Jump to content
madmax3

ile wam pali ?

Recommended Posts

Sikor, mógłbyś rozwinąć swoją wypowiedź? Z góry dzięki :)

Też słyszałem, że nie jest wskazana dłuższa jazda Forkiem np. 170-180 km/h licznikowe, jaka jest bezpieczna granica i jaki jest powód tego zastrzeżenia?

Share this post


Link to post
Share on other sites

a co do spalania to nie wiem czy nawet w trasie potrafię 11/100 2,5xt osiągnąć :|

 

Robiłem już lepsze wyniki tj około 9,5l/100 w trasie. Wydaje mi się, że w forku z turbo bardzo dużo zależy od techniki i prędkości, tak, że mozna zrobić w miarę niskie spalanie (poniżej 10l w trasie potrafie zrobić bez większych problemów i to przy normalnej moim zdaniem, ale płynnej jeździe), ale też całkiem łatwo zrobic spalanie w okolicach 17 w mieście (przy odrobinie chęci kierownika) lub 14 po autostradzie (zawsze jestem zafascynowany tym, jak wskazówka poziomu paliwa potrafi spadać w oczach przy odpowiedniej, stałej prędkości - forek jednak kwadratowy jest i spore opory ma). Na moje średnie spalanie wpływa też fakt, że często jeżdżę z małym kibicem za fotelem kierowcy. Kibic ma skończone dwa lata i potrafi już mówić "Tatusiu nie jedź szybko" więc... Jak dotąd nie zszedłem jeszcze poniżej 9l/100 w trasie ale jak mi sie uda, to sie podzielę wrażeniami.

Pozdrawiam...

 

edit: interpunkcja

Share this post


Link to post
Share on other sites

subbeginner, no ja to sam jeżdżę lub z kolegą od ścigaczy, więc on nie ma problemu żeby jechać w granicach 160-200 w zależności jak trasa pozwala, to spalanie potem jest :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sikor, mógłbyś rozwinąć swoją wypowiedź? Z góry dzięki :)

Też słyszałem, że nie jest wskazana dłuższa jazda Forkiem np. 170-180 km/h licznikowe, jaka jest bezpieczna granica i jaki jest powód tego zastrzeżenia?

Po prostu silniczki lubią się przegrzać :|

Taką jazdę można porównać do upalania, jeden nie będzie miał problemów, a drugi może mieć pecha... :(

Lepiej nie ryzykować :wink:

 

Kilka osób już tego doświadczyło, wystarczy poszukać...

.. o tu dość obszerny wątek, pierwszy z brzegu, objawy i skutki już w pierwszym poście, a przyczyny na ostatniej stronie :P:mrgreen:

 

:arrow: viewtopic.php?f=22&t=140519

Share this post


Link to post
Share on other sites

a chłodnica oleju tego jakoś nie rozwiązuje :P

sorry za OT

Share this post


Link to post
Share on other sites
...Też słyszałem, że nie jest wskazana dłuższa jazda Forkiem np. 170-180 km/h licznikowe, jaka jest bezpieczna granica i jaki jest powód tego zastrzeżenia?

Po prostu silniczki lubią się przegrzać :|

Taką jazdę można porównać do upalania, jeden nie będzie miał problemów, a drugi może mieć pecha... :(

Lepiej nie ryzykować :wink:

...

 

Nie wiem, czy to szkodzi silnikowi - nie jestem mechanikiem, ale po każdej dłuższej jeździe z predkościami powyżej 150 obserwowałem spore/znacznie większe niż zwykle zużycie oleju. Dlatego też przed każdą taką trasą, jak również po, sprawdzam olej i zawsze na końcu muszę dolać. Problemem mogą zatem być baaardzo długie trasy, w trakcie których nie możemy/nie chcemy sie zatrzymać na czas, który pozwoli na kontrolę stanu oleju.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobrze wiedzieć, rozumiem, że sprawa dotyczy zarówno modeli z turbo jak i wolnossących?

Jak wybudują w Polsce autostrady to chyba się będzie trzeba przesiąść na mocne diesle... :roll:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dlatego też przed każdą taką trasą, jak również po, sprawdzam olej

To podstawa 8)

 

Problemem mogą zatem być baaardzo długie trasy, w trakcie których nie możemy/nie chcemy sie zatrzymać na czas, który pozwoli na kontrolę stanu oleju.

Na tankowanie i tak musimy się zatrzymać :arrow: przy takiej jeździe lepiej sprawdzać za każdym razem, tym bardziej jeśli wiemy że w takich warunkach lubi wziąć...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Problemem mogą zatem być baaardzo długie trasy, w trakcie których nie możemy/nie chcemy sie zatrzymać na czas, który pozwoli na kontrolę stanu oleju.

Na tankowanie i tak musimy się zatrzymać :arrow: przy takiej jeździe lepiej sprawdzać za każdym razem, tym bardziej jeśli wiemy że w takich warunkach lubi wziąć...

 

Tak, ale czy sprawdzenie poziomu podczas tankowania jest miarodajne? Właśnie chodzi mi o ten czas, którego silnik potrzebuje na "odsapnięcie" i "ustabilizowanie" (pisałem już że nie jestem mechanikiem 8) ) stanu oleju. Nie wiem ile minimalnie na to czasu trzeba, ale ja zawsze sprawdzam na zimno (tak mnie nauczono, mimo iż instrukcja radzi sprawdzać podczas tankowania).

 

 

Pozdrawiam...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czas podawany w instrukcji to 5 min. po zgaszeniu silnika. Akurat tyle zajmie Ci zalanie paliwa i uregulowanie należności :wink:

Stan na ciepłym może sięgać do szczerbinki powyżej poziomu max.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czas podawany w instrukcji to 5 min. po zgaszeniu silnika. Akurat tyle zajmie Ci zalanie paliwa i uregulowanie należności :wink:

Stan na ciepłym może sięgać do szczerbinki powyżej poziomu max.

 

 

to znaczy, że nie doczytałem... sprawdzę w domku :wink:

 

Pozdrawiam...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co ciekawe w Dieslu nie należy sprawdzać później niż po 5-ciu minutach, bo jak piszą może to prowadzić do zakłamania rzeczywistego poziomu :idea:

Share this post


Link to post
Share on other sites

To już inny wątek sie robi ale...

 

Przeszczepione z innego wątku:

 

A tak poważnie, to przecież autko chyba powinno troszkę odstać na równym i powinno być już chyba zimne, aby pomiar był obiektywny, prawda?

Zacytowałem instrukcje :mrgreen: , oczywiscie , ze najlepiej rano ale jak ktos tego nie umie/nie chce sie brudzić/nie ma oleju to stacja benz. jest rozwiazaniem ( US )

 

Pozdrawiam...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak się ciśnie po trasie ;) to każdy samochód wciąga olej. . . a wydaję mi się, że to nieduży problem przy tankowaniu sprawdzić poziom na bagnecie. A dyskusja o tym czy ma być to po 2 czy 5 minutach to bezsens bo z doświadczenia wiem, że jak nawet przeleję się max, nawet o kilka mm to nic złego się z silnikiem nie stanie.(nie piszę o jakiś ekstremalnych sytuacjach typu przelane o litr ponad stan).

Share this post


Link to post
Share on other sites

to teraz ile komu pali oleju po trasie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie na poprzednim oleju (Valvo 10W60), który uciekał mi też trochę w mieście, zniknął mi prawie litr na 4000km samej trasy.

Teraz na nowym oleju (X-cess) na pewno będzie mniej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
kruciutkie wakacje

króciutkie 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Legacy III - wolny ssak 2.0 125 km. Pomimo szczerych chęci nie udało mi się zejść poniżej 12L - przerobiłem na junkersa :cry:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rafal1984, też tak myślałem, ale uszczelniacze były innego zdania… Jednorazowe przelanie o setkę – ok, ale jeśli ciągle będzie za dużo, to uszczelniacze zaczną przedwcześnie popuszczać, zwłaszcza przy długiej, szybkiej jeździe… Po to jest zakres z minimum i maximum, żeby go nie przekraczać, szczególnie, że dysponując patentem subaru ze "szczerba" nad maxem, która oznacza max dla gorącego silnika, wcale nie jest to trudne…

Hej!

Share this post


Link to post
Share on other sites
kruciutkie wakacje

króciutkie 8)

a czepiasz sie :mrgreen:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie wróciłem z Włoch swoim 2.5XT. Z boxem, 4 osoby. Do Włoch przy prędkości 140km/h spalił 13L. Z powrotem jako, że zaczął mi huczeć tylny dyfer prędkość na poziomie 120km/h i w ciągu trasy 1100km spalanie było w okolicach 10,5 choc raz (i już raczej NIGDY się nie powtórzy raczej) wybiła liczba 9,9L/100km.

 

Średnia z 2010r wyszła 12,8.

Share this post


Link to post
Share on other sites

karwa zatankowałem dla śmiechu 50zł, przejechałem 40km i wskazówka pokazuje tyle co przed tankowaniem, jakaś TURBO DZIURA czy co

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

a nie to pewnie te dwa trupy w bagażniku :mrgreen: ej moje Subaru chleje więcej ode mnie :twisted: to jest napewno 2.0 N/A w tym GLu? może Islandczycy wkładali coś mocniejszego :]

Share this post


Link to post
Share on other sites
karwa zatankowałem dla śmiechu 50zł, przejechałem 40km i wskazówka pokazuje tyle co przed tankowaniem, jakaś TURBO DZIURA czy co

50zł to 10 litrów czyli tyle co górny zakres rezerwy...

Za 50 to ja nawet nie podjeżdżam pod dystrybutor... :twisted: :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites
karwa zatankowałem dla śmiechu 50zł, przejechałem 40km i wskazówka pokazuje tyle co przed tankowaniem, jakaś TURBO DZIURA czy co

50zł to 10 litrów czyli tyle co górny zakres rezerwy...

Za 50 to ja nawet nie podjeżdżam pod dystrybutor... :twisted: :wink:

Ja za 50 robię 100 kilometrów. Tzn. mogę zrobić jak nie ma śniegu :wink: bo gdy jest śnieg to parę boków się zrobi i bak wysycha :twisted: (2.0 115km)

Share this post


Link to post
Share on other sites
karwa zatankowałem dla śmiechu 50zł, przejechałem 40km i wskazówka pokazuje tyle co przed tankowaniem, jakaś TURBO DZIURA czy co

50zł to 10 litrów czyli tyle co górny zakres rezerwy...

Za 50 to ja nawet nie podjeżdżam pod dystrybutor... :twisted: :wink:

Ja za 50 robię 100 kilometrów. Tzn. mogę zrobić jak nie ma śniegu :wink: bo gdy jest śnieg to parę boków się zrobi i bak wysycha :twisted: (2.0 115km)

Ja za 55zł... :P :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...