Jump to content

Przetwornica ksenonów - regeneracja, nowa, czy może chińczyk?


marhof
 Share

Recommended Posts

Hej,

 

wygląda na to, że moje przetwornice zbliżają się do kresu żywota (~2000hr). W tym wątku chciałbym zapytać Was o doświadczenia w związku z wymianą tego elementu, jakby nie patrzeć, eksploatacyjnego. Mam nadzieję, że nie będzie to łamanie regulaminu, wszak w dość rozlazłym wątku hamulcowym polecane są rozwiązania niekoniecznie oferowane przez ASO.

Przedmiotem zainteresowania jest:

przetwornica Forek SG 06r.

 

Jest to element robiony chyba przez firmę Matshushita, i pakowany do wielu różnych modeli (nie tylko Subaru - Renault, Saab, Infinity, Nissan itp), więc to nie żaden Subarowy rodzyn. Na pewno ktoś już temat przerabiał, opcje jakie rozważam to:

 

1. Regeneracja przetwornic - próbowałem tam zajrzeć sam, ale ten element jest sklejony solidnie i ciężo dostać się do środka nie rozwalając obudowy... Nie mniej jednak znalazłem na necie firmy które się tym zajmują (nie rozmawiałem jeszcze z żadną)

2. Wymiana na nowe, identyczne - nie znalałem jednak takich nigdzie, więc domyślam się że zostaje wizyta w ASO

3. Wymiana na używane - raczej ta opcja odpada, bo to element o ograniczonej żywotności, a zależy mi żeby pojeździć jeszcze długo swoim autem

4. Chińczyk z aliexpress - duży wybór, duża rozpiętość cenowa. Niestety opis przedmiotów jak i zdjęcia budzą pewnien niepokój - niby nowe elementy, a na zdjęciach używane, brakujące śrubki, i generalnie atmosfera jak na jarmarku w krajach arabskich ("for ju maj frend - speszjal prajs"). Nigdy z aliexpress nic nie zamawiałem, niby darmowa wysyłka, ale jakoś mam opory :)

 

Czekam na opinie :)

Link to comment
Share on other sites

Przetwornica, to jest tylko zasilacz palnika. Mało prawdopodobne, żeby zmniejszało natężenie światła. Z reguły albo działa, albo nie. Wymień palniki na markowe, będzie ok.

Link to comment
Share on other sites

Jeżdżę na philipsach, wymienione w zeszłym roku. Zamiana żarówek miejscami nie pomagała (jeszcze 3 miesiące temu wyłączał się tylko prawy ksenon, obecnie oba, czasem jeden, czasem drugi).

Link to comment
Share on other sites

Philipsy sa najlepsze. Pomimo, że nie lubię tej firmy. Może tak być, że na starcie przetwornica nie daje 200 - 300 V - do zapalenia łuku. Mam dwie subaryny, jedna 10 lat, druga ponad 8, nie spotkałem się z problemem przetwornicy.

Link to comment
Share on other sites

Przy okazji, przetwornica to nie jest element "zużywalny". Albo działa, albo nie. Z powodu posiadania wewnątrz pewnych elementów dyskretnych, powinna działać ok. 7000 -8000 h. Oczywiście zależy to także od temperatury zewnętrznej.

Link to comment
Share on other sites

Powinna tam też być cewka, i to jest chyba jedyny element który się zużywa, ale tylko o tym czytałem, wiedzy praktycznej nie mam żadnej. W każdym razie na obudowie jest podane 2000 hr, o ile nie jest to coś innego niż myślę, to średnio po 10 latach tyle może na światłach się jeździć.

Link to comment
Share on other sites

Problemem są podróbki żarówek.

Niestety sam padłem ofiara takiej sprzedaży w hurtowni, na fakturze philipsy .. realnie philipsy.. działają żle

Żarówki po 3 miesiącach zaczęły stawiać opór przy włączaniu.

 

Wcześniej miałem żarówki firmowe, później "używki" z poprzedniego samochodu (takie 3letnie).

Teraz męczę się z podobnym przypadkiem jak ty masz.

 

Odkryłem że żarówki częściej zapalą się gdy odpalam z włączonymi światłami(przełącznik) niż gdy włączam z pełnym napięciem aku (mam taki wynalazek że napięcie w układzie mam prawie cały czas 14,4V)

 

Co do jasności - zobacz czy masz wypalone odbłyśniki, po kilku latach niestety metalizacja przechodzi w smołowanie i nie odbija światła a je pochłania....

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Pracuję 34 lata przy przetwornicach. Jedyne, co się zużywa, to kondensator elektrolityczny, ok. 1/1000.000 F. Nie wiedziałem, jak wpisać mikro. 1 mikro F ? Jak jest padnięty, przetwornica nie startuje.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

W tym tygodniu będę miał już i przetwornice, i jedną żarówkę ekstra do testów. Ksenony zapalają się bez problemu, barwa światła jest ok, problemem jest to że i prawy i lewy potrafią przygasnąć w trakcie jazdy lub wyłączyć się całkowicie (prawy niezależnie od lewego, każdy żyje własnym życiem :) ). 'Restart' świateł przywraca sytuację do normy. Skrzynka bezpieczników i przekaźniki już sprawdzone, bez zmian...

Edited by marhof
Link to comment
Share on other sites

Skoro u ciebie żarówki  gasną po krótkim/długim okresie świecenia, to tym bardziej wskazuje że uciekł z nich gaz.

Przetwornice w samochodzie nie sprawdzają czy zgasł łuk w bańce i nie próbują jej na nowo rozgrzać - nie posiadają takiej funkcjonalności. Tylko na początku, przy włączeniu świateł następuje zapłon i przetwornice przechodzą w tryb podtrzymania łuku.

Dlatego twoja operacja wyłączenie i włączenia przetwornic pomaga.

 

Nie szukałbym problemu z przetwornicą tylko wymienił żarówki na inne - wcześniej zwróć uwagę na gniazdo zapinane na żarówkę. Tam potrafi się nadtopić obudowa i schować w tym roztopionym plastiki pin łączący.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Powinna tam też być cewka, i to jest chyba jedyny element który się zużywa, ale tylko o tym czytałem, wiedzy praktycznej nie mam żadnej. W każdym razie na obudowie jest podane 2000 hr, o ile nie jest to coś innego niż myślę, to średnio po 10 latach tyle może na światłach się jeździć.

Te 2000h podane na obudowie dotyczy zarowek (Light source).

Link to comment
Share on other sites

Stawiam na palniki. 70 % rynku to podróby. Philipsy z homologacją, nawet mają nowy hologram, działają dobrze. Kondensator elektrolityczny, ze względu na swoją konstrukcję, nie lubi impulsów, szczególnie o wysokiej częstotliwośći. Cierpią wszystkie, tracą pojemność,ale w 90 % przetwornic kłopotem jest tzw. startowy. Bez niego przetwornica się nie wzbudza. Ma z reguły 1-2 uF. Do eksperymentalnego startu, dobrze jest podgrzać przetwornicę do ok. 60 stopni C. Jeżeli wystartuje, to połowa roboty. Jeżeli przetwornićę musicie regenerować, dobrze jest do każdego elektrolitu (jeżeli tego nie ma) doczepić szybki koądziął rzędu 10 nF - równolegle. Oszczędza elektrolity. Ale oryginalne przetwornice w subaru powinny wytrzymać 10-15 lat

Link to comment
Share on other sites

Panowie, a wyłączacie światła na manetce? Bo też miałem problem z zapalaniem się świateł, ale zacząłem ich nie wyłączać po prostu i problem jak ręką odjął od chyba roku. Zawsze mam w pozycji ON i odpalają się zawsze. Jak włączałem je "ręcznie" to potrafił losowo któryś nie zaświecić. Też chciałem żarniki i przetwornice wymieniać.

Link to comment
Share on other sites

Ja nie wyłączam, startują razem z zapłonem samochodu - jak do tej pory ze startem problemu nie ma.

Wymieniłem jeden żarnik na starą orginalną żarówkę jaka mi została po zeszłorocznej wymianie ksesnonów (wtedy jeden żarnik ekspodował :), wymieniłem oba). Od dwóch dni prawa lampa nie zgasła ani razu w czasie jazdy :).

Przyjrzałem się obu żarówkom ('starej' i nowej) - z zewnątrz wyglądają niemal identycznie... Jest jakiś sposób na rozróżnienie podróbki?

Link to comment
Share on other sites

Pozostawiam zawsze włączone.

Tak jak pisałem, przy pierwszym odpaleniu samochodu 99,9% startują obie strony.

Kolejne odpalenia samochodu - ciepły silnik i żarniki, to już jest loteria 50/50.

U mnie problemem jest jeden żarnik. Drugi ma zdecydowanie rzadziej opisywane problemy.

 

 

Co do odróżnienia oryginał i podróba - w d2s nie określisz :( Jest kilka filmików na jutubie pokazujących na co zwracać uwagę.

Link to comment
Share on other sites

Nie będę się mądrzył ale na chłopski rozum to jeżeli zostawiasz manetkę na ON to przy odpalaniu auta zenony startują conajmniej 2 razy - pierwszy przy przekręcaniu kluczyka na on (w sensie jazda) i drugi jak kluczyk wraca po odpaleniu z ign do on (a nie wiem jak przetwornica traktuje piki napięcia przy pracy rozrusznika). Spróbuj inaczej- odpal auto na wyłączonych lampach, jak któryś zenon nie zagada włącz i wyłącz kilka razy światła- stawiam że będzie ok.

Co do zużycia przetwornic- kondensatory faktycznie mogą wysychać, nieużywane wysychają długo, używane trochę szybciej. Inne elementy (cewki)- no zużywają się ale w tempie zużycia młotka- jak zostawisz na 30 lat w wodzie to zardzewieje.

Moim zdaniem żarniki (w innym aucie dłuuugo diagnozowałem identyczną przypadłość, bardziej w celach poznawczo edukacyjnych, też było słychać przeskok iskry przy włączaniu, myślałem że jakieś przebicie, izolowałem przewody, stawałem na głowie- wymiana żarnika i noł problemo).

Nie wiem jak oficjalne źródła ale ja bym wymieniał żarniki parami (inny kolor i natężenie światła po jakimś czasie). 

Link to comment
Share on other sites

W ubiegły piątek rozebrałem przód auta i podmieniłem obie przetwornice. Przy okazji wróciłem do konfiguracji z oboma ksenonami które kupiłem w zeszłym roku. Od tamtej pory ani razy nie przygasły mi światła - a zrobiłem w nocy po tej podmiance 65 km po polnych drogach i wybojach (w takich warunkach najczęściej objawiał się problem). Sukcesem jeszcze tego nie nazwę, ale zapowiada się ok.

Link to comment
Share on other sites

W ubiegły piątek rozebrałem przód auta i podmieniłem obie przetwornice. Przy okazji wróciłem do konfiguracji z oboma ksenonami które kupiłem w zeszłym roku. Od tamtej pory ani razy nie przygasły mi światła - a zrobiłem w nocy po tej podmiance 65 km po polnych drogach i wybojach (w takich warunkach najczęściej objawiał się problem). Sukcesem jeszcze tego nie nazwę, ale zapowiada się ok.

Czyli tak na prawdę nie wiesz czy przetwornice czy też żarniki były przyczyną powstawania problemu.... ?

Link to comment
Share on other sites

Mam w sumie do dyspozycji 4 przetwornice (2 orginalne i 2 oemowe kupione z drugiej ręki) i 3 żarniki (1 orginalny i 2 nowe Philipsy które kupiłem rok temu i od tamtej pory na nich jeździłem po tym jak umarło jedno światełko).
Wymiana żarówek i zamiana ich miejscami rotacyjnie (z użyciem tej starej orginalnej) nie rozwiązała problemu, bo światła nadal się wyłączały. Po wymianie przetwornic problem zniknął, wieć postanowiłem też pozbyć się tej orginalnej żarówki i sprawdzić czy faktycznie te kupione rok temu są wadliwe czy nie. Jak do tej pory światła nia gasną...

Link to comment
Share on other sites

  • 5 weeks later...

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...