Jump to content

Korozja w Foresterze


Recommended Posts

  • Replies 664
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Zakończyłem prace blacharsko lakiernicze Teraz wyglada tak : Pozdrawiam Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Zależy kto i jak robił.Ja robiłem dla siebie 2 tygodnie mi zajęła odbudowa na spokojnie, używałem czarnej blachy 1,5 mmTaką miałem na stanie. Zabezpieczone 4 warstwami farby marinistycznej dwu składn

Fiku mik korozja znikł

Posted Images

wiesz co to jest nadwozie samonośne ?

wiesz że przeciętnie w  takim nadwoziu jest 10 grubości blach plus przetłoczenia w jakimś celu ?

skoro przesztywniono konstrukcje w tym miejscu inne zostanie nadmiernie obciążenie 

tak wygląda przykładowe dane kielicha w zwykłym samochodzie (przednionapędowego). W subaru sprawa jest jeszcze bardziej skomplikowana bo przecież dochodzi siła napędowa.

Producent podaje że jedyna akceptowalna naprawa jest na miejscu fabrycznych spawów.

1691190497_Beztytuu.thumb.jpg.2dc3af365836dd6ada4977735c469a8f.jpg

Edited by Karenz
Link to post
Share on other sites

a to nie jest czasem robocze "podparcie" aby w trakcie naprawy zachować choć przybliżoną geometrię kielicha ? takie "domowe" sposoby  "profesjonalnej" naprawy ? Szczerze mówiąc boję się, że niektórzy nie robią nawet tego ...

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, ŁukaszFZS napisał:

Jak jest z korozją w foresterze III ? planuję kupić takiego z 2011roku . 

Odpryski na lakierze szybko korodują, maska ,dach. Lakier bardzo cieniutki.U mnie podłoga pod dywanem u kierowcy zardzewiała nie wiedzieć czemu. Dobrze ,że w porę to zlokalizowałem i zabezpieczyłem. Ogólnie tragedii nie ma.

Link to post
Share on other sites

Geometrie zrobię, ale przy okazji liftu, tutaj nie widzę powodu by to robić. 

 

Wiadomo, że po takiej naprawie przy uderzeniu to wszystko się nieco inaczej zachowa, ale nie mam zamiaru się tym przejmować. W tym wypadku wolę mieć przesztywnione niż dziurawe :D 

 

Podsumowując: nie mam zamiaru już się tym przejmować. Kolejne, niewielkie ogniska korozji będę spawał już sam albo oddam do najtańszego blacharza w okolicy, bo skoro jakość jest i tak niska to przynajmniej wolę nie przepłacać.

 

Link to post
Share on other sites

Po części rozumiem decyzję aby to już zostawić tak jak jest, może szkoda czasu na nerwy i reklamacje w tym warsztacie. Tylko za chwile po takiej naprawie i rozgrzebaniu tej okolicy będziesz miał całkiem skorodowaną górną część mocowania amortyzatora. A tutaj to już się nie poratujesz najtańszym blacharzem gdyż nie będzie do czego wspawać jakiejkolwiek łaty ani zapewnić stabilnego oparcie amortyzatora.

Link to post
Share on other sites

Problem w tym ze ciężko znaleść takie aby nie były mocno skorodowane. Też tak myślałem ze swoim ale jednak postanowiłem ratować mojego. Ale udało mi się dorwać lepsze kielichy niż moje razem z błotnikami wiec wjada całe błotniki razem z naprawionymi kielichami

 

 

 

Tak to wszystko wyglada jak się błotniki wytnie 4a11fcf8fefb87e743908754cdaba468.jpg&key=9d77f57b035ced3a50c7f30372dc4d7508d777e6bbd86a54abb715b7a462717a1d83f1d5cf03ac2569baaf892a3d4ad1.jpg&key=195e5245fe5b400b89eeda0b19af4e27e86047a7d3a0f5a338f657522bac70c4

To ze robicie kielichy to jest najmniejszy problem. Duży problem jest od strony błotnika przy amortyzatorze tam jest zawsze dziura i wszystko leci do środka :/ 78b2abd604e35253e0e6cbf763dec376.jpg&key=a4c69534bc3e722af769dec3e83efe206ff6c543263f39151906f769a4ac3fd3

Ciąg dalszy nastąpi

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
W dniu 25.01.2019 o 22:17, Rafaelo napisał:

Problem w tym ze ciężko znaleść takie aby nie były mocno skorodowane. Też tak myślałem ze swoim ale jednak postanowiłem ratować mojego. Ale udało mi się dorwać lepsze kielichy niż moje razem z błotnikami wiec wjada całe błotniki razem z naprawionymi kielichami emoji4.png

 

 

 

Tak to wszystko wyglada jak się błotniki wytnie 4a11fcf8fefb87e743908754cdaba468.jpg&key=9d77f57b035ced3a50c7f30372dc4d7508d777e6bbd86a54abb715b7a462717a1d83f1d5cf03ac2569baaf892a3d4ad1.jpg&key=195e5245fe5b400b89eeda0b19af4e27e86047a7d3a0f5a338f657522bac70c4

To ze robicie kielichy to jest najmniejszy problem. Duży problem jest od strony błotnika przy amortyzatorze tam jest zawsze dziura i wszystko leci do środka :/ 78b2abd604e35253e0e6cbf763dec376.jpg&key=a4c69534bc3e722af769dec3e83efe206ff6c543263f39151906f769a4ac3fd3

Ciąg dalszy nastąpi emoji6.png

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

 

Przemasakra . Obawiam się ze czeka to każdego posiadacza Forestera i żeby zamknąć temat na kolejnych pare lat trzeba niestety ciąć blatnik i dostać się do nadkola. Zastanawiam się czy jakaś firma pokusiła by się o zrobienie zestawu naprawczego, reperaturek z odbudowanym kielichem . @Rafaelo robisz sam czy zleciłeś komuś?? 

Link to post
Share on other sites
Przemasakra . Obawiam się ze czeka to każdego posiadacza Forestera i żeby zamknąć temat na kolejnych pare lat trzeba niestety ciąć blatnik i dostać się do nadkola. Zastanawiam się czy jakaś firma pokusiła by się o zrobienie zestawu naprawczego, reperaturek z odbudowanym kielichem . [mention=19767]Rafaelo[/mention] robisz sam czy zleciłeś komuś?? 

Sam robię z mała pomocą kolegi który jest blacharzem i pomoże przy spawaniu.




Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Postawiłem wczoraj Prosiaka do blacharza - żeby zrobić rant tylnego lewego błotnika. Przy okazji poprosiłem o obejrzenie co dzieje z kielichami. Nie mam odwagi sam tam zajrzeć. Zdjąłem tylko zaślepkę i zajrzałem co widać z wierzchu - niby zdrowe. Ciekawe co siedzi głębiej?

Link to post
Share on other sites
27 minut temu, Zodiak napisał:

Przy okazji poprosiłem o obejrzenie co dzieje z kielichami. Nie mam odwagi sam tam zajrzeć. Zdjąłem tylko zaślepkę i zajrzałem co widać z wierzchu - niby zdrowe. Ciekawe co siedzi głębiej?

Ja jednak zajżałem. Blacharz już umówiony na oględziny. Rok temu jak zakładałem podkładki pod amory to też od góry było cacy, w sumie teraz też jest.  Na ostatnim zdjęciu widać że już było kiedyś coś łatane.

IMG_20190127_140745.jpg

IMG_20190127_140750.jpg

IMG_20190127_140734.jpg

IMG_20190127_140740.jpg

IMG_20190127_140817.jpg

IMG_20190127_140803.jpg

IMG_20190127_140905.jpg

Link to post
Share on other sites

No proszę zielony i jednak mocno nie jest zainfekowany. Polecam zajrzeć do wnęki amortyzatora ścianka od strony błotnika.  Założyłem temat w odpowiednim miejscu gdzie będzie relacja z dalszych prac przy Foresterze. :D

Edited by Rafaelo
Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, owad napisał:

No, ale to jest 98 rok tak? To i tak super stan jak na 20 lat

Tak, to fakt... Mogłoby być znacznie gorzej biorąc pod uwagę zamieszczane tu zdjęcia o wiele młodszych forków. 

 

We wnęce nie ma chyba tragedii, lecz to tylko z pobieżnego zaświecenie latarką i obmacania mogę stwierdzić.

Edited by Bobek666
Link to post
Share on other sites

jako posiadacz 10 letniego Forka przeraża mnie ten wątek :mellow:

wyjścia są dwa, albo pozbyć się auta w odpowiednim czasie, albo zrobić za jakiś czas dla siebie (pytanie czy gra warta świeczki) albo jeździć dopóki będzie w stanie.

 

Link to post
Share on other sites
W dniu 27.01.2019 o 18:35, Rafaelo napisał:

No proszę zielony i jednak mocno nie jest zainfekowany. Polecam zajrzeć do wnęki amortyzatora ścianka od strony błotnika.  Założyłem temat w odpowiednim miejscu gdzie będzie relacja z dalszych prac przy Foresterze. :D

link poproszę ;-)

Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.


×
×
  • Create New...