Jump to content
Luke Skywalker

DPF Story (lub jak kto woli: Ketivv mode…)

Recommended Posts

Sam nie wiem, jak to jest, bo zaświeconą kontrolkę DPF widuję tylko po przekręceniu kluczyka w stacyjce ;)

 

Natomiast ponawiam pytanie o zmianę warunków jazdy - biegi, obroty a możliwość ukończenia procedury.

Na autostradzie pełno wyprzedzających się TIRów i Niemców ciągnących wielkie przyczepy kempingowe. Jedziesz, a taki ci się wwali przed nos na lewy pas i musisz hamować, a obroty spadają.

Edited by Christoph

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

patrząc na koszty jakie bym miał gdybym się z tym autem bawił tak jak było wcześniej nowy shortblock już mam w kieszeni

 

chyba niestety racja

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Natomiast ponawiam pytanie o zmianę warunków jazdy
 

 

podobno

- rozgrzany silnik

- prędkość powyżej 60 km/h 

- obroty w zakresie 1800-2500 obr/min 

 

to warunki koniecznie do odpalenia przez ECU procedury, która potem już trwa o ile tylko silnik pracuje (ja utrzymuje, ze nie dłużej jak 30 minut, po czym ECU ją wyłączy zapisując jakko nieudaną, zwał jak zwał) warunkiem koniecznym ukończenia pozytywnego jest zbicie poziomu soot poniżej 30% i minimalny czas działania 12,5 minuty

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak w takiej sytuacji zachowuje się ECU w SBD+CVT?

Share this post


Link to post
Share on other sites
archilopi powiedział Przy okazji zsumowałem faktury i wychodzi że od kwietnia tego roku w serwisach (autoryzowanych oczywiście) nie licząc wymaganego przeglądu zostawiłem kwotę: 4144,87 zł
Ciekawe czy ktoś uwzględnia tego rodzaju wydatki w kalkulacji kosztów diesel v benzyna?

 

jak kupujesz to nie kalkulujesz,  w końcu kupujesz "niezawodną markę".

 

Dodam tylko że od paru dni jeżdzę zastępczo benzynami i .... ulga nieporównywalna z niczym że problem dpf-a mam na kilka dni z głowy. Wsiadam i jade i żadna "procedura" mi sie nie odpali. Inną sprawą jest jak toto jedzie, ale to oddzielny temat.

W kazdym razie ja skutecznie wyleczyłem sie z "dizla". Nigdy więcej.

Edited by archilopi

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

czy ktoś uwzględnia tego rodzaju wydatki w kalkulacji kosztów diesel v benzyna?

 

mylisz sie zakladajac, ze zakup dyszla wynika z szukania 'oszczednosci'

po jazdach probnych polaczenie outback+diesel+cvt okazalo sie tym, czego szukam

na polskim rynku mialem do wyboru benzyne bez turbo i w mojej opinii jezdzil duzo slabiej

w tym czasie posiadalismy rowniez forestera bez turbo z cvt i (krotko) xv w takiej konfiguracji wiec plusy/minusy byly nam doskonale znane

oczywiscie kupujac diesla subaru bralem pod uwage rozne scenariusze wiec jestem przygotowany

osobna historia ze moje 95 procent tras to autostrady

przez poltora roku jazda sbd byla na tyle przyjemna, ze zona molestuje mnie o zakup nowego forka sbd+cvt ;)

 

Wytaptane

Share this post


Link to post
Share on other sites

przez poltora roku jazda sbd byla na tyle przyjemna, ze zona molestuje mnie o zakup nowego forka sbd+cvt

 

jak Forek to przypomnę, że jest taka wersja o nazwie XT

 

2.0 Direct Injection Turbo tylko że z zapłonem iskrowym nie samoczynnym, jazda będzie o wiele bardziej przyjemna a cena zakupu taka sama ;-)

 

aha też ma CVT

 

nie jestem pewien ale chyba w Polsce to najczęściej sprzedawany Forester

Edited by ketivv

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czołem :)

 

@archilopi: W założeniu, aktywna regeneracja odbywa się w tle i ma Cię to guzik interesować. Niestety, jest troszkę inaczej. Poniżej masz opis modyfikacji, w wyniku której otrzymujesz kontrolkę informującą o procedurze aktywnej regeneracji (DPF light patch):

 

https://subdiesel.wordpress.com/2016/01/30/dpf-light-patch/

 

@Christoph: ketivv w zasadzie już odpowiedział na Twoje pytanie. Warunki, o których piszesz (prędkość, obroty itd) to tylko warunki do WŁĄCZENIA procedury. Potem już trwa niezależnie od tego, co się dzieje z silnikiem. Można ją przerwać gasząc silnik na kilka minut. Tu masz opisane w szczegółach, jak się zachowuje układ wtryskowy w różnych fazach jazdy (bieg jałowy, jazda z nogą zdjętą z pedału gazu - "coasting" itd)

 

https://subdiesel.wordpress.com/2016/05/01/log-graphs-1/

 

@carfit: ja tylko powtórzę, że do usunięcia mojej usterki niezbędne było zrozumienie tego algorytmu - to wszystko :) Teraz jedynie dzielę się spostrzeżeniami...

 

Luke

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

jak Forek to przypomnę, że jest taka wersja o nazwie XT

 

tez zone na takiego forestera namawiam - wiadomo, sam pojezdzilbym ;)

niestety (czy stety) chce wersje zaslepka i tu roznica 20 tys

na razie ma mojego obk-a i zobaczymy

 

Wytaptane

Share this post


Link to post
Share on other sites

REGENERACJA PASYWNA

 

Czołem!

Dziś "dla dobra ogółu" postanowiłem sprawdzić skuteczność regeneracji pasywnej DPF-u w SBD w świetle śmiałych teorii faworyzujących dynamiczny styl jazdy. Inaczej rzecz ujmując: czy kręcenie silnika wyżej np. podczas jazdy miejskiej pozwoli podnieść na tyle temperaturę gazów wydechowych, aby zaobserwować pasywny spadek sadzy w filtrze.

 

Warunki testu:

- trasa: 30 km, mieszana. 10 km typowej jazdy miejskiej w tym kilkuminutowy korek, kolejne 20 km autostrada / trasa szybkiego ruchu

- silnik: zimny od startu po nocnym postoju

- warunki pogodowe: +7 st. C, wilgotno

- poziom sadzy na starcie: 55%

- poziom sadzy na mecie: 44%

 

Przygotowałem log z testu i kilka wykresów tłumaczących zjawisko.

 

Wnioski:

 

1. Można w pewnych warunkach zaobserwować regenerację pasywną. Niestety, te warunki są dalekie od "codziennych".

2. Utrzymywanie wyższych obrotów, gwałtowne przyspieszanie i dynamiczna jazda miejska (tzw. "ogień na tłoki" ;) ) NIE SKUTKUJE pasywną regeneracją. Wprost przeciwnie: niska temperatura spalin w połączeniu ze zwiększonym dymieniem obciążonego diesla PRZYSPIESZA wzrost sadzy,

3. Gwałtowna i dynamiczna jazda miejska NIE WYSTARCZA do ciągłego podniesienia temperatury spalin. Wartości 350 - 400 st. C pozwalają co najwyżej utrzymać poziom "soot". Tym samym tempo przyrostu sadzy wywołane gwałtownym przyspieszaniem i wyższymi obrotami NIE JEST REKOMPENSOWANE osiągniętą na zbyt krótko wyższą temperaturą.

4. Wyraźna (rejestrowalna) regeneracja pasywna (spadek poziomu sadzy BEZ aktywnej regeneracji) zaobserwowałem dopiero od około 540 st. C (exhaust gas temp at DPF inlet)

5. Osiągnięcie stałej temperatury gazów spalinowych na poziomie 550 st. C oznacza jazdę z prędkościami bliskimi maksymalnych, ze 100%-owym wychyleniem pedału gazu.

 

Powyższe potwierdzają wykresy:

 

gallery_8861_782_91012.png
 

Niebieska krzywa: różnica ciśnień na wejściu / wyjściu z DPF

Różowa krzywa:    poziom sadzy

Biała krzywa:        prędkość jazdy

 

Wyraźnie widać moment, w którym poziom sadzy spada: odpowiada fazie bardzo szybkiej jazdy autostradowej. Niecałe 10 km pozwoliło zejść z poziomu 55% na 44% jedynie dzięki pasywnej regeneracji.

 

I kolejny wykres:

 

gallery_8861_782_57194.png

 

Tym razem naniosłem na poprzedni wykres kąt wychylenia pedału gazu - zielona krzywa.

I znów bardzo wyraźnie widać: spadek sadzy = bardzo wysoka prędkość jazdy + pełne wychylenie pedału gazu przez kilka minut non - stop (płaskie, szczytowe fragmenty przebiegu zielonej krzywej to nic innego niż 100%-owe wychylenia pedału przyspieszenia).

 

I ostatni wykres na dziś:

 

gallery_8861_782_95405.png

 

Dodałem pomarańczową krzywą, która reprezentuje temperaturę gazów wylotowych na wejściu do DPF-u. Zwróćcie uwagę na skalę po prawej stronie: w szczytowym punkcie ta krzywa osiągnęła wartość 590 st. C!!!

 

Reasumując: warunki niezbędne do wyraźnej pasywnej regeneracji DPF:

- temperatura spalin ok. 550 st.C w dłuższym czasie! Przez dłuższy czas rozumiem kilkadziesiąt sekund po upływie których poziom "soot" zaczął się zauważalnie obniżać (to również widać na wykresie). W praktyce, poza jazdą autostradową, takie warunki w zasadzie nie zajdą. UWAGA: niższy bieg i podobna prędkość obrotowa nie będzie skutkować takim efektem ze względu na mniejsze obciążenie silnika spowodowane znacznie niższą prędkością jazdy!

 

Don't try this at home...! :)

 

Pozdrowienia!

Luke

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Luke,

 

Bardzo interesujący opis. Jesteś w stanie jeszcze go uzupełnić i lekko "poprawić" wykresy.

Odnośnie uzupełnienia to możesz nanieść na wykresy prędkość obrotową silnika ?

Czy jest szansa na "przeskalowanie" wykresów, tzn tak dobrać "współczynniki" dla poszczególnych danych aby poszczególne wykresy były mniej więcej na tym samym punkcie odniesienia?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej.

Do generowania wykresów używam "automatycznego" narzędzia z sieci, funkcjonalność nie jest porażająca - stąd zmiana skali nie jest możliwa.

Ale zrobiłem na szybko wykres zawierający prędkość obrotową silnika oraz osobno ZOOM fragmentu jazdy, w którym sadza spadała (lepsza rozdzielczość).

 

Uprzedzając: maksymalna prędkość obrotowa silnika w czasie testu nie przekroczyła 3600 obr./min. :)

 

Szara krzywa to prędkość obrotowa (zbliżona do krzywej prędkości jazdy)

 

gallery_8861_782_97050.png

 

Zoom fragmentu zawierającego spadek poziomu sadzy (zielona krzywa: wychylenie pedału przyspieszenia):

 

gallery_8861_782_9129.png

 

Pozdrowienia :)

Luke

Edited by Luke Skywalker

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

warunki niezbędne do wyraźnej pasywnej regeneracji DPF: - temperatura spalin ok. 550 st.C w dłuższym czasie

 

o ile dobrze zrozumialem regeneracja pasywna nie ma prawa wystapic w normalnym ruchu miejskim czy autostradowym

dlaczego soot spada z 55 do 20 na odcinku wegliniec  godzieszow  wroclaw?

pacjent to forester diesel my13 po autostradzie bujal sie max 120 rzadko 130 czas jazdy ponad 2 godziny

dlaczego u mnie soot spada z 30 do 20 z sulechowa do wroclawia? zero autostrad, kulam sie 90 jak dobrze idzie plus korki polkowice lubin

ani razu kontrolka w torque nie zmienia sie na on

juz nic z tego nie rozumiem  :(

 

tapatalked

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej.

Przede wszystkim dlatego, że masz samochód Euro5 a ja Euro4. Inne objętości DPF-u, ale co najważniejsze: inny program kasety sterującej (inne temperatury gazów wylotowych, poprawiony algorytm pasywnej regeneracji...)

 

Zdrówka!

Ł.

 

PS.: A poza tym Ty masz kosmiczne auto, bo masz ileśtam tysięcy bez aktywnej regeneracji ;) i nikt nie potrafi wytłumaczyć tego fenomenu - w tym ASO...

Edited by Luke Skywalker

Share this post


Link to post
Share on other sites

luke dzieki za info

 

 

nikt nie potrafi wytłumaczyć tego fenomenu - w tym ASO...

 

 

aso zna temat i tlumaczy to przebiegiem autostradowym od nowego

dopiero jak wrocilem do korpopassata to moj obk zaczal zycie w miejskiej dzungli co widac po wskazniku soot ;)

 

tapatalked

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak się ma DPF to trzeba jexdzic w tasy, samo turlanie po miescie bedzie generowac problemy z filtrem. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Widziałem opinie zagranicznego warsztatu który ma teze że dobrze jest czyścić doloty i koletor ssący bo co z tego że wymienimy dpf lub wypalimy ,czyścimy chemicznie jak odrywa się sadza z olejem z kolektora i dalej zapycha czysty lub nowy dpf

Edited by Kamil13

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uuu... No niezła teoria.

Napisz co to za warsztat, żeby przypadkiem nie skorzystać z usług ;)

Luke

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dolot i tak powinno się czyścić. Kiedyś co prawda w samochodzie bez DPF. Jak zdjąłem kolektor, to światło kanału w głowicy miało połowę swojego przekroju.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej wszystkim,

 

wiem, że temat już pewnie umarł, ale może ktoś znalazł by ochotę i chciałby mi pomóc w rozwiązaniu mojego problemu bo na ASO to się nie da liczyć grrr. Chciałbym się podzielić moimi problemami dotyczącymi DPF'a, ale opiszę całą moją przygodę od początku.

 

W lutym 2019 stałem się szczęśliwym (tak wtedy myślałem) posiadaczem Subaru Outback 2.0 D z 2011 r. z oryginalnym przebiegiem 162 000 km i cieszyłem się jazdą. Z racji, iż moja jazda to 90% miasto dosyć szybko zacząłem mieć problemy z zapalającą się kontrolką DPF. Liczne wypalenia "na drodze" oraz sztuczne w serwisie pomagały co najwyżej na kilka dni. Po głębszej analizie ustalono, że DPF ma w sobie 75% pyłu i albo go trzeba wyciąć/wymienić na nowy, albo trzeba go zdemontować i wyczyścić. Pomyślałem, że dam mu szanse i w sierpniu oddałem auto do speców od mycia DPF'ów oraz przy okazji wymieniłem olej. Miałem nadzieję, że po takim zabiegu będę miał święty spokój z tym cholernym filtrem.

Na początku października 2019 (czyli ok. 2 miesięcy po wymianie oleju i przejechaniu 4000 km) postanowiłem wyjąć bagnet i sprawdzić stan oleju. Oczywiście olej był powyżej max i sięgał do "spirali" na bagnecie. Postanowiłem zmienić olej i zacząłem drążyć temat co jest z tym DPF'em, że tak rozrzedził olej. Po krótkim googlowaniu odnalazłem DPF story, oraz elaborat Sambora z interfejsem OBD na tym forum (przy okazji szacun dla Was chłopaki). Postanowiłem, że zakupię interface OBD, zainstaluje Torque oraz PID'y od Sambora i zacznę obserwować parametry samochodu. Poniżej załączam screeen z torque.

 

Z moich obserwacji wynika, że

1. poziom pyłu po czyszczeniu (na początku był 0, a teraz pokazuje 1%) jest super

2. EGR chyba pracuje prawidłowo bo zadany i faktyczny kąt jest taki sam;

3. Kąty wtrysków mają parametry od -0,07 do 0,07 (na screenie tego nie ma) więc z tego co doczytałem chyba jest ok?? Jakiś komentarz do tego?

 

i tu teraz chciałby się na chwilę zatrzymać - zaobserwowałem, że w momencie włączenia procesu wypalania (włączenie następuje przy 65% sadzy) poziom sadzy spada do 30% i wypalanie się wyłącza. Jednakże po zakończonej procedurze sadza dosyć szybko wspina się w górę i po przejechaniu ok. 80 km znowu dobija do 65% i kolejne wypalanie... i tak w kółko. Chyba jest to zdecydowanie zbyt częste wypalanie???

Zauważyłem również, że jak trwa proces wypalania i jadę np. obwodnicą na piątym biegu, prędkość ok 110 km/h, obroty w okolicy 2000 i dojdzie do tego górka, jazda pod wiatr i inne czynniki powodujące większe obciążenie silnika to podczas wypalania zdarza się że poziom sadzy wręcz rośnie! lub nie zmienia się przez dłuższy czas. Muszę wtedy delikatnie muskać pedał przyspieszenia, żeby poziom sadzy zaczął spadać - jakaś masakra. Dziś po przejechaniu łącznie 800 km na nowym oleju, z których 500 km było w trasie a 300 km w mieście mam rozcieńczenie oleju na poziomie ok. 3,5%. W tym tempie czeka mnie kolejna wymiana oleju po przejechaniu 4000 km. Dodam, że w większości czasu jeżdżę delikatnie, staram się hamować silnikiem i nie ruszać gwałtowanie. Oczywiście czasami trzeba go pogonić, ale w granicach normalności a nie rajdowej jazdy.

 

Czy ktoś ma jakiś pomysł co jest nie tak, że tak szybko rośnie sadza? Faktycznie jest tak, że do 40% dosyć szybko rośnie, w przedziale 40-55% utrzymuje się odrobinę dłużej, a później do 65% to już moment. Wszytko fajnie, ale nie po 60-80 km. Tak naprawdę każde szybsze ruszenie z pod świateł, wyprzedzanie powoduje bardzo szybki wzrost sadzy o kilka %. To jest chore, że strach tym samochodem gwałtownie przyspieszać, bo zaraz wypalanie cię dopadnie.

 

Liczę na waszą fachową wiedzę i pomoc w temacie, z góry dzięki

Arecki

 

 

 

screenshot1.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zwiększ obroty , ten samochód nie lubi 2000 i niżej
Te diesle lubię się kręcić więc tak postępuj

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powinien ci wypalać sasze do poziomu poniżej 20%. Jeśli nie daje rady to wydaje mi sie ze filtr jest kaput.

Sprawdz ile trwa wypalanie. Powinno byc okolo 12min. Temp tez powinna byc okolo 400-600 st. Bo jak kiedys stalem dluzej w korku i jak temp spadla to przerwalo wypalanie wczesniej.

Rowniez zaslepienie egra znacznie wydluza dystans miedzy wypaleniami. Czego oczywiscie nie wolno robic i nie polecam :-)

 

pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 19.10.2019 o 22:41, AZET napisał:

poziom sadzy wręcz rośnie! lub nie zmienia się przez dłuższy czas

Poziom sadzy (ASH) będzie zawsze rosnąć do 100 % czytaj zapchania / uszkodzenia DPF oznacza on po części zużycie DPF'a

Soot / pył - jest wypalany regularnie tak jak piszesz od 65% do 0%  

Zalecenia do wypalania są takie by trzymać samochód na obrotach około 2 500 rpm jadąc min na 3 biegu czas trwania to tak jak @owad pisze około 10-15min. 

Częstość zależy od tego gdzie jeździsz i jak.
Jeśli po mieście i jesteś pierwszy spod świateł do świateł zapchasz go bardzo szybko. 
W mieście też go zapchasz bardzo szybko
Spokojna jazda na trasie do 2.5k rpm to dystans paru setek
Jazda około 3k rpm soot rośnie bardzo wolno...

ON praktycznie zawsze będzie rosnąć w końcu są to odpady ze spalania i nie wszystko wydmuchasz jadąc normalnie... 

Wypalanie co 20-50 km jest dużo za częste, może być kwestia stylu jazdy albo zajechanego DPF'a -> czyszczenie jego to koszt około 700pln... 
 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 19.10.2019 o 22:41, AZET napisał:

Z racji, iż moja jazda to 90% miasto

Tym wykluczasz posiadanie nowoczesnego diesla. SBD szczególnie...

 

W dniu 19.10.2019 o 22:41, AZET napisał:

Wszytko fajnie, ale nie po 60-80 km.

Bardzo źle. Ale dlaczego? Tego już nie wiem. Brudne wtryski, kiepskie paliwo, DPF niesprawny... lektura tego wątku nic nie podpowiedziała?

Ale czego tam nie poprawisz w aucie to i tak prędzej czy później będzie kłopot bo 90% jazdy to miasto.

 

35 minut temu, Nargond napisał:

Poziom sadzy (ASH)

ASH = popiół, soot = sadza. Przekręciłeś pojęcia, ale reszta się zgadza :)

 

36 minut temu, Nargond napisał:

Zalecenia do wypalania są takie by trzymać samochód na obrotach około 2 500 rpm jadąc min na 3 biegu

Nie pamiętam takich zaleceń.... pałowanie na wysokich obrotach a niskim biegu jest wręcz szkodliwe.

 

37 minut temu, Nargond napisał:

jazda około 3k rpm soot rośnie bardzo wolno...

U mnie (Forester) przy 3 k rpm (ok 160 km/h, trasa, 6 bieg) następowało powolne samoczyszczenie filtra.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
48 minut temu, sambor napisał:
Godzinę temu, Nargond napisał:

Zalecenia do wypalania są takie by trzymać samochód na obrotach około 2 500 rpm jadąc min na 3 biegu

Nie pamiętam takich zaleceń.... pałowanie na wysokich obrotach a niskim biegu jest wręcz szkodliwe.

Z instrukcji obsługi grand vitary 1.9 diesel -> nie pamiętam czy był 3/4 bieg wtedy wpisany... ale taką pracę zalecali przy wypalaniu DPF'a...była też podana prędkość minimalna z jaką należy wtedy jechać...przeniosłem tą informację na ten silnik - u mnie działa...ale zaznaczam że nie jadę specjalnie na 3/4 biegu i 2.5k rpm po prostu jeżdżę po swojemu....tak by silnikowi było lekko ;-) 

 

49 minut temu, sambor napisał:
1 godzinę temu, Nargond napisał:

Poziom sadzy (ASH)

ASH = popiół, soot = sadza. Przekręciłeś pojęcia, ale reszta się zgadza :)

Przepraszam za pomyłkę...

 

52 minuty temu, sambor napisał:
1 godzinę temu, Nargond napisał:

jazda około 3k rpm soot rośnie bardzo wolno...

U mnie (Forester) przy 3 k rpm (ok 160 km/h, trasa, 6 bieg) następowało powolne samoczyszczenie filtra.

Ciężko mi powiedzieć jak jest dokładnie - nigdy nie sprawdzałem przed i po takiej trasie - zawsze w jakimś momencie -> np. jak sprawdzałem teraz to przed trasą miałem około 10% i po trasie miałem około 10%  +/- 3% w ramach błędu pamięci... tylko że w tym wszystkim są odcinki miejskie już do stricte miejsc docelowych - czyli i tak później jazda w jakimś mieście ;-) 
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...