Jump to content

Koło zapasowe (lżejsze niż pełnowymiarowe)


Kambol

Recommended Posts

Staram się wykombinować zapas/dojazdówkę lżejsze od pełnowymiarowego.

Aktualnie na zapas mam oryginalną 17" felgę aluminiową z oponą 215/55. Na wyprawy z powodu LPG jeździ w bagażniku, a waży dużo i miejsca też zajmuje sporo. Stąd idea, by coś zmienić i kilka pytań.

Czy felga stalowa (17") będzie istotnie lżejsza od aluminiowej - jest sens zmieniać?

Czy felgę stalową można bez problemu przykręcić tymi nakrętkami, co alu, czy trzeba inne?

Albo czy na felgę z fabrycznej Subarowej dojazdówki (chyba 135/70R16) można  założyć wynalazek typu 145/90 R16?

 

A może macie jakieś lepsze pomysły na lżejszy i mniejszy zapas, który nie odbiega znacznie od rozmiaru pozostałych kół. Chyba, że to ślepa uliczka i mimo kombinacji nie utnę więcej niż 2-3kg i lżejszy będzie tylko mój portfel, to sobie odpuszczę. B)

 

 

Edited by Kambol
Link to comment
Share on other sites

Akurat jak zmieniałem koła zważyłem zimowe na stalowej i letnie na alu - rozmiar ten sam, opony nowe, różnica - stal 300g lżejsza. Ale dobre felgi alu będą lżejsze od stalowych. Zmiana felgi nic nie da. 

 

Wozić możesz zestaw naprawczy. To jest małe i lekkie. Ale jak piszesz o wyprawach, to nie wyobrażam sobie braku zapasu, szczególnie przy 17" z uwagi na nieoczywistą dostępność nowych od ręki.

 

Jak się opona tak uszkodzi, że da się ją naprawić to zwykle i zestaw naprawczy pozwoli dojechać. Jak się rozerwie, czy uszkodzi na boku to potrzebujesz nowej, a to już może być parę dni postoju. W Subaru praktycznie potrzebujesz 4. 

 

Na wyprawy brałem pełny zapas na identycznej feldze plus dojazdówka (koło na dachu, dojazdówka pod podwoziem) albo w innym aucie pełny zapas plus kompresor - raz złapałem dwie gumy jednego dnia - kompresor pozwolil dojechać do wulkanizatora dzięki dopompowywaniu koła z mniejszą dziurą. Bez zapasu to można jeździć po swoim mieście. 

 

Montaż niefabryczny zestawów dojazdowek - taki jak pytałeś to się da zrobić, ale producenci pewnie nie dadzą na to gwarancji. 

 

P.s. Do opon 225/55r17 miałem w jednym samochodzie "składaną" dojazdówkę - ze taką oponą, która jest przechowywana bez powietrza i jest bardzo cienka i pompuje się ją przed użyciem. To była alfą, ale takie są też w Porsche. 

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Ja na urlopy wyprawiam się głównie asfaltami, ewentualnie "ostatnia mila" szutrowa, leśna, czy inna off...

Zapas z pełnowymiarową alu 17" wadzi mi trochę w bagażniku (LPG) i od dawna kombinowałem, co zrobić, żeby był mniejszy i jednocześnie taki sam... ;)

No ale @Alfik masz rację, w preferowane przeze mnie, mniej cywilizowane rejony lepiej jednak brać duży zapas.

 

Dnia 10.05.2017 o 09:43, Alfik napisał:

zimowe na stalowej i letnie na alu - rozmiar ten sam, opony nowe, różnica - stal 300g lżejsza

Zaskoczyło mnie to, spodziewałem się, że stalówki będą odczuwalnie lżejsze. A może to opony (letnie/zimowe) niwelują różnicę..?

 

Dnia 10.05.2017 o 21:47, BiP napisał:

Co rozumiecie przez "wyprawy"? Bo jeśli to, o czym myślę, to lekko kłóci mi się z 215/55r17.

A o czym Ty myślałeś? :)

Edited by Kambol
Link to comment
Share on other sites

Rajnforestczelendż?

Kilka ważnych pytań.

Wyjazd samemu, czy na dwa auta?

Jak dzikie okolice (I tu się może okazać, że sieć serwisów w Rumunii jest gęstsza niż na Podlasiu, a ludzie uczynniejsi)

Wyjazd od do bez możliwości przedłużenia, czy na luzie?

Umiejętności ekipy.

 

Mieliście okazję spróbować wyjechać z grząskiego na dojazdówce? Nie da się. Da sie natomiast naprawić rozdarty bok opony dętką i pokrywką od słoika i wrócić na tym kole 2000km.

Wożę na stałe zestaw naprawczy 2szt i kompresor. W terenówce dodatkowo sznur butylowy, raz użyłem. Na dalsze wyjazdy staram się mieć prawie nowe, ułożone już opony. Jak jadą dwie subarki, to bierzemy jeden pełnowymiarowy zapas. 

150km na rozprawę do sądu biorę zapasówkę, żeby móc to ogarnąć samodzielnie w 3 minuty. Za to do Wenecji 3000km pojechałem bez zapasu, a miejsce miałemB).

Link to comment
Share on other sites

ja tam woze zestaw naprawczy. Jak jade w trase to wywalam caly styropian, a kewarek, trojkat i co tam jeszcze jest idzie do wrka i pod przednie siedzenie. Tedy mam mnostwo miejsca na dodatkowy bagaz.

Wychodze z zalozenia, ze jak drobna dziura to sam naprawie i dojade do wulkanizatora, a jak opona powaznie uszkodzona to pomoc drogowa mam w ramach ubezpieczenia.

Link to comment
Share on other sites

Też sobie tłumaczyłem, że mam assistance. Ale ekipa może nam pomóc jedynie zmienić koło - jeśli je mamy. A w nocy, święto, na odludziu, to mogą jedynie zaproponować lawetę do najbliższego warsztatu (czynnego w najlepszym wypadku jutro). I jeśli ktoś nie jest na zupełnie beztroskim wyjeździe, gdzie jeden, czy kilka dni nie ma znaczenia, to jednak zapas powinien mieć w bagażniku. Poza wyjazdami o charakterze permanentnie off-roadowym na dojazdówce pewnie też da się kontynuować (w rozsądnych granicach) podróż i załatwić naprawę/zakup koła przy najbliższej okazji.

Nie mam zupełnie doświadczenia z zestawami naprawczymi. Legenda ludowa mówi, że "wypełniacze" niszczą oponę, ale to chyba nieprawda.. (?)

Są jakieś godne polecenia zestawy, czy to wszystko to samo?

 

Ja też, jak biorę pełnowymiarowy, to wypełniam wnętrze pasującymi bagażami. :)

Link to comment
Share on other sites

Na dojazdowce w daleka trase nie pojedziesz.

Dojezdzasz do warsztatu i kupujesz nowe opony. Tak, czy siak.

Na pelnowymiarowej mozna pojechac dalej, ale musi byc sparowana.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...