Jump to content

Problem ze spalinami w Subaru Legacy IV 2.0 SOHC LPG


soupie2
 Share

Recommended Posts

Witam,

mam następujący problem, po ostatniej mojej wizycie w serwisie wyszło, iż samochód nie spełnia norm emisji spalin...przekracza 5-krotnie:(

Jestem o tyle zdziwiony, że żadnych objaw wcześniej nie miałem, silnik równo pracuję, spalanie na tym samym poziomie , brak błędów w komputerze. 

Mechanik stwierdził ,że do przeglądu technicznego mogę tak jeździć jednak ja chciałbym jak najszybciej ten problem rozwiązać.

Ostatnio doszło do tego, że jak stoję na światłach lub w korku i mam włączony nawiew to czuć  strasznie spaliny. Czy może to być związane z katalizatorem?

Znalazłem używany katalizator z wydechem na internecie....samochód ponoć po 100 tys. km

Czy w ogóle jest sens wymiany na używany? Na nowy nie ma opcji bo koszt przekracza 4tys. zł  a samochód już 10 latek ma.

Może regeneracja katalizatora by pomogła? Co wybrać koszt używanego to ok 500 zł, jednak gwarancji ,że to pomoże nie ma:(

 

Mam nadzieję, że pomożecie znaleźć najlepsze rozwiązanie

 

 

 

Link to comment
Share on other sites

Zacząć od regulacji gazu. Rozwalony katalizator to raczej rzadkosc w subaru? Jaki przebieg masz? W samochodach zasilanych tylko benzyną spokojnie wytrzymują ponad 250 tys km.

 

Jest mozliwosc ze katalizator jest zabity ale to jakis rzeźnik musiał zakładac gaz. Czym prędzej zrób porządek z gazem, bo katalizator to mały pikuś w porównaniu do zniszczonych głowic.

Edited by maciek323
Link to comment
Share on other sites

175 tys km,

ostatnio też robiłem regulację zaworów ( 174tys km) i mechanik dokładnie sprawdził wszystko i jest OK.

Regulację gazu robię też dość często, co ok.10 tys. km

Ostatnio jedynie zmniejszył mi temperaturę załączenia gazu do 35 C gdyż samochód zbyt dużo paliwa zaczął pożerać przy jeździe na gazie.

Edited by soupie2
Link to comment
Share on other sites

lpg potrafi szybko wykończyc katalizator , ja przez nie domagania ze strony cewek ztopiłem jeden katalizator. WYmiana na używkę katalizator to jak zakładanie dwa razy tego samego komdoma , bez sensu szkoda kasy. Ja kupiłem katalizator uniwersalny bosala metalowego (wczesniej miałem 4 ceramiczne) po "tuningu" zostały dwa luźniejsze metalowe bosale. Operacja jak najbardziej na plus ! Samochód w końcu zaczął jechać i odpychać sie po ludzku, sondy itp itd taka operacje zniosły bardzo przyzwoicie pomimo ze niby silnik poprzedni był wyczulony na takie zmiany ale zadnych błędów , a ze był to silnik V to dzwiek zrobił sie fenomenalny ! Ceny bosali uniwersalych bardzo przyzwoite wiec polecam sie zaopatrzec w takowe, dobrac do pojemnosci i potrzeb (sportowe przereklamowane)  :) wiadomo o ile to problem po stornie kata jest....no i regulacja lpg u kogos dobrego.

 

najprościej i najtaniej jest wywalić całkiem kata ....choć tego bym niepolecał silniki N/A nie lubia mieć zbyt luznego wydechu oraz wiaze sie to z wieloma niedogodnościami tupu przeglady, głosny i irytujacy dzwiek silnika, smród za nami itp itd.

Ale ze silnik na Lpg az 5 razy by przekraczał dopuszczalne normy ? to mnie zastanawia bo gaz spala sie stosunkowo czysto wiec az takie przekroczenie norm ?

 

ja tak jeszcze zupełnie od siebie dodam ze w zimie temp przelączania miałęm około 50 stopni, chciałęm zanim silnik zacznie juz spalc lpg był juz dosc dobze rozgrzany i prygotowany do pracy na gorszym paliwie, w lecie 35 stopni ok na zime nawet tak łagodna jak ta to dla mnie za mało ale to tylko moje subiektywne zdanie z osobistych doswiadczen

Edited by NewSuberator
Link to comment
Share on other sites

Co ma katalizator do spalin przenikających do środka samochodu? W imprezie miałem kiedyś podobny problem ze smrodem spalin w środku. Okazało się, że winowajcą był układ EGR a dokładnie odcinek pomiędzy zaworem EGR a pompą powietrza wtórnego. Dotyczyło to silnika 2.0 DOHC. Nie wiem jak zbudowany jest ten układ w Twoim przypadku.

Link to comment
Share on other sites

Nie mówie, że problem z katalizatorem jest powiązane ze spalinami przenikającymi do środka, jednak wcześniej nie miałem tego problem a obecnie na światłach czy w korku nie da się wytrzymać z nawiewem gdyż tak czuć spaliny.

Dlatego też wrzuciłem to również do tego tematu....liczę,że uda się znaleźć kogoś kto miał podobny problem i pomoże mi go rozwiązać.

 

Czy jest ktoś w stanie podać wymiary katalizatora do tego silnika?

Dzwoniłem do kilku sklepów/serwisów i nikt bez pomiarów nie dopasuję mi uniwersalnego katalizatora.

Link to comment
Share on other sites

Są serwisy które wymieniają wkład katalizatora, dają na to gwarancję. Koszt to ok 800-1000 zł za sztukę z robocizną w Warszawie :) Może lepiej tak zrobić niż kupować jakąś puszkę z zamiennikiem ;)

Link to comment
Share on other sites

a wkład nie jest zamienikiem ? a wspawana masz ciul wie co, a tak masz bosalowski cały nowy katalizator (850 zł)diagnosta sie nieprzywali a i gwaracje producnta tez masz, wiec niewidze sensu stosowania wymieniania wkładu jak mozna szybciej i taniej wymienic całego kata. 

 

Trzeba samemu , wlesc pod samochod i wymierzyć , sa to katy uniwersalne nikt raczej niepowie ot tak do czego bedzie pasowac , trzeba samemu wymierzyc badz poprosic kogos kto sprzedaj używkę zeby to pomierzył dokładnie i na tej podstawie dobrac. 

 

Zaznaczam o ile to problem z katem jest...

Link to comment
Share on other sites

Pięciokrotnie jest przekroczona która wartość? CO czy węglowodory? Na wolnych obrotach czy przy 3000 obrotów?


To co jest jeszcze odpowiedzialne za filtrowanie spalin? Dlaczego po przeglądzie technicznym wynik spalin wyszedł tak tragiczny?

Silnik spalinowy jest bardzo skomplikowanym urządzeniem. Nie tylko stan katalizatora wpływa na skład spalin. Kluczowe są też np. sondy lambda. Ponoć w autach na gaz częściej padają...

Link to comment
Share on other sites

autorze tematu najpierw to ja bym sprawdzil czy auto ma wogole katalizator. To ze jest puszka po kacie nie oznacza ze wnętrzności nie zostaly wybite przez jakiegoś rzeźnika handlarza i sprzedane za calkiem przyzwoite $$... No chyba ze samochod masz od nowosci to co innego

Link to comment
Share on other sites

a czy przy padniętej sondzie komputer nie powinien wywalić błędu?

Czy praca silnika nie powinna być szarpana? 

Jak można sprawdzić czy sonda działa poprawnie?

Czasem wyrzuci błąd, czasem nie wyrzuci. Czasem (najczesciej) zapisze sobie błedy w pamieci ale nie wyrzuci CHECK ENGINE.  Zresztą Ty masz gaz, gazownicy często wprowadzaja jakies dziwne wirusy które maja powodowac ze CHECK ENGINE sie nie zapali.

 

Pytasz czy praca nie bedzie szarpana - zalezy jak zepsuta jest sonda. Czasem bedzie szarpana, czasem nie. Ostatnio kilka miesiecy jezdziłem Peugeotem z wogole odłączoną sondą lambda (taka sytuacje zastałem po poprzedniku) i samochod pracował całkiem płynnie i moc miał pełną. Palił tylko z litr wiecej na 100 km.

 

Wiele razy w samochodach z gazem spotkałem sie, ze wogole sonda lambda byla odłaczona i porobione były jakies cuda w elektronice zeby CHECK sie nie swiecił.

 

Szczególnie ze jesli samochod przekracza 5-krotnie normy emisji spalin, to wg procedury OBD  CHECK powinien sie zapalic.

 

Zaczał bym od porządnej elektronicznej diagnozy komputerowej sond i wszystkich podzespołów mających wpływ na spaliny i ogolnie na działanie silnika. Zrobic regulacje gazu. Na wymiane katalizatora czas jeszcze przyjdzie, ale to wcale nie on moze byc winowajcą. Zresztą tak jak to bywa w starych samochodach - może to byc suma zużytych i zle pracujacych różnych elementów.

 

Jest kluczowe pytanie:

Ile czasu masz ten samochod, ile km zrobiłes na gazie, czy Ty zakładałes gaz? Czy instalacja jest dobrze dobrana? Jak wychodziły poprzednie badania spalin?

 

Bo tu mamy wielką niewiadomą. Bo moze to auto nie ma katalizatora juz od kilku lat i sonde lambda ma odłączoną.

 

Cos ewidentnie mocno tu nie domaga i o ekologie najmniej bym sie martwił - bardziej o silnik i jego podzespoły. Tak zły wynik badania moze swiadczyc o wielu istotnych usterkach...

Link to comment
Share on other sites

Kolego, jak miałeś dokonywany pomiar? W sensie jaka była temperatura silnika? 99% że auto wystygło i pomiar był wtedy - katalizator działa po osiągnięciu temp roboczej czyli krótszą albo dłuższą chwilę po osiągnięciu 90 stopni na blacie- powąchaj jak dają spaliny na zimnym i na gorącym silniku i zobaczysz różnicę.

Swego czasu w seicento z przebiegiem 280 tkm bez nawet ściągania głowicy miałem przekroczoną normę 2 krotnie  - silnik się już w nim kończył całkowicie (kilka tygodni później odszedł do krainy wiecznych złomowisk), stąd nie chce mi się wierzyć w 5 krotne przekroczenie normy- auto by już od dawna w ogóle nie jeździło !

Ja bym podjechał na inną stację diagnostyczną co by autko pierdło do miernika, tak jak bozia przykazała - na wolnych i osobno na 3000 obrotów, oczywiście dobrze zagrzane do temperatury pracy, wziąć wydruk pomiaru i podzielić się z kolegami.

Osobną kwestią moim zdaniem są przedmuchy z wydechu powodujące smrodek w środku - ustal czy daje z nawiewów czy skądś inąd i wtedy po nitce do kłębka.

Swoją drogą - o temperaturze pracy kata warto pamiętać jeśli kogoś by dopadł któryś ze sławetnych ekoradiowozów bo misiaki nie zawsze "chcą" o tym pamiętać a tym bardziej informować kierowców.

Link to comment
Share on other sites

Kolego, jak miałeś dokonywany pomiar? W sensie jaka była temperatura silnika? 99% że auto wystygło i pomiar był wtedy - katalizator działa po osiągnięciu temp roboczej czyli krótszą albo dłuższą chwilę po osiągnięciu 90 stopni na blacie- powąchaj jak dają spaliny na zimnym i na gorącym silniku i zobaczysz różnicę.

No ale kazdy nawet mało profesjonalny diagnosta powinien o tym pamiętac i powiedziec klientowi, ze silnik ma byc rozgrzany.

 

Swego czasu w seicento z przebiegiem 280 tkm bez nawet ściągania głowicy miałem przekroczoną normę 2 krotnie  - silnik się już w nim kończył całkowicie (kilka tygodni później odszedł do krainy wiecznych złomowisk), stąd nie chce mi się wierzyć w 5 krotne przekroczenie normy- auto by już od dawna w ogóle nie jeździło !

 

Przy zabitym katalizatorze i zdrowym silniku, nieraz sie zdarza ze normy np weglowodorów sa przekroczone 3-4 krotnie.

 

Druga sprawa - robi sie oddzielne pomiary dla benzyny i gazu. Sprawdz czy na benzynie jest dobrze. Moze na benzynie jest dobrze i gaz szwankuje?

Ja mam takie wyniki z ostatniego badania spalin:

 

Wolne obroty:

Lambda 0,98

HC - 105

CO - 0,6

 

 

3 tys. obrotów:

Lambda 0,99

HC - 8

CO - 0,01

 

HC tez troszke za wysokie, zapewne katalizator nieco zużyty (180 tys km).

Link to comment
Share on other sites

wydaje mi sie że sonda regulacyjna nie moze byc odlączona , na emulatorze moze byc druga sona badz wywalona programowo ale to mowie o sondzie diagnostycznej, zeby wywalic programowo sonde regulacyjna o tym niesłyszałęm ale nietwierdze zeby niebyło to mozliwe , chco dla mnie nieco dziwne bo skąd sterownik ma wiedziec jak ma ustalic skład miesznaki bez sondy regulacyjnej ?

Link to comment
Share on other sites

wydaje mi sie że sonda regulacyjna nie moze byc odlączona , na emulatorze moze byc druga sona badz wywalona programowo ale to mowie o sondzie diagnostycznej, zeby wywalic programowo sonde regulacyjna o tym niesłyszałęm ale nietwierdze zeby niebyło to mozliwe , chco dla mnie nieco dziwne bo skąd sterownik ma wiedziec jak ma ustalic skład miesznaki bez sondy regulacyjnej ?

No tak drugą sondę wyrzucają, to sie czesto zdarza.

 

Nie wiem jak to jest w Subaru, widziałem taki wynalazek rzeczywiscie raptem raz w zyciu w jakimś BMW e46. Nie wgłebialem sie jak to jest zrobione. Auto tez nie spełniało norm spalin i słabo jechało. Wiadomo ze to straszna dłubanina, pewnie na handel aby tylko sie auta pozbyc. Czasem co gazownicy wyprawiaja, to głowa boli.

Link to comment
Share on other sites

 

a czy przy padniętej sondzie komputer nie powinien wywalić błędu?

Czy praca silnika nie powinna być szarpana? 

Jak można sprawdzić czy sonda działa poprawnie?

Czasem wyrzuci błąd, czasem nie wyrzuci. Czasem (najczesciej) zapisze sobie błedy w pamieci ale nie wyrzuci CHECK ENGINE.  Zresztą Ty masz gaz, gazownicy często wprowadzaja jakies dziwne wirusy które maja powodowac ze CHECK ENGINE sie nie zapali.

 

Pytasz czy praca nie bedzie szarpana - zalezy jak zepsuta jest sonda. Czasem bedzie szarpana, czasem nie. Ostatnio kilka miesiecy jezdziłem Peugeotem z wogole odłączoną sondą lambda (taka sytuacje zastałem po poprzedniku) i samochod pracował całkiem płynnie i moc miał pełną. Palił tylko z litr wiecej na 100 km.

 

Wiele razy w samochodach z gazem spotkałem sie, ze wogole sonda lambda byla odłaczona i porobione były jakies cuda w elektronice zeby CHECK sie nie swiecił.

 

Szczególnie ze jesli samochod przekracza 5-krotnie normy emisji spalin, to wg procedury OBD  CHECK powinien sie zapalic.

 

Zaczał bym od porządnej elektronicznej diagnozy komputerowej sond i wszystkich podzespołów mających wpływ na spaliny i ogolnie na działanie silnika. Zrobic regulacje gazu. Na wymiane katalizatora czas jeszcze przyjdzie, ale to wcale nie on moze byc winowajcą. Zresztą tak jak to bywa w starych samochodach - może to byc suma zużytych i zle pracujacych różnych elementów.

 

Jest kluczowe pytanie:

Ile czasu masz ten samochod, ile km zrobiłes na gazie, czy Ty zakładałes gaz? Czy instalacja jest dobrze dobrana? Jak wychodziły poprzednie badania spalin?

 

Bo tu mamy wielką niewiadomą. Bo moze to auto nie ma katalizatora juz od kilku lat i sonde lambda ma odłączoną.

 

Cos ewidentnie mocno tu nie domaga i o ekologie najmniej bym sie martwił - bardziej o silnik i jego podzespoły. Tak zły wynik badania moze swiadczyc o wielu istotnych usterkach...

 

Witam, co do pytań to:

samochód mam od 2014 ( przebieg: 150 tys km) samochód kupiony z instalacją gazową, która została założona w 2010 roku.

Samochód systematycznie przechodzi przeglądy zarówno gazu(regulacja) wymiana filtrów itp. oraz przeglądy w serwisie specjalizującym się w Subaru- Porsche.

Samochód nie miał wcześniej żadnych problemów ze spalinami - sprawdzałem go przed kupieniem i później na przeglądach również - nie było żadnego problemu.

W serwisie subaru również samochód był po kupieniu sprawdzany i nikt nic nie wspomniał o odłączonej sondzie.

 

Kolego, jak miałeś dokonywany pomiar? W sensie jaka była temperatura silnika? 99% że auto wystygło i pomiar był wtedy - katalizator działa po osiągnięciu temp roboczej czyli krótszą albo dłuższą chwilę po osiągnięciu 90 stopni na blacie- powąchaj jak dają spaliny na zimnym i na gorącym silniku i zobaczysz różnicę.

No ale kazdy nawet mało profesjonalny diagnosta powinien o tym pamiętac i powiedziec klientowi, ze silnik ma byc rozgrzany.

 

Swego czasu w seicento z przebiegiem 280 tkm bez nawet ściągania głowicy miałem przekroczoną normę 2 krotnie  - silnik się już w nim kończył całkowicie (kilka tygodni później odszedł do krainy wiecznych złomowisk), stąd nie chce mi się wierzyć w 5 krotne przekroczenie normy- auto by już od dawna w ogóle nie jeździło !

 

Przy zabitym katalizatorze i zdrowym silniku, nieraz sie zdarza ze normy np weglowodorów sa przekroczone 3-4 krotnie.

 

Druga sprawa - robi sie oddzielne pomiary dla benzyny i gazu. Sprawdz czy na benzynie jest dobrze. Moze na benzynie jest dobrze i gaz szwankuje?

Ja mam takie wyniki z ostatniego badania spalin:

 

Wolne obroty:

Lambda 0,98

HC - 105

CO - 0,6

 

 

3 tys. obrotów:

Lambda 0,99

HC - 8

CO - 0,01

 

HC tez troszke za wysokie, zapewne katalizator nieco zużyty (180 tys km).

 

 

Jutro pojadę do gazownika to poproszę go diagnostykę spalin, zobaczymy co wyjdzie.

Poproszę go również o sprawdzenie działania sondy lambda

Co do tego 5 krotnego przekroczenia to może się okazać, że źle zrozumiałem diagnostę ale wątpię... jutro dam znać jak wyniki

Planuję w najbliższej przyszłości udać się do Sącza do Carfita bo słyszałem, że nie ma lepszego speca od Subaru w małopolsce.

Chyba, że znacie kogoś w Krakowie?

Właśnie wróciłem z serwisu gazu.....

wyniki spalania:

- na gazie,  wysokie obroty

CO = 0.01 % obj.

CO2 = 13.7 % obj

HC = 18

Lambda = 1.004

 

- na gazie, niskie obroty

CO = 0.00 % obj.

CO2 = 13.7 % obj

HC = 15

Lambda = 1.006

 

- benzyna, wysokie obroty

CO = 0.00 % obj.

CO2 = 15.1 % obj

HC = 11

Lambda = 1.006

 

- benzyna, niskie obroty

CO = 0.05 % obj.

CO2 = 15.2 % obj

HC = 16

Lambda = 0.998

 

więc ja już nie wiem o co chodzi...wyniki dobre, sonda lambda sprawdzona - OK działa

wygląda na to, że koleś ze stacji diagnostycznej naciągnął mnie na 160 zł   :(

co do smrodu spalin z nawiewów to gazownik sprawdził szczelność i nic nie znalazł.

Cieszy mnie jednak fakt, że katalizator jest i DZIAŁA jeszcze   :):)

Edited by soupie2
Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...