Skocz do zawartości
ntgale

Forester SJ - modyfikacja fotela kierowcy

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Post pierwotnie wylądował w wątku ogólnym Forestera MY13, ale wydaje się być słuszną sugestia by ten wątek żył własnym życiem i może jeszcze komuś posłużył.

 

W powitaniu napisałem, że po prawie roku użytkowania (i chyba 21000 km przejechanych) znów mój SJ mnie cieszy. Znów bo jak to po zakupie, tym bardziej niespodziewanym i bardzo szybkim (pojechaliśmy oglądać - a nie kupować - i w dodatku inne auta) mnie cieszył. Aż do chwili gdy moje JA zmęczyło się ciągłą walką z pozycją za kierownicą. Zakres regulacji foteli przednich, w szczególności ich pochylania praktycznie lub wcale nie istnieje, a jak się okazuje tylko tego (prawie) do szczęścia brakuje. Dodatkowo pozycja na fotelu (niezależnie od jego wysokości) nigdy nie pasowała mi do twardego tylnego zawieszenia. Może tylko moje auto ma twardy tył, ale na pusto naprawdę jest twardo (mam porównanie do Civica UFO oraz auta ze sztywnym tylnym mostem z liftem na twardych sprężynach). Oba te auta są bardziej miękkie niż mój SJ. To twarde zawieszenie oraz zbyt małe pochylenie siedziska powodowało, że czułem jakby auto ciągle mnie próbowało z tego fotela zrzucić.

Ale do rzeczy. Otóż chyba miesiąc temu moja wersja Exclusive wzbogaciła się o elektrycznie regulowany fotel kierowcy z taką też regulacją lędźwiową. Dodatkowo, w ramach akcji przeszczepu wykonałem modyfikację zakresu regulacji przedniej części siedziska. Fotel dawca, jak łatwo się domyśleć, pochodził zza wielkiej wody i z niego użyłem szkieletu oraz osłony bocznej z przyciskami sterowania.

Niestety okazało się, że górne położenie regulowanej przedniej części siedziska dla fotela elektrycznego jest zbliżone do fotela sterowanego ręcznie - oba maksymalnie opuszczone. Dlatego też przednia część fotela elektrycznego dostała lift ok. 2 cm

Po wykonanych zmianach wreszcie moje uda są podparte przez siedzisko na całej jego długości i nie męczą się podczas dłuższych podróży. Kompletnie nie przeszkadza mi już też twardy tył (lubię twarde auta), bo nie czuję już tych prób zrzucenia z fotela. Do pełni szczęścia przyczyniła się regulacja podparcia lędźwiowego. Wreszcie dłuższe trasy (200-400 km na raz) mnie nie męczą. 

A ponieważ oba te fotele rozbierałem i poznałem ich budowę, mogę pomóc, jeśli ktoś będzie chciał delikatnie zmodyfikować swoje. I teraz już wiem, że wcale nie potrzeba kupować fotela elektrycznie sterowanego i wręcz nie potrzeba wyjmować fotela z auta. Wystarczy podnieść na dystansie (kształt zbliżony do klina) przednią część siedziska, która trzyma się na 4 śrubach i już będzie się wygodniej siedzieć wyższym osobom (ja mam 182 cm), a i bardzo łatwo można poprawić podparcie odcinka lędźwiowego. Do tego wystarczą dwa haczyki podtrzymujące sprężyny oparcia.

Konstrukcje fotela sterowanego elektrycznie oraz ręcznie są bardzo podobne, poszczególne elementy są zamienne a sterowanie lędźwiowe można bez problemu zamontować do każdego fotela.

 

Edit..

Inkedfotel_LI.thumb.jpg.0758e4a282504a61b713cd8f7d6669b3.jpg

 

Nic lepszego niż te zdjęcia nie mam. Są to wycinki zdjęć wykonanych telefonem.

Na czerwono zaznaczyłem następujące miejsca:

  • Na oparciu dwa stałe haczyki odpowiadają za ułożenie tapicerki w części lędźwiowej fotela. Tak jest przy fotelu bez regulacji lędźwiowej. Gdy owa regulacja występuje to zamiast tych stałych haczyków przymocowana jest linka w pancerzu, której zwijanie lub rozwijanie na bębnie powoduje przyciąganie bądź odsuwanie tapicerki oparcia. System jest bardzo prosty i poza tym, że trzeba wyciąć miejsce w piance na silnik i przekładnię, to nie ma innych różnic w budowie obu wersji fotela. Gdy kieruje jedna osoba i jest w stanie raz zmienić ustawienie tej części oparcia to wystarczy rozsunąć suwaki obicia fotela od tyłu i odpowiednio zmienić rozmiar tych haczyków.
  • Na siedzisku oznaczyłem miejsca śrub trzymających przednią część fotela. Ten element można odkręcić, podłożyć odpowiednio dobrane dystanse i zamontować na miejsce. Pianka fotela nie będzie narażona na nienaturalne zgięcie, ponieważ sprężyny siedziska od przodu trzymają się tej "tacki". Czyli cała tapicerka będzie bardziej unosić się ku przodowi. Znacznie lepiej podpierane są uda po tej modyfikacji.

Co zrobić by dostać się do wnętrza fotela?

W przypadku oparcia sprawa jest banalna:

  • Wydostać końcówki suwaków od dołu i rozsunąć zamek. Tyle powinno wystarczyć, ale uważać trzeba na folię pomiędzy pianką a stelażem.
  • Jeśli dostęp po rozsunięciu suwaków będzie zbyt mały, to można od dołu rozpiąć tapicerkę. Jest tam listwa w kształcie spłaszczonego U, w którą wchodzi płaska listwa z tylnej części tapicerki. Nie da się tego zepsuć - chyba ;)

W przypadku siedziska jest ciut więcej zabawy, bo trzeba najpierw zdjąć boczną osłonę siedziska od strony drzwi:

  • Osłona boczna trzyma się na:
    • Wkręcie od tyłu fotela - delikatnie odsunąć trzeba tapicerkę i już świeci się srebrna główka wkręta
    • Wkręcie pod dźwignią położenia oparcia, oraz
    • Na kilku zatrzaskach przy osi obrotu oparcia (ta zaokrąglona część osłony)
    • Na płaskowniku w przedniej części fotela - tam jest wyłącznie wsunięta od przodu
  • Ale aby tą osłonę odsunąć do przodu i najlepiej są odłożyć na bok, by nie przeszkadzała to:
    • Trzeba zdjąć plastykową rączkę dźwigni regulacji oparcia - od spodu jest zatrzask, który trzeba podważyć i zsunąć - schodzi bez problemów
    • Trzeba zdjąć dekiel na dźwigni regulacji wysokości fotela, a pod nią są 3 wkręty
    • Zdjąć od tyłu z tej zaokrąglonej części uważając na wspomniane zatrzaski, ale one rozpinają się delikatnie

I już osłona boczna nie przeszkadza.

Jeszcze tylko od dołu fotela należy odpiąć plastykowe uszy trzymające tapicerkę do konstrukcji fotela. To trzeba wymacać i odpiąć, nie bardzo wiem jak to opisać. Będzie ok. 8 takich plastykowych uszu przyszytych do tapicerki, które trzeba odczepić od konstrukcji. Delikatnie naciągnąć tapicerkę i bez problemu zejdą. Może poza chyba trzema od przodu, bo te mają jeszcze ząbek, który trochę mocniej trzyma i może być potrzeba użycia cienkiego śrubokręta. Ale nic na siłę, bo akurat te uszy można połamać.

 

Uwaga. Tapicerka siedziska będzie już w wielu miejscach odpięta, ale nie od strony tunelu, gdzie trzyma ją jeszcze jedna śruba, ale do niej raczej nie ma dostępu bez wyjęcia fotela. Ponieważ jednak jest ona dość blisko zamka pasa bezpieczeństwa, to uważam, że nie będzie uniemożliwiać pracy przy przedniej części, ale może ją delikatnie utrudniać. Oczywiście siedzisko będzie trzymać się jeszcze w tylnej części a właściwie od dołu. Jest tam jeszcze kilka taśm mocujących do sprężyn siedziska. Nie sądzę aby koniecznie trzeba je zdejmować, ale pamiętajcie, że ja rozbierałem wszystko i piankę miałem zdemontowaną całkowicie.

 

Uwaga dla tych, co chcą wyjąć fotel. Tylna maskownica śruby od strony tunelu jest zrobiona w sposób złośliwy. Otóż ciężko ją zdemontować nie psując jej. Po lewej i prawej stronie szyny ma wypustki wchodzące w kanalik w części osłony przykręconej do fotela, a od tyłu jest zatrzask. Ten zatrzask trzyma jak głupi i jest jednorazowy. Jest skonstruowany w taki sposób by bardzo dobrze trzymał, ale nie da się tego rozebrać nawet mając obie części tej osłony w rękach i różne narzędzia. Ja miałem dwie części górne (te przy fotelu) i jedną mogłem zniszczyć by odzyskać tą dolną część osłony. Aby odkręcić fotel można próbować, tak jak ja, wysunąć po obu stronach wypustki z kanalików, podnieść do góry delikatnie tą dolną część osłony i nasadką z przedłużką odkręcić śrubę fotela. Czy tak się da zamontować fotel i te osłony w odwrotny sposób - nie wiem. Być może ale od strony tunelu jest mało miejsca i niewiele widać aby połączyć te osłony.

 

Na drugim zdjęciu na żółto zaznaczony jest mechanizm elektrycznej regulacji lędźwiowej. Biała puszka kryje silnik. Zakreślone są jeszcze punkty mocowania do sprężyn oraz linka idąca górą fotela do silnika (tak, wiem że dziwnie dość).

Inkedfotel2_LI.jpg

Edytowane przez ntgale
  • Like 1
  • Upvote 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kupa roboty, brawo Ty! 

Aby być sprawiedliwym przyznam szczerze że fotele w Foresterku zarówno te z regulacją manualną jak i elektryczną (dodatkowo regulowane pochylenie siedziska) są wygodne i długie podróże nie męczą.

Co do regulacji podparcia odcinka lędźwiowego to bardzo chciałbym mieć, bardziej dla zdrowia niż z braku komfortu. Cóż widać z jakichś powodów producent dodatkowo komplikuje proces produkcji (wykonanie dwóch wariantów fotela) w celu pozbawienia Europejczyków jednego z zakresów regulacji. Cóż, chociaż przyznać trzeba że są konsekwentni. Z tego co wiem z obecnej gamy modelowej regulacja podparcia odcinka lędźwiowego jest jedynie w najwyższej wersji wyposażenia Outback. Podobnie jest z jasną tapicerką i jasnymi elementami wwnetrza.

Dla Ciebie szacun za kawał dobrej roboty. 

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, mechanik napisał:

są wygodne i długie podróże nie męczą.

To zapewne zależy od postury kierownika. Ja filigranowy nie jestem i niestety nie mogłem znaleźć wygodnej pozycji. Inna rzecz, że gdybym wiedział to co wiem teraz to nie bawiłbym się w fotel elektryczny, choć niezaprzeczalną jego zaletą jest precyzja regulacji, ale zmodyfikowałbym swój fotel zgodnie z opisem powyżej. Ale, że już miałem ten elektryczny, to żal był odpuścić :)

A co do ilości roboty - no taka uczciwa sobota, od rana do wieczora, przy pomocy taty. Przy czym jeszcze w piątek wieczorem częściowe rozebranie dawcy, oraz już innego dnia, samotne kilka godzin w garażu na uczciwe poprowadzenie elektryki, aby wyglądało jak najbardziej fabrycznie.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 16/03/2018 o 08:09, ntgale napisał:

choć niezaprzeczalną jego zaletą jest precyzja regulacji,

Druga zaleta to pamięć ustawień. Moim zdaniem jest to jednocześnie warunek konieczny sensu elektrycznej regulacji foteli. Regulacja elektryczna ma bowiem swoje wady - jest powolna co jest upierdliwe (gdy np. chcę odsunąć fotel maksymalnie aby posprzątać auto).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×