Jump to content

silnik forester 2.5 xt - poszedł smok olejowy


Recommended Posts

W dniu 13.09.2019 o 21:47, Lukasz Kuxon napisał:

Prawie równo po 2 latach od zakupu nowego całego shortbloku (31.08.2017) w ASO Dukiewicz... Pękł czwarty tłok :)

O auto dbałem jak o żadne inne :)

Przebieg 12000 km

3x wymieniałem olej na millers

Nigdy nie ciśnięte na zimnym

 

Aso reklamacji nie przyjmie bo brałem shortblock na fv - czyli rok gwarancji :=) 

 

Mam teraz 2 opcje:

Wstawie stary tłok i puszcze auto, może za 30k pójdzie (czyli ok 30k przez 2 lata jezdzenia w plecy) 

 

Albo kute tloki, czyli kolejne 10k w plecy :) i przy farcie z 80k km pojezdze. 

 

Podsumowujac dla potomnych i planujących kupowac subału z 2,5 turbo

- odpuść dzieciaku, bo to wydmuszka marna, słaba i psująca się poważnie z powodów konstrukcyjnych i słabych podzespołów. Nie polecam nikomu, bo szkoda kasy. 

Chyba że masz budżet z 60-70k i na starcie zakujesz motor

:=) 

Nie wiem czy dobrze rozumiem, ale z nowym korpusem złożyłeś stare tłoki? czy nowki oem?

 

Zdązyles podkrecic na planowane 300?

 

wspolczucia...

Link to post
Share on other sites
  • 2 months later...

silnik jest złożony, bez osprzętu,

zawory - szlifują szklanki... albo coś robią, żeby doprowadzić ssące z 0,1 do 0,2

z tego co mi wiadomo jest :

- kute tłoki mahle

- panewki korbowe king racing

- uszczelki athena

do tego stara turbina TD04 została zmodernizowana na hybryde

 

auto stoi 3 miesiące u chłopaków, co stroili forka i się okazało, że pękł tłok... 

jak to wszystko dobrze złożą do kupy to polecę ten zakład w warszawie ;)

 

 

 

 

Link to post
Share on other sites
W dniu 14.09.2019 o 07:19, rydzada napisał:

Wyleczyłem się po wsze czasy i obiecałem sobie, że auta będę kupował tylko z salonu, z długą gwarancja.

Wcześniej się z tego wyleczyłem niestety...

 

W dniu 14.09.2019 o 07:19, rydzada napisał:

Niestety Subaru nic fajnego, mocnego teraz nie oferuje. Może kiedyś.... 

dokładnie

Link to post
Share on other sites
W dniu 19.11.2019 o 00:42, Lukasz Kuxon napisał:

auto stoi 3 miesiące u chłopaków, co stroili forka i się okazało, że pękł tłok... 

jak to wszystko dobrze złożą do kupy to polecę ten zakład w warszawie

Wg mnie te naprawy to i taki pikuś przy włażącej korozji,

 

Mój forek jest na restauracji blacharsko coś tam.... TO DOPIERO SĄ KOSZTY.

Jak jesteś normalny to lepiej nie dotykać. Tylko fanatyk może tak inwestować w auto. Cały czas mam nadzieję, że to się w krótce skończy ale coś nie chce się skończyć. Wg mnie kończy się wiskaza - ale ją mam no to przy nawracaniu na rondzie coś stuka jak przegub, więc może jednak nie wiskoza? Na wiosnę tym się zajmę.

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, AdaSch napisał:

Wg mnie te naprawy to i taki pikuś przy włażącej korozji,

 

Mój forek jest na restauracji blacharsko coś tam.... TO DOPIERO SĄ KOSZTY.

Jak jesteś normalny to lepiej nie dotykać. Tylko fanatyk może tak inwestować w auto. Cały czas mam nadzieję, że to się w krótce skończy ale coś nie chce się skończyć. Wg mnie kończy się wiskaza - ale ją mam no to przy nawracaniu na rondzie coś stuka jak przegub, więc może jednak nie wiskoza? Na wiosnę tym się zajmę.

to co Lukasz wymienil to mocno ponad 10kpln.

 

Twoja blacharka wyniesie wiecej?

Nie ma co liczyć na bezobsługowość aut używanych, a jak dbasz tak masz. Wielu powaznych kosztow mozna uniknąć trzymając rękę na pulsie..

Link to post
Share on other sites

Hmm, obym nie zapeszył, ale albo Wy macie jakiegoś strasznego pecha, albo ja niesamowite szczęście. U mnie w zasadzie nic poza generalnym postępującym zużyciem (sprzęgło, oleje, hamulce, oringi wydechu, brzęczący tłumik, już kilka razy spawany, rok temu 2x łozyska tył i amorki) to nic mi się jeszcze w tym aucie nie popsuło tak, żebym nie mógł nim jeździć. Przy 130k km poszła orginalna chłodnica (rozszczelnienie), wtedy było podejrzenie UPG i wymieniłem na orginalne uszczelki  + szpilki ARP. Przy okazji tez wymieniłem smok oleju na wzmocniony. Była to jedyna poważna naprawa, choć auto jeździło do końca. Uszczupliła portfel o nieco ponad 5k zł. Zdarzały się też inne przypadłości, ale to już wynikało bezpośrednio ze sposobu użytkowania auta lub zaniedbania poprzedniego własciciela. Obecnie 235k km na liczniku, nic w silniku nie dłubane - seria. Raz czy 2 może zatankowałem 98, a tak to zwyczajne Pb95 a czasem to jakieś paliwo rakietowe z baniaka (Ukraina, Mołdawia, Rumunia...).

 W tym roku zainteresowałem się tematem korozju w kielichach. Rozbebeszyłem bagażnik i faktycznie były już nadżerki w środku. Końcówki progów do delikatnej poprawki + ranty nadkoli. Za całą robotę blacharską (wycięcie przeżartych fragmentów blachy w kielichach, mała reparturka nadkola (4x8 cm)) nie zapłaciłem nawet 2 tyś zł... Ogółem bez dramatu. Jak na auto które w zeszłym miesiącu skończyło 14 lat to moim zdaniem jest lepiej niż dobrze, tym bardziej po tym jak było użytkowane przez ostatnie lata (Subariady/Plejady są dośc wymagające jeśli chodzi o układ napędowy/zawieszenie).

Ogółem jestem bardzo zadowolony, choć to pewnie w żadnym stopniu nie pocieszy kogoś kto ze skarbonki musi wyciągnąć 10 koła... :/

Edited by marhof
  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites

Wybór Subaru z turbo nie jest podyktowany rozsądkiem  (na pewno tak było u mnie) i nawet liczyłem się z remontem silnika, aż sie doczekałem. Do tego jeszcze masa innych pierdół robionyycj raczej z własnej nadgorliwosci. Ale żeby silnik sie posypał po 12tys od remontu to straszny pech i szczerze współczuję

Link to post
Share on other sites
8 minut temu, Pawel.wro napisał:

Wybór Subaru z turbo nie jest podyktowany rozsądkiem  (na pewno tak było u mnie) i nawet liczyłem się z remontem silnika, aż sie doczekałem. Do tego jeszcze masa innych pierdół robionyycj raczej z własnej nadgorliwosci. Ale żeby silnik sie posypał po 12tys od remontu to straszny pech i szczerze współczuję

Jeśli przed awarią podkręcił do planowanych okolic 300KM to pecha tu nie widzę :unsure:

Link to post
Share on other sites

Najlepszy czas tych aut już niestety minął.Ja swojego 2.5xt my06 kupiłem po dużym przeglądzie na 105k km,przez cztery lata wymieniłem jedynie łożyska w "dupce" skrzyni biegów. Pozatym czysta eksploatacja.Około 50k km auto przejechało na mapie 260/430.Żadnych problemów z upg, pękającymi tłokami czy panewkami. Oleju od wymiany do wymiany nie brał więcej jak 200-300ml (wymiana co 7,5k). Sprzedałem po 4 latach,mam dobre wspomnienia i finansowo mnie nie zrujnował. Mapa,wydech,bbk parę groszy kosztowały,ale to było moje "widzi mi się".

Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...