Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

18 godzin temu, Jacocz napisał:

A ile kosztowały felgi? Trochę tych przełożeń jest .  Sprzedając auto nikt nie chce zapłacić rozsądnej kasy za używany komplet . Też popieram jeden komplet fabryczny i zmiana samych opon . Co ważne zawsze na sezon wyważone 

Opony zimowe na felgach dostaje w pakiecie kupujac nowy samochod. Kupujac nowy zostawiam dealorowi poprzedni rowniez z kompletem opon na felgach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, Jacocz napisał:

Trochę tych przełożeń jest .  Sprzedając auto nikt nie chce zapłacić rozsądnej kasy za używany komplet . Też popieram jeden komplet fabryczny i zmiana samych opon . Co ważne zawsze na sezon wyważone

ilośc przełożeń 2 razy w roku. czyli około 200pln/rok . Nawet jeżeli jednym autem śmigałbyś 5 lat to rachunek jest prosty tzn za 1000k pln nie kupisz porządnych ( nie z plasteliny ) nowych felg. W dodatku co roku koło jest wyważane - imo rozwiązanie najbardziej rozsądne i korzystne finansowo. Ale kolega jest z Norwegii tam ceny są zupełnie  inne  niż  u  nas  i być może przełożenie  całych  kół wychodzi korzystniej cenowo

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Karas napisał:

ilośc przełożeń 2 razy w roku. czyli około 200pln/rok . Nawet jeżeli jednym autem śmigałbyś 5 lat to rachunek jest prosty tzn za 1000k pln nie kupisz porządnych ( nie z plasteliny ) nowych felg. W dodatku co roku koło jest wyważane - imo rozwiązanie najbardziej rozsądne i korzystne finansowo. Ale kolega jest z Norwegii tam ceny są zupełnie  inne  niż  u  nas  i być może przełożenie  całych  kół wychodzi korzystniej cenowo

Tu o corocznym wywazaniu kol  prz ich zmianie nikt nie slyszal.... Fachowcy twierdzo, ze raz wyzwazonych kol z opononami juz nie trzeba wywazac.......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
1 godzinę temu, spawalniczy napisał:

Odważna teoria.

Takich orlow w warsztatach, jak w Norwegii w zyciu nie widzialem. Niektorym balbym sie dac mlotek do reki, bo to zbyt zaawansowane narzedzie dla niego. Za to za kaazda usluge kasuja jak za zborze i to w liczbie godzin i cennie godziny. Na wszystko potrzeba 2 razy wiecej godzin niz w Polsce.

W swoim czasi musialem gosciom z norweskiego serwisu z instrukcja w reku wyjasniac jaki ma byc prawidlowy poziom plynu chlodniczego .bo mi w serwisie mocno niedolali....

Edytowane przez Gregorius

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Posiadanie dwóch kompletów ma praktycznie same plusy  i bardzo ubolewam że w subaru nie mogę mieć takiego rozwiązania.

Po pierwsze niezależność wymiany , w sytuacjach podbramkowych mamy zawsze zapasowy komplet a najważniejsze to możliwość raz do roku bardzo dokładnego wyczyszczenia felgi.  Wyważać trzeba na feldze idealnie czystej czego żaden zakład nie robi.

Przy corocznej zmianie opon niszczy się łączenie z miękkiej gumy potem zaczyna nam coraz częściej powietrze uciekać , przy użytkowaniu 2 zestawów takie coś nie występuje.

 

Sytuacja z tego roku , nie używałem jednego z moich aut i przespałem wymianę opon , spadł śnieg i tego samego dnia koła zmieniłem sobie sam bez wyważania. Przejeździłem weekend 2 i normalnie udałem się zakładu na wyważenie za co zapłaciłem 50 zł

Edytowane przez Karenz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, Karenz napisał:

Przy corocznej zmianie opon niszczy się łączenie z miękkiej gumy potem zaczyna nam coraz częściej powietrze uciekać , przy użytkowaniu 2 zestawów takie coś nie występuje

może tak być ale przecież opony też  sie zużywają i po 3-4 latach wypadałoby je wymienić.

 

13 godzin temu, Karenz napisał:

Sytuacja z tego roku , nie używałem jednego z moich aut i przespałem wymianę opon , spadł śnieg i tego samego dnia koła zmieniłem sobie sam bez wyważania. Przejeździłem weekend 2 i normalnie udałem się zakładu na wyważenie za co zapłaciłem 50 zł

trzeba  być czujnym :) coroczna wizyta w wulkanizacji i tak Cie nie ominie. Oczywiscie można samemu przełożyć pod domem i liczyć na fart że jeszcze opona będzie wyważona i nie będzie biła. Ja zawsze odwiedzam wulkanizatora w drugiej połowie października - nie ma kolejek, maszyny mają przygotowane do sezonu i skalibrowane

każdy robi  jak uważa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×