Skocz do zawartości
dubelt

sprzęgło i dwumas (Diezel '08)

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich.

Za chwilę dobiję 200k przebiegu na oryginalnym sprzęgle i dwumasie.... podobno powinienem już wymienić 4x

Nie mam objawów ślizgającego się sprzęgła, no chyba że trzymam "na pół" dociśnięte wyciągając kogoś z rowu ;) Na prawdę brakuje reduktora :(

 

Mam wrażenie że od niedługiego czasu, coraz ciężej działa pedał sprzęgła, oraz że muszą wciskać pedał do samego końca żeby rozsprzęglić silnik. Dziwne, żyłem w przekonaniu że wysprzęglik jest hydrauliczny a nie na lince - co dawałoby takie objawy.

 

W związku z pękającymi wałami korbowymi, proszę o info jak zdiagnozować zużyty dwumas. To że mam przytarte łożysko oporowe to słyszę przy wyprzęganiu (cichutkie piszczenie).

Chciałbym ominąć o generalki silnika, szczególnie że obecnie wartość silnika zbliża się do wartości całego blaszaka.

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Witam wszystkich.

Za chwilę dobiję 200k przebiegu na oryginalnym sprzęgle i dwumasie.... podobno powinienem już wymienić 4x

Nie mam objawów ślizgającego się sprzęgła, no chyba że trzymam "na pół" dociśnięte wyciągając kogoś z rowu ;) Na prawdę brakuje reduktora :(

 

Mam wrażenie że od niedługiego czasu, coraz ciężej działa pedał sprzęgła, oraz że muszą wciskać pedał do samego końca żeby rozsprzęglić silnik. Dziwne, żyłem w przekonaniu że wysprzęglik jest hydrauliczny a nie na lince - co dawałoby takie objawy.

 

W związku z pękającymi wałami korbowymi, proszę o info jak zdiagnozować zużyty dwumas. To że mam przytarte łożysko oporowe to słyszę przy wyprzęganiu (cichutkie piszczenie).

Chciałbym ominąć o generalki silnika, szczególnie że obecnie wartość silnika zbliża się do wartości całego blaszaka.

Obawiam się, że koszty naprawy z wymianą shortblocku oceniasz zbyt optymistycznie co do wartości auta - raczej przewyższa już, niż zbliża się :)

Ja mam ten sam model, miałem dokładnie te same objawy ze sprzęgłem, czyli branie bardzo nisko. Wymieniłem i spokój, zestaw cały znajdziesz spokojnie do 2500 PLN + wymiana oczywiście. Tylko ja wymieniałem przy 145 tys, ale ja dużo miejskiej jazdy mam w programie. Na tyle dużo, że musiałem już zmienić nakładkę gumową na pedał sprzęgła, bo się skończyła. A jak wydaje odgłosy, to już nie miałbym żadnych wątpliwości.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja zmieniałem niedawno zapobiegawczo (140 kkm) ale tylko sprzęgło (chociaż po zdjeciu okazało się, że jeszcze pojeździłoby..). Dwumasa podobno nie była zużyta, została sprawdzona/zmierzona przez mechanika na aucie, bez zdejmowania. Trzyma parametry więc została.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za info.

Pedało-gumkę to już zmieniłem kilka miesięcy temu ;)

 

No to muszę się nastawić na komplecik jakiś wzmacniany...

 

Shortblock z gratami 10-20kzł + robocizna... tyle samo co cały silniczek

oby nie przydarzyło się mojemu

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nakładkę na pedał sprzęgła zmieniałam już z 4-5 razy :)

Sprzęgła jeszcze nie i na razie nie czuję potrzeby - 230 000 km

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Optymiści - cała operacja wymiany shortblocka to wydatek od 26-27 k do nawet 40 k - zależy czy do wymiany tez wtryski i głowice - gdyby nie gest handlowy u mnie wycena była na 38 k - a tak się skończyło na ok 14 000 zł bo resztę dał SIP

 

Wysłane z mojego SM-N9005 przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Optymiści - cała operacja wymiany shortblocka to wydatek od 26-27 k do nawet 40 k - zależy czy do wymiany tez wtryski i głowice - gdyby nie gest handlowy u mnie wycena była na 38 k - a tak się skończyło na ok 14 000 zł bo resztę dał SIP

 

Wysłane z mojego SM-N9005 przy użyciu Tapatalka

Dlatego napisałem: "Obawiam się, że koszty naprawy z wymianą shortblocku oceniasz zbyt optymistycznie co do wartości auta - raczej przewyższa już, niż zbliża się :)"

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Panowie, te koszty to robiąc w ASO które z kolei w moich okolicach oddaje graty do podwykonawcy, ten kasuje rynkowo a ASO kasuje 2gie tyle.

Nie przesadzajmy, goły silnik po remoncie z gwarancją rozruchową na rynku kosztuje dla MY08 10kzł - to bez zbytniego szukania na aledrogo.

 

Owszem, da się wszystko zrobić w werksztacie z dobrym logiem, gdzie klient ma muzyczkę, gazetę z nowym modelem samochodu, z pierwszą wplata kredytu 50/50 o równowartości tej naprawy.

Jednak zdrowy człowiek nie serwisuje w tak zdzierskich warunkach, mając przy tym minimalną wiedzę że auto albo silnik z auta zostanie najwyżej wymontowany i wysłany do innego miasta na remont w zaprzyjaźnionej firmie.

Z moich czasów serwisowania w ASO, nigdy nie zobaczyłem wymienianej części, wszytko dziwnie znikało i to było "taka procedura". O nagraniu z monitoringu stanowiska warsztatowego już nie będę wspominał....

 

Tak więc - są dwie możliwości: easy way or hard way ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Panowie, te koszty to robiąc w ASO które z kolei w moich okolicach oddaje graty do podwykonawcy, ten kasuje rynkowo a ASO kasuje 2gie tyle.

Nie przesadzajmy, goły silnik po remoncie z gwarancją rozruchową na rynku kosztuje dla MY08 10kzł - to bez zbytniego szukania na aledrogo.

 

Owszem, da się wszystko zrobić w werksztacie z dobrym logiem, gdzie klient ma muzyczkę, gazetę z nowym modelem samochodu, z pierwszą wplata kredytu 50/50 o równowartości tej naprawy.

Jednak zdrowy człowiek nie serwisuje w tak zdzierskich warunkach, mając przy tym minimalną wiedzę że auto albo silnik z auta zostanie najwyżej wymontowany i wysłany do innego miasta na remont w zaprzyjaźnionej firmie.

Z moich czasów serwisowania w ASO, nigdy nie zobaczyłem wymienianej części, wszytko dziwnie znikało i to było "taka procedura". O nagraniu z monitoringu stanowiska warsztatowego już nie będę wspominał....

 

Tak więc - są dwie możliwości: easy way or hard way ;)

Co chcesz remontować, jak Ci korba wyjdzie bokiem? Spawać, wykuwać u kowala? Shortblock tylko z oryginału, ale oczywiście można szukać używek, tyle  że to ruska ruletka.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

 

Panowie, te koszty to robiąc w ASO które z kolei w moich okolicach oddaje graty do podwykonawcy, ten kasuje rynkowo a ASO kasuje 2gie tyle.

Nie przesadzajmy, goły silnik po remoncie z gwarancją rozruchową na rynku kosztuje dla MY08 10kzł - to bez zbytniego szukania na aledrogo.

 

Owszem, da się wszystko zrobić w werksztacie z dobrym logiem, gdzie klient ma muzyczkę, gazetę z nowym modelem samochodu, z pierwszą wplata kredytu 50/50 o równowartości tej naprawy.

Jednak zdrowy człowiek nie serwisuje w tak zdzierskich warunkach, mając przy tym minimalną wiedzę że auto albo silnik z auta zostanie najwyżej wymontowany i wysłany do innego miasta na remont w zaprzyjaźnionej firmie.

Z moich czasów serwisowania w ASO, nigdy nie zobaczyłem wymienianej części, wszytko dziwnie znikało i to było "taka procedura". O nagraniu z monitoringu stanowiska warsztatowego już nie będę wspominał....

 

Tak więc - są dwie możliwości: easy way or hard way ;)

Co chcesz remontować, jak Ci korba wyjdzie bokiem? Spawać, wykuwać u kowala? Shortblock tylko z oryginału, ale oczywiście można szukać używek, tyle  że to ruska ruletka.

 

 

 

Wtedy nic już nie zrobisz. Ale..... podobno można wykryć awarię zanim korba wyjdzie bokiem. Trzeba pilnować, przy każdej wymianie oleju, czy nie pojawiają się w nim opiłki. Jak tylko pokażą się wewnątrz filtra, nie można dalej jeździć, tylko trzeba rozbierać silnik. Podobno wcześnie przewidziana awaria panewek pozwala na uratowanie większości SBD przed awarią totalną. Ponoć w tych silnikach pierwotnie padają panewki, dostają luzu i:

1. zaciera się któraś i wał ulega ukręceniu - mamy kaboom,

2. dostaje nadmiernego luzu, od silnych wibracji pęka podpora wału - mamy kaboom.

Niewiem ile w tym prawdy, ale ja i tak zmieniam oleum co 10kkm, zmieniłem prewencyjnie dwumas, stosuje się do wszystkich rad odnośnie eksploatacji SBD i mój silnik póki co nadmiaru opiłków nie wypluwa. Jak będzie, czas pokaże, niestety w przypadku tych silników nie ma jakiejś żelaznej reguły. Carfit twierdzi, że serwisował jednego SBD do bodajże 390 kkm i dopiero wtedy wystąpiło kabuum.

Nikt też niestety nie potrafi jednoznacznie powiedzieć czy prewencyjna wymiana wału i kompletu panewek ustrzeże przed ewentualnym kaboom... Czasami mam ochotę to sprawdzić ;-).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wtedy nic już nie zrobisz. Ale..... podobno można wykryć awarię zanim korba wyjdzie bokiem. Trzeba pilnować, przy każdej wymianie oleju, czy nie pojawiają się w nim opiłki. Jak tylko pokażą się wewnątrz filtra, nie można dalej jeździć, tylko trzeba rozbierać silnik. Podobno wcześnie przewidziana awaria panewek pozwala na uratowanie większości SBD przed awarią totalną. Ponoć w tych silnikach pierwotnie padają panewki, dostają luzu i:

1. zaciera się któraś i wał ulega ukręceniu - mamy kaboom,

2. dostaje nadmiernego luzu, od silnych wibracji pęka podpora wału - mamy kaboom.

Niewiem ile w tym prawdy, ale ja i tak zmieniam oleum co 10kkm, zmieniłem prewencyjnie dwumas, stosuje się do wszystkich rad odnośnie eksploatacji SBD i mój silnik póki co nadmiaru opiłków nie wypluwa. Jak będzie, czas pokaże, niestety w przypadku tych silników nie ma jakiejś żelaznej reguły. Carfit twierdzi, że serwisował jednego SBD do bodajże 390 kkm i dopiero wtedy wystąpiło kabuum.

Nikt też niestety nie potrafi jednoznacznie powiedzieć czy prewencyjna wymiana wału i kompletu panewek ustrzeże przed ewentualnym kaboom... Czasami mam ochotę to sprawdzić ;-).

 

Trochę z Twojego postu wynika - nie czy będzie, jak to określasz, kaboom, tylko kiedy.

Ja na razie wymieniam olej co 15 jak Pan FHI przykazał i jeżdżę dziewiąty rok. Zakładam, mam nadzieję że nie błędnie, że jeszcze to cudo pojeździ przynajmniej rok - dwa.

Boję się bardziej tego, że nie sprzedam tego auta za żadne pieniądze jak będę chciał wymienić...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Kaboom tego silnika pewnie jest nieuniknione. Pytanie po jakim przebiegu, bo jeśli wytrzyma te 300kkm, to w dzisiejszych czasach nie jest zły wynik. Taką mamy obecnie motoryzację, że psuje się wszystko, bez względu na markę. Jak kupowałem Forka rozważałem:

- Yeti 4x4 - silniki 1.8 TSI, legendarne zużycie oleju przez wadliwe pierścienie i tłoki, naprawa poza ASO 10k pln,

- RAV4 D4D - wysuwające się tuleje cylindrowe, wymiana bloku 16k PLN,

- X3 2.0D - korbowody wychodzące bokiem, przez przeskakujące rozrządy, koszty napraw jak SBD,

- CX3 - powszechnie znane problemy z układem korbowym, wychodzące bokiem korby, koszt naprawy jak w SBD.

Jak przebrnąłem przez fora w/w aut, to stwierdziłem,  że kupuje Subaru, psuje się przecież prawie wszystko, a takiego charakteru nie ma żadna inna marka.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×