Jump to content
sjak

Pomocy w dyskusji - Dlaczego Levorg?

Recommended Posts

Ja mimo wszystko bym chcial żeby w Polsce był dostępny 300 konny Levorg☺. Nawet niech będzię zapis w instrukcji że nie powinno się jeździć dlugich dystansów pow 200km/h.

Moi Drodzy mieszkamy w Polsce a tu max dopuszczona prędkośc na autostradzie to 140km/h. I w Eu z wyjątkiem części autostrad w Niemczech nie bardzo można sobie latac pow 200.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie rozumiem. Owszem, poszło chorwackie rose do kolacji ale chyba nie tu jest problem

 

Spieszę z wyjaśnieniem. Jak 2,0DIT daje rade w Europie w Forku, to dlaczego ten sam silnik ma nie dać rady w Levorgu?   ;)

 

Temat brzmi: "Przydałby się mocniejszy silnik w Levoru

Nooooo, nie całkiem - temat brzmi : dlaczego Levorg  :P

A że na Forum mnóstwo tematów zbacza w kierunku mocniejszych silników, to pewna tradycja :)

 

Pozdrowienia

 

 

A następnie pierwszy wyjazd na SJS i się okazuje, że zamiast mocniejszego silnika w samochodzie to brakuje umiejętności u kierowcy ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Nie rozumiem. Owszem, poszło chorwackie rose do kolacji ale chyba nie tu jest problem

 

Speszę z wyjaśnieniem. Jak 2,0DIT daje rade w Europie w Forku, to dlaczego ten sam silnik ma nie dać rady w Levorgu?   ;)

 

Foresterem nie da się "rżnąć" 250 km/h autostradą (niemiecką oczywiście) a Levorgiem 2.0 DIT a i owszem, byłoby to możliwe ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Nie rozumiem. Owszem, poszło chorwackie rose do kolacji ale chyba nie tu jest problem

 

Speszę z wyjaśnieniem. Jak 2,0DIT daje rade w Europie w Forku, to dlaczego ten sam silnik ma nie dać rady w Levorgu?   ;)

 

Foresterem nie da się "rżnąć" 250 km/h autostradą (niemiecką oczywiście) a Levorgiem 2.0 DIT a i owszem, byłoby to możliwe ;)

 

 

Passatem niby też... u nas 4 wały wyleciały na niemiecką autostradę w firmie  :biglol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Nie rozumiem. Owszem, poszło chorwackie rose do kolacji ale chyba nie tu jest problem

 

Speszę z wyjaśnieniem. Jak 2,0DIT daje rade w Europie w Forku, to dlaczego ten sam silnik ma nie dać rady w Levorgu?   ;)

 

Zapewne z jakiś powodów w Levorgu miałby dużo ciężej. No bo jak wytłumaczyć: mniejsza pojemność, czystszy silnik, spełnia te normy, których nie spełni 2,0, a tu raptem  

 

Mam wrażenie, a nawet obiektywne obserwacje, że mój levorg zarówno w mieście jak i na trasie pali tyle samo,a nawet więcej niż XT-k. .....Ostatnio zrobiłem 100 km tylko po Krakowie - spalanie 18l. Oczywiście lubię jeździć dynamicznie, ale XT rzadko mi tyle pokazywał.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ma mniej mocy i aby jechać żwawo musi dać z siebie więcej na co potrzebuje więcej paliwa.  ;)

 

 

Nie mogę odszukać odcinka ale w Top Gear ścigali się supercarem i ekonomicznym samochodem na torze. Supercar miał mniejsze spalanie niż samochód ekonomiczny jadąc tak samo dynamicznie ale ten drugi jechał na max. swoich możliwości. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

 

Nie rozumiem. Owszem, poszło chorwackie rose do kolacji ale chyba nie tu jest problem

 

Speszę z wyjaśnieniem. Jak 2,0DIT daje rade w Europie w Forku, to dlaczego ten sam silnik ma nie dać rady w Levorgu?   ;)

 

Foresterem nie da się "rżnąć" 250 km/h autostradą (niemiecką oczywiście) a Levorgiem 2.0 DIT a i owszem, byłoby to możliwe ;)

 

 

Passatem niby też... u nas 4 wały wyleciały na niemiecką autostradę w firmie  :biglol:

 

 

 

dla większości konstrukcji prędkośc maksymalna (ta wynikająca bilansu mocy i oporów) utrzymywana przez dłuższy czas nie jest zbyt zdrowa 

 

natomiast auto które z racji swojej mocy osiągnie wspomniane 250 km/h bez większego problemu powinno poradzić sobie w przelotach ze stałą 200 km/h 

 

 

Nie rozumiem. Owszem, poszło chorwackie rose do kolacji ale chyba nie tu jest problem

 

Speszę z wyjaśnieniem. Jak 2,0DIT daje rade w Europie w Forku, to dlaczego ten sam silnik ma nie dać rady w Levorgu?   ;)

 

Zapewne z jakiś powodów w Levorgu miałby dużo ciężej. No bo jak wytłumaczyć: mniejsza pojemność, czystszy silnik, spełnia te normy, których nie spełni 2,0, a tu raptem  

 

Mam wrażenie, a nawet obiektywne obserwacje, że mój levorg zarówno w mieście jak i na trasie pali tyle samo,a nawet więcej niż XT-k. .....Ostatnio zrobiłem 100 km tylko po Krakowie - spalanie 18l. Oczywiście lubię jeździć dynamicznie, ale XT rzadko mi tyle pokazywał.

 

 

mówiąc inaczej wcześniejszy FXT nie był tak obciążany jak jest Levorg 1.6 bo przyzwyczajenia zostają a "osiągów brak", więc ciśnie się dłużej obciążając silnik 

 

tu musimy się skupić na normie emisji CO2 czyli spalania na 100 km 

 

w jakimś tam teście ten 1.6 jest oszczędniejszy od 2.0 tyle, że potem jest konfrontacja z rzeczywistością ;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to po co "rżnąć" 250km/h?  :blink:

 

Imprezą przez 10 lat nigdy nie przekroczyłem 230km/h... bo po co? Nawet nie wiem ile "wyciąga"... 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sjak to jest nadinterpretacja. :P

 

W przypadku mojego użytkowania levorg 2.0 miałby na pewno łatwiej.

 

Co nie wyjaśnia i nie tłumaczy kwestii jego wytrzymałości lub nie przy innym traktowaniu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to po co "rżnąć" 250km/h?  :blink:

 

Imprezą przez 10 lat nigdy nie przekroczyłem 230km/h... bo po co? Nawet nie wiem ile "wyciąga"... 

 

Ja moimi WRXami też nigdy chyba nawet 200 km/h nie przekroczyłem, mimo że zrobiłem nimi ok 100 kkm. 

 

Ale... odkąd regularnie jeżdżę miedzy Wrocławiem a Monachium i Hanoverem, to 220-230 km/h korpodieslem na odcinkach bez ograniczeń stały się normą. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ma mniej mocy i aby jechać żwawo musi dać z siebie więcej na co potrzebuje więcej paliwa. ;)

 

 

Nie mogę odszukać odcinka ale w Top Gear ścigali się supercarem i ekonomicznym samochodem na torze. Supercar miał mniejsze spalanie niż samochód ekonomiczny jadąc tak samo dynamicznie ale ten drugi jechał na max. swoich możliwości.

Chyba chodzi Ci o porownanie m3 i priusa. Aczkolwiek znając TG nie wiem czy tego typu testy mozna uznać za miarodajne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Chyba chodzi Ci o porownanie m3 i priusa

 

Bingo!

 

 

 

 

Aczkolwiek znając TG nie wiem czy tego typu testy mozna uznać za miarodajne.

 

Oj tam, oj tam ;)

 

 

 

Ale... odkąd regularnie jeżdżę miedzy Wrocławiem a Monachium i Hanoverem, to 220-230 km/h korpodieslem na odcinkach bez ograniczeń stały się normą. 

 

Im szybciej jeżdżę na zawodach tym wolniej na drogach, 180km/h to dla mnie granica prędkości przelotowej. Czuje się w miarę pewnie za kółkiem a auto sobie ze spokojem zasuwa. ;)  

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Chyba chodzi Ci o porownanie m3 i priusa

Bingo!
Taki sam test był w Automaniaku, pewnie zgapiony z TG. Silniejsze auto to bodajże też BMW M, które jechalo za dającą z siebie wszystko Skodą Fabią.

 

Ogólnie podczas eksploatacji silników spalinowych bardzo istotne jest aby obciążenie było w granicach 60 % mocy znamionowej. Wówczas praca jest najbardziej ekonomiczna - co oznacza niższą konsumpcję paliwa. Tu tkwi ów sekret nadspodziwanego apetytu małych jednostek.

 

Wysłano z Xperia Z3

Edited by mechanik

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Nie rozumiem. Owszem, poszło chorwackie rose do kolacji ale chyba nie tu jest problem

Spieszę z wyjaśnieniem. Jak 2,0DIT daje rade w Europie w Forku, to dlaczego ten sam silnik ma nie dać rady w Levorgu?   ;)

 

Ale my tu nie rozmawiamy o przeniesieniu silnika z FXT tylko o oferowaniu 2.0DIT 300KM dostępnego w Japonii.

Metodą kolejnych przeinaczeń możemy dyskutować w nieskończoność ;)

 

Swoją drorą, wg mnie 2.0DIT skalibrowany tak jak w Forku byłby najlepszą opcją do Levorga. Ale pewnie FHI ma swoje powody żeby takiej wersji nie zrobić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Ale my tu nie rozmawiamy o przeniesieniu silnika z FXT tylko o oferowaniu 2.0DIT 300KM dostępnego w Japonii. Metodą kolejnych przeinaczeń możemy dyskutować w nieskończoność

 

 

Rozmawiamy o mocniejszym silniku do Levorga a Forkowy DIT to bardzo dobra opcja... jak sam z resztą widzisz. Nie ma się co ograniczać  ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Forkowy silnik dla Levorga to życzenie wielu w EU, ale pewnie bardziej należy się spodziewać 1.6DIT w Forku w miejsce 2.0DIT. 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Forkowy silnik dla Levorga to życzenie wielu w EU, ale pewnie bardziej należy się spodziewać 1.6DIT w Forku w miejsce 2.0DIT. 

Bardziej spodziewałbym się w miejsce 2,0 NA. Jednak 2 modele są swojego rodzaju wizytówką Subaru - STI i mocny Forek.

Share this post


Link to post
Share on other sites

...i tak od trzech stron temat się zmienił w

"dlaczego Levorg 2.0 DIT"

Chyba nie ma co się zastanawiać nad zakupem czegoś, czego kupić nie można... :wacko:

Edited by szamot
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Forkowy silnik dla Levorga to życzenie wielu w EU, ale pewnie bardziej należy się spodziewać 1.6DIT w Forku w miejsce 2.0DIT.

Bardziej spodziewałbym się w miejsce 2,0 NA. Jednak 2 modele są swojego rodzaju wizytówką Subaru - STI i mocny Forek.
Czytałem, że FHI nie planuje zastąpienia silników wolnossacych serii FB przez jednostki DIT.

FB mają być nastawione na oszczędności, niskie zużycie paliwa. To nowe jednostki i będą modernizowane. Należy się wkrótce spodziewać wtrysku bezpośredniego w silnikach FB, jednak wzrost mocy bardzo skromny, cel to wyższa sprawność = niższe zużycie paliwa.

 

Wysłano z Xperia Z3

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Chyba chodzi Ci o porownanie m3 i priusa

Bingo!

 

Aczkolwiek znając TG nie wiem czy tego typu testy mozna uznać za miarodajne.

Oj tam, oj tam ;)

Ale... odkąd regularnie jeżdżę miedzy Wrocławiem a Monachium i Hanoverem, to 220-230 km/h korpodieslem na odcinkach bez ograniczeń stały się normą.

Im szybciej jeżdżę na zawodach tym wolniej na drogach, 180km/h to dla mnie granica prędkości przelotowej. Czuje się w miarę pewnie za kółkiem a auto sobie ze spokojem zasuwa. ;)
Wydaje mi się że to ten spokój za kółkiem w głównej mierze wpływa na prędkość przelotową. W moim OBK wszystko powyżej 140-150 km/h jest zwyczajnie męczące ze względu np. na hałas. W Mercedesie mojego ojca jadę 200 i tego nie czuć, jest to komfortowa prędkość przelotowa.

 

Podobna sytuacja jest w moim megane. Ten samochód ze swoim zapasem mocy nie ma żadnego problemu żeby rozpędzić się do 200+ i utrzymywać tą prędkość. Jednak jazdę tym samochodem z taką prędkością trudno nazwać komfortową.

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Edited by matros1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Levorg i predkosc przelotowa to srednia licznikowa 160 km/h. Spalanie wynosi wtedy srednio 9,6 l/100km. Szybciej to spalanie wzrasta do ponad 10-11 i ew. oszczednosci czasowe zabija czestrze tankowanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

ten nie ma odpowiedniego zapasu wyyrzymalosci pod katem typowej eksploatacji STI...

to chyba naturalne. :) Większość STi nie ma lekkiego życia :)

Ale co naturalne? Ze nowy "sportowy" silnik nie nadaje sie do sportowego uzytkowania??? Dla mnie to nie jest naturalne...

 

Skoro wiadomo, ze STI nie maja latwego zycia, to nalezy zrobic tak, aby wszystkie mechanizmy sprawnie znosily takie uzytkowanie - inaczej po co komu takie "sportowe" auto, z ktorym trzeba obchodzic sie jak z jajkiem? (a to i tak nie gwarantuje bezawaryjnosci)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Skoro wiadomo, ze STI nie maja latwego zycia, to nalezy zrobic tak, aby wszystkie mechanizmy sprawnie znosily takie uzytkowanie - inaczej po co komu takie "sportowe" auto, z ktorym trzeba obchodzic sie jak z jajkiem? (a to i tak nie gwarantuje bezawaryjnosci)

 

Nie znam samochodu, który znosi "takie" czyli sportowe użytkowanie bez uszczerbku w sprzęcie.  

 

Jeżeli taki znasz taki samochód to oświeć nas proszę, po co tyle ludzi bez przerwy wozi swoje auta różnych marek co zawody na serwis wydając worki pieniędzy aby były szybkie, sprawne i bezpieczne. 

 

Nawet najlepsze, najdroższe, wzmacniane, zaprojektowane do sportu, nieseryjne części nie gwarantują bezawaryjnej jazdy. 

 

Cały czas mowa o sporcie na poziomie totalnie amatorskim... choć Ci z WRC, co może dziwne też się w serwisach nie nudzą ;)

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Ze nowy "sportowy" silnik nie nadaje sie do sportowego uzytkowania???

 

a gdzie jest napisane że 2.0DIT to sportowy silnik ? To po prostu średnio wysilona jednostka do szybkich dupowozów a nie auto typowo sportwych stanowiących często bazę do auto startujących w amatorskich i półamatorskich zawodach. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...