Jump to content

Jak sprawdzić UPG i przegrzanie w silniku 2.5?


bjks88
 Share

Recommended Posts

Cześć,

 

wybieram się niedługo oglądać Legacy III 2.5 AT. Ogólnie na zdjęciach wszystko spoko, ale martwi mnie jedna rzecz. Silnik jest trochę pokryty jakby takim białym nalotem (szybko odparowała woda - ciecz chłodząca?), też płaskowniki które trzymają chłodnicę są lekko przyrdzewiałe.

 

Niby auto ma wlot powietrza na masce, któryś tam właściciel zamontował maskę z Legacy Turbo chyba, nie pamiętam. To mogło by trochę tłumaczyć nalot, podczas jazdy z deszczu dostało się trochę wody którą miałby zatrzymać intercooler ale go nie ma. 

 

No i tutaj moje pytanie: jak można sprawdzić domniemane przegrzanie silnika i UPG?

 

Standardowy myk z twardością węży znam, ostatnio też znalazłem, że przegrzanie może wyjść na toksyczności spalin. Macie jeszcze jakieś wskazówki?

 

Zdjęcie silnika w załączniku

post-10263-0-18239700-1472887602_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

 

 

jak można sprawdzić domniemane przegrzanie silnika i UPG?

 

Prawidłowo wykonanym testem CO2.

 

 

 

martwi mnie jedna rzecz. Silnik jest trochę pokryty jakby takim białym nalotem

 

Dla estetów myje sie komorę silnika przed sprzedażą... ;) 

Link to comment
Share on other sites

 

 

Prawidłowo wykonanym testem CO2.
 

 

SKP przeprowadza takie operacje? :)

 

 

 

Dla estetów myje sie komorę silnika przed sprzedażą...  
 

 

oj niekoniecznie w tym przypadku ;) w moim obecnym 20 letnim aucie, silnik nie był myty chyba od nowości. Nie ma nigdzie rdzy, tylko ciemny brązowy nalot, jakby z kurzu. 

Link to comment
Share on other sites

Z tego co ja się orientuję, to taki objaw jest na silniku i innych elementach w przypadku gdy auto długo stało pod chmurką nie używane, nie odpalane kawał czasu. Ale czy to w tym przypadku była by prawidłowa diagnoza to nie wiem. Może sprawdź tarcze hamulcowe czy są pordzewiałe to by wtedy potwierdziło moją diagnozę.

Link to comment
Share on other sites

Podkorodowane uchwyty chłodnicy i do tego zamek klapy to norma. Aha i metalowa część osłony paska- jedno popołudnie, jedna pucha szpraja i parę puch chmielowego załatwia sprawę. Nie dyskwalifikuj auta z powodu takich pierdół- są istotne kwestie.

Link to comment
Share on other sites

Dzięki. Właśnie w innych egzemplarzach nie widziałem aż takiej korozji na tych elementach i to trochę mnie nurtowało. Recki jakieś rady jeszcze? ;) 

 

Co do testu szczelności - w każdym sklepie winiarskim/leroy merlin można dostać plastikową rurkę fermantacyjną, koszt <2zł, do tego korki gumowe. Za 15zł jeszcze trzeba kupić płyn reakcyjny CO2 i zestaw gotowy.

Link to comment
Share on other sites

Dzięki. Właśnie w innych egzemplarzach nie widziałem aż takiej korozji na tych elementach i to trochę mnie nurtowało. Recki jakieś rady jeszcze? ;)

 

Co do testu szczelności - w każdym sklepie winiarskim/leroy merlin można dostać plastikową rurkę fermantacyjną, koszt <2zł, do tego korki gumowe. Za 15zł jeszcze trzeba kupić płyn reakcyjny CO2 i zestaw gotowy.

Wiskoza, wycieki płynów, korozja elementów krytycznych (zawias, podluznice, tylne nadkola i bagaj) a poza tym- "będzie Pan zawodolony!". Po ślunsku "w ciul zajebista fura je!". Możesz podjechać do jakiegoś magika od subaru coby rzucił okiem ale jak nie handlarz to tylko uczciwy człowiek (do handlarzy aut mam poważną awersje-2 lata, 2 auta i nie spotkałem uczciwego a jednemu obilem rylo- należało się zlodziejowi) to tylko pod kompa podłączyć i voila'. Jak znajdziesz coś w Kr i okolicach to mogę ci okiem rzucić (na tel nie widzę skąd jesteś).
Link to comment
Share on other sites

Akurat jestem z Krakowa :) a auto z okolic Olkusza. Resztę wszystko rozumiem, ale jak sprawdzić wiskoze? Dogadam się z facetem, bo ciężko go złapać i dam znać co i jak. Prywatny sprzedawca, o handlarzach mam podobne zdanie ;)

Link to comment
Share on other sites

 

 

Resztę wszystko rozumiem, ale jak sprawdzić wiskoze?
 

 

Bierzesz furę, znajdujesz płaski jak patelnię plac i zaczynasz kręcić kółka na pełnym skręcie. Spokojnie, bez palenia gumy, z dziesięć kółeczek w lewo, puszczasz gaz i obserwujesz jak się auto zachowuje. Powinno się zatrzymać łagodnie i zrobić lekką kołyskę. Później to samo w prawo.

Ja jak kupowałem, pojechałem do ASO krakowskiego gdzie pan wstawił auto na podnośnik i ruszył kołami - jak zobaczył że jedno się nie obraca to stwierdził że wisko padnięte jest i natychmiastowa wymiana bo jak wyjadę tak od nich to wrócę na lawecie, nawet kosztorys dostałem. Zasięgnąłem opinii dwóch krakowskich magików - jeden zrobił ze mną ten test właśnie, drugi stwierdził że dlatego z ASO odszedł :P

Zakwalifikowane do wymiany wisko zrobiło do tej pory 50 tyś km i działa dalej.

Link to comment
Share on other sites

U mnie rada z wisko była podobna z tą różnicą, że mechanior kazał mi ruszyć autem na pełnym skręcie nie używając gazu, po prostu delikatne puszczenie sprzęgła, pełny skręt - jeżeli auto płynnie rusza, nie szarpie i po prostu jedzie to wisko zdrowe.

Edited by nysiopysio84
Link to comment
Share on other sites

Akurat jestem z Krakowa :) a auto z okolic Olkusza. Resztę wszystko rozumiem, ale jak sprawdzić wiskoze? Dogadam się z facetem, bo ciężko go złapać i dam znać co i jak. Prywatny sprzedawca, o handlarzach mam podobne zdanie ;)

Pokrecic po jakimś placyku z dobrą przyczepnoscia- kostka i słuchasz czy nie stuka- puka w zawieszeniu.
Link to comment
Share on other sites

Ja tester co2 pozyczalem od znajomego, ktory ma warsztat i wiem, ze wypozyczaja za drobna oplata, wiec podjec do jakiegos serwisu i podpytaj.

A twarde weze nie sa jednoznaczna oznaka puszczajacej upg.

Link to comment
Share on other sites

 

Resztę wszystko rozumiem, ale jak sprawdzić wiskoze?
 

 

Bierzesz furę, znajdujesz płaski jak patelnię plac i zaczynasz kręcić kółka na pełnym skręcie. Spokojnie, bez palenia gumy, z dziesięć kółeczek w lewo, puszczasz gaz i obserwujesz jak się auto zachowuje. Powinno się zatrzymać łagodnie i zrobić lekką kołyskę. Później to samo w prawo.

Ja jak kupowałem, pojechałem do ASO krakowskiego gdzie pan wstawił auto na podnośnik i ruszył kołami - jak zobaczył że jedno się nie obraca to stwierdził że wisko padnięte jest i natychmiastowa wymiana bo jak wyjadę tak od nich to wrócę na lawecie, nawet kosztorys dostałem. Zasięgnąłem opinii dwóch krakowskich magików - jeden zrobił ze mną ten test właśnie, drugi stwierdził że dlatego z ASO odszedł :P

Zakwalifikowane do wymiany wisko zrobiło do tej pory 50 tyś km i działa dalej.

 

Manewry na placu należy wykonać po rozgrzaniu napędów (oleju w skrzyni biegów). Szarpanie, przeskakiwanie kół może świadczyć o uszkodzonej wiskozie.

Link to comment
Share on other sites

Auto się ładnie prezentuje, jednak fotel kierowcy wytarty bardziej, niż u mnie przy przebiegu 345kkm ;), ale przebieg to najmniejszy problem, bo jeżeli silnik i skrzynia to największe atuty tego auta (jeżeli ktoś o nie dbał) i szybciej auto zje korozja, niż cokolwiek padnie. Dodatkowo dodam, że moim w DE też jeździła kobieta, i mam dziurę w wykładzinie pod pedałem gazu od szpilek ;).

Link to comment
Share on other sites

do wyczucia wisko na placu trzeba troszke doswiadczenia i wyczucia.

mozesz podniesc auto z jednej strony dwa kola (niewiele zabawy. Jesli zakrecisz jednym to drugie powinno sie obracac. Nastepnie zciagniej reczny i sprobuj zakrecic przednim. powinno stawiac znaczny opor ale powoli dac sie przekrecic. opor jest wskaznikiem przenoszenia momentu ( powiekszony 4krotnie przez zablokowanie pozostalych kol )

krecenie powoli daj maly opor ale jak chczesz sybciej to rekami nie dasz rady.  Mozesz to zrobic na podnosniku krecac dwoma przednimi w jedna strone.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...