Jump to content
Sign in to follow this  
waka

Czy blaszki na klocki hamulcowe są potrzebne? Czasem piszczy bez hamowania.

Recommended Posts

Sześć.

Jak w temacie, czy te blaszki, które są na moich klockach hamulcowych są potrzebne? To te duże, które pokrywają praktycznie cała powierzchnię klocka.

Ostatnio zmieniałem klocki na rc5+ i tam żadnych blaszek nie było ale zostały przełożone z seryjnych klocków.

Zastanawiam się nad tym, bo czasem coś popiskuje z hamulców pomimo, że ja nie hamuje. Może wyjęcie ich wyeliminuje, to popiskiwanie. Zaciski mam po regeneracji.

Co o tym sądzicie?

 

Wysłane z mojego SM-N910F przy użyciu Tapatalka

Edited by waka

Share this post


Link to post
Share on other sites

w trakcie jazdy chyba raczej nie powinno popiskiwać wyć przycierać itp. mi czasem przy dojeżdżaniu do świateł lekko przyciera, ale wiem, że mam do regeneracji tylne tłoczki, które robię na dniach

Przy hamowaniu bez blaszek... PISZCZY

z blaszkami nie piszczy a jak piszczy to bardzo matowo i cicho

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie generalnie, to nawet przy hamowaniu powinno piszczec. Wkurza tylko to rzadkie piszczenie bez hamowania

 

Wysłane z mojego SM-N910F przy użyciu Tapatalka

Edited by waka

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie generalnie, to nawet przy hamowaniu powinno piszczec. Wkurza tylko to rzadkie piszczenie bez hamowania

 

Wysłane z mojego SM-N910F przy użyciu Tapatalka

to raczej coś nie ten teges

Share this post


Link to post
Share on other sites

blaszki byc powinny. Temat przerabialem w Hondzie. Oemowe kocki blaszki posiadaly, lepsze aftermarkety rowniez ( hawki ) a tansze typu ferrodo blaszek juz nie mialy i trzebabylo przekladac z oem nissinow bo piszczaly

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale moje klocki są raczej kawiorowe. Zastanawiam się czy pod wpływem ciepła jak klocek lekko się powiększa i jest na nim blaszka, to czy nie staje się taki zestaw lekko przyduzy i czy nie blokuje się czasem lekko.

 

Wysłane z mojego SM-N910F przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przerabiałem podobne historie. Mam blaszki i też mi klocki z tyłu piszczały. Im cieplejszy hamulec tym głośniej piszczały.

Oczyściłem wszystko i na kilka miesięcy miałem spokój. Żadnego pisku. Teraz zauważyłem, że znów zaczyna piszczeć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja blaszki na klockach też mam. Z tymi klockami ATE były nowe. Piszczy czasem, szczególnie jak hamulce się rozgrzeją, jak pisze przedmówca. I w deszczu. Ale ja lubię ten dźwięk. W Daihatsu nie ma tych nakładek i tam mi Nipparts'y piszczą jak zarzynana harpia. :biglol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

O jakich blaszkach Wy piszecie? O tych od srony tłoczka lub zacisku? W jaki sposób mają one wpływ na piszczenie klocka?

Share this post


Link to post
Share on other sites

O jakich blaszkach Wy piszecie? O tych od srony tłoczka lub zacisku? W jaki sposób mają one wpływ na piszczenie klocka?

Nie wiem jaki, ale sprawdzone organoleptycznie.

Bez blaszki piszczy

Z blaszką, nie piszczy :)

Legenda głosi, że blaszka ma za zadanie tłumić dźwięki

Share this post


Link to post
Share on other sites

A czy dajecie jakiś smar pomiędzy blaszkę a klocek? W maździe każą smarować, w większości mercedesów jeśli występuje blaszka to też ze smarem i to właśnie (wg. inżynierów MB, mazdy) smar tłumi, a nakładany jest w te zagłębienia w klockach, wg. MB kieszonki smarne ;-). A wracając do subaru u siebie wywaliłem blaszki bo zgniły dałem na klocek smaru "mazdowego" i jest cisza ;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Blaszki nie tłumią pisków.  One mają za zadanie utrzymywać klocek aby nie "latał" luźno w jarzmie, czyli amortyzują ten klocek, utrzymują.

Klocek piszczy bo się blokuje w jarzmie, i cały czas zasuwa po nim tarcza, dotknięcie pedału hamulca - cichnie, odpuszczamy i znowu tarcza cały czas ociera o klocek (a raczej klocek o tarczę).

Przerabiałem to teraz w forku, klocki wyjąłem, przyszlifowałem po 0,5mm z każdej strony (na wypustach których się klocek utrzymuje) i nie piszczą. Poza tym trzeba zwrócić uwagę że np do forka są dwa rodzaje klocków z tyłu, różnią się wymiarem.  Wydaje mi się że różnica w tych klockach być może wynika z niedokładności producenta, lub świadomie produkowane o 1mm większe aby montować w przypadku braku blaszek. Tego nie wiem. Od chwili przyszlifowania klocki przestały piszczeć i ładnie hamują, wcześniej blokowały się w jarzmie (blaszkach), piszczały ocierając o tarczę aż grzała się felga. 

 

Aha, opisałem tutaj problem jeśli blokują się klocki w blaszkach/jarzmie. 

Innym problemem przy piszczących klockach jest blokujący się tłoczek (zarościały, nie cofa się) lub prowadnice zacisków. Prowadnice można poznać łatwo jeśli klocki nierówno się zużywają, czyli jeden grubszy, drugi chudszy.

 

Zacisk musi "pływać" na prowadnicach aby zbierał oba klocki. Do tego płynnie chodzący tłoczek w zacisku i nie zapieczone klocki w jarzmie/blaszkach dają dopiero 100% wydajności hamulca na tym kole.

Edited by Daroot

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może nie tyle pomagają same blaszki, co smar (specjalny), który powinien być zaaplikowany pomiędzy klocek a blaszki. Jednak generalnie, hamulunek nie powinien piszczeć bz hamowania. "Oringi" czyli uszczelki tłoka powinny być sprężyste i odpychać tłok po "heblu". Te o przekroju kwadratowym. Jeżeli mają 10-12 lat i straciły sprężystość to należy je wymienić. Z zacisku może się jeszcze nie lać, a już nie działa prawidłowo.


Jeszcze dopiszę. Pisząc 10-12 lat myślałem o japończykach. Europejska guma potrafi się rozpaść po 6-7 latach.


Doczytałem, że zaciski masz po regeneracji. Czy jesteś w stanie sprawdzić, czy uszczelki na tłokach są wymienione ? Wiesz jakie jest życie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Daroot, a możesz zamieścić jakiś rysunek gdzie trzeba podszlifowac klocki?

 

Wysłane z mojego SM-N910F przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wystarczy wziąć jarzmo po 10 latach do ręki i od razu widać po co są blaszki. Powierzchnia jest chropowata, ciężko pracują po nich klocki. Ja zawsze wyciągam jarzmo, dokładnie czyszczę, szlifuję, to samo z blaszkami. Klocki można delikatnie szlifować gdzie stykają się z owymi blaszkami - jeśli wyczuwalnie ciężko pracują założone.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

To te duże, które pokrywają praktycznie cała powierzchnię klocka.

O te blaszki chodzi , bo chyba mylicie je z tymi ,co maja trzymać klocek.

I upraszczacie bardzo temat, bo piszczenie to drgania układu kilku elementów - klocka, jarzma, zacisku. Piszczenie można zmienić nieraz drobiazgiem- luzem między tymi elementami , wymiarem , materiałem, wilgocią temperaturą , tłumieniem np. smarem i kombinacją tego też. Co jednemu pomoze to drugiemu nie musi. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

A powiedzcie mi drodzy koledzy subarowcy....

jakiś już czas temu wymieniałem klocki z przodu (na TRW), w zestawie były blaszki czarne i metalowe w połysku na każdy klocek. Stare klocki miały tylko blaszki te połyskujące. Do końca nie widziałem która blaszka gdzie idzie i załozyłem najpierw czarne a na to srebrne (tak że widać je od strony koła).

W weekend zmieniałem hamulce z tyłu (tarcze i klocki) klocki wziąłem z FERODO i również posiadały blaszki ale już zmontowane z klockami i czarne były na srebrnych...

po tym już zgłupiałem czy przód mam dobrze założony, po za tym czuć luz na obu przednich zaciskach (tył nie ma żadnego luzu) i czasami sobie coś puka albo i strzela przy zjeżdżaniu z górki na hamulcu czy cofaniu...

Po co są te blachy i czy dobrze są założone? Czy może je przełożyć i na nowo nakitować szmalcu na prowadnice?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poszukaj w sieci. Nawet najlepszym producentom można złamać ich tajemnice. Szmalec jest z reguły do nich przewidziany. Z reguły czarny. Zawsze zakładałem ciaśniejsze (czarne) na klocek, srebrne na zwenątrz. Nigdy nie miałem problemów. Prowadnice wyczyszczone pilnikiem, smar ceramiczny typu min. 50 stopni - plus 1600. Tylko minimalnie, żeby nie usmarować reszty. Smar pomiędzy blaszki - trochę w wgłębienia klocka i dość chudo na zewnątrz. Lepiej opisać chyba nie umiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Poszukaj w sieci. Nawet najlepszym producentom można złamać ich tajemnice. Szmalec jest z reguły do nich przewidziany. Z reguły czarny. Zawsze zakładałem ciaśniejsze (czarne) na klocek, srebrne na zwenątrz. Nigdy nie miałem problemów. Prowadnice wyczyszczone pilnikiem, smar ceramiczny typu min. 50 stopni - plus 1600. Tylko minimalnie, żeby nie usmarować reszty. Smar pomiędzy blaszki - trochę w wgłębienia klocka i dość chudo na zewnątrz. Lepiej opisać chyba nie umiem.

Dzięki za odpowiedź.
Podmieniłem blaszki trochę...od wewnątrz zostały tak jak pierwotnie, czyli najpierw czarna a na nią srebrna, a od wewnątrz zamieniłem miejscami że teraz czarną widać w zacisku.
Mimo to czuje że zaciski mają luz, ale jakby mniejszy. Może to kwestia wyczyszczonych prowadnic

Wysłane z NOKIA 6310 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...