawienie współpracy wałka i koła talerzowego, a tego nie zrobiono, to może być powracający problem. Czarny olej (o ile dyfer był wymyty w trakcie regeneracji) też mógłby wg mnie świadczyć o tym, że może być źle i zbyt ciasno spasowany, przez co jest za duże tarcie między elementami, ale to moje gdybanie

Link to comment
Share on other sites

Ustawienie dyfra, to wyższa szkoła jazdy. Pasty, ustawianie z dokładnością do 0,01 mm a nie 0,1 mm. Zęby muszą się odpychać, a nie trzeć o siebie. Ewolwenta zęba pozwala na odpychanie praktycznie bez tarcia.

Link to comment
Share on other sites

Ale czy Ty czasami nie masz manualnej skrzyni? U mnie wyraznie bylo slychac poprzedni dyfer. Ale znowu jak szukalem dobrego mechanika to ktos po drodze tez wspominal o tyle skrzyni, ale fachowcy w okolicach stwierdzili, ze to nie to. Co dziwniejsze, przebiegiem dobijam dopiero do 160tys a tu takie cyrki...

Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, Kookazoo napisał:

Ale czy Ty czasami nie masz manualnej skrzyni? U mnie wyraznie bylo slychac poprzedni dyfer. Ale znowu jak szukalem dobrego mechanika to ktos po drodze tez wspominal o tyle skrzyni, ale fachowcy w okolicach stwierdzili, ze to nie to. Co dziwniejsze, przebiegiem dobijam dopiero do 160tys a tu takie cyrki...

Tak mam ręczną skrzynie. Łożyska w tylnej części są do góry i nie są zamoczone w oleju. Tak jest u mnie. Wyszło dopiero jak miałem auto na podnośniku i było rozpędzone na 5 biegu do 5tys i zostało wciśnięte sprzęgło. 

Link to comment
Share on other sites

Ja w automacie. Wyraznie bylo slychac dyfer pod autem. Czekam na ekspertyze starego dyfra i bede myślał. U mnie to jedynie jakos odpiac tylny dyfer i na podnosniki sluchac, czy cos jeszcze szumi

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Odgrzeje troche. Padlo podejrzenie, ze skrzynia daje za duzo momentu na tylne kola. Mialo by to sens, bo po wlozeniu bezpiecznika dalej na podnosniku kreca sie wszystkie kola. Skrzynia nie ma bledow, wal idealnie wywazony. Przy przejechaniu kilku km z bezpiecznikiem moge stwierdzic, ze jest tylko troche ciszej. W tym tygodniu zakladam dyfer po regeneracji, czy da sie jakos sprawdzic, czy nie mam rwd? Zatrzymac wal przy wlozonym bezpieczniku? Jak to jest sterowane w 4eat?

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...