Jump to content
adexa

Forester XT od 2014

Recommended Posts

Temat paliwa to  drugorzędna spraw wg mnie, ale oczywiście ważna:-)a czym wcześniej jeżdziłaś?

Ja mam hobby które przyzwyczaiło mnie do dużego spożycia paliwa, i wiem ,że silniki potrafią dużo "spalić"

Kodiak,  to Skoda, czyli samochód z kurą na masce ;)jak to mówią koledzy z forum:)W pewnym momencie życia człowiek nie słucha głosu rozsądku, tylko chce mieć to co go rajcuje ,lub to co mu się podoba, i ja bym na Twoim miejscu poszedł ta drogą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie, nie zniknęłam, czytam Wasze wypowiedzi.

Kurcze, tak bardzo mi się podoba to auto, ale mąż - głos rozsądku się odezwał (będziemy jeszcze oglądać nowego Kodiaq'a)

Z tego, co widzę, to u większości średnie spalanie, to tak ponad 12l.

Wyjeżdżając w trasę, 1k lub 2k km, nie chce się, co chwilę zjeżdżać, by zatankować, ale tak jak wspomnieliście chyba wszyscy, coś za coś.

Najgorsze jest w tym wszystkim chyba to, niestety się nim przejechałam, a teraz ciężko to wyrzucić z pamięci (chyba nigdy nie zapomnę uczucia, gdy jadę sobie grzecznie, a tu nagle pracownik salonu - "Radzę zwolnić, by nie zabrali Pani prawka" - na co dzień jeżdżę spokojnie, choć lubię czasem przydusić - tego najbardziej się obawiam hihi)

Najbardziej to chyba martwią mnie koszta eksploatacji, głównie paliwo.

Nie bardzo orientuję się w tych wszystkich technicznych terminach, o których wspominaliście, ale wnioskuję, że wszystkie są na plus :)

Czy były jakieś większe awarie w Waszych Foresterach?

 

ps. dziękuję za wszystkie opinie, bardzo przydatne :)

Nie chciałbym, żeby moja wypowiedz była źle zrozumiana. Uważam, że powinnaś pójść do Skody i obejrzeć Kodiaka. Bedziesz miała pełny obraz tego co oferują inni producenci.

Daję rękę uciąć, że to fajne auto mające sporo do zaoferowania. Patrząc na wymiary dostaniesz większy bagażnik oraz znając Skodę dostaniesz większe wnętrze.

Wyposażenie też będzie lepsze. Lepsza nawigacja, więcej dodatków.

Odpowiadając na Twoje pytanie o awaryjność: wszystkie auta się psują. Subaru ma swoje bolączki. Skoda też. W Superbie 2.0 DSG padła skrzynia po ok 3kkm. W kolejnym Superbie tez z 2016 roku turbina powiedziała papa po niewiele wiekszym przebiegu. Mój wcześniejszy Forester MY06 z podobno "bardzo awaryjnym silnikiem" przejechał 190kkm (z czego 120kkm na lpg) bez najmniejszej awarii napędu

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli masz fundusze to nawet się nie zastanawiaj i bierz Forka XT. Spala podobne ilosci paliwa do 2.0i ( z tego co tu czytam i porównuje z moim XV 2,0i) a frajda z jazdy X razy większa 

 

 

 

Kurcze, tak bardzo mi się podoba to auto, ale mąż - głos rozsądku się odezwał (będziemy jeszcze oglądać nowego Kodiaq'a)
 

 

Nic nie mam do Skody nie  odradzam ze kura na masce itp itd  - fajne auta ale weźcie pod uwagę ,że  Kodiaq to nowy model więc zapewne wady wieku dziecięcego go nie ominą. ( co innego gdyby był w produckji od paru lat) 

Forek to konstrukcja sprawdzona , dopracowana w produkcji od paru ładnych lat, po paru liftingach więc wszystkie wady wieku dziecięcego zostały wyeliminowane  IMO w chwili obecnej nowy forek to najbardziej europejski forek od lat.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Nic nie mam do Skody nie odradzam ze kura na masce itp itd - fajne auta ale weźcie pod uwagę ,że Kodiaq to nowy model więc zapewne wady wieku dziecięcego go nie ominą. ( co innego gdyby był w produckji od paru lat)

Forek to konstrukcja sprawdzona , dopracowana w produkcji od paru ładnych lat, po paru liftingach więc wszystkie wady wieku dziecięcego zostały wyeliminowane IMO w chwili obecnej nowy forek to najbardziej europejski forek od lat.

Czyli co zaznaczyłem we wczesniejszym poście na przykladzie Superba.

I ta europejskosc czyt. łagodność mi nie pasuje. W porównaniu do mojego wczesniejszego MY06 brakuje mu takiego pazura i nieokrzesania. Ale to dla większości i to znaczej jest pewnie zaleta.

 

P.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

I ta europejskosc czyt. łagodność mi nie pasuje

Mi też nie pasuje, aż strach pomyśleć jak będzie wyglądała piątka. Jeżeli chodzi, o zużycie paliwa FXT vs 2.0i, to nic mnie tak nie irytuje, jak ktoś mówi, że spalanie jest na podobnym poziomie / jak będziesz delikatnie operował pedałem gazu, to spali tyle, co 2.0i / przy jeździe autostradowej z prędkością 110 km/h pali tyle co 2.0i itp - w takich sytuacjach mówię to po, co Ci FXT lub kup 2.0i, i jeszcze Ci zostanie pół stówki.

  • Downvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeżeli chodzi, o zużycie paliwa FXT vs 2.0i, to nic mnie tak nie irytuje, jak ktoś mówi, że spalanie jest na podobnym poziomie / jak będziesz delikatnie operował pedałem gazu, to spali tyle, co 2.0i / przy jeździe autostradowej z prędkością 110 km/h pali tyle co 2.0i itp - w takich sytuacjach mówię to po, co Ci FXT lub kup 2.0i, i jeszcze Ci zostanie pół stówki.

nie rozumiem dlaczego Cie irytuje. 2.0i demonem prędkości, przyspieszenia czy dynamiki nie jest - nie oszukujmy się auto o dość średnich osiągach nie wyróżniających się z tłumu.

 XV 2.0i jadąc delikatnie w trasie do 80km/h mogę zejść do 6,4 l/100km, przy 140km/h pali 10l/100 w mieście w chwili obecnej na krótkich odcinkach 13/100 ( według komputerka pokładowego ) w lecie  w miescie 10l/100 a jak mam wciśnięty pedał gazu w podłogę na autostradzie to spala tyle  ile mu wleje i bak starcza na 300km :)

więc z tego co tu czytam spalania tych silników są bardzo zbliżone.

Dlatego jeżeli koleżanka ma fundusze na XT a zastanawia się nad 2.0i to IMO warto dopłacić do XT - ze wzgledu na zapas mocy który na prawdę się przydaje np. podczas rodzinnych wypadów załadowanym na full autem do ciepłych krajów podczas których 2.0i po prostu "puchnie"ze względu na malutki moment. ( byłem nim 3 razy na Bałkanach załadowanym na full i jednak więcej mocy by się zdecydowanie przydało - nie interesują mnie stary spod swiateł itp itd )  

Edited by Karas

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

więc z tego co tu czytam spalania tych silników są bardzo zbliżone

Na temat spalania FXT wypowiadają się tutaj dwa typy kierowców, nazwijmy ich: prowadzący auto, i jeżdżący autem tj.czerpiący na każdym kroku, i w każdych warunkach przyjemność z bycia posiadaczem wyjątkowego 240 konnego auta z pod znaku plejad), ja bym się jednak skupiał na tych drugich. Osoba "przypadkowa" będzie zadowolona z jednego i drugiego, natomiast pasjonat Subaru wiadomo, co wybierze (oczywiście jeżeli będzie w jego zasięgu).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie, nie zniknęłam, czytam Wasze wypowiedzi. 

Kurcze, tak bardzo mi się podoba to auto, ale mąż - głos rozsądku się odezwał (będziemy jeszcze oglądać nowego Kodiaq'a)

Z tego, co widzę, to u większości średnie spalanie, to tak ponad 12l.

Wyjeżdżając w trasę, 1k lub 2k km, nie chce się, co chwilę zjeżdżać, by zatankować, ale tak jak wspomnieliście chyba wszyscy, coś za coś.

Najgorsze jest w tym wszystkim chyba to, niestety się nim przejechałam, a teraz ciężko to wyrzucić z pamięci (chyba nigdy nie zapomnę uczucia, gdy jadę sobie grzecznie, a tu nagle pracownik salonu - "Radzę zwolnić, by nie zabrali Pani prawka" - na co dzień jeżdżę spokojnie, choć lubię czasem przydusić - tego najbardziej się obawiam hihi)

Najbardziej to chyba martwią mnie koszta eksploatacji, głównie paliwo.

Nie bardzo orientuję się w tych wszystkich technicznych terminach, o których wspominaliście, ale wnioskuję, że wszystkie są na plus :)

Czy były jakieś większe awarie w Waszych Foresterach?

 

ps. dziękuję za wszystkie opinie, bardzo przydatne :)

U mnie jest nieco podobnie jak u Ciebie, ale z pewną zasadniczą różnica.

 

FXT wybrałem ja ( bynajmniej nie głosem rozsądku - po prostu chciałem go mieć B)  ) , niepewny reakcji niby przypadkiem przejeżdżając obok dilera wsadziłem ja do środka.

 

No i w sumie strzał w dziesiątkę, choć czasami zastanawiam się czy nie w kolano  :biglol:

 

Notorycznie podbiera mi FXT i podpytuje czy może mi się nie znudził... bo gdyby tak, to ona go z chęcią przygarnie  :D ( aby to co napisałem nabrało większej mocy dodam że żaden poprzedni samochód jej nie pasował i nie chciała nimi jeździć, a na piedestale był zawsze jej ukochany golf  :wacko:

Doszło do tego że jęczy czasami żebym czymś innym trochę jeździł, bo go za szybko zajeżdżę... 

 

Tyle ze u nas to ona jest głos rozsądku - więc może i Tobie sie uda męża przekonać... jedyne co robię to na wyświetlaczu ustawiam wskaźnik ciśnienia doładowania ( tylko wtedy nie widać średniego spalania) - bo już raz się dopytywała przestraszona czy on aż tyle pali...

 

ale do rzeczy - kilka ocen subiektywnych:

- komfort, wygoda wsiadania/wysiadania- jak dla mnie ok

- prowadzenie - rewelka (nigdy nie lubiłem i nie jeździłem typowymi sportowymi samochodami, wiec FXT przy swojej sylwetce i wysokosci jak dla mnie prowadzi się jak gokart)

- ilość miejsca w środku - absolutnie i bezapelacyjnie wystarczająca

- elastyczność, przyspieszenia, a co za tym idzie wszelkie manewry na drodze - nic mi więcej nie potrzeba

- działanie CVT - jestem naprawdę pod wrażeniem

- zdolności terenowe - jeszcze nie sprawdzalem, ale prześwit zadowalający i tego tak naprawde czasami potrzebuje

- ilość bajerów - jest tempomat i jest navi - resztę wole robić sam.... no może, jak już mam się czepiać to lusterko wstecznie mógłby być fotochromatyczne

- spalanie - tu daje żółta kartkę - jeżdżę rocznie 60-80 tyś i nie lubię diesli  B)  - i niestety odpowiedzi w salonie na moje szczere pytanie o realne spalanie przy prędkościach autostradowych... nie były szczere... 

- bak - za mały ale to można powiązać z punktem powyżej. 

 

Nie wiem ile jeździsz rocznie, ale przy przebiegach mojej zony, to FXT może palić nawet jeszcze więcej  ;)

zakładając 15tys rocznie to przy spalaniu większym o 2 l/100km miesięcznie wydasz około 120 zł więcej... a ten wyraz twarzy i radość w sercu - bezcenne  B)

Edited by Mateusz_tr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolega Haerson z Gdyni po trzykroć dziwi dziwi stwierdzenie "Idealny na dalekie trasy". Już spieszę z odpowiedzią. Tutaj pomógł mi trochę Mateusz_tr. Poczytaj jego wypracowanie powyżej.

I tak wsiadasz do auta i w drogę. I tutaj pierwsze skrzypce grają silnik i układ kierowniczy i napędowy. I jadę i czuję tą lekkość z jaką auto się porusza, gna, wyrywa do pszodu. Jadę jakąś przecinką na skróty, typu krajowa 102, leje jak z cebra, droga wąska, potoki wody na poboczach i przede mną TIR. I co? I kierunkowskaz, mrugniecie światłami i rura! Strugi wody bryzgają pod niebiosa. Forester jedzie jakby nigdy nic, nie wzruszony jak po szynach. Myk i TIR wyprzedzony. Jeszcze podziękowania awaryjnymi dla kierowcy TIRa że lekko zjechał na prawo.

Innym razem mknę zakopianką w kierunku Krakowa. Tam za Nowym Targiem są przez chwilę trzy pasy bo rozjazd jest. Przede mną mękoł Oktawią. No to rura, a ten mi zajeżdża drogę nie dając kierunkowskazu. Nie popatrzył w lusterko nie dał kierunku. No to ja ostro w lewo i gaz w podłogę by uciec i spowrotem w prawo na swoj pas bo auto z naprzeciwka. Istny test łosia przy ponad 100 na godzinę. Forester ani nie zapiszczał, nie zaskomlał, nawet kontrola trakcji nie interweniowała! No to mówię do niego (samochodu) Ty jesteś normalnie zajebisty! Kocham Cie! Potem już ostrożniej jechałem bo to hardcore był.

Innym razem pobładziłem gdzieś na Kaszubach. Jest wąska polna droga. Nie ma jak zawrócić. Na prawo zaorane pole, na lewo zaorane pole. No to jadę w to pole aby tam kółko zrobić. No i dupa wpadł po "kolana" Błocko wali spod wszystkich kółek. No to X Mode on. Do przodu, do tyłu, do przodu, do tylu, uff, wypełzał. Pocałowałem w kierownicę i na myjnię

 

Małe Ciche zima. Śnieg wali tak że już pół metra napadało świeżego. Przy stacji narciarskiej ani jednego wolnego miejsca. No ale tam z boku na skarpie takie wypłaszczenie było. Tam traktor gospodarza chałupy stał zasypany śniegiem. No i widzę że jakiś gość próbuje tam Grand Vitarą się dostać. No ale kopie się, zjeżdża w dół, próbuje jeszcze raz, to samo. Odpuszcza.

No to cóż droga wolna XMode i rura w ten śnieg. Rozpędzilem się trochę na początku, aby na skarpie już gazu nie dodawać. Wszedł bez zająkniecia! No i jak tu nie kochać Forestera?

 

Kiedyś wybraliśmy się na Węgry do Giuli w cztery osoby. Pełny bagażnik plus rowery na haku. Droga nie wiodła przez autostrady ale za to widokowa była. Jazda przepisowa bo na Słowacji wysokie mandaty i nie lubią polaków. Przez Węgry też jechaliśmy normalnymi drogami. Auto spaliło 8.6 litra na całej trasie. Dodam jeszcze że jak na tak obciążony samochód wystarczało jeszcze mocy do sprawnego wyprzedzania. Chociaż tam na Węgrzech to nie było kogo wyprzedzać.Bardzo mało aut! Co za piękny kraj tak na marginesie. Taka komuna w trochę lepszym wydaniu. Kto był to wie o czym mówię. Super. I ludzie mili.

No ale o spalaniu miałem trochę się porozwodzić. Tu rozrzut jest piękny. No ale tak wszystkie turbobenzyny mają. Na trasie Zakopane Gdynia i z powrotem, bo tą robie najczęściej, to wychodzi tak 10.6 ale to tak bez napinki wg komputera. Pomiar na bak to dokładnie 11.05 l/100km.Najwięcej pali przy szybkiej jeździe autostradowej. 14.7 mi kiedyś wyszło od stacji do stacji, sobota, pusta droga 170-180 na godzinę.

Ale jak do Świnoujścia jadę z Gdyni to tak 8.8 do 9.1.

No.

No to wsadziłem DLMa i jest duuużo taniej.

Dla szanownej autorki wątku powiem że DLM to taki konwenter na LPG (gaz) bo instalacją gazową to raczej nazwać nie można.

 

To już kończę na dziś.

Pozdrawiam.

I Liska też Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Dla szanownej autorki wątku powiem że DLM to taki konwenter na LPG (gaz) bo instalacją gazową to raczej nazwać nie można.

z całym szacunkiem ale przestań już o tym DLM. To żaden konwerter a instalacja LPG najnowszej generacji. Butle  w bagazniku masz? -masz, nowe rurki pod maską są?-są. Podobnie jak instalacje starszej generacji wymaga większych czy mniejszych przeróbek a auto traci gwarancje. A to że spisuje się w Forku niezle to juz inna sprawa. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Meczysz bułę strasznie. Niezłe masz zacięcie żeby wciskać ludziom do auta gaz  które jeszcze nie wiadomo czy kupią.Twoje wpisy o DLM jak mnie to już chyba jawna reklama firmy Prins. To że Ty źle wybrałeś samochód na długie i częste trasy przez co musiałeś ratować się gazem to Twoja sprawa. Z góry proszę żebyś się nie rozpisywał że jednak dobrze wybrałeś, Forester jest wspaniały a chcesz oszczędzać i być eko.  Ani ja ani reszta forum nie chce już tego czytać. 

Nie musisz na siłę przestrzegać użytkowników jak i potencjalnych kupców XT przed złym wyborem jakim jest jazda na PB. Każdy ma swój mózg i zna swój stan konta na tyle dobrze ,że sam zadecyduje jakim paliwem będzie zasilał swoje auto. 

Nie znam Cie osobiście ani nie chce obrażać ale podchodzisz mi pod model "zastaw się a postaw się" tzn mam na ratę leasingu a nie mam na paliwo. 

 

Wracając do tematu to polecam kupno XT , nie ma lepszego auta w tej cenie na rynku. Moja żona jeździ nim już częściej niż ja i nie pyta o spalanie:) 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie kupowałem auta na na raty ani na kredyt. DLMa też nie kupowałem na raty. DLMa dokupiłem bo jest taka opcja i to dobra. Jest dodatkowy bak 62 litry co daje 120 litrów (nie całe) w sumie na paliwo i nie ma stresu że już na gwałt muszę szukać stacji.

Druga sprawa to to że większość forumowiczów martwi to spalanie. Że niby wysokie. Otoż nie. Spalanie jest takie jakie ma być. To turbobenzyna i AWD. Jest nawet taki wątek "Ile wam pali"

Autorka wątku też się martwi. Pisze o rozsądku. Forestera nie kupuje się z rozsadku. Kupuje się z serca. Jak to Mateusz pięknie napisał "ten wyraz twarzy i radość w sercu - bezcenne"

Ty Lisku napisałeś mi "zastaw się a postaw się" Pięknie po prostu. Ty to jakiś zabójca radości jesteś. Bardzo dobrze że Cię stać na benzynę. Weź dorzuć autorce postu ze 100 tyś w ramach gestu albo daj na dom dziecka w Kartuzach jak Ci zbywa.

 

W sprawie tej reklamy.

Forum jest po to aby o tym pisać. Można równie dobrze powiedzieć że reklamujemy Forestera. I tak każdy sam musi zdecydować. My dzielimy się opiniami.

 

Karas, z calym szacunkiem, ale przestań już pisać o tej utracie gwarancji

 

 

No dobra. To mogę teraz napisać o tym co dla mnie jest wadą (wadami) w Foresterze.

Chcecie?

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

No dobra. To mogę teraz napisać o tym co dla mnie jest wadą (wadami) w Foresterze.

Chcecie?

Spalanie?? Edited by DrAST

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miałki, nie chodzi o to tak naprawde na co kogo stac tylko o Twoje wiecznie biadolenie o LPG.Daj ludziom spokoj i wybor,ok?

Nie jestem zadnym zabojca radosci ani Forester nie jest "pieskiem ktory chce isc na spacer". Auto daje mi duzo radosci, kupilem je z rozsadku a i wiedzialem ze bedzie duzo palic.Taki jego urok.

Druga sprawa to zasady na forum.To jest forum importera Subaru na Polske i z zalozenia nie reklamuje sie tu innych warsztatow niz ASO czy Ci sie to podoba by nie.Chcesz doradzic inne miejsce to uzyj Priva.

Dlaczego Karas ma przestac pisac o utracie gwarancji? Nie ma jej auto po montazu DLM ani Ty nie masz zadnej skutecznej gwarancji na silnik u montazysty. Jedyne co masz to gwarancje na instalacje i jej montaz.

Nie mam ochoty toczyc z Toba wiecej tej jalowej dyskusji.Uszanuj prosze wole i zdanie innych uzytkownikow forum i nie truj juz prosze o LPG. My nie mamy do Ciebie pretensji ze jezdzisz na LPG,Twoj wybor.Chodzi o Twoje fanatyczne natarczywe nawolywanie do montazu LPG.Daj zyc i odpusc.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przecież ja nie biadole o zużyciu benzyny przez Forestera ani nie biadolę o LPG. Jestem zadowolony. Zadowolenie nazywasz biadoleniem. Dziwne.

Nie każę nikomu montować DLMa. Mówię tylko że jest taka opcja.

Po za tym piszemy tu dla Pani Adexy, która jest nowa na forum. Chciała sie czegoś dowiedzieć a Ty piszesz że mam nie biadolić o gazie.

Jak mi Adexa napisze, weź Miałki już nie biadol o tym gazie to się zamknę

 

DrAST, wieczorem napiszę Ci bym w Forku zminił. To znaczy mojego wieczora bo tu 13sta

Share this post


Link to post
Share on other sites

Największa wada FXT to moim zdaniem brak możliwości wyłączenia systemu stabilizacji toru jazdy... Ale potencjalej właścicielki to chyba nie interesuje zbyt mocno i reszta zalet z nawiązką to zrekompensuje

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale zauwazyles ze w kazdym watku odnosnie Forestera jest Twoja mowa o gazie?

Biadolisz mialem na mysli mowisz ciagle i ciagle i tak bez konca. Czepiasz sie slowek bardzo.

W kazdy watku jest post "forester pali duzo benzyny,zamontowalem DLM,to jedyny ratunek,zamontuj i Ty".

Z reszta po co ja to pisze jak Ty i tak nie zrozumiesz zeby nie meczyc buły.

 

Z 73 postami Ty tez jestes nowy na forum,wybacz:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Popieram Liska ;) mysle ze ktokolwiek przeczyta więcej niż 2 tematy o FXT to juz wystarczająco dużo dowie sie do DLM... cieszę sie ze jesteś Miałki zadowolony. Ale mysle ze juz styknie ;) przezywasz jak stonka wykopki. Jednak obiema rękami i nogami podpisze sie o niebezpiecznych sytuacjach na drodze, które opisywałeś. FXT to genialne auto.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spalanie u mnie wygląda tak:

 

1. miasto - 12 - 16l

2. trasa - 10 - 14l

3. autostrada - 12l - 20l

 

Wartości minimalne to przy jeździe spokojnej i nieagresywnej;

Wartości maksymalne - to kiedy czerpię radochę z jazdy :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spalanie u mnie wygląda tak:

 

1. miasto - 12 - 16l

2. trasa - 10 - 14l

3. autostrada - 12l - 20l

 

Wartości minimalne to przy jeździe spokojnej i nieagresywnej;

Wartości maksymalne - to kiedy czerpię radochę z jazdy :)

... i właśnie takie jest / powinno być spalanie w FXT :rolleyes:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi.

Koledzy proszę się nie kłócić. Dla sprostowania i zamknięcia tematu DLM'u LPG, czy jak to tam nazywacie, nie zamierzam przerabiać benzyny, nawet jeżeli nie miałabym utracić gwarancji.

Każdy jeździ na własną kieszeń. Wspomniałam o spalaniu, żeby mieć rozeznanie, na co mam się szykować.

Nie chcę któregoś dnia obudzić się z ręka w nocniku, bo myślałam, że palić będzie mniej.

Nie przekreśla to kompletnie moich marzeń o Foresterze, po prostu cięższy wybór przede mną i parę dyskusji z mężem. Chociaż myślę, że zostanę przy swoim.

 

Chcę umówić się raz jeszcze w Trójmieście na jazdę Foresterem, by zobaczyć, jak spisuje się w trasie.

Po mieście, to bajka.

Żadne dziury nie są straszne, dosłownie można spać za kierownicą, nie wspominając o pasażerach z tyłu.

Jednak stały napęd robi swoje. Głównie dlatego też wybór padł tu, a nie gdzieś indziej.

 

Myślę, że sprawdzenie innych samochodów będzie formalnością. 

 

Aktualnie jeżdżę starszą Almerą, gdzie spalanie, to średnio 7,8l, więc już wiem, że muszę się szykować na częstsze wizyty na stacji benzynowej i szybsze opróżnianie portfela, co nie znaczy, że to jest złe. Jak ktoś napisał wcześniej, moc nie bierze się znikąd.

Chociaż, jak czytam Wasze posty, to mogę wywnioskować, że wolnossąca aż tak wysokiej różnicy w zużyciu paliwa nie ma. Niby 100 KM więcej, ale... no właśnie żadnego ale, po prostu warto dopłacić do XT i cieszyć się.

 

Również serdecznie wszystkich pozdrawiam, 

dam znać, jak podejmę jakąś decyzję i jakie są moje odczucia

Edited by adexa

Share this post


Link to post
Share on other sites

przed zakupem FXT - pojeździłem też Foresterem z dieslem i benzyną wolnossącą - ale to nie były jakieś wyjątkowe doznania. Po prostu - sprawnie i wygodnie - ale bez żadnych emocji.... Natomiast jazda FXT zdecydowanie oczarowała.....

 

Jazda FXT w trasie to też jest prawie bajka - jest pewnie i bezpiecznie - no i praktycznie z każdym może się zmierzyć i pogonić ;)

 

Tylko wtedy spalanie drastycznie rośnie.... To samo na autostradzie do 140km/h jest nawet przyjemnie i stosunkowo tanio - ale jak depniesz na 160-180km/h to już wir w baku i tankowanie prawie co 300km....

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Apropos spalania to mam takie (własne) spostrzeżenia: od momentu, kiedy nie kupuję alkoholu (wypijam na szczęście stare zapasy :D )  zostaje mi w kieszeni kilkaset złotych miesięcznie. Zamierzam to pożytkować na paliwo do FXT, którego kupię za sprzedane butelki  :biglol:

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

przed zakupem FXT - pojeździłem też Foresterem z dieslem i benzyną wolnossącą - ale to nie były jakieś wyjątkowe doznania.

 

no moim zdaniem diesel jeździ o niebo lepiej niż benzyna wolnossąca, w szczególności jeśli chodzi o:

1. elastyczność - wyprzedzanie, przyspieszenie typu 60 do 80, 90 do 120 itd.

2. auto w pełni załadowane w dieslu jeździ prawie tak samo jak z samym kierowcą, w 2.0i już tak nie jest

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...