Jump to content
sambor

SBD i Torque

Recommended Posts

U mnie tak nie ma niestety. Sprawdzę drugiego SBD bo nie miałem podłączonego obd w trasie. Ale prawda jest taka ze pomiędzy nimi jest różnica dokładnie taka jak miedzy silnikiem benzynowym i dieslem mimo tych samych silników. Oba jeżdżą na paliwie z tej samej stacji.

Męczyłem serwis ale nic z tego nie wynikło a ja sam nie miałem żadnego narzędzia diagnostycznego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

"parę minut" konkretnej jazdy i auto przestaje jechać

 

u mnie nie potwierdzam

jazda 15 min przy 2800 obr/min i soot spada ponizej 5 proc

po 8 tys od wymiany rozrzedzenie oleju nigdy nie przekroczylo 1 proc

fakt obwodnica wroclawia a8 to blogoslawienstwo dla dyszla bo mozna konkretnie odmulic auto

 

Wytaptane

 

 

 

2800 obr/min to jest mniej więcej 170 km/h w tym czasie silnik jest "średnio obciążony" 

 

wjeżdżasz na drogę, rozpędzasz do określonej prędkości podróżnej i tą prędkość utrzymujesz przy czym umówmy się jest to zwykła prędkość przelotowa dla tego auta i silnika

 

 

nie ma to żadnego odniesienia do "parę minut konkretnej jazdy" to jest "zwykł jazda" 

 

wystarczy często obciążać silnik intensywnymi przyśpieszeniami w zakresie 60-180 i po paru chwilach SBD odmówi współpracy

U mnie tak nie ma niestety. Sprawdzę drugiego SBD bo nie miałem podłączonego obd w trasie. Ale prawda jest taka ze pomiędzy nimi jest różnica dokładnie taka jak miedzy silnikiem benzynowym i dieslem mimo tych samych silników. Oba jeżdżą na paliwie z tej samej stacji.

Męczyłem serwis ale nic z tego nie wynikło a ja sam nie miałem żadnego narzędzia diagnostycznego

 

SBD MY13 w XV nigdy nie pracował jak powinien, pomimo serwisowania w ASO i auta na gwarancji nie podołali problemowi błądząc po omacku 

 

 

omijać ten silnik szerokim łukiem, może i jest świetny jak się nić niepokojącego nie dzieje ale jak się coś dzieje wsparcia znikąd

Share this post


Link to post
Share on other sites

okej

faktycznie mialem na mysli ze jak wracam z fabryki to lubie przez a8 i wtedy ogien na tloki

staram sie utrzymywac przez 15-17 min predkosc i nie zwalniac ani przyspieszac

wieczorem spada ruch i jak yanosik nie wykrywa lizakowych to czyszcze dpf ;)

 

Wytaptane

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak lecisz po prostym to ubywa ale jak jest podjazd  to przeciwnie. To samo działo się przy wypalaniu - jak jest podjazd to sadza stoi w miejscu albo rośnie ale potem z górki nadrabia. W OBK przy 2800 obrotów na pewno nie ma 170km/h chyba że licznikowe które jest zawyżone.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

W OBK przy 2800 obrotów na pewno nie ma 170km/h chyba że licznikowe które jest zawyżone.
 

 

dokładnie nie pamiętam ale będą to mimo wszytko prędkości "zwykłe" przelotowe dla których silnik nie jest strasznie obciążany

 

poniżej XV SBD na 6-tym biegu

 

23465763665_a7a60c24f3_b.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co polecacie z tym EGR? Na początek czyszczenie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podczas ostatniej mojej jazdy SBD zauważyłem, że przy rozpędzaniu na pierwszych trzech biegach samochód relatywnie szybko nabierał prędkości, po czym po wrzuceniu czwórki, a potem piątki momentalnie dostawał "muła" i nie jechał. Reakcja na pedał gazu prawie żadna, obroty w przedziale 1.800- 2.200. Ostatnio mój silnik miał coraz częsściej takie chwile słabości, zastanowienia, ale po wjeździe na autostradę i przy jednostajnej jeździe mu przechodziło. Czasem falowały mocno wolne obroty, silnik pracował niemiarowo, ale po dłuższej trasie mu przechodziło. Nawet jeśli jeździłem dużo krótkich odcinków, nigdy nie zapaliła się kontrolka DPF. Niestety takiego "muła" łapał w najmniej oczekiwanym momencie, np. podczas rozpędzania podczas wjazdu na autostradzie, a ostatnio podczas wyprzedzania ciężarówki.

 

W każdym razie nawet jeśli silnik przypadł mi do gustu poprzez parametry, charakterystykę pracy, niepowtarzalny dźwięk i również niewygórowane zużycie paliwa, tak że brałem go pod uwagę jako możliwą jednostkę w nowym Subaru, to jednak po przemyśleniu kilku spraw postanowiłem dać szansę jednostce benzynowej. Czy będę z niej zadowolony i jak się będzie sprawować, pokażą kolejne kilometry i miesiące eksploatacji. Od dziś tankuję moje auto z zielonego pistoletu ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co polecacie z tym EGR? Na początek czyszczenie?

Jakieś niespełna dwa lata temu, szukając rozwiązań w jednym z ASO wyciągnięto EGR z mojego auta, wynik czysty nic się nie zacina w jego mechanizmie, cały EGR bez wątpienia sprawny

 

akurat wymontowanie EGR nie jest trudne, warto sprawdzić czy aby coś nie blokuje, czy zębatki całe itp. tyle że takie zablokowanie powinno sypać jakimś błędem jak też w jakiś sposób dałoby się go usłyszeć

 

tapatalk

Reakcja na pedał gazu prawie żadna, obroty w przedziale 1.800- 2.200. Ostatnio mój silnik miał coraz częsściej takie chwile słabości, zastanowienia, ale po wjeździe na autostradę i przy jednostajnej jeździe mu przechodziło. Czasem falowały mocno wolne obroty, silnik pracował niemiarowo, ale po dłuższej trasie mu przechodziło. Nawet jeśli jeździłem dużo krótkich odcinków, nigdy nie zapaliła się kontrolka DPF. Niestety takiego "muła" łapał w najmniej oczekiwanym momencie, np. podczas rozpędzania podczas wjazdu na autostradzie, a ostatnio podczas wyprzedzania ciężarówki.

 

 

ciężko w przygody z SBD uwierzyć jak kogoś nie dotyczą, od dłuższego czasu o tym mówiłem, trasy z Dębicy prze Nowy Sącz w okolice Podhala nigdy spokojnie nie zrobiłem bo co chwilę auto przestawało jechać a "po mieście w tygodniu" szlajam się może 30 km reszta to trasa, bo i co parę dni autostrada po 40-60 km w jedną stronę, i co parę dni jakaś krajówka 100-200 km w jedną stronę 

 

 

;) oj @@Christoph,

 

 

szybko od SBD uciekłeś

Od dziś tankuję moje auto z zielonego pistoletu

 

zazdraszczam

Edited by ketivv

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Natomiast EGR T Angle czasami pracuje a czasami wiesza się zatrzymując się na jakimś wyniku lub po uruchominiu na nowo silnika w pozycji "-".

 

"Target angle" to zadany kąt otwarcia zaworu przez ECU. Wg mnie ten parametr nie może się "zawieszać". Być może coś masz nie tak z interwackiem do OBDII. Albo z Torque.

Usuń wszystkie definicje PID, dashboard, zresetuj ustawienia. I załaduj pliki od nowa.

W mojej ocenie to problem poza Twoim autem.

 

Ketivv: A ja zrobiłem ponad 100k km SBD i dalej mam radochę z jazdy... :P 

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Ketivv: A ja zrobiłem ponad 100k km SBD i dalej mam radochę z jazdy...  
 

 

 

nie neguje pozytywnych doświadczeń z SBD jedyne pozwalam sobie powiedzieć, że są też doświadczenia negatywne i wcale nie musza być związane z pękającymi wałami

 

co do radochy od lekko ponad roku, czyli niestety "zepsucia auta" sam silnik śmiga jak szalony, bez względu gdzie jestem wiem czego mogę się po nim spodziewać a to wszytko przy śmiesznie niskich kosztach bieżącego utrzymania, wszytko co było przed to "pasmo nieszczęść" w ramach gwarancji a tkwienie w tym marazmie generowałby znaczące koszty 

 

spokojnie tak czy inaczej zapewne Diesel z osobówek zniknie za parę lat, na swój sposób jesteśmy dinozaurami  ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

spokojnie tak czy inaczej zapewne Diesel z osobówek zniknie za parę lat, na swój sposób jesteśmy dinozaurami

Myślę, że tak właśnie będzie. Nawet technologia SCR ma masę wad.

 

 

 

 

Ostatnio mój silnik miał coraz częsściej takie chwile słabości,

Zainwestuj w wacusia z 5$. Będziesz wiedział czy to wypalanie, czy coś innego....a czekaj. Już za późno.... już masz zielony pistolet.. ;)

 

 

 

Czasem falowały mocno wolne obroty,

To mi się nigdy nie zdarzyło. Wg mnie coś innego jest walnięte i wcale to nie musi być DPF. Wolne obroty nigdy nie powinny falować. W żadnym sprawnym aucie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak lecisz po prostym to ubywa ale jak jest podjazd  to przeciwnie. To samo działo się przy wypalaniu - jak jest podjazd to sadza stoi w miejscu albo rośnie ale potem z górki nadrabia. W OBK przy 2800 obrotów na pewno nie ma 170km/h chyba że licznikowe które jest zawyżone.

Cześć!

 

Idealne warunki do wypalania DPF to około 2000 - 2200 obr./min i stała prędkość. Możliwie mało przyspieszeń - czasami można nieco "podgonić" dopalanie ujmując nogę z gazu. Wówczas poprzez gwałtowny spadek różnicy ciśnień ECU raportuje spadek sadzy. To oczywiście "oszukaństwo" ;) i poskutkuje gwałtownym skokiem sadzy do realnej wartości zaraz po zakończeniu procedury (it's far from perfect... ;) )

 

Wyczyścić EGR to żaden problem. Przy dużych zacięciach faktycznie pojawia się check engine. Co więcej, subarowy SSMII podaje %-tową odchyłkę kąta zadanego i zrealizowanego. Myślę, że każde ASO poradzi sobie z tym prostym testem. Problem jest tylko taki, że EGR nie musi zacinać się zawsze, a znając złośliwość rzeczy martwych, akurat podczas wizyty w warsztacie wszystko będzie OK. Zatem: wyjąć - wyczyścić - skalibrować SSM-em - wykluczyć z listy usterek :)

 

Pozdro!

Luke

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sambor dzięki za info - jednakże coś jest na rzeczy bo w drugim samochodzie nie mam takich objawów. Zacznę od czyszczenia EGR. Juz umówiłem się na przyszły Tydzień.

 

 

Wielokrotnie mordowałem serwis ale zawsze było idealnie i nic nigdy nie wykryli choć w sumie na siłę wymienili mi turbinę po 30k km ale efekt nie ustał. Może docieranie auta miało znaczenie bo pierwsze zostało dotarte na autostradzie 7tys km w ciągu tygodnia z ciągłą jazdą na 2400obrotów przez pierwsze tysiace. Drugie było docierane standardowa z rożnymi obrotami.

 

Co do benzyniaka to nie takie hop. Żona absolutnie nie chce się pozbyć OTB i wszystkie dalsze wyjazdy nim robi chociaż ma wypasioną bulwarówkę od VW. Na miejscu ganiamy benzyną, wcześniej przez 11 lat 147GTA teraz Hondą. 

W tym roku na wyjazd na wczasy (włochy, chorwacja) pożyczyłem subarki kumplowi bo jego amg stoi w serwisie i nie bardzo wiedzą co mu dolega a dostał jakiegoś malca zastępczego, wiec nie mogł się zapakować. Drugi pojechał benzyną i jakaś masakra co 450km poszukiwanie stacji benzynowej. Obaj po powrocie byli lekko zafascynowani OTB. Stwierdzili że mimo że dosyć głośne to bardzo dobrze zestrojony dźwięk który absolutnie nie przeszkadza podczas jazdy do 170km/h., dobrze spisuje się na autostradzie i jak to powiedział jeden z nich ma dwa różne zwieszenia - stabilne na autostrade i komfortowe na nieutwardzone drogi.  Do tego kupę przestrzeni i nieskomplikowana praktyczność. Jeden z nich nawet znalazł używkę z 2012 ale prosiłem go aby się dobrze zastanowił. Ja specjalnie nie zachwycam się OTB ale też nie mogę za duzo złego powiedzieć. Fakt denerwujące jest to co się dzieje z SBD ale może jak dłużnej przyjże się działaniu to wyjdzie co jest uwalone. Ze starszym absolutnie nie mam problemu - pracuje jak benzynowiec. Jest cichy lepiej przyspiesza i więcej pali ;)

 

W sumie to bym chętnie wymienił ale nie mam pomysłu na co. Dzieciaki jeszcze małe nie mają pojęcia o uszanowaniu, a subaru do sprzątania i wygląda jak nowe. Jest bardzo topornie i bardzo odpornie. Czy deszcz, śnieg czy słońce zawsze jedzie do przodu. Nic nie stuka i nie puka oprócz kamieni na obudowie pod silnikiem i rzeczy o twarde plastiki. Wielokrotnie przymierzałem się do forka dit i nawet levorga ale forek niewygodne siedzenia i za wysoki a levorg za niski jak na nasze przyzwyczajenia. Do tego starch przed tankowaniem co 500km.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tankowanie w trasie można połączyć z przerwami "technicznymi": kawa, kanapka, wizyta w WC i tak sobie rozplanować trasę, żeby podróż nie była monotonią autostrady. Nie wierzę, że rodzinna podróż odbywa się bez jakichkolwiek przerw. Wiadomo, że większy zasięg ma swoje plusy, np na autobahnie w Niemczech, w nocy lub, kiedy pojawi się nieplanowany korek lub objazd. Ale w EU chyba nie ma problemu ze stacjami paliwowymi, w większości są usytuowane bezpośrednio lub w pobliżu autostrad.

 

Jeżdżąc na trasie Austria - Polska ponad 600km miałem takie życzenie: ppdróż na jednym baku. I tak: Audi z benzynową V6 miało bak ok. 60l i spalało ok. 10l/100km; tu ważna była "taktyka" i ekonomiczność z jazdy. Fiat z 1,6i miał bak 45l i spalał ok. 7,5l, tu jeszcze bardziej ważna była taktyka. Zawsze myślałem, że zrobienie całej trasy na raz jest priorytetem i na początku roku kupywałem roczną winietę na Czechy, żeby zaoszczędzić na postojach i faktycznie z czasem wyrabiałem się w 6 godzin.

 

XV SBD zmienił moje podejście. Bak 60 litrów, teoretyczny zasięg 800-900 i przy trybie "eko" do 1000 km. Wprost marzenie! I co? Trzy razy zrobiłem trasę od strzału, jak miałem roczną winietę, ale sytuacja się zmieniła bo: musiałem zmienić szybę i nie opłaca mi się kupić czeskiej winiety rocznej z moim pechem do kamieni. Poza tym żeby kupić winietę na Czechy zatrzymuję się najczęściej na stacji paliwowej (!), więc co za problem zatankować i kupić winietę.

 

Im dłużej jeżdżę, tym bardziej nie lubię autostrad, szumu i chętnię staję na kawę, WC-pausę i żeby rozprostować kości. Dodatkowo na mojej trasie pojawiły się nowe przebudowy, remontu i ograniczenia prędkości, podróż wydłuża się o kolejną godzinę, a prędkość przelotowa spada. Przy takich stratach jedno tankowanie więcej to praktycznie żaden problem. A że przy autostradzie w AT i CZ o paręnaście centów drożej? Cóż różnicę nadrabiam spokojniejszą jazdą, wtedy auto mniej pali i nie trzeba tak często tankować ;)

 

PS: żeby nie było offtopu: auto potrafiło złapać muła po trzech kilometrach od startu, kilkukrotnie zgłaszane w aso, tłumaczenie: zimny silnik musi się rozgrzać. Falowanie obrotów pojawiało się przy złapaniu muła i zatrzymaniu, np. podjazd pod garaż (to nie była kalibracja). Wtedy silnik miarowo zmieniał obroty, jak pulsowanie głowy na kacu i pojękiwał, że więcej już nie będzie palił sadzy, bo go głowa boli.

Edited by Christoph

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Im dłużej jeżdżę, tym bardziej nie lubię autostrad, szumu i chętnię staję na kawę, WC-pausę i żeby rozprostować kości.
 

 

;) XV tak dawał w kość, że zniechęcił Ci jazdę

Share this post


Link to post
Share on other sites

Christoph wszystko mozna tylko inaczej sie wtedy planuje. Jak jezdzisz sam i masz w miare wygodne auto to 650km w OTB to przyjemnosc. Z rodzina to przy byle okazji jest siku. Co do benzynowki to mialem przyklad ze mozna trafic z deszczu pod rynne. Zeby nie palilo to 130 trzeba jechac. Bo 140 to juz 2 litry wiecej. Co 500 km max tankowanie + sprawdzanie oleju. Przejechane 3tys km a dolane 2 litry. Auto ma 3 lata i spelnia normy producenta - mocna dwolitrowka od VAG. A w trasie w stosunku do OTB szalu nie robi mimo znacznie wiekszej mocy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

sprawdzanie oleju
 

 

to czynność wspólna dla obydwu typów silników tak benzynowych jak i Diesla  ;)

 

 

 

Zeby nie palilo to 130 trzeba jechac. Bo 140 to juz 2 litry wiecej.
 

 

wystarczy niewielka awaria Diesla i cała kalkulacja "bierze w łeb"

 

wszytko jest dobrze do czasu jak się nic nie dzieje 

Share this post


Link to post
Share on other sites

ketiv sprawadzanie a sprawdzanie i dolewanie .5 litra na kazde tankowanie to roznica.

Z benzynami tez nie jest teraz kolorowo. Uturbione o malym nominale pojemnosci jezdza i prosza sie o kłopoty. A sprawdzone jednostki no coz po wycofaniu tych duzych pojemnosci poprostu nie zachwycaja osiagami.

Dwoma SBD przejechane ok 200 tys narazie bez dokladki. Co bedzie dalej nie wiem. Draznia mnie roznice w pracy miedzy rocznikami ale pewnie nie mialbym zarzutow gdybym nie mial porownania. To ze drugi chodzi inaczej, twardziej i mniej kulturalnie to jest denerwujace ale auto nigdy nie odmowilo posluszenstwa. Czasami czuc spadek mocy ale teraz wiem z czego wynika i bede szukal co jest tego powodem. zaczne od egr.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z dwojga złego nie wiadomo co lepsze, jak oleju ubywa, czy przybywa. Niestety obecne silniki są coraz bardziej skomplikowane. Jeśli człowiek spodziewa się dobrej ceny zakupu, zadowalających osiągów oraz niskich kosztów eksploatacji, to w grę wchodzi raczej dopracowany diesel, niż turbobenzyna. 

Macie rację, w żadnym przypadku nie jest tak różowo, jak nam się to obiecuje. Kupno auta to zawsze kalkulacja ryzyka i pójście na pewien kompromis, a na pewno wydatki, mniejsze albo większe, ale zawsze wydatki na utrzymanie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Jeśli człowiek spodziewa się dobrej ceny zakupu, zadowalających osiągów oraz niskich kosztów eksploatacji, to w grę wchodzi raczej dopracowany diesel, niż turbobenzyna. 
 

 

Skoda  ;)

choć i turbobenzynę by znalazł 

 

 

bardziej serio to EJ255, EJ257 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli ktoś jest chętny też coś takiego mieć to nie musi sam się grzebać...

W załączniku do posta jest zip attachicon.gifSBD_DPF_Torque.zip który trzeba sobie rozpakować.

W środku dwa pliki:

  • SBD_DPF_PID_definition.csv
  • SBD_DPF.dash

Pierwszy (csv) wgrywamy do katalogu .torque/extendedpids

Drugi (dash) do katalogu .torque/dashboards

 

Potem odpalmy Torque, wchodzimy w Settings/Manage extraPIDs i z menu wybieramy Add predefined set. Po czym wskazujemy SBD_DPF_PID_definition.

Teraz przechodzimy do Realtime Information, wchodzimy w Layout Settings/Import Layout i wskazujemy SBD_DPF.dash.

I już :)

 

To ja mam takie szybkie pytanie do wszystkich użytkowników Torque czy udaje Wam się definiować PIDy bez problemu? 

 

Mam Torque na BlackBerry i wszystko super, łączy się z ECU pokazuje wskazania które były już z programem, natomiast w momencie jak dodałem plik który wrzucił Sambor to dupa niby je ładuje ale zamiast wartości pokazuje "no data". 

 

Próbowałem ręcznie dodać wg. rozpiski Ketiva z tematu chyba o DPF-ie i też kicha. 

 

Program działa teoretycznie poprawnie bo łączy się z telefonem i tak się zastanawiam czy to może wina wersji która jest do pobrania w BB sklep czy może wina OBD czy może po prostu mój telefon tego nie ogarnia? 

 

Czy ktoś z Was ma Torque na BlackBerry i mu hula czy może jednak poszukać telefonu z Androidem? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

z androidem działa, choć czasami po kilku godzinach czasami traci łącznośc na kilkanaście sekund ale to pewnie zależy od wersji obd II

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Mam Torque na BlackBerry i wszystko super, łączy się z ECU pokazuje wskazania które były już z programem, natomiast w momencie jak dodałem plik który wrzucił Sambor to dupa niby je ładuje ale zamiast wartości pokazuje "no data".

 

Możliwe, że masz za stare ECU.

Te PIDY używają Enhanced ODB II - czyli trybu 22. Jeśli masz samochód z roku 2009 i spełniający normę Euro 4 to ECU może tego trybu nie obsługiwać.

 

Trybem 1 też uda się odczytać te dane... z wyjątkiem switchy. Bowiem Torque rozpoznaje switche na całych bajtach (on/off - FF/00). A w trybie 1 z tego co widziałem trzeba odczytywać bity.

 

Z ciekawości, w wolnej chwili, sprawdzę czy nic się nie da zrobić dla starszych ECU...

 

Ewentualnie możesz sprawdzić na szybko zmieniając definicje Soot z 22114D na 00027B. Jak się pojawi wartość to znaczy, że problemem jest właśnie stare ECU.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Ewentualnie możesz sprawdzić na szybko zmieniając definicje Soot z 22114D na 00027B. Jak się pojawi wartość to znaczy, że problemem jest właśnie stare ECU.

 

Nic się nie zmieniło, nadal przy sprawdzaniu PIDu pojawia się informacją no data (właściwie PID zmienił się na Freez frame) po dodaniu wskaźnika Soot pojawia się tylko informacja brak danych. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...