Jump to content

Powypadkowa naprawa - czy warto ?


Lesiorip
 Share

Recommended Posts

Wczoraj, samochód miał kolizję. W ASO Subaru wstępnie samochód został zakwalifikowany do naprawy, zobaczymy co zrobi rzeczoznawca z ubezpieczalni sprawcy. Zniszczenia jak na zdjęciach, według ASO to nic wielkiego, mnie martwi tylko przesunięte koło i pogięta podłużnica. I tu pytanie czy odstąpić od leasingu i szukać nowego czy zdecydować się na naprawę i dalej nim jeździć (pod względem finansowym wolałbym naprawę)2.thumb.jpg.16603acc81d0c6f09058197c7cccc85a.jpg1.thumb.jpg.dab65bc0f28208eae81ee390fe698370.jpg.

 

Edited by Lesiorip
Link to comment
Share on other sites

Naprawiaj bezgotówkowo w ASO. Jeśli ASO naprawia, to (przynajmniej chcę w to wierzyć) przestrzega dość szczegółowych instrukcji naprawy, tzn. jak pisze wymienić, to wymienia, a nie grzeje palnikiem i stuka młotkiem ;)

Link to comment
Share on other sites

moje auto (wystawione na forum na sprzedaż) jest po dużo mniejszym wypadku, a i tak połowa osób nie kwalifikuje go do naprawy :D

moim zdaniem jeśli zmieścisz się z odszkodowaniem to naprawiać, trzeba tylko przypilnować aby wszystko zostało wymienione co wymaga wymiany.

 

P.S. coś ostatnio sporo tych aut po kolizjach na forum :/

Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, PR7EMEK napisał:

Naprawiaj bezgotówkowo w ASO.

Jeśli to jest auto z Twojego awatara, to tylko naprawa bezgotówkowa. Zachowujesz gwarancję, odpadają wszelkie przepychanki z ubezpieczycielem i możesz liczyć na konkretny samochód zastępczy. Uważnie przeczytaj tylko umowę z ASO, bo zdarzają się w nich niekorzystne zapisy w rodzaju: "czego nie zapłaci ubezpieczyciel - zapłaci właściciel".

 

3 godziny temu, markos007 napisał:

moje auto (wystawione na forum na sprzedaż) jest po dużo mniejszym wypadku, a i tak połowa osób nie kwalifikuje go do naprawy

Weź proszę pod uwagę rocznik auta. Tu nie chodzi o kwalifikację, a raczej sens. W Twoim przypadku rzeczywisty koszt naprawy przekroczy wartość pojazdu przed szkodą. Naprawa jest więc ekonomicznie nieuzasadniona. Co prawda naprawa w stodole być może była by tańsza, ale efekty takiej naprawy są zwykle widoczne, a to z kolei znacząco obniży wartość auta po naprawie.  

Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, Lesiorip napisał:

I tu pytanie czy odstąpić od leasingu i szukać nowego

Jeżeli szkoda zostanie zakwalifikowana do naprawy to leasing nie zgodzi się na odstąpienie od umowy. No albo będą bardzo oponować, a Ty finalnie na tym stracisz. Oczywiście wiele zależy jaki to dokładnie leasing i jakie warunki, ale moim zdaniem będzie ciężko ich przekonać. 

 

10 godzin temu, Lesiorip napisał:

mnie martwi tylko przesunięte koło i pogięta podłużnica.

To wygląda może mało optymistycznie, ale naprawdę można taki samochód naprawić w taki sposób, że będzie bezpieczny. Oczywiście prostowana podłużnica jest elementem, który nieco traci swoją sztywność, ale to nie znaczy, że przy kolejnej kolizji auto złoży się jak harmonijka. Oddaj samochód do ASO na naprawę bezgotówkową i żądaj wymiany wszystkich elementów uszkodzonych na nowe. 

Zapewne będzie cieniowany lakier na drzwiach przednich i być może tylnych, ale to nic strasznego. Będzie nieco grubszy lakier na tych elementach. Zrób dokumentację zdjęciowa pojazdu po wypadku - możliwie najdokładniej. Do tego po naprawie niech tylko warsztat wylistuje Ci zakres prac. Przy późniejszej odsprzedaży będzie Ci łatwiej uzyskać dobrą cenę za samochód. Mądry kupujący weźmie za wyższą cenę samochód ze znaną historią wypadkową i wiedzą, że zostało to profesjonalnie naprawione. 

Sam miałem taką sytuację w Imprezie N/A i po niemal 10 latach sprzedałem ten samochód bez najmniejszych problemów za relatywnie bardzo wysoką cenę. 

Samochód był tak dobrze naprawiony, że kupującemu pokazywałem niuanse, po których można poznać, że coś było robione. :) 

 

 

Link to comment
Share on other sites

Gość z clio pojechał nieprzytomny na sor, kierowca forestera wysiadł, poprawił okulary i zapalił fajkę. Podczas uderzenia poczuł tylko lekkie szarpnięcie i poduszkę kolanową.

Co do naprawy nie jestem właścicielem tylko korzystającym. Praktycznie nie mam wyboru co do sposobu i miejsca naprawy auta, bo o tym decyduje leasingodawca. Samochód odstawiłem do ASO bo taki mam zapis w umowie.

Co do naprawy, mając doświadczenie z innymi autami w leasingu ASO wymieniały nawet uszczelki otworów technologicznych, bo za każdy element mieli pieniądze.

Link to comment
Share on other sites

10 minut temu, Tomasz_555 napisał:

Do tego po naprawie niech tylko warsztat wylistuje Ci zakres prac

Ja bym poprosił o  kalkulację naprawy, będzie zrobiona w Audatexie lub Eurotaxie.Ale do tego to jeszcze daleka droga:-)

 

Edited by mio1
Link to comment
Share on other sites

9 minut temu, Lesiorip napisał:

Co do naprawy nie jestem właścicielem tylko korzystającym. Praktycznie nie mam wyboru co do sposobu i miejsca naprawy auta, bo o tym decyduje leasingodawca.

No to tym bardziej nie ma co się zastanawiać. Przysługuje Ci samochód zastępczy tej samej klasy. Nie mniej kilka tygodni na pewno to potrwa. Oględziny, wycena, autoryzacja, zamówienie części (niestety przed nami okres świąteczny i związane z tym opóźnienia dostaw z Japonii) no i finalnie wykonanie naprawy. Jeszcze serwis musi dokładnie zweryfikować czy nie ucierpiał napęd i silnik. 

 

4 minuty temu, mio1 napisał:

Ja bym poprosił kalkulacje naprawy, będzie zrobiona w Audatexie lub Eurotaxie.

Obawiam się, że nie mogą (przynajmniej oficjalnie) udostępnić tego dokumentu. Po pierwsze nie jest właścicielem, po drugie to inny podmiot otrzymuje odszkodowanie. Mnie nie chcieli udostępnić pomimo, że jestem właścicielem. Przy naprawie bezgotówkowej działa jakiś przepis, który to blokuje. 

Link to comment
Share on other sites

Nie miałem nigdy problemu z otrzymaniem kosztorysu, po wycenie ubezpieczyciela potem korektach aso, ale to nie jest problemem na chwilę obecną. W sumie przypomnieliście mi że faktycznie silnik nie odpalał, było jakby zakręcenie rozrusznikiem i ciche uderzenie gdzieś w okolicach przodu. Samochód dostałem z aso. Ssangyonga :lol:

Link to comment
Share on other sites

6 minut temu, Tomasz_555 napisał:

Mnie nie chcieli udostępnić pomimo, że jestem właścicielem. Przy naprawie bezgotówkowej działa jakiś przepis, który to blokuje. 

Właściciel pojazdu ma prawo wglądu do wszelkiej dokumentacji szkodowej, jednak warsztaty często nie chcą udostępniać kalkulacji kosztów naprawy, bo aż nazbyt często znajdują się tam pozycje, które tylko teoretycznie mogły mieć coś wspólnego ze szkodą. Jak to ładnie ujął 

 

26 minut temu, Lesiorip napisał:

ASO wymieniały nawet uszczelki otworów technologicznych

z pewnością kalkulacja będzie obejmować wymianę (na nowe) wszelkich możliwych śrub, uszczelek i plastików, które zostały zdemontowane w trakcie naprawy, a które w rzeczywistości (używane) trafią ponownie do samochodu. 

Link to comment
Share on other sites

41 minut temu, Lesiorip napisał:

Samochód dostałem z aso. Ssangyonga :lol:

Ja bym bardzo ostrożnie jeździł ;)

 

36 minut temu, hak64 napisał:

z pewnością kalkulacja będzie obejmować wymianę (na nowe) wszelkich możliwych śrub, uszczelek i plastików, które zostały zdemontowane w trakcie naprawy, a które w rzeczywistości (używane) trafią ponownie do samochodu. 

Dlatego przy grubszych sprawach warto poprosić o pokazanie starych gratów... ;)

Edited by PR7EMEK
Link to comment
Share on other sites

Tu są dwie kwestie..

 

1. Leasing będzie chciał za wszelką cenę to auto naprawić - bo co on z nim zrobi ? Sprzedać nie sprzeda za cenę jaką udzielił to jedno. Druga sprawa zrobi a klient będzie płacił za to auto bo inne wyjścia - nie ma.

2. Naprawa - będzie kosztowała nie mało bo całe wzmocnienie przód, zawieszenie itp.,  myślę że 40-50 % wartości wyjdzie.

Wyglądać, może najtragiczniej nie wygląda - ale przyszły kupujący (jak zobaczy zdjęcia, koszt naprawy) wycofa się z transakcji.

3. ASO pewnie że naprawi bo ASO żyje z serwisu :) (bez urazy) - przecież to czysta kasiorka.. tu nie ma litości - liczy się tylko kasa - to nie Caritas Polska :D

 

P.S. Moja opinia

Ja bym uciekał - to gra nie warta świeczki..

Wiem, że naprawiają auta gorzej walone ale fabryki człowiek nie poprawi.

 

 

 

 

Edited by Pawulon83
Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...