Jump to content

legacy III


DonRadosław
 Share

Recommended Posts

Witam zacne grono forumowiczów... zamierzam zakupić legacy III, to moje pierwsze subaru i jestem zielony w temacie wiec prosił bym o jakieś wskazówki na co zwrócić szczególna uwagę  podczas zakupu... dodam ze chce kupić 2 litrowy wolno ssący... i od razu chciałbym zapytać , bo różnie podają w necie ile to ma koni...

Link to comment
Share on other sites

Moc tego silnika to 125KM , zwróć uwagę na stan dwumasy (szarpanie przy ruszaniu, duży,wyczuwalny  luz podczas dodawania i odejmowania gazu podczas jazdy, po dłuższej jeździe pojeździj w kółko na parkingu aby sprawdzić napęd (nie powinny występować żadne stuki , trzęsienia karoserii), reszta jak w każdym aucie. Auto ogólnie bardzo trwałe.

Link to comment
Share on other sites

Wbrew obiegowej opinii bardzo prosty samochód w budowie i naprawie. Silnik 2.0 to bardzo dobra jednostka jedna z lepszych jeśli chodzi o trwałość. Zwróć uwagę na stan tylnych nadkoli i belki tylnego zawieszenia lubi trochę korodować w tych miejscach. Sprawdź koniecznie stan wiskozy i dwumasy, chyba że szukasz AT to po problemie:D.

Link to comment
Share on other sites

13 godzin temu, DonRadosław napisał:

na co zwrócić szczególna uwagę  podczas zakupu...

Tak jak koledzy wyżej piszą. Patrz na tylne nadkola szczególnie obczaj sobie połączenie progu z karoserią auta - tam też lubi być z lekka zjedzony. Na dwumase też trzeba zwracać uwagę - chyba, że ktoś konwersje zrobił. Jak nie będzie objawów typu szarpanie itd. ale będziesz słyszał "ćwierkanie" to znaczy, że sprężynki na dwumasie piszczą - tylko piszczą, nie ma to wpływu na właściwości jezdne. Jak będziesz go chciał wypuści z większych obrotów (dynamiczny start) i usłyszysz metaliczny dźwięk to będzie oznaczać, że za niedługo sprzęgło będzie trzeba robić. Poproś sprzedającego, żeby silnik był zimny. Jak po odpaleniu będziesz słyszał klekot jak w dieslu aż do nagrzania się silnika to prawdopodobnie będzie "piston slap" (wtedy auto nie ma przejachnych 120 kkm) :biglol:. Odkręć  korek od oleju i sprawdź czy nie ma tam dziadostwa (białej mazi), to samo z korkiem od chłodnicy. Jak masz możliwość sprawdź sobie od spodu autko czy nie ma wycieku ze skrzyni dyfra itd.
Tylne nadkola to męka Subaru, obstawiam, że będzie ruda albo jej objawy - jak nie będzie mocno zjedzone to do odratowania.
Aaaa i zwróć sobie uwagę na tylne mocowanie przednich wahaczy. Jak wjedziesz na drogę z jakimiś nierównościami albo jakiś nieduży próg to możesz usłyszeć stuknięcie (metaliczne) - najczęściej słyszalne na skręcie kołami na nierównościach (naprawa w granicach 400pln).
Jeżeli chodzi o wizualne właściwości - to polecam Legwana z klimatronikiem i deską rozdzielczą z kieszenią 2DIN, można włożyć radio 2DIN i fajnie to wygląda.

Link to comment
Share on other sites

I upewnij się, że auto ma jednakowe opony na wszystkich kołach nabite odpowiednim ciśnieniem. Handlarze nagminnie montują z przodu inne i z tyłu inne, bo łatwiej i taniej jest kupować opony parami. Szczególnie jak wóz idzie na sprzedaż.

Link to comment
Share on other sites

a jakie to ma znaczenie czy kola sa parami czy cztery... ze względu na napęd...

a jak wyczuje czy jest dwumas czy ktos zrobił konwersje przecież handlarz mi tego nie powie... dodam ze mam na oku auto sprowadzone

jak prosto poprawić osiągi tej 2 litrówki wolnossącej... 

Edited by DonRadosław
Link to comment
Share on other sites

Albo 2.5 :) podobno tanio i latwo sie nie da, chociaz slyszalem o 1.6 jadacym jak 2.0, tam zrobione byly glowice, mapa, kolo zamachowe, moze cos jeszcze.. Ale jak nie startujesz w kjsach to najlatwiej zwiekszyc pojemnosc

Wysłane z mojego X5max_PRO przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

ja wiem ze zawsze lepiej kupić większy silnik... ale jak można tej 2 l poprawić osiągi... czy jak zrobię dolot i większy wydech to strojenie od razu muszę robić...  

Większym wydechem i dolotem rozjedziesz mapy i zamiast zwiększyć, zmniejszysz moc. Tych silników się nie modyfikuje bo nie ma to sensu ani ekonomicznego ani logicznego. Jeżeli chcesz modzic motor- 2,5 z suszarką i wtedy można zaczynać zabawę, z grubym portfelem będzie ona przednia. A jeżeli odrazu chcesz mieć zaje motor bierz h6. Tylko odpowiedz sobie "na jedno zajebiście ważne pytanie". Jak dmuchnie Ci uszczelkę albo co innego klęknie w motorowni (a w modzonej może tak się zdarzyć) będziesz miał 8-12 k do wydania na remont? Ja z tego powodu poszedłem w cywilne EJ20F i jestem szczęśliwy!

Wysłane z mojego Mi-4c przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

Dasz.za.wydech 1000 za ssanie 400 strojenie 1500 zyskasz prawie nie odczuwalne 10-15 koni a wystarczy kupic lepsza i ewentualnie mniejsza opone i bedzie szybciej i bezpieczniej
Ale ja sie nie znam

Wysłane z mojego X5max_PRO przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

Silnik 2.0 NA jest żywotny. I (jak na subarowe standardy) oszczędny). Takie są jego zalety. Silnik 2,5 NA to wg. taki idealny balans do BE/BH. Demonem szybkości nie jest, ale zawalidrogą też nie. Świetnie sprawdza się z automatem, z uwagi na większy moment obrotowy. Jednostka H6 jest (wiadomo) najfajniejsza jeśli idzie o wrażenia z jazdy, ale potrafi ssać paliwo jak wściekła.

Hak polega na tym, że nie musisz mieć w tym aucie Bóg wie ile mocy, żeby być w typowych sytuacjach drogowych szybszym od innych. Na prostych może objechać Cię jakiś pospolity, mocny dizel, ale w każdym zakręcie będziesz szybszy. Tam gdzie większość popularnych aut zbliża się do granic swoich możliwości, poczciwe Legacy III ma jeszcze spore zapasy przyczepności.

@DonRadosław - szukasz Legacy III (BE/BH) więc nie ma tu, w wariantach dostępnych na naszym rynku, wersji turbo. Zatem zabawa z tuningiem silnika NA (czy to 2.0, czy 2.5, czy 3.0) to sztuka dla sztuki. Osiągów w odczuwalny sposób raczej nie poprawisz (no chyba że ma się nieograniczone środki i auto docelowo ma być wyczynowe - ale to raczej mało prawdopodobne). Jedynie brzmienie i wygląd.

Wiadomo, można próbować wstawiać silniki 2.0T lub 2.5T z Imprez, albo Forków XT, ale to też są ogromne koszta, kupa roboty i komplikacji. Na koniec zostaje jeszcze opcja z pozyskaniem JDM'owego GT-B z silnikiem 2.0TT i próba robienia przekładki. Ale to już jest wg. mnie ekstremizm tylko dla najzagorzalszych wyznawców.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Jak korci cię pójście w osiągi to łatwiej kupić forestera 2,5_T i masz już na starcie wszystko fabrycznie upakowane do 230 KM = wersje forestera SG są zbliżone cenowo oraz bryła nadwozia od 2006 do 2008 była w tych samych ramach i kanonach piękna.

Ale jest to już bardziej wysilona jednostka z pakietem lat...

Modyfikacje wersji bez turbo to znikome efekty przy bazowej kwocie 3-4 tys. pln wnoszące tyle co puder na krostkę, lepiej ten fundusz przeznaczyć na porządny gaz lub pakiet startowy dla używanego auta i mieć elastyczne podejście do jeszcze nie przejechanych kilometrów.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...