Jump to content

Test uszczelki pod głowicą.


szemrany

Recommended Posts

Nie znalazłem podobnego tematu w opcji "szukaj", więc zakładam nowy.

Czy przeprowadzał ktoś z was test UPG za pomocą testera CO2?
Z racji tego, że ostatnio zniknęło mi trochę płynu chłodniczego, kupiłem sobie taki tester na popularnym serwisie aukcyjnym i przeprowadziłem test.
Nie jestem pewien czy dobrze go przeprowadziłem.
Zrobiłem tak.

Przed testem zagrzałem silnik (przejechałem ok. 10 km.).
Zdjąłem korek ze zbiorniczka wyrównawczego, w jego miejsce wetknąłem ciasno i szczelnie tester, który następnie zalałem płynem reakcyjnym zgodnie z instrukcją obsługi.

Odpaliłem silnik i co chwilę otwierałem oraz zamykałem przepustnicę. Czasami trzymałem dłużej na obrotach między 2000 - 3000 rpm.  Test trwał jakieś 6 - 7 minut. Płyn kompletnie nie zmienił koloru. Gdzieś czytałem, że dłuższe przeprowadzanie testu (powyżej 10 minut) może skończyć się tym, że płyn zostanie zabarwiony CO2 znajdującym się w atmosferze i wynik będzie błędny.

Na filmach z podobnych testów widać, że przy uszkodzeniu UPG kolor zmienia się po kilku sekundach, maksymalnie po 2 - 3 minutach. Poza tym na filmach widać było jak płyn w testerze bąbelkuje (przepływa przez niego powietrze/spaliny). U mnie nic takiego nie miało miejsca, płyn stał spokojnie.

Dodam jeszcze, że po zakończonym teście zdemontowałem tester i dmuchnąłem w niego powietrzem z płuc. Po kilku sekundach płyn zrobił się żółty. Czyli płyn reakcyjny działa.

Moje pytanie brzmi, czy przeprowadziłem ten test prawidłowo? Może powinienem umieścić tester na wlewie do chłodnicy?
Czy mogę spać spokojnie, że silnik jest sprawny i szukać uciekającego płynu gdzieś indziej np. w nagrzewnicy?
 

Edited by szemrany
Link to comment
Share on other sites

A w zbiorniku przelewowym widzisz bąbelki po ostrzejszej jeżdzie?

 

U mnie jak robili test to do testera wtykali wężyk który wchodzi do zbiornika przelewowego (ten plastikowy). Z niego leciały bąbelki i zabarwiały płyn.

 

 

Link to comment
Share on other sites

Ogólnie nie jeżdżę tym autem ostro. Jeżdżę normalnie, ale wiadomo czasem trzeba kogoś wyprzedzić. W zbiorniku wyrównawczym żadnych bąbli nie widziałem w innych miejscach nie sprawdzałem. Ogólnie, żadnych objawów poza ubytkiem płynu (300 - 400 ml w ciągu 2 tygodni. 300 - 400 przejechanych km.) nie zauważyłem. Co ciekawe, wcześniej przez 2 miesiące od kiedy kupiłem auto, płynu w ogóle nie ubywało. W sobotę sprawdziłem poziom, a tu sucho w zbiorniczku. Mam wrażenie, że ubyło go od momentu kiedy zacząłem jeździć codziennie z włączonym ogrzewaniem. 
Dziwne jest też to, że dolałem płynu. Zrobiłem już z 300 km. i płyn nadal jest. Nie ubyło.
Na wszelki wypadek wolałem jednak zrobić ten test.

Edited by szemrany
Link to comment
Share on other sites

Ze swojego doświadczenia po awarii UPG jednoznacznie stwierdzam, że jeśli jest przedmuch spod UPG i w zbiorniczku wyrównawczym ma pojawić się CO2 to płynu przybywa a nie ubywa. U mnie przybyło tyle, że się przelało a sam zbiorniczek był aż czarny od środka od spalin.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

U mnie znikał płyn, wypluwał go przez zbiorniczek wyrównawczy i były widoczne w nim bąbelki, a po ostrzejszej jeździe np autostradą rosła temperatura po zatrzymaniu sie... diagnoza UPG.

 

Po zrobieniu UPG płyn cały czas w normie.

Link to comment
Share on other sites

U mnie po osiągnięciu odpowiedniej temperatury wskazówka stoi w miejscu. Nie ważne czy jadę, czy stoję, czy mam włączone ogrzewanie. Cały czas pokazuje stałą temperaturę.

Link to comment
Share on other sites

20 minut temu, Pucu napisał:

U mnie znikał płyn, wypluwał go przez zbiorniczek wyrównawczy i były widoczne w nim bąbelki, a po ostrzejszej jeździe np autostradą rosła temperatura po zatrzymaniu sie... diagnoza UPG.

 

Po zrobieniu UPG płyn cały czas w normie.

Tak też i ja miałem. Miałem pęknięte obydwie głowice i wydmuchane obydwie uszczelki.

 

Ja nie montowałem testera do zbiorniczka wyrównawczego tylko zamiast korka chłodnicy. Płyn zmienił barwę na zieloną w ciągu 10 czy 15 sekund.

Link to comment
Share on other sites

U mnie wskazówka podczas jazdy stała w miejacu, nawet podczas szybszej jazdy, ale gdy się zatrzymałem to rosła do 3/4 wskaznika aż do czasy gdy silnik się ostudził.

Ogrzewanie działało cały czas tak samo.

 

Może u Ciebie poprostu przez nagrzewnice gdzieś ucieka.

Link to comment
Share on other sites

Ja nabyłem tester z gruszką. Przy pierwszych testach płyn nie przebarwiał sie, ale czułem, że coś jest na rzeczy ponieważ zbiorniczek przelewowy był okopcony. Zrobiłem jeszcze ze 6 kkm i pewnego dnia w korku temperatura wskoczyła na 3/4 skali. Zrobiłem test i wyszło UPG. Test robiony na zbiorniczku wyrównawczym na ciepłym silniku ok. 4 min. W przelewowym miałem niewielkie bąblowanie. Po zrobieniu UPG zbiorniczek przelewowy już się nie brudzi.

Link to comment
Share on other sites

Płyn schodził. Temp. głupiała. Test u mnie też był na zbiorniczku wyrównawczym. Pozytywny. Do tego lekko pęknięte obie głowice-do wymiany.  Miesiąc-dwa po remoncie znów zaczął ubywać płyn. Powoli ale skutecznie. Lekko się podłamałem, bo żadnych wycieków nie było widać, więc zaplanowałem zrobienie testu na CO2, ale nie zdążyłem, bo okazało się, że to pęknięta była chłodnica, ale na tyle małą dziurą puszczało, że co wyleciało zaraz parowało bez wycieków na glebę. Jak już dziura się powiększyła nie było wątpliwości i kamień mi spadł z serca. Lepsza wym. chłodnicy za parę stówek niż UPG za parę tysiaków ;)

Poszukaj nieszczelności np wodą z mydłem na górze chłodnicy, wszystkich łączeniach węży itd.

Link to comment
Share on other sites

7 godzin temu, szemrany napisał:

Z racji tego, że ostatnio zniknęło mi trochę płynu chłodniczego...

Jeśli temperatura nie rośnie i nie ma bąbelków, to zacznij od sprawdzenia szczelności samej chłodnicy (lubi pękać przy króćcu dolotowym) i obowiązkowo wymiany korka chłodnicy (tylko OEM), to zwykle załatwia problem niedoszłej awarii UPG.

Link to comment
Share on other sites

Jeszcze jedno pytanie. Czy w Subaru turbosprężarka chłodzona jest również płynem chłodniczym?
Miałem kiedyś problem ze znikającym płynem w Oplu 2.0T i okazało się, że turbosprężarka tam jest chłodzona płynem chłodniczym, rozszczelniła się i zaczęła podbierać mi płyn chłodniczy.

Link to comment
Share on other sites

Tak jest chłodzona wodą w każdym Subaraku. Warto sprawdzić wejście i wyjście bo tam nieduża nieszczelność jest ciężka to zlokalizowania... Duża temp więc ewentualny nieduży wyciek znika tak szybko jak się pojawia ;)

Link to comment
Share on other sites

Miałem jakiś czas temu podobne objawy i też panikowałem że UPG. Polecam kupić barwnik UV (tylko koniecznie do płynów chłodniczych nie do klimy czy oleju), latarkę UV i dokładnie obejrzeć samochód.

Link to comment
Share on other sites

Poczyniłem kolejne obserwacje.
Po 1. Od soboty płynu nie ubyło. Mimo, że codziennie gdzieś  jeździłem.
Po 2. Odkręciłem korek zbiornika przelewowego. Metalowy korek od tego zbiorniczka przy puszce filtra powietrza. 
Nie zauważyłem tam bąbli. Zauważyłem jedynie zmiany poziomu płynu w tym zbiorniczku. Gdy otwieram przepustnicę poziom spada, natomiast na wolnych obrotach podnosi się do takiego poziomu, że przy odkręconym korku zaczyna się wylewać.
Po 3. Próbowałem zrobić test na wlewie do chłodnicy. Nie udało się, ponieważ ciśnienie na wolnych obrotach zaczyna wtłaczać płyn chłodniczy do testera.

Po 4. Sprawdziłem węże idące do i wychodzące z chłodnicy. Wszystkie są miękkie. Jednak zauważyłem, że jeden gruby wąż wychodzący u dołu chłodnicy w pewnym momencie łączy się z takim metalowym króćcem wychodzącym z silnika i na tym łączeniu jest wyraźny gruby zielono-biały osad, który wygląda jak pozostałość po odparowanym płynie chłodniczym.

Po 5. Zauważyłem dzisiaj bąbelki w zbiorniczku wyrównawczym. Na wolnych obrotach ich nie ma, przy otwartej przepustnicy również ich nie ma, nawet gdy trzymałem otwartą przepustnicę przez kilkadziesiąt sekund, nie pojawiały się. Kilka bąbelków pojawia się jedynie w momencie gdy zamknę przepustnicę i to też nie zawsze.
Po 6. Poziom płynu w zbiorniku wyrównawczym nie podnosi się. Tzn. podnosi się o kilka cm. wraz ze wzrostem temperatury płynu (ok. 1 cm. ponad poziom max.), ale nie ma szans by wywalało go przez zbiorniczek wyrównawczy. 

Po 7. Zrobiłem jeszcze raz test i mimo tych bąbelków płyn nie zabarwił się. Cały czas jest niebieski.

Edited by szemrany
Link to comment
Share on other sites

Poczyniłem kolejne obserwacje.
Po 1. Od soboty płynu nie ubyło. Mimo, że codziennie gdzieś  jeździłem.
Po 2. Odkręciłem korek zbiornika przelewowego. Metalowy korek od tego zbiorniczka przy puszce filtra powietrza. 
Nie zauważyłem tam bąbli. Zauważyłem jedynie zmiany poziomu płynu w tym zbiorniczku. Gdy otwieram przepustnicę poziom spada, natomiast na wolnych obrotach podnosi się do takiego poziomu, że przy odkręconym korku zaczyna się wylewać.
Po 3. Próbowałem zrobić test na wlewie do chłodnicy. Nie udało się, ponieważ ciśnienie na wolnych obrotach zaczyna wtłaczać płyn chłodniczy do testera.
Po 4. Sprawdziłem węże idące do i wychodzące z chłodnicy. Wszystkie są miękkie. Jednak zauważyłem, że jeden gruby wąż wychodzący u dołu chłodnicy w pewnym momencie łączy się z takim metalowym króćcem wychodzącym z silnika i na tym łączeniu jest wyraźny gruby zielono-biały osad, który wygląda jak pozostałość po odparowanym płynie chłodniczym.
Po 5. Zauważyłem dzisiaj bąbelki w zbiorniczku wyrównawczym. Na wolnych obrotach ich nie ma, przy otwartej przepustnicy również ich nie ma, nawet gdy trzymałem otwartą przepustnicę przez kilkadziesiąt sekund, nie pojawiały się. Kilka bąbelków pojawia się jedynie w momencie gdy zamknę przepustnicę i to też nie zawsze.
Po 6. Poziom płynu w zbiorniku wyrównawczym nie podnosi się. Tzn. podnosi się o kilka cm. wraz ze wzrostem temperatury płynu (ok. 1 cm. ponad poziom max.), ale nie ma szans by wywalało go przez zbiorniczek wyrównawczy. 
Po 7. Zrobiłem jeszcze raz test i mimo tych bąbelków płyn nie zabarwił się. Cały czas jest niebieski.
Mechanik ze mnie zaden ale wszystko co opisujesz jest normalne oprócz bąbelków, no chyba że jakimś sposobem układ się odpowietrza? Test co nie jest w 100 % miarodajny- uszczelka może być dmuchnieta w różna strone i przez to walić ciśnienie np w olej- tu przez wlewke sprawdź czy nie śmierdzi spalinami.
Link to comment
Share on other sites

7 godzin temu, szemrany napisał:

Po 4. Sprawdziłem węże idące do i wychodzące z chłodnicy. Wszystkie są miękkie. Jednak zauważyłem, że jeden gruby wąż wychodzący u dołu chłodnicy w pewnym momencie łączy się z takim metalowym króćcem wychodzącym z silnika i na tym łączeniu jest wyraźny gruby zielono-biały osad, który wygląda jak pozostałość po odparowanym płynie chłodniczym.

No to chyba trafiłeś winnego. Pytanie tylko, czy osad jest w miejscu wycieku, czy kapało na ten wąż gdzieś z góry...

Link to comment
Share on other sites

37 minut temu, Kambol napisał:

No to chyba trafiłeś winnego. Pytanie tylko, czy osad jest w miejscu wycieku, czy kapało na ten wąż gdzieś z góry...

Osad jest idealnie w miejscu łączenia węża z króćcem.

3 godziny temu, recki napisał:

Mechanik ze mnie zaden ale wszystko co opisujesz jest normalne oprócz bąbelków, no chyba że jakimś sposobem układ się odpowietrza?

Możliwe, bo przed chwilą wróciłem z zakupów i zajrzałem jeszcze raz do zbiorniczka wyrównawczego. Bąbelków już nie ma.

Może zassało gdzieś powietrze gdy odkręciłem korek ze zbiornika przelewowego.

Edited by szemrany
Link to comment
Share on other sites

  • 10 months later...
W dniu 15.11.2017 o 16:09, owad napisał:

A w zbiorniku przelewowym widzisz bąbelki po ostrzejszej jeżdzie?

 

U mnie jak robili test to do testera wtykali wężyk który wchodzi do zbiornika przelewowego (ten plastikowy). Z niego leciały bąbelki i zabarwiały płyn.

 

 

 

Dziś również przeprowadziłem test na CO2 (w Foresterze SH 2.0) , jednak mam podobny problem jak autor tematu - nie ma ciśnienia i nie bąbelkuje w testerze.

Tester to plastikowa wijąca się rurka z kolankiem do którego się wlewa czynnik (który ma zmienić kolor przy CO2). Po szczelnym wetknięciu tego testera w otwór zbiorniczka wyrównawczego przez rurkę powinno dostawać się powietrze (bąbelkować) i mieszać się z czynnikiem. U mnie nic się nie dzieje, nie widać bąbelkowania przez czynnik.

Zbiorniczek nie jest szczelny i nie ma ciśnienia żadnego?

Czy rzeczywiście rozwiązaniem żeby bąbelkowało jest podłączenie do testera tego wężyka co wchodzi do zbiorniczka u góry? 

Edited by ambero
Link to comment
Share on other sites

Ja włożyłem tester zamiast korka chłodnicy i wynik byl w kilkanaście sekund. Tylko ja nie miałem max. poziomu płynu w chłodnicy bo mi go wywalało zbiorniczkiem wyrównawczym (obydwie pęknięte głowice i wydmuchane uszczelki).

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...