Jump to content
rydzada

Chłodnica / ogrzewanie / UPG

Recommended Posts

Ja się poważnie zastanawiam nad zmianą marki, bo trochę dość mam już tych "nudów" :) Tylko co da mi tyle frajdy z jazdy, jak nie mocny Forek. Fiesta lub Focus ST lub inne "sportowe" - przerabiałem. Nie nadają się tam gdzie mieszkam i co dzień jeżdżę. Zwłaszcza zimą. Tremba wie, bo widział :)  WRX - ideał, zwłaszcza hawk, no ale to ten sam masakryczny silnik lub nieco tylko mniej masakryczny 2,0T w blob-ie. Na inne cuda typu X3 sd, w akceptowalnym stanie,  mnie nie stać. Będę walczył dalej z tym moim Forkiem

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gdzie robiłeś obróbkę głowic?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Firma na literkę T gdzieś oddaje bloki i głowice do "zaprzyjaźnionej" szlifierni. Teraz mogą im serdecznie podziękować :) bo mają dwa dni robocze w plecy 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

.

Edited by Guest

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szlifiernia dała ciała i warsztat. Jedni schrzanili robotę a drudzy nie sprawdzili głowic tylko od razu zainstalowali.

 

Do Carfita może i daleko ale w niektórych przypadkach taniej...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bym też chyba słał silnik do Nowego Sącza.
Tak piszecie o zmianie marki a ja się biję z myślami czy kupno drugiego doładowanego Subaru to dobry pomysł...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo dobry, wiem coś o tym ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, rydzada napisał:

Nie nadają się tam gdzie mieszkam i co dzień jeżdżę

No to chyba pozostaje Ci wygrzebac gdzies Gravel Express:D Ewentualnie Libero - ale to juz inny rodzaj frajdy - mi pasuje i zawsze mam banana widzac reakcje ludzi.

Edited by tremba

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Guliwer napisał:

Bardzo dobry, wiem coś o tym ;)

Czytając ten wątek mam duże wątpliwości. Jedyne pocieszenie to potraktowanie padnięcia 2,5T jako opcji do zrobienia mocnego projektu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 godzin temu, dr.elich napisał:

Czytając ten wątek mam duże wątpliwości. Jedyne pocieszenie to potraktowanie padnięcia 2,5T jako opcji do zrobienia mocnego projektu.

Przy padniętym zawsze można kupić kuty blok za 12,5 tzł i rzeźbić z resztą rupieci pod 400 KM. To "tylko" 2 tzł więcej niż blok ori.

 

C.d.:

 

Auto odebrałem. Jest nieco lepiej niż było, ale za dużo nie mogę powiedzieć, bo zrobiłem 60km bocznymi drogami, max. 120km/h. Dwupasmówka będzie pewnie dopiero we wtorek.

1. Szlifiernia dała du.., fakt, ale jakiejś diametralnej różnicy po ponownej regulacji zaworów nie ma. Dwa z zawów miały za mały luz (ssący 0,15, wydech 0,28), a jeden z zawrów ssących - za duży (0,26). Nie były to jednak jakieś wielkie odchyłki. Niemniej dobrze, że zostało to poprawione. Przynajmniej jestem teraz (prawie) pewien, że nie ma problemu z mechaniką głowicy, przynajmniej teoretycznie.

2. Nie wymienili wiązki silnika, bo okazało się, że ta ich nie pasowała. Nie miała wtyczek do EGR - widocznie z jakiejś wcześniejszej wersji Forestera, albo z WRX-a.

3. Wymienili przy okazji jedną najgorzej wyglądającą cewkę, rozwarstwioną, na nową, którą im kupiłem.

4. Podmienili przepustnicę na pożyczoną inną - nic nie zmieniło, więc moja weszła z powrotem - widocznie jest w porządku.

5. Podmienili na inny czujnik położenia wału i (podobno, według nich) praca silnika od razu się poprawiła po podmiance. Mam jeździć i ocenić jak jest teraz. W sumie nie wiem, jaki to miało by mieć wpływ. Dla mnie ten akurat czujnik to albo działa, albo wcale nie działa ;) Może się mylę.

To tyle. Pojeżdżę, popatrzę co i jak. Sugerowali, żeby fachowiec od gazu (czyli w tym wypadku Adam vel @Ulisses) sprawdził połączenia elektryczne wtrysków gazu do wiązki, bo podobno jest to jakoś niechlujnie zrobione.

Powalczę dalej :) Tymczasem Święta i warto/trzeba się nieco "wyciszyć" ;)

 

Edited by rydzada

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przy takiej naprawie jak u Ciebie musiałoby mnie pójście w podniesienie mocy.
Co do EGR - nie lepiej było zaślepić? I może przy okazji wywalić klapki w dolocie (o ile w 2,5T są)?

Share this post


Link to post
Share on other sites
39 minut temu, dr.elich napisał:

Przy takiej naprawie jak u Ciebie musiałoby mnie pójście w podniesienie mocy.
Co do EGR - nie lepiej było zaślepić? I może przy okazji wywalić klapki w dolocie (o ile w 2,5T są)?

Tak. To jest plan na kolejną wizytę w serwisie. Mówiłem o egr tez tym "moim" specom z Gdyni, ale powiedzieli że trzeba przy zaślepieniu pogrzebać też w mapie. Ile w tym prawdy nie wiem, a oni nie mają do tego kompa ani chyba wiedzy, więc dałem sobie spokój. Następne moje kroki skieruję na Kartuską. Jeżdżenie do tej Gdyni mnie już psychicznie i fizycznie po prostu zmęczyło :( EGR też może powodować takie szarpanie silnikiem i nierówną pracę na jałowym? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy może nie wiem. EGR i klapki Piotr by Ci ogarnął.

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, dr.elich napisał:

 EGR i klapki Piotr by Ci ogarnął.

Pewnie tak :)

Edited by rydzada

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może trochę lamerskie pytanie, więc się nie śmiejcie:  Czy można w EJ255 po prostu ŹLE złożyć i ustawić rozrząd, co skutkuje taką sobie, kulawą, pracą silnika, bez innych ewidentnych objawów??

Share this post


Link to post
Share on other sites

Znam przypadek - od gazownika z Osowej (4x4) - STI z silnikiem remontowanym w jednym zakładzie (z renomą), składane w innym. Auto raz jeździło dobrze a raz źle. Diagnozowało m.in. ASO, nie-ASO Trójmiejskie i nic. Ostatecznie gazownik zajrzał cw rozrząd i okazało się, że jeden ząb na kole jest ukruszony. Zdaje się wydechowym - one są z tworzywa. Źle były też poskładane osłony rozrządu a one jak się okazuje mają takie ślizgi dociskające pasek - może to miało związek.

Oczywiście pojęcia nie mam czy to się ma jakkolwiek do Twojego przypadku.

Zadzwoń do Carfita i pogadaj - może Cię naprowadzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do gazownika, to będzie u mnie w niedzielę w Przywidz Adam v.Ulisses, też z Osowy ;) . Zresztą chyba Ty mi go polecałeś, o ile dobrze pamiętam. Wreszcie założy mi gaz od nowa - cały odcinek od reduktora aż do kolektorów ssących (wtryski, węże, filtr, itp) i "rozplącze" trochę te wszystkie podciśnienia. Do tego porządne strojenie z AFR. Od remontu prawie cały czas jeżdżę na Pb. Parę stówek jestem w plecy każdego tygodnia ;) Mam wrażenie że Ulisses wie co robi i wie co mówi, choć stricte na Subaru się nie zna. Zasugerował, że moooże spieprzyli składanie rozrządu, ale po pierwsze nie wiem, czy to da się w ogóle źle złożyć, skoro jest pasek, ma swoje ząbki, itp. Po drugie nie wiem, czy w prosty sposób da się to zweryfikować. Niby dostęp do rozrządu jest dobry, wszystko na wierzchu, ale wpierw trzeba znaleźć kogoś, kto by się na tym znał i umiał sprawdzić, jeżeli oczywiście ma to jakikolwiek sens. Myślę o ASO, ale nie chcę zbankrutować, ani wyjść na debila wyskakując do nich z takim, być może pożałowania godnym, pomysłem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli już to Kartuska. Przynajmniej bie zbankrutujesz. Zadzwoń do Carfita icpogadaj - może podpowie.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na Kartuskiej mam termin: ....10.05. ;) Chłopaki fajne, ale zawsze byli zawaleni robotą. Jak rok temu padła mi UPG, to zaproponowali, że bodaj za 2 mce mogą się za to zabrać. Dlatego wylądowałem tam gdzie wylądowałem,  brrr. Żeby to człowiek wcześniej przewidział, to od razu NS albo cokolwiek innego :( Jestem jednak dobrej myśli. Już dawno powinienem Forka z mostu do Wisły spuścić, ale nie poddam się :) Niemniej to moje trzecie i raczej ostatnie Subaru, chyba, że kiedyś będzie mnie stać na nowe, na gwarancji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Troche się podepne w  temacie chlodzienia... nie chce zakladac nowego tematu.

W piatek po powrocie z pracy zatrzymalem auto i odczekiwalem chwile jak zwykle zeby forek pochodzil chwilke na wolnych obrotach....

Wylaczylem silnik i jebuuut! z pod maski duzo pary! otworzylem maske i dosyc szybko zlokalizowalem, ze pekl gorny gruby przewod wody co idzie od chlodnicy. Byl mocno rozerwany i zastanawiam sie dlaczegi i jaka mogla byc przyczyna.

Sam z siebie (starosc zuzycie mmaterialu) czy stanal termostat lub moze korek sie przywiesil?

ma ktos jakis pomysl?

mam nadzieje ze to nie upg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zmień wąż i patrz co będzie. Na tą chwilę - trudno cokolwiek powiedzieć 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 8.04.2018 o 09:24, rydzada napisał:

Zmień wąż i patrz co będzie. Na tą chwilę - trudno cokolwiek powiedzieć 

tak tez uczynie... ktos mi powie jak odpowietrzyc uklad przy uzupelnianiu plynu, ktory wyciekl? normalnie jak w autach bez turbo czy jakies  triki trzeba stosowac?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warto zmienić oba korki metalowe na nowe (ok. 150zł), bo jeśli rozsadziło ten wąż, to może i korek być niepewny. Teoretycznie powinien zrzucić ciśnienie płynu do plastikowego zbiorniczka wyrównawczego tego po prawej stronie. Jaki jest przebieg tego Twojego Forka?

Share this post


Link to post
Share on other sites

180 tys. z groszem - uszczelka robiona ze 4 lata temu a rozrzad w zeszla zime

Plynw wyrownawczym plastikowym w stanie normalnym a korek moze tez wymienie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trzymam kciuki, że to nie uszczelka, albo jeszcze coś gorszego (jak było u mnie). Mam też nadzieję, że uszczelki wymieniali z głową, czyli skręcając głowice szpilkami ARP.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...