Skocz do zawartości
spawalniczy

OUTBACK MY 15 - stukające klocki hamulcowe

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

 

proszę o informację, czy istnieje skuteczny sposób na wyeliminowanie hałasów (stukania), jakie generują klocki hamulcowe w przednich kołach.

Dźwięki wydobywają się przy wolniejszej jeździe przy jednoczesnym skręcaniu i lekkim hamowaniu - 

Działania ASO eliminują efekty specjalne, ale na krótki czas.

 

Z góry dziękuję za informacje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Walczyłem z klockami w MY10...pomogło nasmarowanie smarem silikonowym w dużej ilości, jakieś 10 tyś km był spokój.

Potem znowu zaczęło sie tłuc - mechanik zauważył, że brakowało takich blaszek między klockiem i zaciskiem, nie wiem czy to była przyczyna, ale po założeniu tych blaszek z koejną porcją smaru znowu było cicho.

Potem auto ukradli...:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, spawalniczy napisał:

Witam,

 

proszę o informację, czy istnieje skuteczny sposób na wyeliminowanie hałasów (stukania), jakie generują klocki hamulcowe w przednich kołach.

Dźwięki wydobywają się przy wolniejszej jeździe przy jednoczesnym skręcaniu i lekkim hamowaniu - 

Działania ASO eliminują efekty specjalne, ale na krótki czas.

 

Z góry dziękuję za informacje.

 

ooo widzę, że wróciło... u mnie też....kumple się ze mnie śmieją, że mi się zawieszenie w nowym Outbacku rozpada :(

Jadę na przegląd w przyszłym tygodniu i będę to po raz kolejny zgłaszał. Nie daję się już nabrać na samo smarowanie. U mnie to przeszło już w denerwujący hałas na nierównościach. Bardzo zbliżony dźwięk do wybitego łącznika stabilizatora i w podobnych warunkach. Pojedyncze stuknięcia też się pojawiają na skręconych kołach, ale raczej przy dodawaniu gazu podczas manewrów parkingowych. Dam znać co ASO tym razem wymyśli. Spodziewam się, że nic. Wtedy poproszę o wymianę auta na nowe, bo ASO nie jest w stanie usterki usunąć. Podoba mi się ten plan :)

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U  mnie ASO wymyśliło wymianę zacisków, klocków, tarcz i jarzm:) pomogło na jakieś 500m od serwisu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, bardzozlymisio napisał:

... u mnie też....kumple się ze mnie śmieją, że mi się zawieszenie w nowym Outbacku rozpada

 

30 minut temu, bardzozlymisio napisał:

Bardzo zbliżony dźwięk do wybitego łącznika stabilizatora

 

31 minut temu, bardzozlymisio napisał:

Pojedyncze stuknięcia też się pojawiają na skręconych kołach

 

Ano właśnie - dźwięki są dokładnie takie, jakby jakiś element zawieszenia był w agonalnym stanie. Jak pierwszy raz zgłaszałem w ASO, to byłem przekonany, że rozpadł się łącznik, wybiła guma stabilizatora, albo rozleciało łożysko amortyzatora. U mnie zazwyczaj dźwięk ma charakter seryjny - trzy następujące po sobie dosyć mocne trzaski.

Generalnie źle to działa na moją psychikę - mam odczucie, że poruszam się zepsutym samochodem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

po gwarancji warto pomyslec nad jakims BBK (staly zacisk)

 

i hamowanei bedzie lepsze i wszystkie stuki znikna :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, spawalniczy napisał:

Generalnie źle to działa na moją psychikę - mam odczucie, że poruszam się zepsutym samochodem.

 

Mam to samo - to cholerne stukanie podnosi mi ciśnienie i psuje radość z jazdy. 

15 minut temu, eddie_gt4 napisał:

po gwarancji warto pomyslec nad jakims BBK

 

w poprzednim miałem Brembo - jakiejś mega różnicy w hamowaniu nie było, ale za to jak przyszedł czas na wymianę tarcz, ukradkiem ocierałem łzy samoczynnie płynące po policzkach. A że tarcze były wiercone, to każdy kto wsiadał ze mną do auta mi mówił, że mi się klocki kończą :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, bardzozlymisio napisał:

 

Mam to samo - to cholerne stukanie podnosi mi ciśnienie i psuje radość z jazdy. 

 

w poprzednim miałem Brembo - jakiejś mega różnicy w hamowaniu nie było, ale za to jak przyszedł czas na wymianę tarcz, ukradkiem ocierałem łzy samoczynnie płynące po policzkach. A że tarcze były wiercone, to każdy kto wsiadał ze mną do auta mi mówił, że mi się klocki kończą :D

 

podejrzewam, ze miales Brembo BBK z ASO ;)

 

przeba brac zwykle Brembulce z STI, zamiennikow tarcz i klockow - do koloru, do wyboru, i ceny zuplenie inne... jedynie kwestia felg dochodzi, ale np. ja i tak zmieniam seryjne felgi na jakies fajniejsze, bo dobre felgi, to podstawa!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, eddie_gt4 napisał:

przeba brac zwykle Brembulce z STI, zamiennikow tarcz i klockow - do koloru, do wyboru, i ceny zuplenie inne... jedynie kwestia felg dochodzi, ale np. ja i tak zmieniam seryjne felgi na jakies fajniejsze, bo dobre felgi, to podstawa!

 

Właśnie miałem zestaw Brembo do Sti i zmienione felgi. Szczerze - jest to absolutny i bezwzgędny przerost formy nad treścią w OBK z silnikiem 2.0D. 

Ale wygląda zadziornie :)

IMG_1416.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to nie jest Brembo z STI :)

 

to jest sprzedawany przez ASO "homologowany" zestaw (chyba Touring kit to sie nazywa)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, eddie_gt4 napisał:

to nie jest Brembo z STI :)

 

to jest sprzedawany przez ASO "homologowany" zestaw (chyba Touring kit to sie nazywa)

 

Możesz mieć rację, nie byłem autorem tego zakupu. Tak czy inaczej w ori felgi to to nie wlazło. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, eddie_gt4 napisał:

to jest sprzedawany przez ASO "homologowany" zestaw (chyba Touring kit to sie nazywa)

 

jakoś nie mogę sobie przypomnieć :) jedyne co było w sprzedaży i było homologowane ! to Brembo do For 2.5 T ale to z 10/12 lat temu...:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Andrzej Koper napisał:

 

jakoś nie mogę sobie przypomnieć :) jedyne co było w sprzedaży i było homologowane ! to Brembo do For 2.5 T ale to z 10/12 lat temu...:)

 

ja to wszystko wiem, dlatego slowo homologowany jest w cudzyslowie... z innej strony, widywalem te kit'y i na SBD, i na H6... bo bez homologacji to pasuja do wszystkiego :P

 

jeden z przykladow (ongis upolowany w 3miescie)

 

picture032rh.jpg

 

picture036u.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
 
ja to wszystko wiem, dlatego slowo homologowany jest w cudzyslowie... z innej strony, widywalem te kit'y i na SBD, i na H6... bo bez homologacji to pasuja do wszystkiego
 
jeden z przykladow (ongis upolowany w 3miescie)
 
picture032rh.jpg&key=50a0e476660abd60a700711c12748e421c997baac7a33b25c603ca823318bc82
 
picture036u.jpg&key=7b345dbb59931e41195b78e4675768848a5346e5be557b8490ed62e24b14d4a9
No nie wiem czy to dobry przykład na hamulce...

Wysłane z mojego SM-N950F przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, eddie_gt4 napisał:

pasuja do wszystkiego :P

 

to prawda ,  było sprzedawane w komplecie z tymi felgami ATS :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Andrzej Koper a co się tyczy meritum zagadnienia wyświetlonego przez autora wątku, czyli stukających klocków - może Pan zapalić światełko w tunelu?

Jestem żywo zainteresowany, zwłaszcza, że nadciągam z hałasującym zawieszeniem, że o poprutym fotelu nie wspomnę :)  

Smarowanie dziegciem jako panaceum na wspomnianą chorobę mnie już nie interesuje, gdyż jak kolega @spawalniczy słusznie wspomniał, taka operacja jest równie skuteczna co modlitwa. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, bardzozlymisio napisał:

taka operacja jest równie skuteczna co modlitwa. 

 

 ranty na tarczach i kończące się klocki najczęściej są przyczyną stuków a jeżeli te dwa elementy są ok. to wymienia się takie "dwa elemenciki" :rolleyes:  i to powinno pomóc . Jeżeli to nie pomoże to pozostaje modlitwa..:) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobrze dedukuję, że te „elemenciki” to gumki albo blaszki, albo jedno i drugie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
2 godziny temu, spawalniczy napisał:

Dobrze dedukuję, że te „elemenciki” to gumki albo blaszki, albo jedno i drugie?

 

nie wiem czy powinienem bo to pytania do DT :rolleyes: ale trudno powiem....gumki na prowadnicach  :)

Edytowane przez Andrzej Koper

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 20.03.2018 o 21:47, Andrzej Koper napisał:

 

nie wiem czy powinienem bo to pytania do DT :rolleyes: ale trudno powiem....gumki na prowadnicach  :)

Czy jest możliwość podania nr części naprawczych,  zamówiłbym w aso w Olsztynie 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 20.03.2018 o 21:47, Andrzej Koper napisał:

nie wiem czy powinienem bo to pytania do DT :rolleyes: ale trudno powiem

 

W sumie minęło prawie 3 miesiące a @DZIAŁ TECHNICZNYnie znalazł czasu na odpowiedź - a może temat niewygodny?

Temat aktualny i z tego co wiem nie tylko w moim Outbacku - niektórzy koledzy  z Foresterów XT SJ też mają ten sam problem.

Próbowałem zainteresować moje ASO tematem - usłyszałem, że jak stuka - to czas na wymianę tarcz i klocków.

Wczoraj z ciekawości pofatygowałem się zobaczyć w jak agonalnym stanie są klocki i tarcze. Grubość okładzin około 4-5 mm, grubość tarcz 29 mm.

To moje 6 z kolei Subaru i w żadnym nie zaobserwowałem tego typu "atrakcji". Jeśli jedynym sposobem naprawy jest wymiana dobrych tarcz i klocków na nowe tarcze i klocki, to chyba coś jest nie tak.

Może układ hamulcowy ma wadę? Czy te stuki nie są aby zwiastunem poważnej awarii układu hamulcowego?

Będę wdzięczny za komentarz.

 

W dniu 19.03.2018 o 14:09, bardzozlymisio napisał:

ooo widzę, że wróciło... u mnie też....kumple się ze mnie śmieją, że mi się zawieszenie w nowym Outbacku rozpada :(

 

Bo wrażenia słuchowe są dokładnie takie, jakby się rozpadało. Potrójny strzał przy wolnej jeździe, skręcie kierownicą i jednoczesnym lekkim hamowaniu. Ostatnio spotkałem na ulicy jadącego Żuka - też wydawał podobne dźwięki...

  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, spawalniczy napisał:

Bo wrażenia słuchowe są dokładnie takie, jakby się rozpadało. Potrójny strzał przy wolnej jeździe, skręcie kierownicą i jednoczesnym lekkim hamowaniu. Ostatnio spotkałem na ulicy jadącego Żuka - też wydawał podobne dźwięki...

 

Mam dokładnie takie same objawy. U mnie problem pojawił się około 3 przeglądy temu czyli przy przebiegu około 30k km. Najpierw były to pojedyncze stuknięcia po dodaniu gazu przy skręconych kołach. Potem te stuknięcia zaczęły występować częściej i pojawiały się czasem dodatkowo na nierównej drodze - podobny hałas do kończącego się łącznika stabilizatora. 

 

W tej chwili są to wyraźne trzaski i stuki podczas kręcenia kierownicą na postoju lub przy wolnej jeździe przy lekko/średnio/mocno naciśniętym pedale hamulca. 

Efekty dźwiękowe są takie, że jakiś gość na parkingu podziemnym, koło którego parkowałem ostrzegł mnie, że mi coś w przekładni mocno chrupie. 

 

Do tej pory usterka zgłaszana przy trzech przeglądach była leczona przez ASO przy pomocy grubszej warstwy smaru ceramicznego do zacisków.

 

Tak szczerze to jak słyszę w ASO, że oni ni znaleźli jeszcze remedium na ten problem i dalej smarują grubiej maścią z nadzieją, że się zagoi - to mam trochę dość. 

Zwłaszcza, że to stukanie towarzyszy mi juz 45k km i tak sobie myślę amatorsko, że jak coś o coś stuka, to prędzej czy później wystuka. A wolałbym nie oglądać moich klocków hamulcowych we wstecznym lusterku. 

 

Czy @DZIAŁ TECHNICZNY przy wsparciu @Dyrekcja mógłby przyjrzeć się problemowi i spowodować skuteczną naprawę naszych aut?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Domyślam się, że zarówno @DZIAŁ TECHNICZNY jak i Szanowna @Dyrekcja przebywają na zasłużonych urlopach. Bo trudno mi sobie inaczej wytłumaczyć ignorowani tematu. 

 

Byłem w ASO Koper. Panowie w serwisie ze zrozumieniem wysłuchali moich narzekań na stukające zawieszenie. Po czym wykonali jazdę próbna samochodem i szybko potwierdzili, że nie mam omamów, bo ich zmysły również odbierają opisywane przeze mnie dźwięki dobywające się z okolic zawieszenia. 

Następnie od razu mnie uświadomili, że naprawić się tego nie da -  a przynajmniej oni nie potrafią. Gdyż efekt ten narasta wraz z postępującym zużyciem klocków i tarcz. A klocki maja taki kształt i mocowanie, że przemieszczają się w zaciskach i stukają, zwłaszcza gdy na tarczy jest duży rant. Moja tarcza ma nieco ponad 28 mm grubości więc zbliża się do końca żywota swego, ale jeszcze jest w granicach normy. Klocki są jeszcze poniżej 50% zużycia. 

 

Pan mechanik zaproponował, że on zrobi swój hokus-pokus, zeszlifuje i zrobi fazkę - co na jakis czas pomoże, ale zaznaczył, że na jakiś czas...

Tak tez uczynił i stukanie ustało prawie zupełnie. Niestety po zrobieniu trasy Warszawa - Trójmiasto - Warszawa - Mannheim - Warszawa czyli około 4k km efekt znów się pojawia. 

 

Zatem pytam ponownie @DZIAŁ TECHNICZNY i @Dyrekcja co mam począć z tym problemem? Stan okładzin w moich hamulcach nie wskazuje na nadmierne zużycie - a zawieszenie/hamulce hałasują. Nie znalazłem w instrukcji, że jest to normalne (a np. cykanie ukł. wydechowego po zgaszeniu znalazłem) zatem zakładam, że nie jest. Proszę o konkretną instrukcję co mam zrobić i gdzie się udać, żeby usterkę usunąć.

 

Poza tym mam pytanie - czy tak wyglądać ma sprawnie działająca guma stabilizatora? Bo mam wątpliwości...a serwis twierdzi, że jest cacy.

 

 

 

20180609_163724.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szanowni Państwo

W szczególnych warunkach (przy wolniejszej jeździe przy jednoczesnym skręcaniu i lekkim hamowaniu) po osiągnięciu pewnego eksploatacyjnego zużycia tarcz i klocków może dochodzić do takiego zjawiska. Emitowane dźwięki mieszczą się w standardzie fabrycznym i nie stanową zagrożenia bezpieczeństwa. Jeżeli staje się to zbyt  uciążliwe, wówczas należy wymienić zużyte elementy mimo, iż ich grubość pozwoliłaby na dalszą eksploatację. 

pozdr

DT

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jako założyciel wątku dziękuję za wyjaśnienia. O ile rozumiem to, co Państwo napisali z technicznego punktu widzenia, to nie bardzo mogę zrozumieć, dlaczego mam płacić za „naprawę” tej uciążliwej z punktu widzenia komfortu wady samochodu, wynikającej z jego konstrukcji.

Miałem w życiu kilkanaście samochodów, w tym poczciwego Poloneza i sześć Subaru i w żadnym średnio zużyte hamulce nie były przyczyną jakichkolwiek hałasów.

W związku z tym technicznym i wizerunkowym problemem mam pytanie: czy można liczyć na gest handlowy w tej kwestii?

Skoro na gwarancji nie da się naprawić skrzypiącego fotela, to może chociaż efektownie tłukące hamulce?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×