Jump to content
KonradD

Jaki silnik do Subaru

Recommended Posts

18 godzin temu, owiec napisał:

Czy jest konkretnie jakas przewaga jednego nad drugim? Czy w obydwoch i tak bedzie trzeba wyciagac caly silnik do regulacji co 50k?

Rocznie robimy pewnie z 5, wiec pewnie bardziej bedzie nas obchodzil odstep czasu w jakim trzeba to robic, niz przejechane kilometry.

 

W 2.0 SOHC (137KM) nie trzeba wyciagac bo jest na śrubki. Podobno są magiki co i w pozostałych też umieją bez wyciągania to zrobić. Przewagą 2.0 nad 2.5 jest teoretycznie dłuższy okres oczekiwania na UPG. Teoretycznie, bo u mnie jeden 2.0 wydmuchał UPG po 335k, a drugi przy 195 - ale tu mu trochę pomógł gazownik który nie dolał płynu chłodniczego po wymianie reduktora. Jedno gotowanie na trasie i dziękuję. Także nie ma reguły.

Odstęp czasu nie ma znaczenia, to nie płyn hamulcowy :) patrzysz tylko na kilometry. Więc jeśli wyregulujesz zaraz po zakupie to przy takich przebiegach masz 20 lat jeżdżenia ;) na gazie 10.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przy tak niskich przebiegach rocznych potrzebny Ci gaz?

 

Szukaj 2.5 wolnossaka lub najlepiej 2.5 z turbiną.

W swoim budżecie spokojnie kupisz coś godnego uwagi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zgoda. Kupowałem swojego 2.5 z myślą o zagazowaniu, ale okazało się, że nawet w mieście pali max. 10l/100, więc ostatecznie żyje sobie bez LPG. Pomijając nawet negatywny wpływ LPG na silnik, a licząc tylko koszty, instalacja + przeglądy zwrócą się pewnie po kilidziesięciu tysiącach kilometrów.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli chodzi o mnie, to uznaję siebie pokornie za początkującego "Subaroholika". Mam rok i powiem Tobie,że marząc o konkretnej bryczce miałem wiele wątpliwości ,które bez sensu sobie wkręcałem do bani. Najlepsza,to jest obiegowa opinia ludzi... "Subaru jest drogie w utrzymaniu" i tu się zaczął temat temat rzeka...  nie ma co bić piany rzewnymi historyjkami i powiem krótko. Subaru nie jest drogie w utrzymaniu(wg mnie) . Jadę na samych oryginałach co ewidentnie odpłaca się brakiem ściągania ze świata na lawecie.Jest jakość i nie ma co gadać.Ze względu na brak konkretnych mechaników sam sobie serwisuję samochód i powiem tak... Ten Silnik,który mam tj 2.5 SOHC to jest bajka do grzebania w garażu.  Ma swoje wady ,ale jaki silnik ich nie ma?  H6 ,wiadomo... dźwięk hmmm... :),ale w moim modelu nie wstawiali. Padło na 2,5 bez "turbo"  i  jak dla mnie jest ok. spalanie jest jak książka pisze 10l/100km i odpuściłem temat LPG,bo jak sam naprawiam,to grube koszta robocizny zostawiam na "przepał" i zachowuję oryginał. Traktuj mój wpis, jako ciekawostkę,ale polecam 2,5 SOHC za stosunek cena/jakość/przepał/osiągi. Aaaa i dodam,że napęd 4x4 to jest cacucho... Taaaaki komfort. Inni nawet na płatek śniegu, przy krawężniku nie chcą najechać, ja "sru", po zaspie... zaparkowane i dziękujemy :P

Edited by Qubu666-Baja
  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście... bez tego bym nie tknął roboty. Jednak głównym powodem nie była "kapucha" na naprawy u mechanika. Na to było spokojnie...  Powód zakasania rękawów był  nazwijmy delikatnie  "osobisty" . SOHC nie jest trudny . Miejsca pod maską od "ch" i ciut na ręce. "Obagnetowany" do kontroli płynów,jak choinka-full analog ;) Sterowników tyle ile konieczne. Raj... ;) ps jeżeli się mylę,to prostujcie oczywiście,ale jest raj... Jedyny argument to taki,że ktoś nie ma czasu i wtedy przyznaje,że nie da się samemu naprawiać. To ok. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...