Skocz do zawartości
Eskulap2000

Nowy XV II-generacji

Rekomendowane odpowiedzi

A po co się bawić z hamulcem, jak można SS całkiem wyłączyć?

Ja sobie wyrobiłem już nawyk odpalania auta na 2 guziki ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
54 minuty temu, GREGG napisał:

A po co się bawić z hamulcem, jak można SS całkiem wyłączyć?

Ja sobie wyrobiłem już nawyk odpalania auta na 2 guziki ;)

Oczywiście, jak zwykle jest to indywidualna kwestia, co kto woli - chciałem tylko zaznaczyć, że system działa dopiero przy głęboko wciśniętym hamulcu. 

Edytowane przez Blixten

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

SS-em? Jakiś Service... cośtam? Gdzie i za ile?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Blixten napisał:

 Pomijam jazdę w trybach automatycznych jak np. tempomat, ale w normalnej, codziennej jeździe udało mi się wyczuć moment / stopień nacisku na pedał hamulca przy którym silnik nie gaśnie. 

 

 

Ja też staram się maksymalnie rozpoznać działanie systemu S/S - póki co nie przeszkadza mi jego obecność, nie czuję potrzeby jego wyłączania tuż po uruchomieniu auta, a świadome operowanie hamulcem (także tym "ręcznym" na przycisk) umożliwia dostosowanie działania silnika zarówno do faktycznych warunków drogowych jak i moich potrzeb. Na długich czerwonych światłach silnik może się wyłączyć i zaoszczędzić parę ml wachy, ale jeśli potrzebuję działania klimy, zatrzymuję się tylko na chwilę, robię bardzo krótką trasę - to nie pozwalam na wyłączenie silnika. Nie jest to trudne do opanowania i działa całkiem spoko, no i wiem że mam nad tym SS-manem kontrolę :)

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak waszym zdaniem poradzi sobie XV z ciągnięciem średniej przyczepy campingowej? W papierach ma uciag na haku max 750 kg o ile sie nie myle. Nie wiem czy są w ogóle tak lekkie przyczepy.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@MaMis to papiery do haka? w dokumentach ma 1400 (przyczepa z hamulcem) 650 (bez hamulca)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
1 godzinę temu, jfidelk napisał:

Chwila. chwila.... proszę nie naginać faktów, to przecież nie jest przyczepa, tylko budka do sprzedaży zapiekanek ;)

Nie potrzeba wcale nic za sobą ciągnąć, można np. tak:

tokyo2.jpg

tokyo1.jpg

Edytowane przez Blixten
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Blixten zajebiedziesty kolor tbh (1 zdjęcie), ciekawe czy na żywo bliższy tego na 1 zdjęciu (złoty) czy na 2 (przerażająca żółć) i niezły patent :) czy mi się wydaje czy faktycznie jest lekko podniesiony?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam zagwozdkę, do garażu mogę wjechać tylko cofając tyłem po łuku, wiąże się to z tym, że czasem muszę maksymalnie skręcić koła kierownicy. Napiszcie proszę, czy w waszych pojazdach maksymalne skręcenie kierownicy powoduje twarde odbicie tak, że efekt jest wyczuwalny nawet na kołach (stuknięcie nie ważne czy kręcę do oporu w prawo czy w lewo)?  Nie powinien być jakiś "miękki" ogranicznik? - ten typ tak ma czy "mój typ" tak ma?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@yarthecat od dłuższego czasu mam zapytać o to samo, tylko ciągle wylatuje mi z głowy :) Przy maksymalnym skręcie kół słyszalne jest wyraźne stuknięcie. To pierwszy samochód, w którym spotykam się z takim efektem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@yarthecat @Zyzol jeżeli chodzi Wam o to, że kierownica "dobija" do "twardego" punktu skrajnego to też tak mam i w Foresterze z 2015 r. też tak było. Nie wiem tylko o co chodzi z tym, że "efekt jest wyczuwalny nawet na kołach"?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Michał Krupa napisał:

@yarthecat @Zyzol jeżeli chodzi Wam o to, że kierownica "dobija" do "twardego" punktu skrajnego to też tak mam i w Foresterze z 2015 r. też tak było. Nie wiem tylko o co chodzi z tym, że "efekt jest wyczuwalny nawet na kołach"?

 

Tak właśnie o ten "twardy" punkt mi chodzi. Zaintrygowany poprosiłem kumpla, by stanął przy kole i dotykał go, gdy na maksa skręcałem, aż do odbicia i to odbicie było "czuć" jako wyraźne stuknięcie na kole - od razu zapytał "ty, a to na pewno ma tak być, w vitarze tak nie miałem". 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja trochę w innym temacie - co sądzicie o XV 1,6 jako auto do miasta? Jeździł ktoś już tym? Pan Pertyn zachwalał, ale jakoś nie mogę uwierzyć w jego obiektywizm - po tym jak zrypał po całości Imprezę o XV pisze peany. Może dostał dobry upust na zakup od Dyrekcji? ;)

Cena w okolicy 100k zł za auto w opcji: full bezpieczeństwo, duży prześwit i fajna pozycja jazdy pasuje mi jako auto dla Żony. Chodzi mi o to jak to się rozpędza do 60 km/h. Mega rozpacz czy tylko rozpacz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Tsunetomo jest chyba jedna testówka w PL jak narazie i podejrzewam że mało kto się załapał na jazdę testową. Ale jako miejskie wozidełko pewnie będzie ok.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, Tsunetomo napisał:

Cena w okolicy 100k zł za auto w opcji: full bezpieczeństwo, duży prześwit i fajna pozycja jazdy pasuje mi jako auto dla Żony.

 

A nie lepiej dorzucić paręnaście koła i wziąć 2,0, zamiast męczyć się z 1,6?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@GREGG to wszystko zależy kto czego oczekuje, ja właśnie ze względu na silnik przyspieszyłem nieco zakup samochodu, ale ktoś inny nie będzie potrzebować 156km i te 114km mu w zupełności wystarczy przy okazji kupując samochód za rewelacyjną cenę (mniej niż 100k za porządny kawał samochodu)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
19 minut temu, Tsunetomo napisał:

jak to się rozpędza do 60 km/h

 

pisalem juz jak jezdzilem w rotterdamie, ogolnie w miescie ok, do 50-60 daje rade

problem robi sie jak trzeba wskoczyc na autostrade z pasa dojazdowego

po prostu trzeba mocno wkrecac silnik, co slychac i czuc bo jednak xv to kawal auta

jakby to bylo moje jedyne auto to raczej celowalbym w 2 litry, jak dla kobiety do miasta to wystarczy 1.6

 

tapatalked

Edytowane przez OBK CVT
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Między wersją Exclusive jest 18 000. Czyli 18% drożej. 2.0 jeździłem - było OK. Rzecz w tym, że to auto będzie jeździć wyłącznie po mieście stołecznym, zatem dużo w korkach. Zastanawiałem się także nad Kia Niro Hybrid, ale wychodzi około 130k. Jednak sentyment i pozytywne opinie Was dają mi do myślenia nad XV... 100k za takie auto to dobra cena.

 

3 minuty temu, OBK CVT napisał:

 

pisalem juz jak jezdzilem w rotterdamie, ogolnie w miescie ok, do 56-60 daje rade

problem robi sie jak trzeba wskoczyc na autostrade z pasa dojazdowego

po prostu trzeba mocno wkrecac silnik, co slychac i czuc bo jednak xv to kawal auta

jakby to bylo moje jedyne auto to raczej celowalbym w 2 litry, jak dla kobiety do miasta to wystarczy 1.6

 

tapatalked

No i o to chodzi - obwodnicą Warszawy jeździmy sporadycznie - najwyżej "powyje" chwilę a Beeemki z tyłu poczekają trochę. Ma to być typowe auto dla Żony do jazdy: dom - praca - szkoła, bez wyjazdów poza miasto. Poczekam aż będą demówki 1,6, nie pali się, ale kusi ;)

 

Edytowane przez Tsunetomo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 minut temu, Tsunetomo napisał:

XV 1,6 jako auto do miasta? Jeździł ktoś już tym?

Ja jeździłem całkiem sporo, zarówno w trasie jak i po mieście. Ogólnie jeżeli ma być do tego co piszesz - czyli drugie lub kolejne auto w domu, tylko miasto to można brać w ciemno. Jako jedyne i w trasy to zdecydowanie 2.0. 

  • Like 1
  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, moominko napisał:

@GREGG to wszystko zależy kto czego oczekuje, ja właśnie ze względu na silnik przyspieszyłem nieco zakup samochodu, ale ktoś inny nie będzie potrzebować 156km i te 114km mu w zupełności wystarczy przy okazji kupując samochód za rewelacyjną cenę (mniej niż 100k za porządny kawał samochodu)

 

Może i tak, jeżeli dla kobiety i tylko do miasta... Dla mnie 2,0 to niezbędne minimum 

 

10 minut temu, Tsunetomo napisał:

Między wersją Exclusive jest 18 000. Czyli 18% drożej.

 

Jeszcze niedawno różnica byłaby o kilka tys. niższa (lepszy kurs euro), no ale to pewnie se nie wrati ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Zyzol napisał:

@yarthecat od dłuższego czasu mam zapytać o to samo, tylko ciągle wylatuje mi z głowy :) Przy maksymalnym skręcie kół słyszalne jest wyraźne stuknięcie. To pierwszy samochód, w którym spotykam się z takim efektem

Mam to samo

6 godzin temu, jfidelk napisał:

To rozwiazanie chyba dla singla. Podróżuje właśnie kamperem i stwierdzam ze przyczepa to lepsze rozwiazanie pomijając trudy podróży. Niestety za późno na to wpadłem bo xv jako holownik sie nie nada. DMC to jedno ale nie wiem jak CVT znioslaby trudy podróży na odcinku np 1,5 tys km.

4 godziny temu, Blixten napisał:

Chwila. chwila.... proszę nie naginać faktów, to przecież nie jest przyczepa, tylko budka do sprzedaży zapiekanek ;)

Nie potrzeba wcale nic za sobą ciągnąć, można np. tak:

tokyo2.jpg

tokyo1.jpg

Fajne aczkolwiek tylko na zdjęciach. Taki namiot kosztuje 5-6 tys a to dalej namiot tylko na dachu. W podróży masz na głowie Non stop wielkie pudło. Oczywiście jak podróżujesz po Afryce lub Australii to ze względów bezpieczeństwa taki jest dużo lepszy. 

31 minut temu, Tsunetomo napisał:

Między wersją Exclusive jest 18 000. Czyli 18% drożej. 2.0 jeździłem - było OK. Rzecz w tym, że to auto będzie jeździć wyłącznie po mieście stołecznym, zatem dużo w korkach. Zastanawiałem się także nad Kia Niro Hybrid, ale wychodzi około 130k. Jednak sentyment i pozytywne opinie Was dają mi do myślenia nad XV... 100k za takie auto to dobra cena.

 

No i o to chodzi - obwodnicą Warszawy jeździmy sporadycznie - najwyżej "powyje" chwilę a Beeemki z tyłu poczekają trochę. Ma to być typowe auto dla Żony do jazdy: dom - praca - szkoła, bez wyjazdów poza miasto. Poczekam aż będą demówki 1,6, nie pali się, ale kusi ;)

 

Na jakie spalanie jesteś przygotowany? Przy 1.6 vs 2.0 na duże oszczędności chyba nie mozna liczyć. Nie wiem czy 1.6 w mieście nie połknie nawet wiecej niż 2.0.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
9 godzin temu, yarthecat napisał:

Mam zagwozdkę, do garażu mogę wjechać tylko cofając tyłem po łuku, wiąże się to z tym, że czasem muszę maksymalnie skręcić koła kierownicy. Napiszcie proszę, czy w waszych pojazdach maksymalne skręcenie kierownicy powoduje twarde odbicie tak, że efekt jest wyczuwalny nawet na kołach (stuknięcie nie ważne czy kręcę do oporu w prawo czy w lewo)?  Nie powinien być jakiś "miękki" ogranicznik? - ten typ tak ma czy "mój typ" tak ma?

u mnie nie ma tego efektu podczas jazdy, np. jak jadę (tyłem czy przodem) i kręcę na maxa w chwili wjazdu do garażu...ale jak stoję, np. na parkingu i kręcę na maxa to słychać lekki stuk, generalnie nie zwracałem na to uwagi do momentu przeczytania Twojego posta ;)

 

co do kolegi od vitary, (też fajne autko, chociaż odpadło w rywalizacji z XV) to to, że mu nie puka przy skręcie na maxa jest chyba mniejszym problemem niż to, że kierownica nie wraca na zero sama :biglol:

Edytowane przez Snuff
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Tsunetomo napisał:

co sądzicie o XV 1,6 jako auto do miasta? Jeździł ktoś już tym?

Byliśmy na jeździe testowej obiema wersjami we Wrocławiu -- wpierw 1.6 i od razu po niej 2.0. Dominujące odczucia, zarówno moje i małżonki, były takie, że po pierwsze jeśli chodzi o dynamikę, to słabszej wersji przy miejskich prędkościach niczego nie brakuje, a po drugie ze względu na mniejsze felgi jeszcze mniej czuć nierówności na drodze. Jasne, mocniejsza wersja o wiele śmielej reaguje na wciśnięcie gazu, a właściwie nawet momentami miałem wrażenie, że jak na CVT to wręcz nerwowo w porównaniu do 1.6. Jeżdżąc 2.0 mogłem się pokusić o odważniejsze wyskoczenie z drogi podporządkowanej, ale w słabszej wersji wcale nie czułem się jakoś mniej bezpiecznie ani nie zamulałem przy ruszaniu na światłach. Do prędkości rzędu 100 km/h nie odczuwaliśmy w zasadzie różnicy w akustyce silnika. Większych prędkości nie było gdzie rozwinąć.

 

Oczywiście powyższa opinia jest kompletnie subiektywna i każdemu polecam przejechanie się obiema wersjami jedna po drugiej, gdy już spłynie do Polski więcej demówek.

My, jako że preferujemy na co dzień spokojną jazdę i gdy tylko możemy, uciekamy z nudnych ekspresówek i autostrad na ciekawsze boczne drogi, to zdecydowaliśmy się na 1.6. No i teraz czekamy... ;)

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmm, piszecie że XV 1.6 wystarczy jako auto dla żony i do jazdy głównie w ruchu miejskim nie musi być szczególnie dynamiczne, ale jak patrzę na jazdę swojej żonci to widzę dużą satysfakcję z pozostawiania w tyle 90% innych aut - w jej obecnym Francuzie na dieslu z dużym momentem obrotowym nie stanowi to problemu :) Za kierownicą naszego benzynowego XV 2.0 jeszcze nie zasiadła z powodów zdrowotnych (problemy z łokciem i zabieg z unieruchomieniem prawej ręki), chociaż widzę w tym także barierę psychologiczną związaną z automatyczną skrzynią biegów - bo nigdy jeszcze auta z takim rozwiązaniem nie prowadziła.

A tak na poważnie - jeżdżąc nowym autem na dotarciu, dość delikatnie traktując pedał gazu pewnie realnie korzystam z mocy nie większej jak nominalna w motorze 1.6, a zdecydowanie ruchu na drodze nie "zamulam". Fakt że nie kręcę silnika na wysokie obroty (pewnie w 1.6 trzeba byłoby bardziej wcisnąć pedał i podkręcić obroty), ale jestem w stanie uwierzyć że mniejszy motor w jeździe po mieście i po drogach lokalnych spokojnie daje sobie radę. No może bez tego błysku w oczach małżonki kiedy pozostali uczestnicy ruchu zostają z tyłu, ale też bez wstydu i bycia zawalidrogą.

 

Dla jasności - XV w wersji 1.6 nigdy nie miałem okazji jechać, więc piszę jedynie o swoich przypuszczeniach jako użytkownik dwutygodniowego XV 2.0 po przejechaniu ok. 600 km.

 

PS. @Michał Krupa rzuciłeś palenie? Gdzie ta "szluga na warze"? Kiedyś rodzinnie, później wyluzowany drwal, a teraz real czy kolejna maska?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×