spawalniczy

Biały nalot wokół akumulatora

18 postów w tym temacie

Napisano (edytowany)

O czym świadczy biały nalot jak na poniższym zdjęciu w 1,5 rocznym samochodzie - coś nie tak z akumulatorem? Pod nalotem praktycznie nie ma lakieru - wszystko koroduje, łącznie z "wąsami" trzymającymi obejmę.

post-4051-0-40713200-1485620127_thumb.jpg

Edytowano przez spawalniczy
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To raczej osad z "soli drogowej"

 

tapatalk

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Też o tym pomyślałem, ale wtedy byłby wszędzie w komorze silnika - to coś jest tylko w okolicy akumulatora.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowany)

Na wygłuszeniu maski nad akumulatorem też masz ten nalot?

Może aku "odgazował" - nalot masz od lata czy teraz zimą się to stało?

Jak wyglądają same klemy?

Aku bezobsługowy?

Ładowałeś kiedyś go prostownikiem?

Warto by było zmierzyć rezystancję wewnętrzną akumulatora (niektóre sklepy z aku mają sprzęt do pomiaru).

Edytowano przez Stellarium
1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mam to samo w Imprezie 98r, w tej chwili akumulator jest padlina, ale jak był świeży to nalot też był

 

to musi być coś od akumulatora, jakieś opary czy coś w tym stylu

 

przy Outbacku takie zjawisko mi nie występuje  

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wina akumulatora, " rozszczelnił " sie.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hmmmm ja w gacku 05 mam to samo dokładnie w tym samym miejscu, od kupna 1,5 roku. Aku sprawne, wyczyszczenie, 2-3 miechy i to samo jest. Nie odważyłam się organoleptycznie ale sól drogowa to raczej nie jest bo i latem się pojawia. Pomysły (rozszczelnienie mi się nie widzi- wydajność Aku by spadła a ostatnio -28 w południe po dużo zimniejszej nocy pod chmurką i nie było problemu)

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nalot, to kwas z aku.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowany)

Nalot, to kwas z aku

dokładnie tak . Gwarancja na aku 24 miesiące więc szybko udaj sie do ASO po nowy. Po wyjęciu aku koniecznie sprawdź czy w komorze silnika kwas nie uszkodził powłoki lakierniczej bo zacznie rdzewieć. 

Edytowano przez Karas
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak jak powiedział Pan Dziedzic aku jest nieszczelny i ten nalot to kwas,miałem ten problem i winny był akumulator.Tak że bezwłocznie udaj się do fachowca od akumulatorów.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak -nieszczelny , ale ten nalot to nie kwas tylko siarczan żelaza. 

Akumulatory całe lata były w produkcji   jako nieszczelne i minimalne opary kwasu się wydostawały. Jesli nalot powstaje to albo za mocno przykręcony aku i się rozszczelnił, albo -jeśli starsza konstrukcja ładowanie zbyt wysokie i wodór się gwałtownie wydostaje - wtedy te minimalne opar kwasu reagują ze stalą .MOże masz nie dedykowany i mocowanie go naciska niepoprawnie?

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

 

MOże masz nie dedykowany i mocowanie go naciska niepoprawnie?

 

 

biały nalot jak na poniższym zdjęciu w 1,5 rocznym samochodzie - coś nie tak z akumulatorem

to fabrycznie montowane słabej jakosci akumulatory w nowych Subaru.  

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowany)

Siarczan ołowiu panowie ani chybi.

Rozszczelniony aku.

Szybko podmieniać, wymyć wyczyścić, zneutralizować, bo zje autko.

Edytowano przez eurojanek
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję wszystkim za odzew.

 

 

Na wygłuszeniu maski nad akumulatorem też masz ten nalot?

 

Nie.

 

Może aku "odgazował" - nalot masz od lata czy teraz zimą się to stało?

 

Przypomniałem sobie, że jesienią osad był i że wyczyściłem wszystko przy pomocy pędzelka i odkurzacza.

 

Jak wyglądają same klemy?

 

Czyste.

 

Aku bezobsługowy?

 

Klasyczny z korkami - czyli mówiąc krótko fabryczny Panasonic.

 

Ładowałeś kiedyś go prostownikiem?

 

Tak - mikroprocesorową ładowarką CTEK.

 

Chyba macie rację - akumulator kończy żywot.

Wczoraj też go naładowałem. Dziś po 24 h od zakończenia ładowania zmierzyłem napięcie spoczynkowe akumulatora (w międzyczasie samochód nie był używany). Multimetr pokazał 12,12V. Chyba powinno być minimum 12,5V. Sprawdziłem też gęstość elektrolitu - w pięciu celach 1,19 g/cm3 w jednej 1,16 g/cm3. Wygląda na to, że akumulator nie da się naładować.

 

Zajrzałem też pod maskę do forka w którym od ponad 2 lat (czyli od nowości - bo fabryczny padł kilka dni po zakupie) pracuje Bosch AGM. Nie ma śladu nalotu.

 

 

 

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Miałem tak w Daihatsu jak padł regulator napięcia i pchało prawie 16V na aku. :P  Bateria spuchła i pojawił się właśnie ten cuchnący siarą nalot wokół.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Spawalniczy, sprawdź sobie - tak jak pisze kolega Dett - napięcie ładowania w aucie.

Jeśli jest ok to wymień aku na nowy.

Możesz jeszcze sprawdzić sobie napięcie i prąd ładowania na tym CTEK'u. Napięcie zmierzysz normalnie multimetrem, prąd ładowania natomiast miernikiem cęgowym. Musisz podłączyć pod CTEK'a rozładowany aku i zmierzyć wtedy jaki prąd maksymalny pobiera on z CTEK'a. Ładowanie za dużym napięciem lub za dużym prądem zabija aku. Przeczytaj np. http://www.akumulator.pl/ekspert-radzi/poprawne-ladowanie-akumulatora

1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowany)

Sprawdzę napięcie ładowania alternatora, jeśli chodzi o CTEK sprawdziłem - 14,45V - niestety nie mam miernika cęgowego żeby sprawdzić prąd.

Dzisiaj byłem w ASO - akumulator po sprawdzeniu pod obciążeniem został zakwalifikowany do wymiany.

Po wyjęciu aku koniecznie sprawdź czy w komorze silnika kwas nie uszkodził powłoki lakierniczej bo zacznie rdzewieć.

Na szczęście nie uszkodził, ale po zdjęciu tacki na której stoi akumulator na lakierowanym wsporniku też był osad a pod nim brązowy nalot, który nie bez trudu udało się zmyć. Po wysuszeniu na wspornik profilaktycznie dałem transparentny wosk do zabezpieczania podwozi.

post-4051-0-46007900-1485797801_thumb.jpg

Edytowano przez spawalniczy
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Akumulator wymieniony. Stop - Start dostał świra ze szczęścia. Ostatnio był bezrobotny...

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!


Zaloguj się

  • Kto przegląda   0 użytkowników

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.