Jump to content

docieranie nowego forka xt


Wierzba6
 Share

Recommended Posts

tak czekajac na odbior forka nudzi mi sie i dlubie w necie, powiedzcie prosze bo spotkalem sie z wieloma opiniami, czy po kupnie nowego auta trzeba je docierac na zasadzie po 1000km spokojnej jazdy zmieniac olej i filtr czy juz tego nie trzeba robic? bo spotkalem sie z opiniami ze juz sa teraz auta dotarte.  teoretycznie w forku zmiana oleju i filtra jest latwa wiec mozna to nawet samemu zrobic w garazu chwila moment pytanie czy jest sens? jako ze nie ufam olejom z beczki wole zawsze lac z baniek kupionych, ile wogole wchodzi do forka 2.0xt litrow , i co polecacie?

Link to comment
Share on other sites

Hej,

też jestem na etapie docierania Subaru i w instrukcji masz wyraźnie napisane jak długo i w jaki sposób. Potem wymiana oleju i ustalenie Vmax. :D

Czyli cos trzeba, jako ze instrukcji jeszcze nie mam przyblizyl bys co sobie zycza?:)

Link to comment
Share on other sites

tak czekajac na odbior forka nudzi mi sie i dlubie w necie, powiedzcie prosze bo spotkalem sie z wieloma opiniami, czy po kupnie nowego auta trzeba je docierac na zasadzie po 1000km spokojnej jazdy zmieniac olej i filtr czy juz tego nie trzeba robic? bo spotkalem sie z opiniami ze juz sa teraz auta dotarte.  teoretycznie w forku zmiana oleju i filtra jest latwa wiec mozna to nawet samemu zrobic w garazu chwila moment pytanie czy jest sens? jako ze nie ufam olejom z beczki wole zawsze lac z baniek kupionych, ile wogole wchodzi do forka 2.0xt litrow , i co polecacie?

 

No to czekamy na wrażenia z jazdy. Mnie przede wszystkim interesuje komfort w trasie przy prędkościach 140-160 (hałas) oraz fotele i ich trzymanie.

Link to comment
Share on other sites

 

 

tak czekajac na odbior forka nudzi mi sie i dlubie w necie, powiedzcie prosze bo spotkalem sie z wieloma opiniami, czy po kupnie nowego auta trzeba je docierac na zasadzie po 1000km spokojnej jazdy zmieniac olej i filtr czy juz tego nie trzeba robic? bo spotkalem sie z opiniami ze juz sa teraz auta dotarte. teoretycznie w forku zmiana oleju i filtra jest latwa wiec mozna to nawet samemu zrobic w garazu chwila moment pytanie czy jest sens? jako ze nie ufam olejom z beczki wole zawsze lac z baniek kupionych, ile wogole wchodzi do forka 2.0xt litrow , i co polecacie?

No to czekamy na wrażenia z jazdy. Mnie przede wszystkim interesuje komfort w trasie przy prędkościach 140-160 (hałas) oraz fotele i ich trzymanie.

Napewno napisze:) dzien po odbiorze smigam w trase wiec test bedzie:)

Link to comment
Share on other sites

Ja temat rozczytuję od jakiegoś czasu. Będę za 4 tyg. docierał 3 subaru. Do tej pory był to forester 2.0NA i outback 2.0 boxer diesel.

Nie jest to do końca tak, że jest dotarty fabrycznie, właściwie nawet na 100% dotarty silnik nie jest. W foresterze nie pamiętam, ale w OTB silnik "ułożył" się po ok. 8-10tys. km.

Olej zawsze zlewałem fabryczny po 3-4tys. przebiegu. Do 3tys. przebiegu nie przekraczałem 3tys. rpm. Oczywiście jeździłem dynamicznie ale bez pałowania na zimnym silniku.

Autostrada wcale nie jest dobrym miejscem na "dotarcie" silnika.

Mimo wszystko Outback i tak bierze jakieś 300-400ml oleju na 10 tys. km, ale podobno to norma w silnikach z turbosprężarką.

Link to comment
Share on other sites

 

tak czekajac na odbior forka nudzi mi sie i dlubie w necie, powiedzcie prosze bo spotkalem sie z wieloma opiniami, czy po kupnie nowego auta trzeba je docierac na zasadzie po 1000km spokojnej jazdy zmieniac olej i filtr czy juz tego nie trzeba robic? bo spotkalem sie z opiniami ze juz sa teraz auta dotarte.  teoretycznie w forku zmiana oleju i filtra jest latwa wiec mozna to nawet samemu zrobic w garazu chwila moment pytanie czy jest sens? jako ze nie ufam olejom z beczki wole zawsze lac z baniek kupionych, ile wogole wchodzi do forka 2.0xt litrow , i co polecacie?

 

No to czekamy na wrażenia z jazdy. Mnie przede wszystkim interesuje komfort w trasie przy prędkościach 140-160 (hałas) oraz fotele i ich trzymanie.

 

 

Fotele kiepskie, bez trzymania bocznego, siedzisko płaskie. Jeśli chodzi o hałas to tragedii nie ma (jest lepiej niż w Outbacku H6 MY05), ale do europejskich aut trochę mu brakuje, szczególnie w tym przedziale cenowym.

Link to comment
Share on other sites

  • 7 months later...

 

Z instrukcji:

Kurde ciezko to spelnic bedzie:) przy cvt wogole,

 

Odebrałem FXT w piatek popołudniu..

 

Ale dopiero wczoraj znalazłem w instrukcji watek docierania i wychodzi na to ze przy CVT to się w ogóle nie da...

 

Zawsze wydawało mi się ze trasa - delikatna jazda będzie najlepsza dla dotarcia silnika. A tu wychodzi że kicha..

Dzisiaj pobawiłem się łopatkami, by trochę obrotami po wachlować.

 

Mam pytanie:

 

czy u was tez tak śmierdziało chyba olejem zwłaszcza jak się stało w miejscu, albo np cofnęło i potem do przodu?

Celuje w dziwne zielone dziadostwo którym ktoś (pewnie małe japońskie raczki) spryskał mnóstwo elementów pod maską... 

Jeśli też takie coś czuliście to pytanie czy długo? 

 

Co do wymiany oleju to mam zamiar podjechać na wymianę po 5 tyś - jest nawet miejsce w książce serwisowej, ale dla silnika H6. 

Potem kolejną po 10 tys czyli przy 15 tys na liczniku a potem już normalnie. 

 

Z pierwszych wrażeń to:

Słaba regulacja fotela - czyli za mało można podnieść przód siedziska - problem z podparciem ud. 

Trzymanie boczne mnie tak nie rusza, po jeżdżeniu dupo-wozem Range Roverem gdzie trzymałem się kierownicy na zakrętach i walczyłem żeby w ogóle chciał skręcić, bo lubił tylko na wprost  jeździć  :lol: to  FXT  jest dla mnie jak gokart  :yahoo:

Edited by Mateusz_tr
Link to comment
Share on other sites

 

 

czy u was tez tak śmierdziało chyba olejem zwłaszcza jak się stało w miejscu, albo np cofnęło i potem do przodu? Celuje w dziwne zielone dziadostwo którym ktoś (pewnie małe japońskie raczki) spryskał mnóstwo elementów pod maską... Jeśli też takie coś czuliście to pytanie czy długo?
    Tak. To jest zabezpieczenie na czas podróży morskiej. Wypali się, ale naprawdę nie pamiętam ile czasu. W każdym razie nie jakoś dramatycznie długo :)
Link to comment
Share on other sites

Ale dopiero wczoraj znalazłem w instrukcji watek docierania i wychodzi na to ze przy CVT to się w ogóle nie da...

 

Zawsze wydawało mi się ze trasa - delikatna jazda będzie najlepsza dla dotarcia silnika. A tu wychodzi że kicha..

Dzisiaj pobawiłem się łopatkami, by trochę obrotami po wachlować.

No i już wiesz jak docierać i jak potencjalnie sobie z tym radzić.

 

Z pierwszych wrażeń to:

Słaba regulacja fotela - czyli za mało można podnieść przód siedziska - problem z podparciem ud. 

Trzymanie boczne mnie tak nie rusza, po jeżdżeniu dupo-wozem Range Roverem gdzie trzymałem się kierownicy na zakrętach i walczyłem żeby w ogóle chciał skręcić, bo lubił tylko na wprost  jeździć  :lol: to  FXT  jest dla mnie jak gokart  :yahoo:

Pojedziesz na szkolenie z FXT to tam "nauczą Cię jak się siedzi jako kierowca". Z opisu jaki przedstawiłeś wynika że poprzednim wozie postawę miałeś nadmiarowo naganną :).

Mogę przyznać że przekraczając 180cm wzrostu to pojawia problem z długością siedziska.

Link to comment
Share on other sites

Pojedziesz na szkolenie z FXT to tam "nauczą Cię jak się siedzi jako kierowca". Z opisu jaki przedstawiłeś wynika że poprzednim wozie postawę miałeś nadmiarowo naganną :).

Mogę przyznać że przekraczając 180cm wzrostu to pojawia problem z długością siedziska.

 

Czy naganną - nie jestem taki pewien ;)

 

Nie lubię leżącej pozycji za kierownica, więc zawsze "na ile to w danym modelu możliwe" wg powszechnie znanych zasad mój nadgarstek sięga koła kierownicy, przy dosyć wyprostowanych plecach. 

i nogi swobodnie przeskakują miedzy pedałami bez zbędnego ugięcia czy nadmiernego wyprostowania. 

Lubie jak mam podparte uda - może dlatego ze zawsze tak miałem. 

Tak teraz myślałem jak przed chwila jechałem że może nie tyle chodzi o za małą regulacje na wysokość przodu fotela, tylko własnie o długość siedziska...

Mam 187cm i przyznam ze jakoś własnie z udami nie czuję się za komfortowo.

 

No a na cenne wskazówki i wytkniecie błędów liczę jak najbardziej na szkoleniu SJS, poczekam z tym tylko chwile aż się dotrze silnik :)

Link to comment
Share on other sites

No a na cenne wskazówki i wytkniecie błędów liczę jak najbardziej na szkoleniu SJS

I to się liczy - być może jeszcze bardziej skorygujesz pozycję za kierownicą i częściowo nie będziesz miał problemu.
Link to comment
Share on other sites

  • 4 months later...

U mnie dotarty, już niebawem 20tyś.

Z moich obserwacji:

-ani na dotarciu ( pierwsze 5 tys do wymiany oleju) nie wziął ani grama oleju, ( wiem wiem B), coś wziął bo musiał, ale po bagnecie nie było widać)

- przez kolejne 10 tys - czyli do standardowego przeglądu sytuacja ta sama.

- jeśli chodzi o wspomniany prze mnie smrodek to po około 2tys zaczął zanikać, choć jeszcze na przeglądzie przy 15 tys o nim wspomniałem i mechanicy powiedzieli ze zwłaszcza w FXT nie żałują tej zielonej mazi. Bo nawet mając 15 tys jak jechałem autostradą powyżej 140, czyli ok 160km/h to na bramkach smrodek był i to intensywny, ze raz zacząłem na parkingu sprawdzać pod maska czy coś na kolektory się nie leje lub nie kapie pod autem. Z moich obserwacji - smierdzi jak temperatura oleju przekroczy 90st. 

- odkąd zaczęło się robic cieplej, zdecydowanie mniej trzyma ssanie, nawet na zimnym silniku szybko mu te 1,8-2tys rpm przechodzi, nie tak jak wcześniej przy osiągnięciu 73st,

- o dziwo w ostatni piątek, okazało się że na tempomacie 120km/g na S3 i nawet na A2 :huh: - normalnie 8,8 pokazał komputer!! a wcześniej przy 120 bywało 11 a przy 140 12-13. Wiec albo sie dotarł po 18tys km albo karmił audiobookiem , tak jak ja, dlatego prędkość absolutnie przepisowa, a nawet mniej... żeby dłużej posłuchać :D

 

 

Link to comment
Share on other sites

Na początku fotele w XT rzeczywiście mogą wydać się mało wygodne, ale ostatecznie stwierdzam że są to najwygodniejsze fotele na długie trasy, na jakich miałem okazję posadzić moje 4 litery ;)

Jak dora pozycja za kierownicą to i trzymanie nie jest złe.

Edited by grzse124
Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Co do siedzeń to: nie powiedziałbym, że te fotele są najwygodniejsze - szczególnie, że brak w nich regulacji odcinka lędźwiowego.

Są jednak bardzo przyzwoite dobry balans pomiędzy wygodą a trzymaniem.

Ja jestem dość gruby i wiele foteli w których siedziałem - szczególnie te "usportowione" piły mnie w boczki.

W Foresterze jest mi bardzo wygodnie, niemniej jednak jak ktoś jest szczuplutki, może go trochę "nosić" po siedzeniu.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...